Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Android tragiczną platformą dla developerów

· Wojtek Pietrusiewicz · 14 komentarzy

Jon Evans, felietonista Techcrunch oraz developer na Androida, niedawno pisał, że tworzenie aplikacji na mobilną platformę Google’a wcale nie jest takie problematyczne jak twierdzi jego kolega — MG Siegler. Sam nie miałem doświadczenia z innymi platformami niż Apple’a, ale patrząc na niektóre wymagania Google’a, to ciężko mi zrozumieć motywację do pozostania przy tej platformie. Jon wczoraj jednak zmienił zdanie — częściowo. Nadal uważa, że narzędzia obu firm1 są porównywalne, jednak fragmentacja wersji systemu operacyjnego dochodzi do poziomu krytycznego:

OS fragmentation, though, is an utter disaster. Ice Cream Sandwich is by all accounts very nice; but what good does that do app developers, when according to Google’s own stats, 30% of all Android devices are still running an OS that is 20 months old?

Jon zauważa, że developerzy będą zmuszeni czekać rok lub dłużej, aby móc całkowicie przesiąść się na pisanie na Ice Cream Sandwich — oczywiście jeśli zależy im na dotarcie do większego grona użytkowników. Obecnie, jedynie 0.6% Androidowców korzysta z ICS (0.3% z 4.0-4.0.2 i tyle samo z 4.0.3). Dla kontrastu, trzy miesiące po przemierze iOS 5, ponad 60% iOS-userów przesiadło się na najnowszą wersję. Różnica jest druzgocąca i jeśli Google chce rozwijać swój ekosystem aplikacji, to musi podjąć jakieś zdecydowane kroki.

Co ciekawe, Windows Phone 7, pomimo że nie ma takich problemów, niestety cierpi na brak sztandarowych aplikacji, znanych z obu konkurencyjnych platform. Tak, jest Facebook i Twitter. Jest Evernote. Mówię o osobnych aplikacjach — dwie pierwsze są również zintegrowane z systemem. Ale to byłoby na tyle. Zresztą, wspomniane aplikacje nie zbliżają się w żaden sposób do odpowiedników na iOS, pomimo że zostały napisane przez właścicieli tych serwisów. Aplikacje trzecie są jeszcze gorsze, a braki ogromne. Nie znalazłem nic ciekawego do obróbki zdjęć. Nie znalazłem Dropboxa. SkyDrive jest. Soundhound i Shazam też na szczęście. Nie ma Instapaper, Google Reader, Google+, Path, Zite, Feedly, aplikacji typu „Glympse”, Instagram, Snapseed, Camera+ i wiele wiele innych. A kolejne miesiące mijają.

Wygląda na to, że ani Microsoft, ani Google nie potrafią sobie poradzić z różnymi, podstawowymi problemami. Obie platformy mają ogromny potencjał (z plusem dla WP7), ale nie potrafią stworzyć odpowiednich, wygodnych i prostych ekosystemów, aby móc sprawnie konkurować z  iOS. Pomimo, że ten ostatni jest zamknięty, za co jest często krytykowany, to ze względu na szeroki wybór w App Store, jest znacznie bardziej otwarty na różnego typu użytkowników, którzy mają odmienne potrzeby. A paradoksalnie, o czym pisałem dwa dni temu, Android się co raz bardziej zamyka, czego najlepszym przykładem jest Amazona Kindle Fire.

  1. Apple’a i Google’a.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Krystian Paszek

    Kolejny artykuł z cyklu „Android jest be, bo fragmentacja”. Szkoda, że to zjawisko przestało być problemem, od kiedy grubo ponad 75% urządzeń działa na Androidzie 2.x, a ponad połowa wszystkich na Androidzie 2.2 lub wyższym. Fakt, problem z aktualizacjami, z fragmentacją ISTNIEJE, nie niesie on jednak ze sobą tak dużych konsekwencji jak to było jeszcze rok temu.

  • Chyba się troszkę zapędziłeś – na iOSa również nie ma aplikacji Google Reader. ;)

  • Ale jest Reeder ;)

    Używanie Reedera jest tak oczywiste i wygodne, że czasem staje się jednoznaczny z Google Readerem (zwłaszcza teraz, kiedy istnieje nieoficjalna wtyczka do Chrome’a) ;)

  • Na takiej zasadzie to mogę napisać, że wprawdzie nie ma aplikacji Instapaper, ale jest InstaFetch.

  • Zapewne tak… ale czy InstaFetch jest faktycznie lepsze niż standardowa aplikacja Instapaper? Bo Reeder jest znacznie lepszy do czytania RSS-ów niż webaplikacja od Google…

    Bo mam wrażenie że Moridin myślał po prostu o Reederze, ale napisał Google Reader…

  • Oczywiście, że Reeder jest lepszy. Ale od czego? Nie ma go do czego porównywać, bo Google Reader nie ma własnej aplikacji (nie, strona dostosowana do urządzeń mobilnych się nie liczy ;)).

    Poza tym nie rozumiem po co w ogóle ta dyskusja. Grzecznie i kulturalnie wytknąłem pomyłkę w tekście, okrasiłem całość „uśmieszkiem”, a Ty tłumaczysz się za autora tak jakbyś bronił Nicei. ;)

  • Po prostu Reeder jest na tyle specyficzną a przy tym dobrą aplikacją, której sam używam non-stop, przez co stała się dla mnie praktycznie jednoznaczna z Google Readerem… więc nie zdziwił bym się, gdyby autor tekstu napisał to odruchowo, to wszystko…

    … a fragmentu z obroną Nicei nie rozumiem ;)

  • Poczytaj linki w artykule.

  • Dokładnie. Jest Reeder. ;-)

  • Radosław Szeja

    Myślałem, że skoro jest tyle komentarzy to sobie poczytam, ale niestety.

    No niestety Android nie jest na tyle ‚fajny’. Open Source robi swoje. WP 7 ma szansę, a ja liczę, że to będzie to ! Producenci telefonów powinny dobrze rozważyć tworzenie słabszych smartfonów z WP7. Niekoniecznie 4″, dwa rdzenie itd itp. Nie każdy potrzebuje cudów. Jeśli taki ruch by wyszedł producentom, to i deweloperka się zwróci w te stronę, choćby kilku większych – pociągną za sobą resztę.
    Co prawda nie korzystałem z WP7, ale nie mogłem się oprzeć i przez 10 minut gapiłem się kolesiowi w telefon w autobusie. System wygląda naprawdę dobrze. To może być druga dobra rzecz Microsoftu po Xbox’ie – sry, po pomadce :)

  • Sam również używam Reedera, ale to nie znaczy, że jest on tożsamy z usługą Google Reader. To tak jakbym nazywał GMaila Thunderbirdem – bo z konta GMail korzystam tylko używając tego klienta. ;)

    A z Niceą to chodziło mi o obronę za wszelką cenę – hint: „Nicea albo śmierć”.

  • K G

    Oj czepianie się i czepianie. To, że nie ma Reedera na WP7, Instapaper, czy defautowe appki FB i Twittera są do kitu, to nie znaczy, że już cała platforma jest zła. Wybacz, ale za dużo chyba nie siedziałeś w Marketplace. InstaFetch jest dobry, do Twittera jest Mehdoh, do RSSów nadaje się albo NextGen, albo Feed Reader, Dropboxa obsługuje BoxFiles, a kierując się Twoją „polityką” odpowiem: Google+, Path czy Feedly wcale nie używam. WP7 ma bardzo nowatorskie i przemyślane UI, czego zaczyna powoli brakować w iOS (starzeje się i większe zmiany to kopia tych z innych platform). Nie każdy kupuje smartfona do tych wszystkich wybranych przez Ciebie aplikacji. Telefony z Windows Phone to (mimo, że nikt ich tak nie odbiera) maszynki dla dużych firm z obsługą Office, usług korporacyjnych typu Sharepoint itd.

  • Tutaj spisuję prywatne uwagi. Subiektywne. Nawet bardzo. W recenzji spojrzę na temat ciut szerzej. ;-)

  • Jest jakiś soft do androidowych telefonów która pozwoli zrobić backup zawartości?
    Nie mam na myśli poczty i kontaktów … tylko backup programów, ich ustawień itp itd