Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Spojrzenie …

26 lipca 2009 · 19:01

Dzisiaj spędziłem dzień na eksperymentowaniu z pluginem SilverEfex od Nik Software dla Photoshopa … Podziękowania dla cierpliwej modelki! ;-)

sIMG_2151se_ph_co

Zdjęcia były wywoływane w Lightroom z podstawowymi korektami, typu balans bieli i tym podobne, a następnie otwierane ze zmianami w PS CS4 z pomocą najnowszego ACR. Potem już pozostała zabawa z pluginami i żmudne mazanie na tablecie, aby podkolorować wybrane elementy.

sIMG_2137se_ir_co

Tak jak pisałem – były to eksperymenty i na koniec dnia tylko jedno z powyższych zdjęć mi się podoba. Ciekawy jednak jestem zdania innych tak więc proszę o komentarze .

Pragnienie drogi sądowej …

24 lipca 2009 · 01:25

Kilka dni temu pisałem o brzydkim zachowaniu Palma jeśli chodzi o wykorzystywanie luki w iTunes – w skrócie to Pre podszywał się pod iPoda i umożliwiał sychronizację muzyki bezpośrednio z programu Apple. Firma z Cupertino wydała wersję 8.2.1 swojej muzycznej bazy danych i problem został rozwiązany … do dzisiaj.

Palm Pre webOS 1.1.0 iTunes

Palm udostępnił nową wersję firmware swojego webOS o numerze 1.1.0 i ponownie podszywa się jako iPod … widać krytyka mediów niczego ich nie nauczyła i dalej kradną własność intelektualną Apple. Może tym razem Pre Admin przyzna, że jednak ktoś tutaj podkłada świnię?

Cóż – nie wierzę, żeby ta sprawa nie zakończyła się ponowną blokadą – spodziewajmy się lada moment iTunes 8.2.2. Ponadto mocno zdziwię się jeśli nie trafi oskarżenie do sądu …

Dobranoc!

S jak Szpan?

23 lipca 2009 · 15:02

Na WWDC 2009 Apple zaprezentowało nowego iPhone – to już trzecia generacja tego innowacyjnego telefonu, a zarazem najmniej ewolucyjna – przynajmniej jeśli popatrzymy na elektronikę w środku. Tymczasem biuro prasowe Ery poinformowało, że z dniem 31. lipca 2009 rozpoczną jego sprzedaż. Do telefonu dodano magnetometr, zwiększono jego pojemność o 8 i 16GB oraz usprawniono matrycę aparatu i baterię. Z której strony by nie spojrzeć na to, zmiany są delikatne i stąd też zapewne dodano tylko literkę „S” do nazwy, wg. Apple oznaczającej Speed. Pytaniem pozostaje czy warto do niego upgrade robić czy też pozostać kolejny rok ze starszym modelem czekając na większą rewolucję?

iPhone 3GS - kompassBartosz na Fotogenii wyraźnie daje sprzeciw wymianie na nowy model … no właśnie … wszystko zależy od punktu widzenia. W moim przypadku zmiana na model 3G była niepotrzebna, 2G z powodzeniem służy mi do dzisiaj i pewnie jeśli go nie rozwalę jeszcze kilka lat wytrzyma … ale bateria już nie jest pierwszej świeżości, tylna ścianka na wżery w aluminium od potu i jest porysowana oraz co ważniejsze – nie mam możliwości tetheringu (użycia jako modemu z komputerem) bez gimnastykowania się z jailbreakami i tym podobnymi bzdurami na które po prostu nie mam ani czasu ani ochoty. Nota bene nawet gdyby mi się już udało go podłączyć to prędkość po Edge byłaby zapewne tak zabójcza, że czym prędzej zrezygnowałbym z łączenia się w ten sposób.

Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy naprawdę potrzebuje 3GSa, ale mimo wszystko postaram się pomóc:

Upgrade z iPhone 2G – za i przeciw

Za:

  • lepszy aparat 3.2Mpix oraz możliwość kręcenia video
  • wydajniesza bateria
  • szybsza transmisja danych (dla tych co potrzebują – do codziennych rzeczy, nawet przeglądania WWW Edge wystarcza)
  • potencjalnie większa pojemność (jeśli ktoś ma taką potrzebę)
  • szybszy procesor – szczególnie polecane dla tych lubiących pograć
  • GPS oraz nawigacja samochodowa
  • lepszy mikrofon oraz głośniki
  • możliwość tetheringu
  • kompass

Przeciw:

  • plastikowa tylna obudowa oraz przyciski
  • wysoka cena (lub 2-3 letni kontrakt)
  • potrzeba dokupienia nowego Docka (kolejne koszty)
  • częstsze zrywanie rozmów poprzez 3G (na przykładzie Plusa) niż na 2G

Upgrade z iPhone 3G – za i przeciw

Za:

  • lepszy aparat 3.2Mpix oraz możliwość kręcenia video
  • wydajniesza bateria
  • szybsza transmisja danych (upload niestety dalej 384Kb/s, natomiast potencjalnie download do 7.2Mb/s)
  • potencjalnie większa pojemność (jeśli ktoś ma taką potrzebę)
  • szybszy procesor – szczególnie polecane dla tych lubiących pograć
  • kompass

Przeciw:

  • wysoka cena (lub 2-3 letni kontrakt)
  • częstsze zrywanie rozmów poprzez 3G (na przykładzie Plusa) niż na 2G
  • niewiele plusów w stosunku do ceny jaką się za niego płaci

Jak widać w obu przypadkach, upgrade jest tak po prawdzie opłacalny tylko jeśli potrzebujemy nowej funkcjonalności czy też nasz telefon jest mocno wysłużony, bo w innym przypadku jest to gadżeciarstwo i szpan – ale kto z nas nie lubi nowej zabawki? :-)

Dodam na koniec, że w moim przypadku jak tylko znajdę odpowiednią ofertę to zapewne zrobię upgrade na pewno …

PS. Jeśli macie swoje własne interesujące kryteria to zostawiajcie wiadomość w komentarzach.

Umarł iPod! Niech żyje iPod!

22 lipca 2009 · 14:28

iPody sprzedają się coraz gorzej – od jakiegoś czasu maleje zapotrzebowanie na produkt, który zrewolucjonizował rynek przenośnych odtwarzaczy mp3. Niewątpliwie swój udział w tym sukcesie miał iTunes, który jest genialną bazą danych dla naszej muzyki. Pytaniem pozostaje dlaczego oraz do jakich urządzeń sięgają klienci pierwszych modeli.

Sam wyposażyłem się w mojego pierwszego iPoda Video w 2006 roku, gdyż właśnie dla tego modelu przewidziano złącze oraz uchwyt w schowku w moim samochodzie. Zakończył się w końcu proces wypalania płyt z moją ulubioną muzyką, mieszczących zaledwie po kilkanaście utworów, a nastał okres wolności w słuchaniu na co tylko mam ochotę. Niestety rok później pojawił się w mojej kolekcji iPhone, który na codzień skutecznie zniwelował potrzebę noszenia ciężkiego i niewygodnego iPoda z delikatnym dyskiem twardy w środku. Ten pierwszy został delegowany do obsługi tylko kina domowego oraz samochodu na dłuższych trasach (złodziej też człowiek, z czegoś musi żyć – ponoć, bo zabiłbym jak …). Tymczasem ani jedno, ani drugie urządzenie nie nadawało się zupełnie na siłownię – zbyt duże i nieporęczne, a uchwyty na rękę jakoś nigdy mi nie pasowały, więc zaopatrzyłem się w iPoda nano (red). Jest wygodny w noszeniu oraz po pewnych przymiarkach pasuje idealnie również do kina domowego oraz samochodu. Czyżby ideał? Niezupełnie … a wina leży troszkę po mojej stronie. Jestem jednak zbyt leniwy, żeby za każdym razem wkładać i wyciągać go z samochodu. Ba! Często gęsto nawet nie chce mi się go do komputera podłączyć, żeby zsynchronizować nowe piosenki. Tymczasem moim podstawowym playerem pozostaje iPhone – zawsze go mam ze sobą, a słuchawki zazwyczaj leżą jak nie w którejś kieszeni to znajdę je w plecaku.

apple-ipod-nano-red

Z jednej strony narzekamy (ja też!) na ciągłą miniaturyzację i integrację wielu funkcji w jedno narzędzie, ale pewne urządzenia są po prostu zbyt kłopotliwe, aby je codziennie nosić osobno. Mam tu na myśli właśnie iPody, urządzenia do nawigacji i telefony. iPhone jest najlepszym przykładem jak można wszystko mieć przy sobie w małym i atrakcyjnym opakowaniu bez utraty funkcjonalności. Dla tych z którzy nie mają kontroli nad swoimi służbowymi telefonami idealnym partnerem będzie iPod Touch – szczególnie jeśli wierzyć nowym internetowym plotkom o umożliwieniu kręcenia filmów oraz rozmów poprzez Skype. Jak tylko TomTom czy inny wyposaży swoją nawigację w możliwość rozmowy podczas jazdy, integrację z samochodowymi zestawami bluetooth oraz systemami audio bez konieczności podłączania żadnych kabelków (poza ew. ładowarką) to będę bardzo usatysfakcjonowanym klientem.

Czy podobnie myślą inni użytkownicy iPodów? Czy czeka nas jeszcze przełom w tej dziedzinie z rąk Apple?

Czekam z zapartym tchem … mam tylko nadzieję, że pomimo pogorszania się mojego słuchu z wiekiem nie doświadczę degradacji muzyki, której słucham …

Moje Jabłuszko 07-08.2009

22 lipca 2009 · 12:49

Przed paroma minutami dostałem linka do pobrania najnowszego numeru Mojego Jabłuszko. Tematami z okładki są:

  • zdalna obsługa
  • AirPort od podszewki
  • Epson SX600FW
  • iBox
  • Dom bez kabli

Zapowiada się na ciekawą lekturę, szczególnie dla tych którzy są okablowani jak za starych dobrych czasów. Miłego czytania!

Pragnienie nie ma szans!

21 lipca 2009 · 02:22

Blackberry

Research in Motion (RIM) – producent Blackberry – zapowiedział, że ich Deskotop Manager będzie w końcu dostępny dla OS X. Użytkownicy telefonów utożsamiających się z Prezydentem USA będą teraz mogli bez pomocy aplikacji firm trzecich sychronizować kalendarze, kontakty, notatki i zadania.

Blackberry

W odróżnieniu od Palma, RIM zainwestowało w możliwość dobrania się do zawartości naszych bibliotek iTunes, dostęp do których jest całkowicie bezpłatny, zamiast poprostu podszywać się pod iPoda – czynność co najmniej nieetyczna. Niewątpliwie Palm liczył na przyciągnięcie klientów Apple oraz na zapewnienie sobie czasu na napisanie własnego interfejsu synchronizującego, jednak uważam takie postępowanie jako karygodne. Wiele osób zapewne zdecydowało się na wyciągnięcie karty kredytowej w celu zakupienia nowego gadżetu, a na koniec dnia zostali po prostu oszukani – przez Palma, a nie Apple który jedynie broni interesów swoich oraz inwestorów. To między innymi dzięki iTunes wiele osób zdecydowało się na zakup własnego iPoda i firma z Cupertino nie ma zamiaru oddawać za darmo kawałka swojego tortu.

Blackberry

Przypomina mi się historia, która wydarzyła się kilka lat temu w USA – złodziej wpadł do kuchni przez szklane okno w dachu i delikatnie ujmując – nadział się na nóż pozostawiony niedbale na stole kuchennym. Sprawa miała swój koniec w sądzie, który to zdecydował się przyznać pokrzywdzonemu niemałą kwotę pieniężną jako, że doznał uszczerbku na zdrowiu podczas pracy. Palm zachowuje się podobnie – nie dość że korzysta z cudzego dorobku to jeszcze głośno awanturuje się i wyraża swoją dezaprobatę zamiast wziąć się do pracy i stworzyć coś od siebie. Wielbiciele Palma niestety wolą kontratakować kierując swoje ciosy w iPhone, zamiast po prostu przyznać że ich ukochana firma postąpiła niewłaściwie. Autor sugeruje, że Apple robi swoich klientów w bambuko w Polsce nie panując nad zaopatrzeniem własnego produktu. Może być to prawda, jednak równocześnie może być całkowitą bujdą – ZTCW Polska dalej nie respektuje unijnych homologacji komunikacyjnych i komórki muszą przejść nasze własne, cięższe próby. Nie wiemy czy utknęła w Urzędzie Telekomunikacji czy po prostu Apple nie nadąża z produkcją – jednak zgodnie z terminarzem telefon został w Polsce zapowiedziany na lipiec 2009, więc skoro mają jeszcze 10 dni do ostatecznej możliwej premiery to nie za bardzo rozumiem po co autor na siłę szuka dziury w całym.

Skorzystam z okazji i odniosę się również do zarzutów pod adresem AppleTV – otóż pozwala on oglądać filmy w HD, natomiast jedynie kupować można poprzez Gift Cards w iTS USA. Pomimo tych nieścisłości zgadzam się – nie mam zamiaru kupować produktu, gdzie muszę kombinować jak wyposażyć się w moje ulubione seriale za pomocą siakiś kart, tym bardziej że takie zakupy i tak nie są legalne zgodnie z naszym prawem.

Nie uważam jednak, że Apple jest świnią pokroju Palm; porównywanie firmy niewprowadzającej usług z powodu dziwnych procedur (procederów?) i praw do złodzieja cudzej technologii i praw własności intelektualnej to nieporozumienie. Zresztą świetnym przykładem będzie komentarz Pre Admina pod własnym tekstem:

Bardzo się cieszę, ale proszę o jedno. Proszę nie kopiuj moich tekstów, ani bierz zdjęć z mojego bloga bez zgody bo to tak trochę dziwnie wygląda. A społeczność na razie mała, ale wiadomo – wszystko z czasem.

Idealny przykład powyższego problemu … Pragnienie nie ma szans!

Poradnik: Jakim jesteś Makiem? (7/2009)

20 lipca 2009 · 20:34

mac_poradnik_large_transparent

Przeglądając forum zerknąłem na ciekawy temat, w którym autor dopytywał się jaki papier toaletowy powinień kupić. Jak wiadomo wybór mamy spory, szczególnie w dużych marketach – tradycyjnie białe, dodowo różowe, a ponoć jak się dobrze poszuka to i czarny się znajdzie* …

W każdym razie nie rozmawiajmy o wyposażeniu toalety, ale raczej o powodzie tego posta na forum – ludzie po prostu nie wiedzą jakiego Maca kupić.

Oto jakie obecnie mamy dostępny na rynku Jabłuszka stacjonarne:
  • Mac mini
  • iMac
  • Mac Pro

oraz przenośne:
  • MacBook
  • MacBook Air
  • MacBook Pro

Sam jakiś czas temu zastanawiałem się nad swoimi potrzebami, więc postaram się króciutko omówić zastosowania powyszej listy w codziennym życiu lub pracy.

Zanim zacznę, to jako że Maci dzielą się na bardziej i mniej przenośne, to należy najpierw zastanowić się jak i gdzie będziemy korzystać z naszego komputera. Jeśli często będziemy podróżować to musimy określić czy komputer będzie noszony, czy to są przeloty samolotem, a może pociąg czy też samochód? Czy laptop ma być lekki lub nie robi to różnicy. A może przenosiny komputera odbywają się tylko raz na kilka miesięcy? Jak odpowiecie sobie na powyższe pytania to pół drogi za nami.

Przypominam też, że kilka dni temu Apple przedstawił nową serię MacBooków oraz MBP – zasady gry uległy zmianie.

Mac mini:

Mac mini z OS X Snow Leopard Server

Mac mini z OS X Snow Leopard Server

Jak sama nazwa wskazuje, jest to minimalistyczne rozwiązanie. Idealne dla tych, którzy posiadają już monitor i nie koniecznie zainteresowani są inwestowaniem w kolejny. Ze względu na specyfikę klawiatur Apple polecam wymianę PC-tower na Makową – będzie łatwiej oswoić się z przyciskami ⌘ i ⌥.

Jest to najsłabszy obecnie Mac dostępny na rynku, chociaż przy ostatniej odsłonie w marcu 2009 został znacząco ulepszony oraz ponownie poprawiony w październiku 2009 łącznie z wprowadzeniem modelu z OS X Server z dodatkowym HDD zamiast napędu DVD.

Historia Maka mini:
  • PPC 1.25/1.42/1.5 GHz, 1GB RAM max, ATI Radeon 9200 32MB, 1920×1200 po DVI, 40/80GB HDD (1/2005-2/2006)
  • Intel CoreSolo/CoreDuo 1.5/1.66 GHz, 2GB RAM max, Intel GMA950, 1920×1200 po DVI, 60/80GB HDD (2/2006 – 9/2006)
  • Intel CoreDuo 1.66/1.83 GHz, 2GB RAM max, Intel GMA950, 1920×1200 po DVI, 60/80GB HDD (9/2006 – 8/2007)
  • Intel Core2Duo 1.83/2.0 GHz, 2GB RAM max, Intel GMA950, 1920×1200 po DVI, 80/120GB HDD (8/2007 – 3/2008)
  • Intel Core2Duo 2.0/2.26GHz, 4GB RAM max, nVidia 9400M, 192x0x1200 po DVI/2560×1600 po Dual-link DVI za pomocą przejściówki Mini DisplayPort -> Dual-link DVI (możliwość podłączenia dwóch LCD), 120/320GB HDD (3/2008 – 10/2009)
  • Intel Core2Duo 2.26/2.53GHz, 4GB RAM max, nVidia 9400M, 192x0x1200 po DVI/2560×1600 po Dual-link DVI za pomocą przejściówki Mini DisplayPort -> Dual-link DVI (możliwość podłączenia dwóch LCD), 160/320GB HDD (10/2009 – …)
  • Intel Core2Duo 2.53GHz, 4GB RAM max, nVidia 9400M, 192x0x1200 po DVI/2560×1600 po Dual-link DVI za pomocą przejściówki Mini DisplayPort -> Dual-link DVI (możliwość podłączenia dwóch LCD), 2x 500GB HDD (łącznie 1TB), brak SuperDrive (Mac mini server)(10/2009 – …)

Możliwości tych pierwszych w dzisiejszych czasach prawdopodobnie nie są przesadnie wysokie, chociaż są używane jako serwery plików/WWW, itp. Miniak na pewno wystarczy do domowo-biurowych zastosowań bez intensywnej obróbki grafiki/video. Dla tych ostatnich zastosowań prawdopodobnie należy uzbroić się w większą cierpliwość. Jeśli nie korzystacie z FinalCut Studio czy nie obrabiacie 30 megapixelowych zdjęć w dużej ilości to raczej nie przejmowałbym się tym.

Zaletą najnowszej wersji jest znacznie lepsza karta graficzna nVidii – w bełkocie marketingowym zapewniają 5x większą wydajność niż Intel GMA950. Myślę, że nawet da się pograć w mniej wymagające gry – zapewne ustawienie minimalnych detali znacznie pomoże.

Starsze mini są przede wszystkim ograniczone z powodu karty graficznej. Tunerzy zapewne sami znajdą poradniki jak zamontować lepszy procesor czy większy HDD na internecie.

Dobry dla osób, które:
  • mają niski budżet (względnie)
  • już posiadają LCD, klawiaturę oraz myszkę (zalecana klawiatura Apple przeze mnie)
  • potrzebują taniego komputera pełniącego rolę prostego serwera
  • potencjalnie dobra alternatywa dla podstawowych iMaków jeśli mamy własny monitor lub niski budżet
  • chcą postawić prosty server za niewielkie pieniądze (model Mac mini Server)
Nie wskazany dla osób, które:
  • mają wysokie wymagania graficzno-procesorowe
  • lubią sobie intensywnie pograć
  • nie mają monitora
Recenzje:
  1. Mac mini – subiektywnie, cz. 1 – wrażenia ogólne (MacKozer)
  2. Nadrabianie zaległości czyli jeszcze o testowanym Maku mini (MacKozer)
  3. Test Mac Mini Server (AppleBlog)
Kupować teraz czy nie?

Aktualizacja tego modelu była w pażdzierniku 2009r. Świeżynka!

iMac:

iMac 27

iMac 20″/24″:

iMac jest idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy chcą zastąpić swojego stacjonarnego peceta. Cały komputer mieści się w obudowie 20 lub 24-calowego monitora, łącznie z HDD do 1TB, WiFi i wszystkimi innymi niezbędnymi dzisiaj bajerami. Odcisk na stole jest minimalny – podstawka ma zaledwie kilknaście centymetrów w kwadracie. Ponadto przy zastosowaniu bezprzewodowej klawiatury, myszki i WiFi pozostanie nam tylko jeden kabel do podłączenia – zasilający.

Dostępny jest w dwóch wersjach – 20 i 24″ o rozdzielczościach odpowiednio 1680×1050 lub 1920×1200. Chodzą słuchy (i pozwy sądowe), że wersja 20″ wyświetla tylko 262 tys. kolorów zamiast 16.7 mln. Nie znalazłem jednoznacznego potwierdzenia/zaprzeczenia tej informacji.

iMac 21.5″/27″:

W październiku 2009 roku pojawiła się nowa seria iMaków o proporcjach ekranu 16:9 w rozmiarach 21.5″ oraz gigantycznych 27″. Rozdzielczości mają odpowiednio 1920×1080 oraz 2560×1440 na matrycach wykonanych w technologii IPS. Wszystkie modele wyposażone są standardowo w 4GB RAM oraz 500GB lub 1TB dyski. Najniższy model 21.5″ (z dwóch dostępnych) korzysta z nVidii 9400M, a pozostałe wyposażone są w ATI Radeon HD 4670 lub 4850. Procesory to standardowo 3.06GHz Core2Duo lub zarezerwowany dla najdroższego modelu Core i5 (quad-core) taktowany 2.66GHz. Opcjonalnie można doposażyć te pierwsze w Core2Duo 3.33GHz, a ten drugi w Core i7 2.8GHz.

Historia iMaków (wybrana):
  • (biały matte) Intel Core2Duo 1.83/2.16GHz, 3GB RAM max, 17/20/24″,1440×900/1680×1050/1920×1200, 160/250GB HDD (9/2006 – 8/2007)
  • (alu) Intel Core2Duo 2.0/2.4GHz, 4GB RAM max, 20/24″, 1680×1050/1920×1200, 250/320GB HDD (8/2007 – 4/2008)
  • (alu) Intel Core2Duo 2.42/2.66/2.8/3.06GHz, 4GB RAM max, 20/24″, 1680×1050/1920×1200, 250/320/640/1000GB HDD (4/2008 – 3/2009)
  • (alu) Intel Core2Duo 2.66/2.93/3.06GHz, 8GB RAM max, 20/24″, 1680×1050/1920×1200, 320/640/1000GB HDD (3/2009 – 10/2009)
  • (alu 16:10) Intel Core2Duo 3.06/3.33GHz, 16GB RAM max, 21.5/27″, 1920×1080/2560×1440, 500GB/1TB HDD (10/2009 – …)
  • (alu 16:10) Intel Core i5/i7 2.66/2.8GHz, 16GB RAM max, 27″, 2560×1440, 1TB HDD (10/2009 – …)
Modele 20/24″:

Niestety, ale gierki są wymagające, więc do hardcore’owego grania polecam modele z min. nVidia GT120 (od modelu 2.93GHz).  Pozostałe niższe modele mają nVidię 9400M, która dla okazjonalnych graczy powinna w zupłności wystarczyć. Do grafiki lub podstawowej obróbki video poleciłbym 24″ ze względu na rozdzielczość 1920×1200.

Wbrew pozorom jest to całkiem szybki komputer – osobiście w biurze u nas stoi 20″ 2.4GHz z 2GB RAM i sprawia wrażenie nieznacznie wolniejszego od mojego MBP, ale podejrzewam że wersja 2.66 i wyższe w codziennych operacjach nie będą odstawały.

Modele 21.5/27″:

Najnowsze iMaki reprezentują bardzo szeroką gamę potencjału – od najprostszego modelu z wbudowaną nVidią 9400M od groźnego konkurenta Maka Pro z powodu swojego Core i5/i7, który z niewielkimi kompromisami może zastąpić profesjonalnego Mac Pro.

Podsumowanie:

Dla każdego niepotrzebującego przenośnego komputera polecam go jako doskonałe narzędzie biurowe i domowe do szerokich zastosowań. Tylko Ci wymagający najwyszej wydajności, dla których czas to pieniądz (lub jeśli pieniądz nie jest problemem) polecam pójście w Mac Pro – dla reszty możliwości iMaka zaspokoją wszelkie potrzeby. Wiem, że pecetowcom ciężko to zrozumieć, ale wewnątrz tego LCD kryje się naprawdę przyzwoita maszyna.

iMac będzie dobrym zakupem dla:
  • generalnych zastosowań domowo-biurowych
  • celów multimedialnych, jak oglądanie filmów, itp.
  • większości nawet wymagających graczy
Niekoniecznie nadaje się dla:
  • ludzi potrzebujących jeszcze szybszej maszyny do profesjonalnych zastosowań, takich jak mocno zaawansowana obróbka graficzna (do hobbystycznej i nawet większości zawodowej fotografii wystarczy) oraz montażu video
Recenzje:
  1. iMac 27″ Core i7 — diabeł wcielony!
  2. iMac 27″ Core i7 — wyjmujemy z pudełka
  3. iMac 27″ Core i7 — pierwsze wrażenia
  4. iMac 21.5″ – pierwsze wrażenia (MacKozer)
  5. iMac 21.5″ – wydajny i chłodny (MacKozer)
  6. iMac 21.5″ 3.06GHz, nVidia 9400M (AppleBlog)
  7. iMac 27″ Core i5 – wilk w owczej skórze (AppleBlog)

Na koniec jeszcze chciałem zwrócić wam uwagę, że komputer jest bardzo kompatkowy, więc jeśli przeprowadzacie się raz na parę miesięcy, a poza tym nie potrzebujecie mieć notebooka, to iMac dalej pozostaje dobrym wyborem. Spakowanie go w fabryczny karton zajmuje dosłownie kilka minut. Uchwyt dodatkowo pomaga w noszeniu.

Rozmiar dysku też nie stanowi większego problemu biorąc pod uwagę mnogość rozwiązań z zewnętrzymi HDD.

Moje doświadczenia:

Patrząc na moje doświadczenia z iMac 2.4GHz w wersji alu z końca 2008 roku muszę stwierdzić, że nowe iMaki już bez żadnych nawet najmniejszych zastrzeżeń powinny się spisywać w codziennych aplikacjach, łącznie z Photoshopem. Nie będzie tak szybko jak w Mac Pro, ale pomimo bycia wymagającym to nie mam zastrzeżeń do prędkości naszego biurowe iMaka.

Kupować teraz czy nie?

Aktualizacja tego modelu była w październiku 2009r.

Mac Pro:

Nowy Mac Pro z 3/2009
Nowy Mac Pro z 3/2009

Dla bogatych lub zawodoców – polecany do poważnej obróbki grafiki, video, itp. Do domowych zastosowań raczej szkoda pieniędzy. Posiada duże możliwości rozbudowy, mnogość procesorów o zróżnicowanych prędkościach, drogie pamięci ECC oraz wiele różnych modeli kart graficznych.

Dobry dla osób, które:
  • prowadzą badania/obliczenia wymagające najlepszych i najszybszych procesorów
  • zajmują się profesjonalnie obróbką naprawdę dużych plików graficznych
  • montują video za pomocą Final Cut Pro
  • najbardziej wymagających graczy
Nie nadaje się dla osób, które:
  • mają ograniczony budżet
  • nie mają wystarczająco dużo miejsca na tak duży komputer

Chciałbym zaznaczyć, że Mac Pro NIE JEST odpowiednikiem domowego PC-ta, raczej drogiej stacji roboczej opartej na Xeonach.

Nowe modele Maków Pro dostępne od marca 2009 są w dwóch wersjach – jedno i dwu procesorowych taktowanych od 2.26 do 2.93GHz. Cóż mam powiedzieć – jak chcesz w takiego zainwestować do poważnych obróbek foto czy wideo to zapewne wiesz co robisz. ;-) A dla tych co mają za dużo kasy: i tak kupicie tego najdroższego. ;-)

Kupować teraz czy nie?

Aktualizacja tego modelu była w marcu 2009r.

MacBook:

MacBook unibody

Najnowszy MacBook wykonany w technologii unibody

Obecnie na rynku są trzy wersje MacBooków – stara plastikowa wersja z powolną zintegrowaną kartą graficzną Intela, odświeżona z nVidią 9400M oraz nowa z tą samą kartą, aluminiową obudową oraz większymi dyskami.

Poprzedniej generacji bez 9400M nie polecam do niczego ambitnego, takiego jak grania czy obróbki grafiki – powinień wystarczyć natomiast do podstawowych zadań domowo-biurowych czy też przeglądania internetu. Wszelkie amatorskie zastosowania są jak najbardziej do zrobienia – jednak spodziewajcie się, że obrabianie 50 dużych zdjęć równocześnie w Photoshopie może wiązać się z przestojami.

Nowy MacBook to zupełnie inna zabawka – patrząc na testy wygląda na to, że będzie można na nim pograć w mniej wymagające gry. Dla przykładu Call of Duty 4 działa 6.2x szybciej niż na starym plastikowym MB wg. Apple. Podejrzewam, że do niezbyt wymagających pół-profesjonalnych zadań graficznych też będzie się nadawał.

MacBook unibody (white):

Październik 2009 zaowocował również w prezentację najnowszego (i ponownie jedynego obecnie dostępnego w sklepach Apple) modelu MacBook wykonanego w technologii unibody. Jest to praktycznie MacBook Pro 13″ w plasikowej obudowie.

Historia MacBooka (wybrana):
  • CoreDuo 1.83/2.0GHz, 2GB RAM max, Intel GMA950, 1280×800, 60/80GB HDD (5/2006 – 11/2006)
  • Core2Duo 1.83/2.0GHz, 3GB RAM max, Intel GMA950, 1280×800, 60/80/120GB HDD (11/2006 – 5/2007)
  • Core2Duo 2.0/2.16GHz, 3GB RAM max, Intel GMA950, 1280×800, 80/120/160GB HDD (5/2007 – 11/2007)
  • Core2Duo 2.0/2.2GHz, 4GB RAM max, Intel GMA X3100, 1280×800, 80/120/160GB HDD (11/2007 – 2/2008)
  • Core2Duo 2.1/2.4GHz, 4GB RAM max, Intel GMA X3100, 1280×800, 80/120/160GB HDD (2/2008 – 10/2008)
  • (alu) Core2Duo 2.0/2.4GHz, 6GB RAM max, nVidia GeForce 9400M, 1280×800, 160/250GB HDD (8/2008)
  • (unibody white) Core2Duo 2.26GHz, 4GB RAM max, nVidia GeForce 9400M, 1280×800, 250/320/500GB HDD (10/2009 – …)
Plastikowy (biały) MacBook będzie idealny dla osób:
  • poszukujących lekkiego i małego notebooka do ogólnego zastosowania domowo-biurowego
  • często podróżujących, ale dla których MacBook Air jest zbyt ograniczony/drogi i którym nie przeszkadza dodatkowa waga MB
MacBook alu będzie idealny dla osób:
  • poszukujących lekkiego i małego notebooka do ogólnego zastosowania domowo-biurowego
  • lubiących pograć od czasu do czasu
  • często podróżujących, ale dla których MacBook Air jest zbyt ograniczony i którym nie przeszkadza dodatkowa waga MB
MacBook unibody (white) idealny dla osób:
  • szukających małego solidnego z niezbyt wygórowaną ceną laptopa o potencjalnie sporych możliwościach
Niekoniecznie natomiast nada się dla:
  • ludzi potrzebujących większego ekranu i wyższej rozdzielczości
  • montażystów video oraz do cięższej obróbki graficznej
  • osób nielubiących błyszczących matryc
Recenzje:
  1. MacBook unibody (AppleBlog)

Stary plastikowy MacBook nie jest już dostępny w sklepach jest dalej dostępny, jednak polecam mocno się zastanowić przed jego zakupem. Po pierwsze często zdarzają się wadliwe obudowy – niestety pękają. Po drugie – jest to starsza technologia. Jeśli te dwie rzeczy (lub ew. stara karta Intel GMA) nie przeszkadzają, to jest to świetny wybór w tym rozmiarze notebooków. Sygnały od czytelników sugerują, że plastikowe obudowy zostały znacząco poprawione, ale nie mam konkretnych dowodów.

Rodzina MacBooków od dnia dzisiejszego, tj. 8/06/2009 została pomniejszona do jednego modelu – plastikowego białego MacBooka. Został on jednak znacząco unowocześniony w porównaniu z erą karty graficznej Intela. Posiada Intel Core2Duo 2,13GHz na magistrali 1066MHz z 3MB cachem L2, dysk 160GB (możliwość zamówienia do 500GB), 2 lub 4GB RAM DDR2 taktowane 800MHz, port FireWire 400 (niedostępny w rodzinie MacBook Pro odkąd pojawiła się w technologii Unibody – pozostał FW800) oraz nowoczesną kartę graficzną nVidia GeForce 9400M.

Informacje dotyczące nowych przemianowanych Macbooków Pro unibody 13″ dostępne są poniżej w odpowiedniej części.

Najnowszy MacBook unibody:

W październiku 2009 świat ujrzał całkiem nowego MacBooka wykonanego z białego tworzywa w technologii unibody – takiej jak obecne MacBooki Pro. Konstrukcja jest bardzo solidna i komputer w ogóle nie trzeszczy, ani nie wygina się. Plastik jest jednak bardziej od aluminium podatny na uszkodzenia mechaniczne oraz wszelkie zarysowania. Technologicznie jest również prawie identyczny z MacBookiem Pro – zbudowany jest na takich samych lub bardzo podobnych podzespołach, a nowa bateria zapewnia mu do 7 godzin pracy.

Osobiście uważam, że warto dopłacić do MacBooka Pro 13″ – za niewielką kwotę uzyskuje się znacznie lepszą obudowę, lepszą matrycę oraz port FireWire 800.

Kupować teraz czy nie?

Aktualizacja tego modelu była w październiku 2009r.

Macbook Air:

MacBook Air - najcieńszy
MacBook Air – najcieńszy

Mobilność ponad wszystko. Słabe procesory od 1.6 do 1.86GHz, ograniczone możliwości rozbudowy, małe pojemności dysków twardych – idealne dla ludzi często i długo podróżujących, ale potrzebujących komputer z pełnowymiarową klawiaturą oraz ekranem. Nadaje się do wszystkich podstawowych zastosowań domowo-biurowych, jednak największym ograniczeniem są ograniczone możliwości rozszerzenia (tylko jeden port USB).

Od niedawna karta graficzna została uaktualniona do nVidii 9400M – zapewne MBA jest teraz znacznie szybszy. Należy też pamiętać, że wczesne modele miały problemy z temperaturą – przy ciut intensywniejszej pracy wiatraki wchodziło na 6000rpm i niestety hałasowały. Zostaw komentarz jeśli masz własne doświadczenia w tym temacie.

Na WWDC 2009 MBA został unowocześniony – procesory zostały wymienione na szybsze modele, odpowiednio 1.86GHz oraz 2.13GHz (oba mają 6MB L2 cache). Model podstawowy jest wyposażony w tradycyjny dysk 120GB z możliwością zamówienia szbyszego procesora, natomiast model topowy standardowo posiada SSD 128GB.

Idealny dla osób:
  • bardzo często podróżujących i wymagających najlżejszego notebooka
  • którzy nie mają dużych wymagań graficznych oraz obliczeniowych
Nie nadaje się dla ludzi:
  • potrzebujących dużej przestrzeni dyskowej
  • którzy często korzystają z napędu CD/DVD
  • mających ograniczony budżet
Recenzje:
  1. Mój nowy MacBook Air, cz. 1 (Przemek Spider)
  2. Mój nowy MacBook Air, cz. 2 (Przemek Spider)
  3. Mój nowy MacBook Air, cz. 3 (Przemek Spider)
  4. MacBook Pro 13″ vs. MacBook Air (AppleBlog)
Kupować teraz czy nie?

Aktualizacja tego modelu była w marcu 2009r.

Macbook Pro:

MacBook Pro 17" unibody
MacBook Pro 17″ unibody

MacBook Pro z 2006 – 2008 roku był dostępny jedynie w wersjach 15″ (1440×900) oraz 17″ (1680×1050 oraz hi-res 1920×1200). Następnie pojawiła się rodzina unibody również w tych rozmiarach jednak przy modelu 17″ zdecydowano się tylko na matrycę wysokiej rozdzielczości. Na WWDC 2009 zaprezentowano dodatkowo wersję 13″ oraz jeden model 15″ z nVidią 9400M, ale bez dyskretnego układu graficznego (nVidia GeForce 9600M GT).

Dla niektórych zapewne nie bez znacznie będzie fakt, że dodano wbudowany czytnik kart SD kosztem sloty ExpressCard/34, który jest obecnie dostępny jedynie w modelu 17″. Wszystkie MBP charakteryzują się portem FireWire 800 – jeśli macie starsze urządzenia na FW400 to wystarczy wyposażyć się w kabel FW800<–>FW400, aby odzyskać kompatybilność.

Warto również zaznaczyć, że teraz wszystkie modele MBP mają podświetlaną klawiaturę oraz lepsze matryce o większym gamucie wykonane w technologii LED, niestety glossy – dotyczy to oczywiście również nowych MBP 13″.

Modele 13″ oraz 15″  ponadto mają nowe procesory – od 2.26 do 2.53GHz. Wszyscy członkowie są również wyposażeni we wbudowaną baterię wzorem z ostatniego modelu 17″ – oferują teraz do 7 godzin pracy na jednym cyklu ładowania w przypadku obu wersji rozmiarowych. RAM możemy rozszerzć do 8GB, a dyski twarde do 500GB. Na zamówienie dostępny jest 128MB SSD z MBA oraz jego młodszy, dwukrotnie grubszy brat (256MB). Zmiany w HDD dotyczą również modelu 17″. Piętnastki mają obecnie trzy dostępne prędkości taktowania CPU – 2.53, 2.66 oraz 2.8GHz (lub 3.06GHz) – ten ostatni z 6MB cachem L2. Siedemnastka z kolei pozostała tylko w wersji najszybszej (2.8GHz) z możliwością zamówienia wersji 3.06GHz.

Niestety matową matrycę możwemy zamówić tylko dla najdroższego MacBooka Pro, chociaż ostatnio pojawiły się w internecie plotki, że Apple zastanawia się na rozszerzeniem tej możliwości na inne modele. Trzymam kciuki …

Jedynym potencjalnym problemem może być bateria – niestety jest zamontowana na stałe, ale za to oferuje dużo większą pojemność. oraz 3x dłuższą żywotność. Cóż – dla jednych będzie to problem, a dla innych błogosławieństwo.

MBP jest świetny mobilnym koniem roboczym, a dla tych którzy również potrzebują małych rozmiarów dostępna jest teraz ciekawa alternatywa w postaci małego i całkiem sprawnego modelu 13″. Dzięki lepszej matrycy oraz możliwości podpinania zewnętrznych dysków twardych po szybkim łączu, możliwe że nawet przyda się często i daleko podróżującym fotografom.

Historia MacBooka Pro:
  • 15.4″, CoreDuo 1.83/2.0/2.16GHz, 2GB RAM max, ATI Mobility Radeon X1600, 80/100/120GB HDD (1/2006 – 10/2006)
  • 17″, CoreDuo 2.16GHz, 2GB RAM max, ATI Mobility Radeon X1600, 120GB HDD (4/2006 – 10/2006)
  • 15.4/17″, Core2Duo 2.16/2.33GHz, 3GB RAM max, ATI Mobility Radeon X1600, 100/120/160/200GB HDD (10/2006 – 6/2007)
  • 15.4/17″, Core2Duo 2.2/2.4GHz, 4GB RAM max, nVidia GeForce 8600M GT, 120/160/200GB HDD (6/2006 – 2/2008)
  • 15.4/17″, Core2Duo 2.4/2.5/2.6GHz, 4GB RAM max, nVidia GeForce 8600M GT, 200/240/300GB HDD (2/2006 – 10/2008)
  • (unibody) 15.4/17″, Core2Duo 2.4**/2.66/2.93GHz, 4/8GB** RAM max, nVidia GeForce 9400M + 9600M GT, 250/300GB HDD lub 128/256GB SSD (10/2008 – …)
Model 13″ polecany dla osób, które:
  • poszukują bardzo małego i przenośnego Maca wyposażonego w dobrą matrycę, sprawne CPU i przyzwoitą kartę graficzną
  • klientów poprzedniego MacBook unibody (alu)
  • tańszego odpowiednika MacBooka Air o prawie takich samych właściwościach mobilnych
Model 15″ oraz 17″ polecany dla osób, które:
  • poszukują przenośnego Maca bez kompromisów prędkościowych
  • wymagają długiego czasu pracy baterii (7-8 godz.)
  • model 17″ sprawuje się idealnie jako tzw. desktop replacement
Nie zalecany dla ludzi, którzy:
  • mają ograniczony budżet (modele 15″ z podwójną grafiką oraz 17″)
  • preferują mniejsze i lżejsze notebooki (nieaktualnie dla nowych modeli (06/2009)
Recenzje:
  1. 550 dni z MacBook Pro (17″ – early 2008)
  2. Kilka godzin z MacBook Pro 13″
  3. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 13′ – cz. 1 (MacKozer)
  4. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 13′ – cz. 2 (MacKozer)
  5. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 13′ – cz. 3 – baterie (MacKozer)
  6. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – cz. 1 (MacKozer)
  7. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – cz. 2 – baterie (MacKozer)
  8. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – cz. 3 – temperatury (MacKozer)
  9. Bardzo subiektywnie o MacBook Pro 15″ – cz. 4 – wydajność (MacKozer)
  10. MacBook Pro 13″ vs. MacBook Air (AppleBlog)
Rodzina MacBook Pro na 2009 - 13", 15" i 17"
Rodzina MacBook Pro na 2009 – 13″, 15″ i 17″

Kupować teraz czy nie?

Aktualizacja tego modelu była w marcu 2009r. Świeżynka!

Moje doświadczenia:

Przy pełnej rozdzielczości 1920×1200 na procesorze 2.5GHz z 4GB RAM, World of Warcraft „wyciąga” ponad 70 klatek/s. Znacznie lepiej niż mój Thinkpad T60p (2+GHz CoreDuo, 2GB RAM, ATI FireGL 5200 512MB, 1600×1200, Windows XP), który nie potrafił wiele ponad 20 kl/s.

Na moim ostatnio zabrałem się za montaż krótki filmów w 720p (1280×720) – działa to całkiem sprawnie, więc podejrzewam, że nawet profesjonalni montażyści na nowym MBP z wydajnieszymi podzespołami nie będą narzekali na wydajność jeśli wezmą pod uwagę potrzebę mobilności.

Przy okazji premiery mojej ulubionej gry – Secret of Monkey Island Special Edition (oryginał wydany w 1990r.) zainstalowałem ją na Windows Vista chodzącą pod VMware Fusion – śmiga bez jakichkolwiek strat prędkościowych przy 1920×1200.

* taki to dla Norwegów ponoć robią … cóż – jak jest zapotrzebowanie to czemu nie …
** tylko w wersji 15,4″

Kolejne zmiany …

20 lipca 2009 · 14:41

SeasonChange1280

Nadszedł czas na zmiany w wyglądzie, ponieważ poprzedni theme stanowczo przestał mi odpowiadać.

Obecny mam nadzieję, że dostarczy większą funkcjonalność oraz przejrzystość całości. Jako, że czasu mało to z góry przepraszam za pewne niedociągnięcia, które będę w miarę możliwości poprawiał. Jeśli zauważycie gdzieś tekst po angielsku czy jakiś bug to proszę o maila poprzez stronę kontaktową lub komentarz jeśli jest możliwy.

Pozdrawiam i czekam na komentarze.

Netbook wolniejszy od iPhone?

10 lipca 2009 · 12:25

Parę dni temu miałem przyjemność, a przynajmniej tak sądziłem, pobawić się jakieś 15-30 minut nowiuteńkim Asus EeePC z 10-calowym ekranem. Byłem pod wrażeniem niewątpliwej zalety mobilności tego urządzenia, a i ekran nie był najgorszy – całkiem przyzwoity obraz z takiego maleństwa. Z jakością wykonania było już nieco gorzej – daleko temu do mojego starego Thinkpada, a co dopiero Maka.

Kolega zaopatrzył się w takiego jako przeglądarkę internetu, żeby nie wytężać wzroku patrzeniem w malutki obraz na swoim iPhone który dotychczas sprawnie zastępował mu komputer. Sam też się ostatnio zastanawiałem nad zakupem netbooka i zainstalowania na nim OS X coby nie wydawać większej kasy na MBP 13″, który miałby mi służyć podczas wyjazdów oraz na balkonie …

Oczywiście podczas prezentacji Asusa kolega wskazał na niesamowitą nowość wśród trackpadów – funkcje scrollowania ekranu za pomocą dwóch palców. Nie skomentowałem i przystąpiłem do przeglądania stron w IE oraz sprawdzenia jak właściwie działa Makowa funkcjonalność w PC.

asus-eeepc

Po pierwsze primo – scrolling działa tak wolno, że po przesunięciu strony w dół czekałem dobre 10 sekund na zakończenie procesu. Taka pożyteczna funkcja została całkowicie zbeszczeczona.

Po drugie primo – podczas wyżej wymienionego scrollowania nagle zauważyłem, że jak tylko moje palce (dwa równocześnie!!!) znajdowały się nad jakimkolwiek linkiem na stronie to zostawał on automatycznie otwarty w nowej zakładce, ale nie zawsze. Dalsze testy pokazały, że położenie dwóch palców równocześnie na trackpadzie gdy pod kursorem znajdował się link również otwierały go zamiast … nie robić tego.

Po tych rewelacjach odstawiłem komputer, pogratulowałem zakupu i skupiłem się na innych rzeczach nie będąc w stanie przetworzyć tych informacji pod wypływem szoku z beznadziejności implementacji tego rozwiązania. Dzisiaj dochodzę do wniosku, że netbooki w takiej formie prędkościowej (z Windows XP) nie są w stanie spełnić podstawowych czynności mojego iPhone 2G, czyli sprawnego przeglądania internetu, a tym bardziej zastąpić laptopa w domu. Tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że MBP 13″ lub MBA to będzie najlepszy wybór dla mnie ….

Nostalgia II (XBox 360 laptop)

6 lipca 2009 · 09:53

Parę miesięcy temu pisałem o przenośnych PS3 i tym podobnych, a kilka dni temu Benjamin zaprezentował Xbox 360 opakowany w przenośne pudełeczko – całkiem zgrabne dodam.

Xbox 360 Laptop

Ma również całkiem ciekawą funkcjonalność, łącznie z:

  • portem ethernet
  • WiFi
  • czujnik podczerwieni dla pilota
  • dwa porty USB
  • idealnie zlicowany z obudową napęd DVD

Niestety mam złe informacje dla zawadiaków – obie sztuki są już sprzedane, ale po wakacjach Ben zapowiedział stworzenie kolejnych.

Xbow 360 Laptop

Trzeba przyznać, że jakość wykonania jest jak z fabryki …

Napęd DVD

A na koniec filmik:

Nowe gesty na starych MacBook 10.5.6-8

5 lipca 2009 · 21:05

gesty

UWAGA: Działa z OS X 10.5.6, 10.5.7 i 10.5.8.

Ważne: 10.6 Snow Leopard uruchamia sam z siebie czteropalcowe gesty na starszych sprzętowo kompatybilnych Makach.

Od dłuższego czasu biję się z myślami czy o tym napisać, ale jest to już opisane w tylu miejscach, że nie zrobi to chyba większej różnicy …

W każdym razie sam jeszcze tej metody na uzyskanie nowych gestów nie przeprowadziłem, chociaż może w końcu spróbuję …

Paweł z Techkultura.com bardzo krótko i zwięźle napisał dla nas instrukcję. Oto ona:

  • potrzebujemy pliku AppleUSBMultitouch.kext w wersji pochodzącej z nowych MB (spakowany plik znajduje się tutaj, 399KB)
  • potem zaglądamy do /System/Biblioteki/Extensions/ – musimy zastąpić plik AppleUSBMultitouch.kext, który się tam znajduje, tym, który przed chwilą ściągnęliśmy
  • żeby to zrobić, najpierw kopiujemy “swój” plik w bezpieczne miejsce, potem kasujemy go z katalogu Extensions (trzeba potwierdzić hasłem) i wrzucamy “nowy” (znów wpisując hasło)
  • teraz otwieramy Narzędzie Dyskowe (podpowiedź: spotlight ;)). Po lewej wybieramy nasz dysk i klikamy przycisk “Napraw uprawnienia na dysku” na dole
  • cały proces może potrwać (u mnie kilkanaście minut). Potem uruchamiamy komputer ponownie i… volia – mamy nowe gesty. Możemy zajrzeć do preferencji trackpadu, gdzie pojawią się nawet stosowne wideo :)

Cały wpis możecie przeczytać tutaj: Aktywacja nowych gestów w starszych MacBookach

Paweł martwi się co będzie działo się przy upgrade na 10.5.7 – osobiście też się nad tym zastanawiałem, dlatego polecam wszystkim zrobienie backup oryginalnego pliku!

Odezwijcie się w komentarzach z wynikami operacji!

Update:

Jednak się skusiłem! Potwierdzam, że działa na MacBookPro 4,1.

Powinno również funkcjonować bez problemów na wszystkich Makach z multi-touchem, czyli gestami opartymi na trzech palcach.

Update #2:

Jeśli przypadkiem zapomnicie o naprawie uprawnień przed restartem (jak kolega ciastek poniżej w komentarz to ucznił) ;-) to przy restarcie przytrzymajcie klawisz ⇧ (Shift), żeby uruchomić tryb Safe, a potem odpalacie Narzędzia Dyskowe.app i naprawiacie uprawnienia.

Aplikacje na iPhone – Wild West Pinball

2 lipca 2009 · 08:04

Wild West PinballWild West Pinball

iPhone reklamowany jako obecnie jedna z najlepszych platform do gier niekoniecznie sprawdza się w moim wypadku. Nie wiem czy jest to już kwestia wieku, słabego wzroku czy braku prawidłowej „hand-eye coordination” (koordynacji między rękoma, a oczami), jednak nuży mnie dłuższe garbienie się nad małym ekranem coby zyskać przewagę na wątpliwą inteligencją gier. Natomiast, gdy czekam na kogoś, na poczcie czy po prostu potrzebuję zabić chwilę nudy to proste i szybkie gry jak najbardziej podtrzmują moje zainteresowanie.

Wild West PinballWild West Pinball

Ostatnio wpadła mi w ręce rewelacyjna i jakże denerwująca Wild West Pinball. Fakt, że jest darmowa na pewno nie było mi obojętne, jednak po paru dniach grania chętnie zapłaciłbym za nią parę euro, gdyby miała więcej stołów czy opcji.

Obsługa jest tak intuicyjna, że nawet moja babcia poradziłaby sobie w ustanowieniu rekordu – pacnięcie palcem w lewą stronę ekranu operuje lewym „uderzaczem”, a prawa strona …. czekajcie na to … prawym! Bilę natomiast wybijamy przeciągając urządzenie przesuwno-wybijające w odpowiednim kierunku. Prościej już nie mogło być.

Grafika u mnie jest super płynna i szybka (iPhone 2G), miodność gry bardzo wysoka, a irytacja z powodu uzyskania jedynie 1.7 mln punktów podczas gdy w najlepszych wynikach online ktoś wystukał kilkaset milionów – delikatna i zachęcająca do dalszych prób.

Polecam!

Dodatkowe gesty dla FireFox 3.5

2 lipca 2009 · 07:37

FireFox 3.5 - akceptujemy

Nowy FireFox obsługuje gesty dwu i trzy-palcowe, jednak defaultowo nie można przemieszczać się pomiędzy zakładkami tylko używając trackpada. Jednak można to uruchomić w następujący sposób:

1. W pasku adresu wpisujemy: about:config

2. Akceptujemy ostrzeżenie

3. W pasku filtra na górze listy wpisujemy: browser.gesture

4. Odnajdujemy pole browser.gesture.twist.* i do left dopisujemy Browser:PrevTab, a do right pozostanie nam dodać Browser:NextTab

5. Sprzawdzamy czy działa

FireFox 3.5 - dodajemy ustawienia

Krótki opis gestów:

Pinch in/out – gest dwupalcowy jaki używamy np. w iPhoto czy na iPhone do zoomowania

Swipe left/right/up/down – trzypalcowe przesunięcie w lewo, prawo, górę lub dół – korzystamy z niego np. przy przeglądaniu PDFa do przerzucania stron

Twist left/right – dwupalcowy gest, którym to normalnie obracamy zdjęcia trzymając dwa palce w pewnej odległości od siebie

Złamania palców (?) życzę. ;-)

Burza nad Warszawą

30 czerwca 2009 · 23:31

Pisząc dzisiaj o aplikacjach na iPhone wspominałem o nadchodzącej burzy … oto i ona:

blog_nimg_1922_1923_1929

blog_nimg_1953_1956_1965

blog_nimg_1978_1984_1992

Zdjęcia są obrobione za pomocą Aperture (wywołanie RAW) oraz Photoshop. Postanowiłem znowu dać temu pierwszemu szansę, ale chyba jednak wrócę do LR z powodu braku automatycznego pozbywania się hot pikseli z cyfrowych negatywów – mam taki jeden wredny i nie wiedziałem nawet o nim dopóki nie uruchomiłem Aperture.

PS. Na pierwszym zdjęciu ten ładny łuk to światła od helikoptera – biedny samobójca zabkłąkał się w błękicie nieba.

There's an app for that …

30 czerwca 2009 · 21:14

Hasło reklamowe iPhone’a „There’s an app for that …” („Jest do tego aplikacja”) jest chwytliwa, na tyle, że gdy dzisiaj moja TŻ wspomniała, że będzie zapisywała sobie wydatki na karteczce, żeby wiedzieć gdzie może zaoszczędzić troszkę grosza na autko, to natychmiast zaproponowałem jej przeszukanie AppStore, aby po prostu wykorzystać narzędzie które i tak cały czas ma ze sobą. Karta zapewne jej się zapodzieje albo nie będzie jej się chciało szukać długopisu, którego nota bene i tak nigdy nie ma, a w telefonie będzie mogła sobie popatrzeć na piękne wykresy, tabele z mnóstwem informacji i graficznie zdecydować gdzie ciąć koszty – ona akurat jest wzrokowcem, więc tym bardziej taka aplikacja powinna jej odpowiadać. Pomijam oczywiście fakt, że aby zacząć oszczędzać będzie musiała wydać kilka euro.

Pennies iPhone App

„Ty mi znajdź – nie wiem czego szukać” usłyszałem w odpowiedzi. Niezwłocznie więc przystąpiłem do działań, odpaliłem płuco-zatruwacz, AppStore i na balkonie w blasku zachodzącego słońca zacząłem szukać czego to nam deweloperzy nie przygotowali. Nie będąc pewien czego szukać zacząłem od słów „budget” oraz „expense”. Zaowocowało to po około dwadzieścia pięć wyników na słowo (z pięćdziesięciu) czyli jest w czym wybierać, deweloperzy się starają dostarczyć nam jak najlepszy produkt ze wzgledu na dużą konkurencję i tak dalej … zresztą poczytajcie o dochodach AppStore u Przemka Pająka.

AppStore Search

Tymczasem nie mam pojęcia co robić, bo po pierwsze idzie potężna burza i zaleje mnie – lub co gorsza – komputer, na balkonie, a po drugie na jakiej podstawie mam zdecydować, który z wybranych programów bedzie najlepszy? Owszem recenzje użytkowników wyrażone w gwiazdkach od 0 do 5 napewno bardzo się przydają, ale co zrobić gdy wszystkie potencjalne zakupy mają przyzwoite oceny? Screenshoty na stronie reklamującej poszczególne programy też dają nam jakiś ogólny pogląd na ich możliwości, a niektórzy co sprytniejsi umieszczają wersje Lite lub Free o zasadach podobnych do starego dobrego shareware – czyli albo z ograniczoną funkcjonalnością albo umożliwiające wpisania na przykład tylko 10 wydatków. Pomysł dobry, tym bardziej, że dzięki temu jest przynajmniej możliwość obejrzenia aplikacji w akcji, bo jeszcze dotychczas nie widziałem, aby ktoś reklamował zakup – nawet nie wiedziałbym od czego zacząć.

To jest potencjalnie największy problem z AppStore – zbyt duży wybór bez możliwości przetestowania programu przed jego zakupem. Nie zrozumcie mnie źle – nie mam pretensji o to jak to w zwyczaju polaków. Po prostu uważam, że mam prawo do przetesowania zakupionego towaru. A jeśli już każą mi płacić w ciemno, to przecież w naszym kraju istnieje prawo zwrotu do 10 dni przedmiotów zakupionych ‚online’. Tylko jak to zrobić?

Ciekawy jestem o ile spadłaby sprzedaż na AppStore, gdyby reklamacje były na porządku dziennym. O ile w cywilizowanych krajach można teoretycznie w iTunes kliknąć w „Raportuj problem” i wybrać opcję „Niechcący zakupiłem aplikację …” to plotki internetowe twierdzą że taki zwrot jest akceptowany przez Apple tylko raz – czasami dwa. O podobnej sytuacji w Polsce jeszcze nie słyszałem ale jestem zdania, że zwrot powinień być możliwy chociażby ze względu na nasze prawo. Tragedią może nie jest, gdy nasze karty zostaną obciążone kwotą jednego czy dwóch euro, ale w przypadku chociażby nawigacji Navigon czy TomTom preforowałbym mieć pewność, że po obejrzeniu i przetestowaniu funkcjonalności programów mogę ten gorszy zwrócić.

A wystarczyłoby wprowadzić 24-godzinny trial …

Chętnie poczytam o waszych doświadczeniach w komentarzach, a ci z was którzy są zasięgu piorunów – „Zakosami!! Zakosami!!!” jak mawiał mój fizyk.

Filmy z napisami w QuickTime

29 czerwca 2009 · 23:53

Napisy w QT

Napisy w QT

Dzisiaj zostałem zmuszony do poszukania rozwiązania oglądania filmu z napisami polskimi wbrew powyższemu przykładowi. Okazało się, że jest to iście po Makowsku proste. Czytałem o rozwiązaniach z playerami typu VLC, ale jestem zwolennikiem wbudowanych rozwiązań bez instalowania i duplikowania narzędzi i programów.

Czytaj dalej →

75 milionów!!!

28 czerwca 2009 · 21:50

75mln

Tegoroczne WWDC przyniosło nie tylko nowe MacBooki czy nowego iPhone 3GS, ale również historyczną liczbę – i bynajmniej nie chodzi mi o milion telefonów sprzedanych przez weekend. Sensacyjną liczbę możecie znaleźć w tytule i dotyczny ona aktywnych użytkowników Mac OS X. Zgadza się – aktywnych – nie sprzedanych kopii. Potroiła się liczba switcherów w stosunku do 2007 roku z liczbą ‚jedynie’ 25 milionów. Apple niewątpliwie jest z tego faktu bardzo dumny, czego dowodem jest barwa głosy Phila Schillera na keynote. Deweloperzy też są niewątpliwie zachwyceni – nie tylko z samej platformy iPhone OS, ale ze zwiększenia się potencjalnych klientów dla systemu, którego udział w rynku zdominowanym przez Windows jest znikomy. Sami użytkownicy też powinni być zadowoleni, w końcu będą mieli dostęp do większej ilości coraz lepszego oprogramowania. Może nawet Płatnik kiedyś zawita na najprzyjaźniejszym systemie operacyjnym świata. Ale czy na pewno powinniśmy być zadowoleni?

mbp

Świat Maków przyciągnął mnie do siebie niecały rok temu – mój MBP będzie miał rok czasu za dokładnie 19 dni. Jest to również pierwszy mój komputer, który będzie obchodził swoje ciche urodziny. Tak – przyznaję się – kocham go! Nie traktuję go przedmiotowo broń boże! Wnętrze również mnie interesuje – wszystkie moje programy, workflow przy obróbce zdjęć, nawet głupi Mail, MobileMe i integracja z iPhone. Ale nie zmienia to faktu, że w świat ten wszedłem już przy obecności procesorów Intela, które przez starych wyjadaczy traktowane są jako zakończenie pewnej epoki wyjątkowości całej platformy. Nie robi to jednak żadnej różnicy – dla mnie ten system nadal jest wyjątkowy i takim pozostanie dopóki … no właśnie, do kiedy?

legend

OS X od lat reklamowany jako system wolny od wirusów, bezpieczny i niezawodny – oczywiście pod warunkiem, że użytkownik sam sobie nie zrobi kuku, ale są na to podstawowe sposoby zabezpieczenia komputera przed samym sobą. Użytkownikom zielonym w sprawach komputerów pozostanie zabezpieczenie się poprzez założenie konta bez praw administratora. Dzisiaj wirusów i trojanów (na podstawie tego co czytałem) przybywa, ale w stałym … czyli potencjalne zagrożenia można policzyć na palcach rąk. W najgorszym przypadku dodamy kilka paluchów z nóg, gdy tymczasem platforma Windows spodziewa się przekroczenia magicznego progu jednego miliona agresywnych kawałków kodu w 2009 roku.

jobs-gates

Apple jednak cały czas podcina gałąź na której spoczywa Gates poprzez coraz to lepszą integrację swoich produktów z Exchange i biznesowymi środowiskami. Snow Leopard prawdopodobnie będzie przyzwoitym przykładem i chociaż sam nie korzystam z tej platformy służbowo, to zapewne wielu pracowników na świecie mających takie instalacje w korporacjach, których są częścią, będzie skuszonych możliwością poproszenia szefa o nowy komputer spod marki nadgryzionego jabłuszka zamiast kolejnego Lenovo, HP czy innego Della. Pytaniem pozostanie kiedy hackerom, crackerom i innym -om zacznie opłacać się dobierać do OS X w celu dokonania prawdziwych zniszczeń w naszych danych, bo to że ten czas natąpi jest nieuniknione. Tak – będzie im trudniej, ale nawet jeśli każda szkodliwa linijka kodu będzie wymagała wstukania hasła administratora to znajdzie się osoba, która to zrobi.

Mam na imię Wojtek i jestem uzależniony od swojego Maka. Jestem zazdrosny o OS X. Zazdrosny w obawie, że za 10 lat to Windows będzie tym wyjątkowym systemem, gdyż wszyscy pójdą po rozum do głowy i przesiądą się na ‚kocią rodzinę’. Może i niektórzy wieloletni użytkownicy stracili to poczucie magii wraz z odejście Apple od PowerPC, wraz z zaprzestaniem jego supportowania w nowym 10.6 Snow Leopard, ale póki co czuję się wyjątkowo szczęśliwy że mogę żyć w tak wspaniałych czasach – i nie sprzedam skóry swojego Maka tanio!!

iWork ’09 – odpowiedniki Office?

28 czerwca 2009 · 18:03

Jak tylko pojawił się iWork ’09 zdecydowałem się do niego zrobić upgrade z wersji z 2008 roku, którego też poleciłem koledze przenoszącego się w świat Makowy. Nie był pewien jednak jakie dokładnie możliwości ma Pages, gdyż patrząc na screenshoty ciężko zdecydować się czy bardziej pasuje do Worda czy Publishera. Przestrzegałem go przed Office:mac ze względu na iście Windowsowy styl instalowania oraz przy okazji przed trojanem obecnym w pirackich wersjach iWork ’09.

Tym samym oto odpowiedniki:

Word/Publisher — Pages

Excel — Numbers

PowerPoint — Keynote

OS X: Twój Dom

28 czerwca 2009 · 15:00

twoj-domTwój Dom jest czymś w stylu Moje Dokumenty na Windows – jednak z kilkoma różnicami.

Istnieje nowsza i uaktualniona wersja tego artykułu pt. „Podstawy OS X – Twój Dom”.

Przejście do „Twojego Domu” jest proste – wystarczy w okienku Findera kliknąć w domek z Waszym loginem, ewentualnie skrótem Shift+⌘+H. Na miejscu znajdziecie kilka podkatalogów, np. Dokumenty, Zdjęcia i inne. Pewnie pomyśleliście, że przeciez nie jesteście zainteresowani wypożyczaniem książek, a e-booków też za dużo nie macie. Na szczęście nie macie czym się martwić. Przede wszystkim Apple wymaga aby folder „Library” (Biblioteka) pozostał na miejscu – tam są przetrzymywane osobiste ustawienia danego użytkownika i usunięcie/skasowanie tego katalogu może spowodować brak możliwości zalogowania się do komputera.

Pamiętajcie – pliki w domowym folderze są widoczne tylko przez Was! Nawet inny użytkownik z prawami administratora nie podejrzy Waszych sekretów. Nie dotyczy to jedynie katalogu „Public”, który może służyć innym do „wrzucania” plików. W skrócie jeśli coś znajduje się w Waszym domowym katalogu to są to „Wasze śmieci”, a jak są poza nim to są uniwersalne, dostępne dla każdego.

Generalnie możecie organizować/dodawać/kasować sobie foldery w domowym katalogu jak Wam się podoba. Jednak najlepiej jest zostawić oryginalne, np. Dokumenty gdzie MS Office dodaje swoje pliki. Jeżeli nie jesteście pewni co robicie to lepiej zostawcie w spokoju. Niemniej jednak jeśli chcecie sobie dodać katalog „Projekty” to proszę bardzo – miłej pracy.

Pragę jednak jeszcze dodać jak przydaje się korzystanie z defaultowych katalogów – w moim przypadku jak pierwszy raz próbowałem zapisać plik z Pages (odpowiednik Worda dla Mac) to program zaproponował zapisanie go właśnie w „Dokumentach”. Podobnie dzieje się podczas próby eksportu filmów z iMovie (~/Movies) i tak dalej. Jeszcze raz zaznaczam – korzystajcie z defaultów – ułatwicie sobie życie!

Zdarzy się, że zobaczycie ścieżkę dostępu w postaci ‚~/Desktop’ – tylda czyli znaczek ~ jest unixowym skrótem do katalogu domowego. Odpowiednikiem „~/Desktop” jest „/Users/użytkownik/Desktop”. Najczęściej spotkacie się z tym w Terminalu.

OS X: Dock, a pasek narzędzi w Windows

27 czerwca 2009 · 07:59

dock01

Dolny pasek narzędziowy w Windows, ten z przyciskiem Start po lewej stronie i zazwyczaj stosem małych ikonek po prawej jest wszystkim dobrze znany. ‚Start’ rozwija menu z programami, skrótami do Panelu Kontrolnego i tak dalej. Przeważnie na prawo od wspomnianego przycisku znajdziemy kilka małych ikon ze skrótem do Explorera, poczty i tym podobnych. Za tymi ikonkami jest przestrzeń, na której pojawiają się prostokąty z nazwą otwartej aplikacji, aby móc się między nimi przełączać, a na koniec jest taca systemowa, gdzie znajdziemy ikony do różnych antywirusów, firewalli, ustawień głośności i cokolwiek innego zostało zainstalowane …

Wczoraj omawiany górny pasek menu w OS X zastępuje tackę systemową oraz menu dla poszczególnych programów, ale pozostałe funkcje Windowsowego paska narzędziowego zastępuje Dock.

Ten twór programistów z Apple może znajdować się na dole ekranu – standardowo, lub na własne życzenie możemy go ustawić w Preferencjach Systemowych, aby pojawiał się wzdłuż prawej lub lewej krawędzi ekranu.

dock02

Zapewne zwróciliście uwagę na przerywaną białą linię na Docku – ona rozdziela go na dwie zasadnicze części: lewą z ikonami skrótu oraz prawą ze Stacksami.

Lewa strona Docka  – rolę menu Szybkiego Startu w Windows (małych ikonek obok ‚Start’) przejmuje lewa strona Docka. Ikony tutaj się znajdujące to nic innego jak skróty/aliasy do wybranych przez nas programów i można je dodawać lub usuwać na kilka różnych sposobów.

Prawa strona Docka – na prawo od pionowej przerywanej linii widocznej na powyższym screenshotcie to są tzw. Stacks – nowa funkcja w OS X Leopard. Stack to nic innego jak skrót do wybranego przez nas folderu na dysku twardym, tylko zamiast otwierać go w Finderze możemy podejrzeć jego zawartość bezpośrednio z Docka – pośrednio Stack stworzony z katalogu ‚/Programy’ zastępuje mi menu ‚Start’ w Windows, ponieważ wyświetla mi listę wszystkich zainstalowanych aplikacji.

Diody pod ikonami na Docku – oznaczają one czy aplikacja w danym momencie jest uruchomiona czy nie. Pragnę zwrócić uwagę, że sama aplikacja nie musi mieć otwartego okna, aby była aktywna – szczegółowo o tym innego dnia. Wyjątkiem pozostanie Finder, którego dioda zawsze się pali, ponieważ musi być on non-stop w pamięci komputera z różnych powodów.

Trick – jeśli klikniecie prawym przyciskiem na białą przerywaną linię na Docku to pojawią się opcje normalnie dostępne w Preferencjach Systemowych.

Podstawy OS X – Pasek menu vs. Windows

26 czerwca 2009 · 21:27

Mój przyjaciel z czasów liceum ostatnio w końcu przesiadł się na Maka i uzmysłowił mi kilka problemów jakie miał na samym początku poznawania świata spod znaku nadgryzionego jabłuszka. Jednym z nich okazał się pasek menu, który w Windows jest obecny w każdym indywidualnym oknie (poza programami w których specjalnie z niego zrezygnowano).

Czytaj dalej →

Dodawanie i odejmowanie w Docku

24 czerwca 2009 · 22:08

Dzisiaj postanowiłem znowu w formie screencastu pokazać jak możemy dodawać oraz usuwać programy czy Stacks z Docku. Tym razem zdecydowałem się na formę bez lektora, czyli mnie, ze względu na moją delikatną barwę głosu … napisy go zastąpiły i wierzę, że będą czytelne – szczególnie w HD (720p). Wam pozostawiam miejsce w komentarzach do wybrania preferowanej formy na następny screencast.

O Docku już kilka razy pisałem w przeciągu ostatniego roku, ale jako że pytanie padło parę razy na blipie w międzyczasie to zdecydowałem się pokazać najprostsze metody opisane powyżej:

Przepis na dodanie programu do Docku w skrócie:

Metoda 1 – przenieść ikonkę aplikacji np. z Findera i upuścić na Docku, gdy pozostałe ikonki rozszerzą się i zrobią nam miejsce (na lewo od przerywanej linii).

Metoda 2 – klikamy ikonę uruchomionej wcześniej aplikacji w Docku prawym przyciskiem (lub Ctrl + lewy klik) i wybieramy „Pozostaw w Docku” czy podobnie.

Przepis na Stacks:

Tak samo jak w powyższej metodzie nr 1, przenosimy folder z Findera na Dock, ale na prawo od przerywanej linii – jak ikonki się rozsuną wystarczy puścić przycisk.

Miłego porządkowania!

PS. Dwukrotne kliknięcie na powyższe okno YouTube spowoduje otwarcie filmu w nowej zakładce na stronie YouTube.

iPhone: Sychronizacja notatek!

20 czerwca 2009 · 01:28

notes

Notatki na iPhone od dawno służyły mi do zapisywania ważnych informacji i skutecznie zastąpiły papier – nie gubiłem ich przynajmniej, jednak zdarzało mi się o nich zapomnieć, także do tak zwanych „To Do” korzystałem z kalendarza.

Na szczęście OS 3.0 w końcu przyniósł sychronizację notatek z Mail.app wbudowanego w OS X – niestety nie obsługuje Outlooka dla korzystających z Office, a szkoda bo znacznie sprawniej ma zaimplementowaną ich obsługę.

Aby uruchomić ich synchronizację wystarczy w iTunes wejść w drugą zakładkę „Info” i zaznaczyć „Notatki”. Na powyższym obrazku z Mail.app widać gdzie się pojawiają – polecam tylko zmianę z obrzydliwej imitacji markera na coś czytelnego …

Teraz czekam na implementację z MobileMe … ech Apple opuszczacie się!

Smacznego!

PMS … errr … PNS nadchodzi …

16 czerwca 2009 · 18:02

tap-tap-push-00

Nie czekając na oficjalne wypuszczenie iPhone OS 3.0, Tap Tap Revenge wypuścił update z zawartymi w sobie powiadomieniami za pomocą technologii push, zapowiadaną od ponad roku.

iphone-apple-push-816

Wstępne testy pokazują, że powiadomienia sprawują się prawidłowo – docierały z maksymalnie minutowym opóźnieniem, a często natychmiastowo. Testy były dokonane na dwóch iPhone’ach – jednym podłączonym do sieci poprzez 3G, a drugi poprzez WiFi.

Interesujące będzie oglądanie rozwijania się tej technologii – ciekawe jak daleko deweloperzy będą ją w stanie wykorzystać …

SU: Java Update

16 czerwca 2009 · 11:42

su_java_updateApple właśnie udostępniło nową Javę w Software Update. Waży 158MB i całkiem szybko się zasysa.

WWDC 2009 – MacBook 13", 15" oraz MacBook Pro 17"

10 czerwca 2009 · 18:30

wwdc_2009_mbp

Phil na początku WWDC 2009 przedstawił nam nowego MacBooka Pro 15″ ze zintegrowaną baterią zapewniającą 7 godzin pracy, slotem na karty SD oraz nowym ekranem. Podpowiedział nam, że nowy LCD ma gamut większy o 60% i że jest to „najładniejszy ekran jaki kiedykolwiek wstawili do MacBooka”. Ciekawy jestem jak porównuje się z wersją 17″, która to ponoć miała być najlepsza … W każdym razie każdy zainteresowany skalibrowanymi kolorami napewno zaciera ręcę – w końcu przydomek PRO zobowiązuje do pracy z FC czy też obróbką zdjęć.

Tylko co taki profesjonalista zrobi gdy zacznie brakować mu prądu, bo rendering klipu z koncertu Dody się przeciąga? A jeśli zrzuca akurat zdjęcia ze swoich Canonów 1Ds Mark III czy też jak kto woli – Nikonów D3x – zdjęć zapewne zapisanych w RAW zajmujących 30-40MB na sztukę? Tradycyjnie wyjąłby drugą baterię z torby, a teraz niestety nie jest to możliwe. Osobiście jednak taka bateria mnie cieszy – wolę 7 godzin pracy zamiast noszenia dwóch baterii. Fakt, że rzadko korzystam z niej o czym świadczą 43 cykle ładowania przez rok czasu … ale wiele osób na zagranicznych forach już narzeka.

wwdc04

Tym samym przejdźmy do slotu na karty SD, które rzeczywiście stosowane są we wszelkiej maści lustrzankach … dla amatorów. Oraz w idioten-kamera, nawet tych lepszych typu Panasonic LX3. Wszystkie klasy półprofi lub profi niestety (dla teorii Apple, nie dla nas) dalej korzystają z Compact Flash – przejście na SD może nastąpić w przyszłości, ale wtedy zapewne popularniejsze będzie SDXC. A tym czasem nawet Sony, tak bardzo przywiązany do swoich Memory Stick, przesiadł się na CF w swojej linii DSLRów.

Nikon D700

Powyżej zilustrowane osoby zapewne potrzebują mnóstwo miejsca na trzymanie swoich filmów i zdjęć. Nawet 500GB dysk niewiele pomoże przy zawodowej edycji wideo w 1080p. Dotychczas wystarczyło wyposażyć komputer w kartę z wyjście eSATA na wspomnianym następcu PCMCIA, a teraz pozostanie im mizerny w porównaniu FW800.

Pozostaje wyposażyć się w MBP 17″ – tylko przecież ma gorszy ekran …

Osobiście nie przeszkadzają mi tak bardzo te wszystkie nowe zmiany, poza faktem że czytnik SD jest całkowicie zbędny i łatwo zastąpiony przez zewnętrzny model za kilka PLN. Mam wrażenie, że Apple po prostu chciało coś na siłę zmienić, ale zabrakło miejsca na czytnik CF (który i tak mnie nie urządza, bo mój LX3 ma SD), więc postanowili pójść po najmniejszej linii oporu. Model 13″ z przydomkiem Pro również mnie nie przekonuje – nie mówię, że jest do kitu – po prostu nie zasługuje na takie miano tylko dlatego, że posiada złącze FW800 oraz 500GB HDD (lub 1/2 tej pojemności SSD). Dla mnie wyznacznikiem dla wyższej klasy laptopów odkąd zacząłem poznawać świat Maków zawsze była karta graficzna – Pro miały pełnoprawny GPU, a pozostałe musiały się zadowolić zintegrowanymi rozwiązaniami.

Z drugiej strony nazwa to tylko nazwa – dzisiaj można już nawet model 15″ kupić wyposażonego w GeForce 9400M – i zapewne będzie się dobrze sprzedawał! Mam nadzieję, że ceny zaczną kiedyś spadać, a nie tylko będziemy otrzymywali więcej za tyle samo … szczególnie w Polsce gdzie marże importera są skandaliczne.

iPhone OS 3.0 – wrażenia

10 czerwca 2009 · 16:31

iphone3_06

Z niepełną świadomością tego co robię zdecydowałem się wczoraj na ugprade do 3.0 GM. :) Nie polecam tego robić bez opieki osób nie posiadających iPhone, bo możecie skończyć tak jak ja – z zablokowanym telefonem (osoby nieznające się są po to, aby wybić Wam to z głowy!). W każdym razie grubo po północy zakończyło się sukcesem …

Na górze screen ze Spotlighta – działa wyśmienicie i jeszcze się do niego przyzwyczajam. Sprawnie i szybko radzi sobie z przeszukiwaniem wszystkiego, łącznie z pocztą – mniam!

iphone3_04

Na powyższym screenie zapewne zauważycie nowe ikonki. Voice Memos testowałem po cichu gdy już wszyscy spali i działa jak powinień a do tego jest atrakcyjny wizualnie. Umożliwia także przesyłanie mailem swoich notatek głosowych.

iphone3_01

Pozioma klawiatura jest genialna do pisania – dużo wygodniejsza jak potrafimy korzystać z obu kciuków równocześnie. Co ciekawe pojawia się komunikat gdy wiadomość nie dochodzi do adresata – nie są to może potwierdzenia a’la Nokia, ale podejrzewam, że sprawdzi się równie dobrze. Niestety minusem poziomej klawiatury jest bardzo wąski widoczny pasek nad nią – z tego też powodu zmniejszono ikonki, przyciski itp. Brzydkie, fuj.

iphone3_03

Należy pamiętać o aktywacji Find My iPhone jeśli chcemy z tej funkcji korzystać – wiadomość doszła do mojego telefonu z MobileMe, ale jeszcze nie udało mi się zlokalizować go na mapie niestety – brak GPSa pewnie przeszkadza, ale zobaczymy jak to będzie za tydzień.

iphone3_02

Kopiowanie i wklejanie jest rozwiązane genialnie – powinno być w telefonie od początku, ale muszę przyznać że sposób w jaki to działa bardzo mnie zaskoczył – proste i intuicyjne.

iphone3_05

Można oczywiście zaznaczyć tylko zdanie lub jego fragment …

iphone3_07

Wklejenie jest również banalnie proste – wystarczy – tak jak przy aktywowaniu kopiowania – przytrzymać palec na ekranie.

iphone3_08

Voila! Odważnym życzę powodzenia!

Software 3.0 GM ma jeszcze kilka bugów niestety – brakuje ikonki do przejście do zdjęć z aparatu, alarm nie wyświetla komunikatu jeśli włączy się podczas rozmowy telefonicznej i tym podobne bzdety, jednak jako całość pracuje naprawdę szybko i sprawnie. Czekam na ostateczną wersję i idę pobawić się jeszcze troszkę …

WWDC 2009 – iPhone OS 3.0 & iPhone 3Gs

9 czerwca 2009 · 16:30

wwdc_2009_iphone

Zacznę trochę od końca, ale podejrzewam że to będzie najciekawszy temat dla całego społeczeństwa iPhone, który w naszym kraju jest znacznie popularniejszy od komputerów spod tego samego znaku … Zacznijmy od nowego software pod znakiem 3.0 …

Parę miesięcy temu pisałem o tym jak Apple ośmieszył się robiąc wielki show z podstawowej funkcjonalności telefonów od wielu lat dostępnych na rynku. Tym razem na WWDC już tak bardzo nie zachwycali się samą funkcjonalnością, ale jej wykonaniem. Trzeba przyznać, że nie popełnili błędów takich jaki przy wprowadzaniu MobileMe i starają się wdrożyć wszystkie nowe „bajery” (czyli dla nas podstawowe rzeczy) sprawnie i bez potknięć.

MMSy są w Polsce dosyć popularne, szczególnie wśród kobiet. Wiele koleżanek na codzień korzysta z nich do rzeczy, których mężczyźni już niekoniecznie chcieliby się przyznać – zdjęcie nowego kwiatka w biurze, butów za witryną sklepową czy też zachodu słońca z wakacji. Ostatni raz pamiętam, że z MMSów korzystałem jak zobaczyłem nowiuteńkie Gallardo LP560-4 w Berlinie. Nie wiem jak w Erze i Orange będzie to wyglądało na starcie, ale miejmy nadzieję że będzie dostępna pełna funkcjonalność, bo niestety klienci AT&T będą jeszcze musieli poczekać. Żenujące są tłumaczenia oraz opóźnienia tej amerykańskiej sieci komórkowej podczas wdrażania nowych rzeczy … Na szczęście nie będzie osobnej aplikacji jak to miało miejsce chociażby ze SwirlyMMS – wszystko będzie dostępne pod ikonką z napisem „SMS” …. tyle, że tego napisu już nie będzie, a pozostanie nam sam balonik.

Jedną z ciekawszych nowości będzie tzw. tethering, czyli wykorzystywanie połączenia internetowego z telefonu w komputerze. Łączenie się z telefonem będzie odbywać się poprzez kabel USB (ten sam, którego używamy dzisiaj) lub bezprzewodowa za pomocą bluetooth. Scott Forstall zapewniał, że wszystko będzie „seamless” – dodatkowe aplikacje na naszym laptopie (Windows lub OS X) nie są wymagane. Brak tej funkcji był dla mnie największym brakiem w iPhone do tej pory. Między innymi po to do numeru telefonu wykupiłem iPlusa, gdy korzystałem jeszcze z Nokii. Stanowczo powiedziałem nie dla abonamentu za kolejny modem i byłem zmuszony przekładać kartę SIM do starego telefonu. Dwa lata, ale w końcu się doczekałem …

Zapewne będę cieszył się również z poziomej klawiatury w Mailu oraz podczas klepania SMSów – większe klawisze oraz ich rozstaw powodują, że duuużo wygodniej pisze się za pomocą dwóch kciuków aniżeli w trybie portretowym.

Parę miesięcy temu zacząłem martwić się co zrobię w przypadku utraty mojego wysłużonego już iPhone 2G. W końcu mam tam mnóstwo prywatnych informacji wraz z całą korespondencją służbową, do której nagle ktoś może mieć nieograniczony dostęp. Po tym jak kolega zgubił swojego, założyłem dodatkowy PIN, który trzeba wpisać przy każdym odblokowaniu klawiatury – czynność conajmniej denerwująca. Scott przy dość dużym aplauzie zapowiedział nową funkcję dla abonentów MobileMe – Find My iPhone. Polega ona na zalogowaniu się do swojego konta z poziomu jakiejkolwiek przeglądarki internetowej i sprawdzeniu na mapie w stylu Google Maps gdzie nasz telefon aktualnie się znajduje. Możemy również zdalnie wyświetlić dowolną treść na ekranie telefonu wraz z dwuminutowym, irytującym sygnałem dźwiękowym (brzęczącym niezależnie czy telefon jest wyciszony czy nie) oraz w najgorszym przypadku – wymazać zawartość naszego iPhone. Jeśli okazałoby się, że go jednak znajdziemy to wystarczy przywrócić go z kopii zapasowej utworzonej przez iTunes.

Ostatnią ciekawą funkcją, przynajmniej dla mnie, będzie niewątpliwie Spotlight o zbliżonej funkcjonalności do tej znanaej z OS X. Wyszukiwarka ma możliwość przeszukania całego naszego telefonu, także dla tych którzy mają kolosalne ilości informacji np. w kalendarzu lub po prostu kilka stron dodatkowych aplikacji, znalezienie ich będzie szybkie i bezbolesne. Niewątpliwie będzie się to świetnie spisywało podczas przeszukiwania setek maili …

Pozostałe nowości:

  • Voice Memos – notatki głosowe, czyli wbudowany dyktafon – nic dziwnego że odrzucili aplikację jakiegoś dewelopera
  • Kalendarze – integracja z Exchange ActiveSync oraz support CalDAV
  • możliwość kupowania filmów, seriali oraz audiobooków przez iTunes Store bezpośrednio na telefonie
  • Autofill w Safari – zapamięta nasze loginy i hasła (tutaj już mocno polecam wprowadzenia dodatkowego zabezpieczenia w postaci PINu lub wykupienia MobileMe ;-)
  • Bluetooth – akcesoria w stereo czy to będą słuchawki, zestawy głośnomówiące czy inne
  • Notatki – w końcu upragniona synchronizacja z Makiem
  • możliwość logowania się do różnych kont na iTunes – uff przyda się zapewne z powodu braku polskie iTunes Store
  • integracja YouTube na iPhone z kontem na YouTube.com – możliwość logowania oraz synchronizacji bookmarków, oceniania innych filmów, itp.

wwdc01

iPhone jako telefon również doczekał się nowej wersji – dodano literkę S na końcu, która ma symbolizować Speed (prędkość). Dotyczy to zarówno funkcjonowania samego telefonu (szybszy procesor) jak i pośrednio odnosi się do OS 3.0, które ma działać znacznie szybciej od 2.2.1. 3Gs może się teraz pochwalić HSDPA, czyli maksymalnym transferze rzędu 7.2Mbps zamiast bodajże 1.8 w wersji 3G oraz nędznego Edge w 2G. AT&T chyba jeszcze nie potrafi latać z takimi prędkościami, więc klienci w USA nie będą zapewne pocieszeni, natomiast w Polsce HSDPA jest już dostępne od jakiegoś czasu – Orange najbardziej swojego czasu reklamowało się w tym temacie.

Pomimo braku zmian z zewnątrz, nowy iPhone ma kilka istotnych zmian wewnątrz swojej nadal łatwo rysującej się obudowy (miejmy nadzieję, że chociaż nie będzie pękała). Możliwość kręcenia filmów VGA w 30fps nową matrycą niewątpliwie znajdzie wielu zwolenników, tym bardziej, że będziemy mogli edytować klipy bezpośrednio na telefonie (trimming) i wysyłać emailem lub uploadować do MobileMe czy też YouTube.

wwdc03Sama matryca może się teraz pochwalić większą ilością megapixeli – na szczęście postanowili nie konkurować z Samsungiem i skupią się na jakości rejestrowanego materiału. Matryca teraz ma 3MP, autofocus, automatyczny balans bieli oraz możliwość wyboru punktu ostrości za pomocą prostego kliknięcia ekranu w interesującym nas miejscu – w przypadku robienia zdjęć np. pod słońce na zacieniony dom (na nim ustawiamy ostrość) zostanie zastosowana automatyczna korekcja ekspozycji. Jak to wszystko spisze się w praktyce zobaczymy dopiero za nieco ponad miesiąc kiedy to ponoć 3Gs ma pojawić się w Polsce.

wwdc06Pod białą lub czarną obudową znajdziemy również magnetometr wykorzystywany w aplikacji „Compass”. Funkcjonalość ma dosyć ciekawą, ponieważ możemy nie tylko iść na konkretny azymut, ale również w aplikacji Maps obrócić orientację mapy na kierunek w którym podążamy. Zapewne przyda się to ludziom, którzy znają dwie strony – lewą oraz „tą drugą lewą”. Ciekaw jestem czy będzie możliwość zapamiętania azymutu w danym momencie w czasie – byłoby to szczególnie atrakcyjne podczas fotografowania np. nieba w nocy.

Wymiary pozostały dokładnie takie same wbrew wczorajszym podejrzeniom na blipie, że jest grubszy. Waga za to wzrosła o całe 2g – niezauważalne. Na szczęście oba kolory będą dostępne w wersji 16 oraz 32GB – na szczęście bo jak kiedyś „ósemka” to było za mało, to „szestnastka” wystarcza mi w zupełności.

iPhone 3Gs nie będzie chyba łakomym kąskiem do zastąpienia modelu 3G, ale dla posiadaczy 2G łącznie ze mną już tak – czeka mnie niestety zmiana operatora na Erę lub Orange wraz z przeniesieniem numeru telefonu – może ma ktoś jakieś doświadczenia w tym temacie i może co nieco podpowiedzieć? :-D

Mój komentarz do opinii BS na fotogenii nt. nowego iPhone:

Bartosz ma kompletnie inne spojrzenie od mojego dotyczącego nowej funkcjonalności w nowym modelu – zgadzam się z nim, że patrząc na pojedyncze zmiany to rzeczywiście nie jest to rewolucja, jednak w porównaniu z 2G jest to przyzwoita ewolucja.

Nie wspominałem wcześniej o wydajności baterii, ponieważ to jest element, który w praktyce sprawuje się zupełnie inaczej niż w teorii – każdy przecież ma różne potrzeby i niekoniecznie wykorzystuje telefon do tych samych czynności co pozostali. Mój 2G już słabo ciągnie, więc wymiana na 3Gs będzie miłym doświadczeniem.

Co do inwigilacji – już samo Cloud Computing stanowi ogromne zagrożenie, ale myślę że Ci którzy zgubili już telefon bardzo chętnie skorzystają z tej funkcji czego Bartku Ci nie życzę. :-)