Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Zmień rozmiar ikon w Stacks w Docku

20 stycznia 2012 · 09:42

Dotychczas myślałem, że rozmiar ikon w Stosach jest domyślnie ustawiony przez Apple’a i nie można go zmieniać. Myliłem się. Dzięki @martig_pl i @Remik_K dowiedziałem się jednak, że można to zmieniać. W banalny sposób!

Wystarczy otworzyć Stos, ustawić widok na siatkę (jak powyżej na screenie) i za pomocą ⌘+ oraz ⌘- zmieniać ich rozmiar — nawet do tych absurdalnych.

Smacznego!

Narzędzia doskonałe

20 stycznia 2012 · 09:25

Kinga Ochendowska:

Zarówno nowe iBooks 2, jak i iBooks Author są doskonałymi narzędziami dla nowoczesnych autorów i pisarzy, pozwalającymi na wprowadzenie zupełnie nowej jakości do publikacji zarówno wydawniczych, jak i tych pochodzących od self-publisherów.

Nie dość, że świetny artykuł — zdecydowanie warty przeczytania — to nie zdziwiłbym się, gdyby Kinga szykowała jakąś niespodziankę, która będzie iBookstore-exclusive.

Nadgryzieni – 68 – iPad to komputer pełną gębą!

Veni, vidi i nagraliśmy. We dwóch. Z Norbertem. Dzisiejszy odcinek wyszedł nam wyjątkowo spokojnie. Dosyć długo dyskutujemy o jailbreaku oraz o iPadzie 3. Robimy też plany jeśli chodzi o wyjazd na premierę tego ostatniego — Norbert obiecał tym razem jechać ze mną. W nowym dziale „Norbi radzi” rozmawiamy na temat audio do dużego pokoju, które opierałoby się wykorzystaniu iPhone’a, iPoda lub iPada.

Zapraszamy!

Linki do poszczególnych tematów znajdziecie podczas odsłuchu samego podcastu, a szczegółowy spis treści znajduje się poniżej.

Muzyka:

Partnerem Nadgryzionych jest Audioteka.pl – serwis zajmujący się dystrybucją audiobooków do pobrania i odtwarzania na komputerze, na mp3-playerach, komórkach, sprzęcie HiFi i w autach.

Jeśli dokonujecie zakupu poprzez WWW, to wprowadzając kod promocyjny „Nadgryzieni” dostaniecie 10% zniżki!!! Niestety nie dotyczy to zakupów przez aplikację na iPhone ze względu na politykę Apple.

Jeśli macie pytania to tradycyjnie zapraszamy do komentarzy tutaj lub na Facebooku.

Subskrybujcie Nadgryzionych w iTunes — zdecydowanie najwygodniejsza metoda.

Spis treści:

  • 00:00:00.000 – Nadgryzieni i wszystko jasne
  • 00:00:45.194 – Część nieoficjalna: Wypięta dupcia
  • 00:03:16.300 – Witamy!
  • 00:03:33.378 – My Color Screen
  • 00:05:15.930 – Wszystko o Jailbreak
  • 00:07:24.525 – Whited00r 5
  • 00:09:00.861 – Norbiego iPhone podpisany przez Woza
  • 00:11:12.560 – Po co robić Jailbreaka i co możemy jailbreakować?
  • 00:19:15.956 – aTV Flash (Black) 1.2
  • 00:23:14.930 – Problem z przesyłką z Apple Store PL
  • 00:28:20.930 – iMagazine 2012/01
  • 00:29:59.373 – B&O BeoSound 8 i B&W Zeppelin Mini
  • 00:31:38.138 – Norbi radzi (nowy dział?) — jakie audio do dużego pokoju?
  • 00:37:20.326 – Hate’ujemy?
  • 00:39:28.382 – iTunes Match w kolejnych 19 krajach
  • 00:40:44.310 – Jak się porównuje konkurencję do iPada
  • 00:41:33.046 – Czy iPad to komputer?
  • 00:51:06.278 – iPad 3 – dłuższe dywagacje oraz wstępne plany
  • 00:57:49.076 – Snapseed dla OS X
  • 01:00:50.784 – Samsung Galaxy S II HD
  • 01:04:16.242 – HzO i Liquipel — usługa uwodoodporniania telefonów
  • 01:10:01.180 – Wodoodporne iPody
  • 01:12:52.701 – Pozdrawiamy słuchaczy!

Zapraszamy do odsłuchu:

[powerpress]

Panorama Racławicka [via Photosynth]

19 stycznia 2012 · 14:52

Miałem przyjemność ponownie odwiedzić Panoramę Racławicką. Jak już wszyscy wychodzili to prawie biegiem obszedłem całość dookoła i uwieczniłem za pomocą Microsoft Photosynth na iOS do tworzenia panoram — niestety potrzebny jest Silverlight, aby ją obejrzeć.

Bezpośredni link (np. dla iPadowców): Panorama Racławicka

Zdjęcie na górze wpisu ma w oryginale około 4000×1000 px.

Beep beep beep — nie mogę się nigdzie dodzwonić z iPhone’a

18 stycznia 2012 · 15:00

To już drugi raz. Drugi raz coś stało się z moim telefonem lub kartą SIM, uniemożliwiając mi wykonywanie połączeń. Problemy w zasadzie rozpoczęły się odkąd wymieniłem swoją 12-letnią kartę mini-SIM Plusa na najnowszego, najlepszego micro-SIMa. Dzisiaj mam już trzecią z kolei kartę (połowa z nich na iPhone 4, połowa na 4S) — poprzednie niestety po paru tygodniach odmawiały współpracy. Opisywany problem jednak różni się trochę od tych poprzednich, gdzie pojawiały się komunikaty na telefonie informające o „uszkodzonej karcie SIM” lub jej braku. A była.

Problem przedstawia się następująco — wszystko pozornie działa, mogę odbierać połączenia, funkcjonują również dane, dochodzą maile, mogę pisać SMSy i iMessages … ale nie mogę wykonać żadnego połączenia. Słyszę tylko „beep beep beep” jakby była przeciążona sieć — dobrze znany dźwięk w centrach dużych miast zaraz po tym jak ruszyło 3G. Stało się to dopiero dwa razy. Rozwiązania problemu polega na restarcie iPhone’a. Tryb samolotowy nie pomaga. Tak samo zresztą było w przypadku uszkodzonych kart.

Macie podobne doświadczenia? Jak Wam trzymają micro-SIMy? Padają? Nie? Macie jakieś podejrzenia czy przemyślenia?

Przeźroczysty Apple Store

18 stycznia 2012 · 14:31

Na zdjęciu rzekomo przedstawiono rendering Apple Store, który ma się pojawić we Francji w miasteczku Aix en Provence — ma być prawie całkowicie przeźroczysty. Wszystkie ściany i sufit mają być wykonane ze szkła i jedynie jedna ściana, za którą przewidziano magazyn oraz pomieszczenia dla pracowników, ma być w kolorze beżowym.

Jak Wam się podoba?

Camera+ przekroczyło 6 milionów pobrań

18 stycznia 2012 · 14:21

John Cassanta:

We’ve just hit our 6 millionth sale for everyone’s favorite iPhone photo app, Camera+.

Nie da się ukryć, że Camera+ ma się dobrze. John właśnie ogłosił, że przekroczyli 6 milionów sprzedanych kopii — 3 miliony osiągnęli pod koniec czerwca 2011 r. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych aplikacji, wykonana tak dobrze, że każdy iPhone powinien być w nią domyślnie wyposażony.

Pomimo, że korzystam z Camera + już parę lat to nadal jest to jedna z moich ulubionych aplikacji do iPhonografii, obok Snapseed, o którym wspominałem tutaj.

iMagazine 2012/01 z recenzją m.in. Kindle już jest

18 stycznia 2012 · 00:37

Pojawił się najnowszy numer iMaga — pierwszy w 2012 roku. Od siebie mogę zaprosić do całości oraz moich własnych wypocin. W tym numerze znajdziecie:

  • Recenzja Kindle Classic
  • Flipboard dla iPhone
  • Społecznościówki mniejsze i większe

Napewno warte uwagę, dla sprzętowców, będą recenzje B&O BeoSound 8 oraz B&W Zeppelin Mini. Tymczasem zapraszam do wstępniaka:

Witamy w nowym roku. W 2012 roku!

Wszystko wskazuje na to, że będzie to rok szczególny. Pierwszy rok bez Steve’a Jobsa. Będziemy obserwowali, jak ukształtuje się rynek oraz jak zmieni się Apple, w którym nie będzie u sterów wizjonera i perfekcjonisty. Z niecierpliwością oczekiwać będziemy nowości, które zaproponuje firma oraz odpowiedzi konkurencji.

Na naszym poletku też będzie ciekawie. W Polsce, jako bodaj pierwszym kraju na świecie, iPady wejdą do wyposażenia parlamentarzystów. Będziemy to bacznie obserwować.

W końcu, rok 2012 będzie ciekawy pod kątem zaplanowanego przez Majów, z resztą już bardzo dawno temu, końca świata. Zobaczymy jak będzie, niewątpliwie temu zjawisku też planujemy się przyjrzeć ;-)

Jak widzicie będzie się działo, a my, iMagazine, mamy zamiar aktywnie w tym uczestniczyć.

Początek roku sprzyja również podjęciu postanowień noworocznych – czy już to zrobiliście? Czy spisaliście sobie cele, które chcecie osiągnąć w tym roku? My swoje już mamy – chcemy wciąż dostarczać Wam najlepszy magazyn dostępny na rynku. A prywatnie, może jeszcze do tego zrzucić parę zbędnych kilogramów…?

Wszystkiego najlepszego w nowym roku!

Woz: Android jest lepszy?

17 stycznia 2012 · 16:13

Michał Majchrzycki:

Współzałożyciel firmy Apple – kocham iPhone’a, ale Android jest lepszy.

Oryginał by Dan Lyons:

Woz says he still thinks Apple’s iPhone is the best overall smartphone, but he says there are ways in which Android has leapt ahead of Apple.

Moje tłumaczenie:

Woz nadal uważa, że Apple’a iPhone jest ogólnie najlepszym smartphonem, ale mówi że są dziedziny, w których Android wyprzedził Apple’a.

Google Translate:

Woz twierdzi, że nadal uważa, że ​​iPhone firmy Apple jest najlepszą ogólną smartphone, ale mówi, że istnieją sposoby, w których Android skoczył przed Apple.

„Slight difference,” a we wpisie robi się jeszcze ciekawiej.

Podstawy OS X – Zapisywanie – okno dialogowe (cz. II)

17 stycznia 2012 · 14:40

O oknach dialogowych pisałem jeszcze w 2008 roku, ale nigdy nie wspominałem jak korzystać z klawiatury, aby przyśpieszyć ten proces, jednocześnie nie korzystając z myszki. Po pierwsze trzeba upewnić się, że mamy uruchomioną opcję All Controls w ustawieniach Klawiatury w Preferencjach Systemowych. Następnie mamy kilka scenariuszy:

Tylko przycisk Save/Zapisz jest podświetlony cały na niebiesko:

  • wystarczy klepnąć Enter lub ⌘S, aby zapisać plik
  • skrót ⌘⌫ (cmd + backspace) wybiera opcję Nie Zapisuj

Podświetlone są Save/Zapisz (pełny niebieski) oraz Don’t Save/Nie Zapisuj (niebieska ramka):

  • Nie Zapisuj podświetla się zazwyczaj po klepnięciu w  (Tab)
  • w takim układzie Spacja aktywuje przycisk Don’t Save/Nie Zapisuj, a Enter lub ⌘S zapisuje plik
  • działa również skrót ⌘⌫

W bardziej złożonych oknach dialogowych klawisz  (Tab) nawiguje pomiędzy poszeczególnymi pozycjami, ale pod warunkiem, że uruchomiliśmy opcję z pierwszego akapitu.

Pod starszymi wersjami OS X oprócz skrótu ⌘S można było również skorzystać z ⌘D. Dopiero pod OS X 10.7 Lion został on zastąpiony ⌘⌫.

Jeśli chcecie przywrócić starszą wersję to należy wpisać w Terminalu:

  • defaults write NSGlobalDomain NSSavePanelStandardDesktopShortcutOnly -bool YES

Do domyślnego, Lionowego ustawienia powracamy za pomocą:

  • defaults write NSGlobalDomain NSSavePanelStandardDesktopShortcutOnly -bool NO

Smacznego!

A co jeśli zaliczymy iPada do kategorii komputerów?

17 stycznia 2012 · 13:49

Philip Elmer-DeWitt jakiś czas temu, na łamach Fortune, opublikował wykres przedstawiający udział poszczególnych firm w globalnym rynku komputerów:

Sebastian Peitsch z kolei uważa, że Philip pomylił się w swoich obliczeniach. Mnie też się ten wykres nie podobał — między innymi dlatego nie pisałem o nim wtedy. Zwróćcie uwagę, że iPad nie jest sprzedawany od Q3 2011 roku — pominięto kilka kwartałów. Oto wykres jaki wygenerował Sebastian:

Trochę inaczej przedstawia się teraz trend, prawda?

Re: Synchronizacja kalendarzy w chmurze to wciąż koszmar

17 stycznia 2012 · 13:31

Przemek Pająk podchodzi do tematu w sposób tylko sobie zrozumiały, więc pozwolę sobie odpowiedzieć subiektywnie na pewne kwestie poruszone przez niego.

Podstawowe wydawałoby się usługi technologicznej chmury, takie jak  synchronizacja kontaktów, maila i kalendarzy nie powinny już dziś przysparzać żadnych kłopotów użytkownikom.

Tak. Jeśli korzysta się z jednej firmy. Nikt nie ma obowiązku współpracować z kimś innym. To tak jakbyś wymagał, żeby części zamienne do Mercedesa pasowały do Audi.

Nie dość, że jakość synchronizacji e-maila na koncie me.com wcale się nie polepszyła w stosunku do tej z poprzedniej wersji usługi (szybkość synchronizacji w desktopowych programach pocztowych ma się nijak do tej, którą oferuje Google, a webowy klient to już zupełny brak ergonomii).

Powiedziałbym, że SOA #11, ale to byłoby za proste. U mnie akurat iCloud działa bez zarzutu. Zresztą z MobileMe też nie miałem problemów. Nota bene działa też szybciej niż Google po Exchange i normalnie. Nie wiem skąd mogą brać się tak drastyczne różnice … może dostawca internetu po prostu?

Wprawdzie można zsynchronizować iCala z kalendarzem Google’a, ale usługa działa bezproblemowo jedynie w kierunku Google – iCal.

Czy Przemek tutaj pisze, że to iCal działa prawidłowo z Google Calendar, ale Google nie potrafi się sync’ować z iCal/iCloud? Czyli piłka leży po stronie Google’a? Nie rozumiem …

Oczywiście dodać pozycję kalendarza Google na Androidzie nie jest trudno. Gorzej z tym, że mimo iż taka pozycja istnieje potem w webowej wersji kalendarza Google’a, to iCal nie chce mi takich pozycji dodanych z Androida synchronizować.

Ponownie, skoro działa z GCal w wersji webowej, tzn. że Google coś miesza przy dodawaniu pozycji z Androida. Sorry Gregory, ale raczej starałbym się tutaj buga zgłosić do Google’a?

Prawda jest taka, że dopóki firmy będą ze sobą bezpośrednio konkurowały, to nie liczmy na sensowną i darmową synchronizację. Na dzień dzisiejszy mogę polecić jeden serwis, który zdaje egzamin:

Najprościej to po prostu zdecydować się na jedną platformę, a nie kombinować jak łysy koń pod górę. Albo rybka, albo akwarium jak mówi przysłowie.

  1. Standardowa odpowiedź administratora nr 1: „U  mnie działa.”

Wydzielanie muzyki z video za pomocą QuickTime Player 7

17 stycznia 2012 · 10:28

QuickTime X pojawił się już jakiś czas temu, ale stary dobry QuickTime Player 7 nadal ma swoje miejsce w moim sercu. Niestety z nowszej wersji zostało wyciętych sporo ciekawych funkcji starszej, szczególnie jeśli ta ostatnia była rozszerzona o płatne funkcje Pro.

Jedną z często użwanych funkcji przeze mnie jest możliwość wycinania ścieżek audio z filmów — niestety nie mam dzisiaj pojęcia czy do tego jest potrzebne rozszerzenie o Pro czy nie. Jeśli macie wersję zwykłą to proszę sprawdźcie i zostawcie komentarz.

Przepis

  1. Otwieramy nasz film w QT7.
  2. Wciskamy na klawiaturze ⌘J lub z menu View wybieramy Show Movie Properties.
  3. Zaznaczamy ściężkę dźwiękową zgodnie z obrazkiem.
    1. Tutaj możemy dodatkowo (1) wybrać, które kanały chcemy wyciąć.
  4. Następnie wciskamy Extract (2), aby otworzyć dźwięk jako nowy plik w QT7.
  5. Wyprutą muzykę możemy teraz zapisać „tak jak jest” lub skorzystać z opcji Eksport z menu Plik.
    1. Jeśli zapiszemy plik, np. jako .mov, to możemy go przekonwertować do innego formatu za pomocą tej porady.

Smacznego!

Konwertowanie muzyki i filmów do innych formatów z menu kontekstowego

17 stycznia 2012 · 10:05

OS X ma wbudowany mechanizm do konwertowania wybranej muzyki lub filmów do innych formatów i może być dostępny z menu kontekstowego, czyli tego pod prawym przyciskiem myszy. Najpierw należy sprawdzić czy mamy włączone odpowiedni serwisy. W tym celu udajemy się do Preferencji Systemowych, klikamy w Klawiatura i, zgodnie z poniższym obrazkiem, sprawdzamy czy zaznaczone opcje są włączone.

Teraz wystarczy kliknąć prawym przyciskiem na pliku, który chcemy skonwertować i wybrać odpowiednią opcję.

Pojawi się panel, w którym możemy wybrać rodzaj konwersji. W tym konkretnym wypadku chciałem wypuścić Mechanical Symfonica jako AAC, abym mógł go dodać do iTunes jako utwór.

Możemy oczywiście z pierwszego rozwijanego paska wybrać różne inne opcje. Odpowiednie opcje pojawiają się zależnie od materiału wyściowego.

Smacznego!

Coverit Live hacked!

16 stycznia 2012 · 13:38

W weekend przyszedł do mnie taki oto mail od Coverit Live:

CoveritLive recently discovered that certain proprietary data files were accessed without authorization starting on or about January 7, 2012. We have not yet determined if, or to what extent, CoveritLive account information (i.e., user names, email addresses and/or passwords) was accessed. We do know, however, that no financial account information has been compromised.

Hasła są zaszyfrowane, ale zmiana aktualnego jest wymagana.

Propozycje nie do odrzucenia

16 stycznia 2012 · 13:20

Krystian Kozerawski:

Większość z tych propozycji łączy jedno: w zamian za jak najbardziej prawdziwą pracę oferowana jest czysta iluzja: lans, promocja własnego nazwiska, możliwość znalezienia się wśród grona autorów mniej lub bardziej prestiżowych wydawnictw.

Wstyd i żenada.

Zaznaczanie tekstu w OS X dla początkujących i nie tylko

16 stycznia 2012 · 12:28

Wszyscy umiemy zaznaczać tekst. Nie ważne czy to OS X, Windows czy inny system operacyjny — generalna zasada jest taka sama. Wstaw kursor na początek i następnie przeciągnij myszką, aby zaznaczyć potrzebny fragment. No ewentualnie klawiaturowcy mogą posiłkować się odpowiednimi skrótami z listy, którą sporządziłem w 2009 roku. Ale czy wiecie o alternatywnych metodach?

Przeciągaj z wciśniętym ⌘

Możemy, za pomocą myszki z wciśniętym ⌘, zaznaczać fragmenty tekstu, które niekoniecznie są jednym ciągiem. Wystarczy trzymać wciśnięty ⌘ i kolejno zaznaczać interesujące nas fragmenty. Po wklejeniu ich do nowego dokumentu, pojawią się w osobnych liniach.

Przeciągaj z wciśniętym ⌥

Ciekawostką jest możliwość zaznaczenia tekstu w sposób co najmniej zastanawiający z klawiszem ⌥. Nie mam absolutnie żadnego pomysłu do czego można to wykorzystać, ale jeśli ktoś przypadkiem znajdzie zastosowanie do koniecznie zostawcie komentarz.

Klikaj z wciśniętym ⇧ (Shiftem)

Tą metodą powinień każdy znać — jest stosunkowo intuicyjna. Ustawiamy kursor tam gdzie chcemy rozpocząć zaznaczanie, wciskamy ⇧ i klikamy na koniec interesującego nas fragmentu. Możemy również, trzymając nadal wciśnięty ⇧, rozszerzać lub skracać uprzednio zaznaczony zakres poprzez klikanie w innych miejscach przed lub za zaznaczonym tekstem.

Nie każda powyższa metoda będzie prawidłowo działała w każdej aplikacji.

Miłej zabawy!

Śnieg na drodze — panika za kierownicą

16 stycznia 2012 · 11:53

Na drodze biało, a za kierownicą panika. Autentycznie przeraziłem się tym co się dzisiaj działo rano na drogach Warszawy. Kierowco! — wszystkim to wyjdzie na dobre!

Przy okazji polecam przeczytanie mojego wpisu pt. „Drogowe Szaleństwo” z 2009 roku.

Android tragiczną platformą dla developerów

15 stycznia 2012 · 21:55

Jon Evans, felietonista Techcrunch oraz developer na Androida, niedawno pisał, że tworzenie aplikacji na mobilną platformę Google’a wcale nie jest takie problematyczne jak twierdzi jego kolega — MG Siegler. Sam nie miałem doświadczenia z innymi platformami niż Apple’a, ale patrząc na niektóre wymagania Google’a, to ciężko mi zrozumieć motywację do pozostania przy tej platformie. Jon wczoraj jednak zmienił zdanie — częściowo. Nadal uważa, że narzędzia obu firm1 są porównywalne, jednak fragmentacja wersji systemu operacyjnego dochodzi do poziomu krytycznego:

OS fragmentation, though, is an utter disaster. Ice Cream Sandwich is by all accounts very nice; but what good does that do app developers, when according to Google’s own stats, 30% of all Android devices are still running an OS that is 20 months old?

Jon zauważa, że developerzy będą zmuszeni czekać rok lub dłużej, aby móc całkowicie przesiąść się na pisanie na Ice Cream Sandwich — oczywiście jeśli zależy im na dotarcie do większego grona użytkowników. Obecnie, jedynie 0.6% Androidowców korzysta z ICS (0.3% z 4.0-4.0.2 i tyle samo z 4.0.3). Dla kontrastu, trzy miesiące po przemierze iOS 5, ponad 60% iOS-userów przesiadło się na najnowszą wersję. Różnica jest druzgocąca i jeśli Google chce rozwijać swój ekosystem aplikacji, to musi podjąć jakieś zdecydowane kroki.

Co ciekawe, Windows Phone 7, pomimo że nie ma takich problemów, niestety cierpi na brak sztandarowych aplikacji, znanych z obu konkurencyjnych platform. Tak, jest Facebook i Twitter. Jest Evernote. Mówię o osobnych aplikacjach — dwie pierwsze są również zintegrowane z systemem. Ale to byłoby na tyle. Zresztą, wspomniane aplikacje nie zbliżają się w żaden sposób do odpowiedników na iOS, pomimo że zostały napisane przez właścicieli tych serwisów. Aplikacje trzecie są jeszcze gorsze, a braki ogromne. Nie znalazłem nic ciekawego do obróbki zdjęć. Nie znalazłem Dropboxa. SkyDrive jest. Soundhound i Shazam też na szczęście. Nie ma Instapaper, Google Reader, Google+, Path, Zite, Feedly, aplikacji typu „Glympse”, Instagram, Snapseed, Camera+ i wiele wiele innych. A kolejne miesiące mijają.

Wygląda na to, że ani Microsoft, ani Google nie potrafią sobie poradzić z różnymi, podstawowymi problemami. Obie platformy mają ogromny potencjał (z plusem dla WP7), ale nie potrafią stworzyć odpowiednich, wygodnych i prostych ekosystemów, aby móc sprawnie konkurować z  iOS. Pomimo, że ten ostatni jest zamknięty, za co jest często krytykowany, to ze względu na szeroki wybór w App Store, jest znacznie bardziej otwarty na różnego typu użytkowników, którzy mają odmienne potrzeby. A paradoksalnie, o czym pisałem dwa dni temu, Android się co raz bardziej zamyka, czego najlepszym przykładem jest Amazona Kindle Fire.

  1. Apple’a i Google’a.

Zróżnicowanie — nie ma to jak dobry PR Google’a

14 stycznia 2012 · 14:29

Podczas CES, Eric Schmidt, poruszał kwestie fragmentacji w Androidzie. Ktoś w dziale PR zdecydował, że czas to słowo obrócić w coś pozytywnego, tak więc zostało ono zamienione na „zróżnicowany.” Tak. Android jest „zróżnicowany.” Brzmi to pozytywnie, podczas gry fragmentacja jest słowem o negatywnym brzmieniu. Przynajmniej w teorii. Eric argumentował, że „zróżnicowanie” oznacza, że ludzie mają wybór, a producenci telefonów tym samym przekonują do siebie użytkowników różnymi wersjami Androida, mniej lub bardziej zmodyfikowanymi oraz dopracowanymi. Problem w tym jest jednak taki, że część producentów uaktualni swoje nakładki do nowszych wersji, które zaoferuje swoim klientom. Inni z kolei tego nie zrobią. Co ma zrobić Kowalski, który dopiero co podpisał dwuletni kontrakt na swojego wymarzonego Galaxy S II za złotówkę i nagle dowie się za parę miesięcy, że jego telefon nie będzie wspierał Androida 5? Pozostaje mu rootowanie … na które nie ma czasu.

Nie mam nic przeciwko nakładaniu skórek przez producentów typu HTC czy Samsung. One rzeczywiście mogą zróżnicować produkt. Całość dzisiaj jednak wygląda tak jak komputery sprzed paru lat. Można było kupić Sony Vaio wyposażonego w XP, ale nie miał driverów dla Visty. Do tego miał oczywiście 2GB zainstalowanych fabrycznie śmieci, których nie dało się usunąć w żaden sposób1. Jeśli jednak ktoś chciał zainstalować nowszy OS, to kończyło się to brakiem wsparcia dla wyższych rozdzielczości matrycy i wbudowanej w nią kamery. Dodatkowe przyciski multimedialne oczywiście też nie działały w żaden sposób. Lenovo/IBM zresztą też miał podobny okres w swojej historii. Wracając jednak do tematu skórek, modyfikacji i zróżnicowania — to wszystko brzmi pięknie i ładnie dopóki producenci uaktualniają system operacyjny do najnowszej wersji tak długo jak sprzęt go będzie wspierał … i nie mam tutaj na myśli bullshitu jakiego się słyszy, że „nakładka jest tak zasobożerna, że nie da się jej uruchomić na starym sprzęcie.” To dajcie możliwość bezproblemowego wgrania czystego Androida, skoro jest wspierany!!

Nastąpi w końcu moment, że klienci zrozumieją, że producenci robią ich w balona, wymuszając wydawanie pieniędzy co dwa lata na nowsze modele, sztucznie hamując rozwój tych starszych. Nastąpi moment, w którym chcąc mieć najnowszy OS będą musieli decydować się na serię Nexus lub nauczyć się rootować. Albo po prostu przesiąść się do konkurencyjnego iOS lub WP7. Jeśli już macie dosyć tych zagrywek producentów, ale jednocześnie nienawidzicie z jakiegoś dziwnego powodu iOS, to spróbujcie nowy system Microsoftu — jest zdecydowanie bardziej wart zainteresowania niż ta szopka z Androidem. Tymczasem Android przypomina mi PCty obklejone z każdej strony naklejkami informującymi o tym co jest w środku — najczęściej o karcie graficznej oraz wersji Windows. Microsoft chyba też to zrozumiał, bo Windows Phone 7 tych „naklejek” nie ma … Jeśli jeszcze zacznie twardziej postępować z operatorami to ma poważną szansę mocno podminować pozycję Google’a na tym rynku. iOSa raczej nie … przecież jego userzy to „saddyści2.”

  1. Przeciętnemu użytkownikowi.
  2. Saddysta — słowo określające osobę, która wyznaje religię Apple’a. Pochodzi od polskiego słowa „sad”.

iPad 3 z LTE

14 stycznia 2012 · 10:10

Bloomberg:

Apple Inc. (AAPL)’s next iPad, expected to go on sale in March, will sport a high-definition screen, run a faster processor and work with next-generation wireless networks, according to three people familiar with the product.

Dwie pierwsze cechy, czyli ekran wysokiej rozdzielczości i szybszy procesor, są w zasadzie pewne biorąc pod uwagę ilość informacji jakie pojawiają się w ostatnich miesiącach. LTE natomiast …

Apple is bringing LTE to the iPad before the iPhone because the tablet has a bigger battery and can better support the power requirements of the newer technology, said one of the people.

Wprowadzenie LTE w iPadzie ma sens, przede wszystkim jeśli chodzi o zużycie baterii, które w telefonach komórkowych może być tak duże, że ładowarka nie nadąża. Ta informacja jednak nie jest jednoznaczna z tym, że następna generacja iPhone’a otrzyma takie możliwości. Apple po prostu nie wprowadzi czegoś, co podważy user experience. To nie ich styl.

Użyj WD-40, aby poprawić responsywność przycisku Home w iPhone

13 stycznia 2012 · 14:24

Khoi Vinh:

I just sprayed a little bit of WD-40 directly on the button, then pressed the button rapidly a few dozen times, tested its responsiveness afterwards, then repeated the process two or three times until it began to improve. Then I used the phone for a day or two to see how well the button did in actual use; I found that after a few days the problem ebbed back slightly, at which point I applied more WD-40. After the second or third application, the responsiveness remained indefinitely.

Khoi ostrzega, że to może anulować gwarancję oraz że nie wie czy to może uszkodzić telefon — jego dziewczyny oraz jego iPhone po tej operacji żyją od sześciu miesięcy. Co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie pryskania własnego …

Androida — ślepa ulica?

13 stycznia 2012 · 14:12

To co się obecnie dzieje w świecie Androida to dla mnie całkowita pomyłka. Patrzę na to oczywiście okiem świadomego użytkownika iOS, którego filozofia jest zgoła odmienna. W każdym razie, Kamil Mizera1 świetnie podsumował największy problem Google’a:

W czym właściwie tkwi sukces CyanogenMod? Moim zdaniem w niemocy Google i producentów telefonów/tabletów. Niemocy objawiającej się tym, że nawet jeżeli Google zrobi nowszą, lepszą wersję Androida, rozwiązującą problemy poprzednika, to szansa na update zapewniony przez producentów smartphonów jest niemal zerowa, a Google w tej sprawie nic nie może zrobić.

Android jest idealnym systemem dla sieci komórkowych i producentów telefonów. Mogą go dowolnie modyfikować, ograniczać i robić na niego nakładki. Mogą też instalować oprogramowanie, które jest niemile widziane przez użytkowników. Umówmy się, że przede wszystkim interesują ich własne dochody i interesy, a użytkownicy stoją dopiero na drugim planie. Galaxy S, półtora roczny telefon, który nie doczeka się Androida 4.0 to pierwszy z brzegu przykład — jego użytkownikom akurat zbliża się koniec przeważnie dwuletnich kontraktów, więc zamiast dawać im powód do pozostania przy starym telefonie, łatwiej i lepiej go nie upgrade’ować, tym samym zachęcając do kupna kolejnego modelu.

Google ewidentnie nad tym zupełnie nie panuje i z tego co widzę to nie za bardzo mu na tym zależy. Zdobywa przecież rynek oraz zwiększa dochody z mobilnych reklam. Raz do roku też wypuszcza własny model, z czystym Androidem, którego można uaktualniać do nowszych wersji — jest to jednak kropla w morzu. Kończy się to sporą fragmentacją, która frustruje ludzi mniej lub bardziej, zależnie od tego do czego i w jaki sposób wykorzystują swoje telefony. Niczego nie świadome „mamy” używają je jako zwykłe telefony, a power userzy rootują je2, aby mieć pełną kontrolę. Chyba najgorzej kończą ci użytkownicy, którzy nie mają czasu ani chęci na tego typu zabawy.

Apple oprócz telefonu i tabletu, stworzył cały ekosystem, którego nie udało się jeszcze nikomu skopiować. Pierwsze próby na tym polu robi Amazon ze swoim Kindle Fire, który niestety jest ograniczony do rynku amerykańskiego … na dzień dzisiejszy. Pomimo, że daleko mu do iPada, Fire zdobywa uznanie klientów z dwóch powodów: ceny i ekosystemu. A jest przecież tak samo zamknięty jak Apple. Dla większości to nie otwartość jest istotna, ale integracja różnych usług w prosty sposób z prostym interfejsem. Młodzi może tego nie dostrzegają, ale w moim wieku zaczyna się już zauważać jak szybko czas ucieka i nie mam najmniejszego zamiaru marnować go na zarządzaniu swoimi komputerami. Mają działać i nie komplikować życia.

Ciekawi mnie tylko jak firma z Mountain View zareaguje, jak zacznie pojawiać się więcej zamkniętych systemów bazujących na Androidzie, które nie korzystają z żadnych usług Google’a i tym samym nie przynoszą im żadnych, chociażby pośrednich zysków … A telefon z logiem Facebooka czy Amazonu, opcjonalnie wraz z Microsoftowym Bingiem, to już tylko kwestia czasu.

  1. Ponownie. :-)
  2. Odpowiednik jailbreaka pod iOS.

Sony Tablet P w Polsce

13 stycznia 2012 · 13:00

Kamil Mizera:

Jeszcze na dobre nie rozkręciła się sprzedaż Sony Tablet S w Polsce, a już firma wprowadzana na nasz rynek nowy i bardzo ciekawie się zapowiadający tablet: Sony Tablet P.

Miałem oba modele w rękach podczas zeszłorocznych targów IFA i w żadnym momencie nie byłem nimi zachwycony. Pomijając zresztą aspekty techniczne i programowe, które mocno odstają w dzisiejszych czasach (Android 3.x zamiast 4.x, żeby daleko nie szukać), to cena jest co najmniej abstrakcyjna. Wersja o pojemności 4GB ma kosztować 2,499 PLN. To 400 PLN więcej niż najtańszy, 16-gigowy iPad 2, na którym można zainstalować najnowszego iOS 5 bez czekania w nieszkończoność.

Krótką video-recenzję Sony’ego możecie obejrzeć w Nadgryzionych Video tutaj — zaczyna się pojawiać od około 3:30.

iDisk pod Lionem z iCloudem

13 stycznia 2012 · 12:47

Dzisiaj przypomniałem sobie, że na iDisku jeszcze mam jakieś mniej lub bardziej istotne pliki. Okazało się, że ikonki w bocznym pasku Findera nigdzie nie ma — na tyle rzadko korzystam z iDiska, że nawet nie zauważyłem kiedy zniknęła.

Aby ją przywrócić, wystarczy wejść do preferencji Findera za pomocą menu lub skrótu klawiszowego ⌘, i przełączyć się na zakładkę Sidebar / Pasek boczny. Tutaj już tylko pozostaje zaznaczyć to co chcemy, żeby nam się wyświetlało.

Po zamknięciu preferencji Findera, jeśli chcemy zmienić kolejność wyświetlania się elementów bocznego paska, wystarczy je przesunąć na żądane miejsce trzymając równocześnie klawisz ⌘ (cmd).