Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Androida — ślepa ulica?

· Wojtek Pietrusiewicz · 7 komentarzy

To co się obecnie dzieje w świecie Androida to dla mnie całkowita pomyłka. Patrzę na to oczywiście okiem świadomego użytkownika iOS, którego filozofia jest zgoła odmienna. W każdym razie, Kamil Mizera1 świetnie podsumował największy problem Google’a:

W czym właściwie tkwi sukces CyanogenMod? Moim zdaniem w niemocy Google i producentów telefonów/tabletów. Niemocy objawiającej się tym, że nawet jeżeli Google zrobi nowszą, lepszą wersję Androida, rozwiązującą problemy poprzednika, to szansa na update zapewniony przez producentów smartphonów jest niemal zerowa, a Google w tej sprawie nic nie może zrobić.

Android jest idealnym systemem dla sieci komórkowych i producentów telefonów. Mogą go dowolnie modyfikować, ograniczać i robić na niego nakładki. Mogą też instalować oprogramowanie, które jest niemile widziane przez użytkowników. Umówmy się, że przede wszystkim interesują ich własne dochody i interesy, a użytkownicy stoją dopiero na drugim planie. Galaxy S, półtora roczny telefon, który nie doczeka się Androida 4.0 to pierwszy z brzegu przykład — jego użytkownikom akurat zbliża się koniec przeważnie dwuletnich kontraktów, więc zamiast dawać im powód do pozostania przy starym telefonie, łatwiej i lepiej go nie upgrade’ować, tym samym zachęcając do kupna kolejnego modelu.

Google ewidentnie nad tym zupełnie nie panuje i z tego co widzę to nie za bardzo mu na tym zależy. Zdobywa przecież rynek oraz zwiększa dochody z mobilnych reklam. Raz do roku też wypuszcza własny model, z czystym Androidem, którego można uaktualniać do nowszych wersji — jest to jednak kropla w morzu. Kończy się to sporą fragmentacją, która frustruje ludzi mniej lub bardziej, zależnie od tego do czego i w jaki sposób wykorzystują swoje telefony. Niczego nie świadome „mamy” używają je jako zwykłe telefony, a power userzy rootują je2, aby mieć pełną kontrolę. Chyba najgorzej kończą ci użytkownicy, którzy nie mają czasu ani chęci na tego typu zabawy.

Apple oprócz telefonu i tabletu, stworzył cały ekosystem, którego nie udało się jeszcze nikomu skopiować. Pierwsze próby na tym polu robi Amazon ze swoim Kindle Fire, który niestety jest ograniczony do rynku amerykańskiego … na dzień dzisiejszy. Pomimo, że daleko mu do iPada, Fire zdobywa uznanie klientów z dwóch powodów: ceny i ekosystemu. A jest przecież tak samo zamknięty jak Apple. Dla większości to nie otwartość jest istotna, ale integracja różnych usług w prosty sposób z prostym interfejsem. Młodzi może tego nie dostrzegają, ale w moim wieku zaczyna się już zauważać jak szybko czas ucieka i nie mam najmniejszego zamiaru marnować go na zarządzaniu swoimi komputerami. Mają działać i nie komplikować życia.

Ciekawi mnie tylko jak firma z Mountain View zareaguje, jak zacznie pojawiać się więcej zamkniętych systemów bazujących na Androidzie, które nie korzystają z żadnych usług Google’a i tym samym nie przynoszą im żadnych, chociażby pośrednich zysków … A telefon z logiem Facebooka czy Amazonu, opcjonalnie wraz z Microsoftowym Bingiem, to już tylko kwestia czasu.

  1. Ponownie. :-)
  2. Odpowiednik jailbreaka pod iOS.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Anonim

    Uważam się cały czas za młodego :) ale mnie problem z aktualizacjami androida przeraża z innego powodu: poprzez telefon sprawdzam stan konta bankowego, loguje sie do serwisów społecznościowych etc – nic wielce specjalnego, jednak nie mam po prostu ochoty zastanawiać się czy w mojej (tej którą udestepnił mi producent słuchawki) wersji oprogramowania nie ma jakiejś luki pozwalającej na instalację keyloggera itp, która została zapewne poprawiona w kolejnej wersji. Przeżyje bez nowych funkcji, często ułatwiających korzystanie z telefonu, ale bezpieczeństwo systemu jest dla mnie istotne

  • Mateusz Pierzchała

    „Chyba najgorzej kończą ci użytkownicy, którzy nie mają czasu ani chęci na tego typu zabawy.” & „Młodzi może tego nie dostrzegają, ale w moim wieku zaczyna się już zauważać jak szybko czas ucieka i nie mam najmniejszego zamiaru marnować go na zarządzaniu swoimi komputerami.”

    To o mnie :) Dlatego pogoniłem Androida precz, mimo dwóch prób używania go.

  • Niedługo w czołówce rynkowej zostanie iOS i Windows Phone, a Android będzie Symbianem naszych czasów.

  • Pomysł Google na wypuszczenie otwartego systemy to był bardzo dobry pomysł, ale niestety wykonanie go pozostawia wiele do życzenia. Google jako potężna forma powinna zmusić developerów do stosowania „właściwych praktyk” podczas pisania aplikacji pod Andka.
    Druga sprawa to zmuszanie końcowego użytkownika do kupna nowego telefonu z nowym systemem zamiast umożliwić mu prostą aktualizację systemu do nowszej wersji.
    Daltego jeśli google nie zajmie się tym problemem to może stracić sporo $$.

  • Pingback: Android tragiczną platformą dla developerów | Makowe ABC()

  • Pingback: Bez błogosławieństwa Google’a | Makowe ABC()

  • Pingback: Fragmentacja … przepraszam … zróżnicowanie, to nie koniec Androida | Makowe ABC()