Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Software: iTunes

6 sierpnia 2008 · 09:51

Dawno temu za moich czasów Windowsowych korzystałem tylko i wyłącznie z Winampa. Pliki mp3 miałem ładnie poumieszczane w odpowiednim katalogu oraz ew. podkatalogach w przypadku całych płyt. Dbałem o nazwy plików, aby poprawnie wyświetlały się na moim biednym (wstyd pisać nawet o jakim) starym MP3 Playerze o pojemności niewyobrażalnych 256MB – tak tak, to kiedyś była przeogromna przestrzeń, chociaż pewnie nawet nie pamiętacie tych czasów. ;-)

Potem zaopatrzyłem się w najnowszego iPoda Video o pojemności 80GB, czyli dwukrotnie większej niż mój IBM A21p. Wraz z iPodem zostałem zmuszony do korzystania z iTunes – programu do którego byłem na początku uprzedzony, ale z czasem pokochałem. Na Windowsa w tym czasie było kilka alternatyw, ale żadna do końca mi nie odpowiadała.

iTunes jest aplikacją służącą do katalogowania plików muzycznych, teledysków, filmów, a nawet podcastów (video) i innych. Ma wiele innych ciekawych funkcji, chociażby możliwość ripowania płyt CD do mp3/aac, słuchania radia internetowego oraz zakupów w iTunes Store/App Store z czego tylko to drugie jest dostępne w Polsce.

Pliki mp3 zaopatrzone są w tagi ID3, które przetrzymują informacje o nazwie utworu, wykonawcy, albumie i wiele wiele innych. Jako że większość ID3 w moich mp3 miałem wypełnione, to zaimportowanie plików do iTunesa i późniejsze ich zarządzanie stało się bardzo proste.

W iTunes zafascynowała mnie możliwość dodawania okładek do utworów. Wróciła ta przyjemność, którą miałem z posiadania płyty CD. Niestety, dodając utwór do iTunesa nie powoduje automatycznego dodania jego okładki. Można to zrobić w dwojaki sposób – dodać ręcznie albo pobrać z iTunes Store (wymagane konto) …

Dodawanie okładek

Ręcznie:

W dolnym lewym rogu iTunes powinniście mieć małe kwadratowe okienko z napisem „Selected Item” lub „Now Playing” (ew. polskie odpowiedniki). Jeśli go nie widzicie to z menu wybierzcie View->Show Artwork (skrót ⌘+G). Przełączamy pomiędzy „Selected Item”, a „Now Playing” klikając w odpowiedni napis – interesuje nas w tym momencie „Selected Item”. Jeśli utwór nie ma okładki to pojawia się zamiast niej napis „Drag Album Artwork Here”.

Następnie znajdujemy okładkę np. poprzez Google w odpowiedniej rozdzielczości (staram się stosować min. 300×300). W iTunes zaznaczamy wybrany utwór (lub utwory jeśli więcej ma mieć tą samą okładkę) i przeciągamy obrazek z Google na miejsce z napisem „Drag Album Artwork Here”. To wszystko – nie ma potrzeby zapisywania okładek na dysk, ani innych alpejskich kombinacji.

Mając konto w iTunes Store:

Jeśli posiadamy konto w iTunes Store to dodawania okładek jest jeszcze prostsze. Istotne jest zadbanie o to, aby nazwa utworu, wykonawca oraz tytuł płyty pokrywały się dokładnie z tym samym utworem w sklepie. Jeśli utworu nie ma to niestety ta metoda nie sprawdzi się – dotyczy to w szczególności nietypowych oraz polskich piosenek.

Jeśli jesteśmy już pewni że wszelkie nazwy są poprawnie dodane to wystarczy kliknąć prawym przyciskiem na wybraną pozycję i z menu wybrać „Get Album Artwork”.

Ta metoda działa również jeśli zaznaczymy grupę utworów.

Playlisty

Playlista jest podstawową metodą słuchania muzyki, przynajmniej dla mnie. Są jej dwa rodzaje – zwykła i tzw. smart, czyli inteligentna.

Zwykłą playlistę tworzymy z menu File->New Playlist i po prostu przeciągamy do niej interesujące nas utwory (lub prawy klik i Add to Playlist na utworze). Jak już dodamy kilka utworów to możemy zmieniać ich kolejność po prostu przesuwając myszką muzykę wedle własnego uznania (działa tylko jeśli lewa kolumna z numerkami jest ustawiona jako sortująca). Jeśli wybierzemy sortowanie wg. albumu czy jakiekolwiek inne to oczywiście nie mamy możliwości zmiany kolejności utworów.

Smaczkiem są Smart Playlists – czyli te inteligentne, z którymi można zrobić kilka naprawdę funkcjonalnych rzeczy. Tworzymy je wybierając z menu File->New Smart Playlist. Poniżej podam kilka przykładów, które sam używam (prawy klik na playlistę i Edit).

Top 100:

Każda piosenka ma swój własny liczniki odsłuchań – wykorzystujemy to tworząc listę Top 100 – sto najczęściej słuchanych kawałków.

Stosując dane z powyższego obrazka w playliście będziecie mieli listę, która sama się uaktualnia na bieżąco w kolejności od utworu o największej liczbie odsłuchań aż do setnej pozycji. Jeśli liczba odsłuchań jest mniejsza niż 10 to utwór nie zostanie dodany do playlisty.

5 gwiazdek:

Ta lista jest szczególnie wygodna jeśli korzystacie z iPoda/iPhona. Jako, że każdą piosenkę można ocenić w skali od 0-5 to wykorzystamy to do tej playlisty.

Działa to w ten sposób, że jeśli np. na iPodzie ustawicie 5 gwiazdek dla jakiejkolwiek piosenki to zostanie ona automaczynie dodana do playlisty. Analogicznie, jeśli zmienicie utwór już znajdujący się w playliście, żeby miał inną liczbę gwiazdek niż 5 to zniknie on z listy.

Tym sposobem możemy stworzyć jeszcze listę na inne ilości gwiazdek – np. 5 może oznaczać ulubione kawałki, 4 to tylko hard rock, a 3-gwiadkowe to jazz. To już zależy od Was – osobiście 5 gwiazdek to bieżące utwory, które uwielbiam; 4 też ale rzadziej, a trzy gwiazdki rezerwuję dla staroci, które od święta jednak chciałbym mieć pod ręką.

Miłego słuchania!

Software: RAR ciąg dalszy …

6 sierpnia 2008 · 09:21

Dzięki komentarzowi Heidi dowiedziałem się o istnieniu WinRAR dla Mac OS X – nazywany po prostu RAR w tej wersji.

Obecna pełna wersja dostępna do 3.71, natomiast jest też do ściągnięcia 3.80 beta 4. Wersja Makowa, niestety dla niektórych, nie posiada GUI (graficznego interfejsu użytkownika) co oznacza, że można z niej korzystać tylko z Terminala. Dla osób, które wychowały się na wszelkiej maści Linuxach oraz MS DOSach nie powinno to stawnowić problemu…

Program jest dostępny pod dwoma adresami:

Update:

Po ściągnięciu i rozpakowaniu przeniosłem go do katalogu z aplikacjami. W Terminalu udało się spakować plik za pomocą takiej komendy:

/Applications/rar a pliktestowy.rar pliktestowy.txt

Ta komenda spakowała plik pliktekstowy.txt do pliku pliktestowy.rar.

W readme po rozpakowaniu rara są informacje jak zrobić, aby rar był ogólno dostępny bez konieczności podawania do niego pełnej ścieżki – nie podaję tutaj info na ten temat, ponieważ kto będzie tym zainteresowany to i tak sobie poradzi, a dla całej reszty pozostaje wbudowany zip, który mi w zupełności wystarcza.

iSync i utrata kontaktów na Maku i telefonie

4 sierpnia 2008 · 21:55

Przytaczam problem użytkownika forum myapple.pl:

Bekble skasował wszystkie kontakty na telefonie i w AddressBook na Maku.

Oto rozwiązanie bartosza:

1. Przejdź do katalogu:

~/Library/Application Support/AddressBook

2. Zmień nazwę pliku „AddressBook.data.previous” na „AddressBook.data”

Może komuś się przyda…

Software: Remote Desktop for Mac

4 sierpnia 2008 · 21:33

Mając więcej niż jeden komputer w domu czy biurze, warto zainteresować się Remote Desktop for Mac – jest odpowiednikiem Windowsowej wersji i działa niemalże tak samo… Do wyboru – przynajmniej na MBP – są inne rozdzielczości oraz niekoniecznie działają niektóre Windowsowe skróty klawiszowe, ale nie zmienia to faktu, że notebook z WinXP pozostaje zamknięty (ale włączony) i jak coś potrzebuję to po prostu łączę się poprzez RDC.

Link do strony Microsoftu: Remote Desktop Connection

Jeśli chcecie wyłączyć zdalny komputer wieczorem przed snem to też nie ma potrzeby robienia tego bezpośrednio:

  1. Logujecie się poprzez RDC na wybranym PC
  2. W Start->Uruchom wpisujecie „cmd” bez cudzysłowia oczywiście
  3. Następnie wpisujecie:
  • shutdown -f -t xx

gdzie xx to ilość sekund (zazwyczaj podaję 5 osobiście).

OS X: PDF

4 sierpnia 2008 · 17:49

Na Windows nie tak łatwo było zapisać/wydrukować plik do PDFa – na szczęście jest to integralna część Mac OS X.

Sprawdzałem funkcjonalność w TextEdit oraz Microsoft Word 2008:mac – w pierwszym wydaje się polecenie drukowania i tam wybiera się PDF. Natomiast w Wordzie robi się to w dialogu „Zapisz/Zapisz jako…”.

Proste jak drut, a jak przydatne – przynajmniej dla mnie. :-)

Software: UnRarX

3 sierpnia 2008 · 22:10

Niedawno trafił mi się plik niespakowany w zipie, tylko rarze. Jednym z popularniejszych programów dla Windows jest WinRAR – odpowiednikiem (prawie) jest UnRarX. Prawie dlatego, że nie potrafi kompresować plików. Ale wbudowany zip chyba wystarczy do tego celu …

Polecam – jak na razie sprawdził się w 100%, nawet poradziłem sobie z plikami zabezpieczonymi hasłami.

Link do strony: http://www.unrarx.com/

OS X: Zmiana ikon np. HDD

3 sierpnia 2008 · 18:54

Na pulpicie zazwyczaj znajduje się ikonka „Macintosh HD” – dodatkowo jak podłączy się zewnętrzny napęd to pojawia się odpowiednia ikona pod spodem. Niestety, znalazłem ładniejsze zupełnie przypadkowo szukając nowego tła i postanowiłem dowiedzieć się jak je zmienić oraz wrócić do orginalnej.

  1. Najpierw należy ściągnąć sobie wybrane ikony – osobiście wybrałem Slika z DeviantArt
  2. Następnie rozpakowujemy ściągniętego zipa
  3. W katalogu po rozpakowaniu mamy folder o nazwie „Slika 1.0 Device Icons” – to te nas interesują (są również w PNG i innych formatach – przydadzą się w celach ew. zmian jeśli ktoś chce, ale radzę poczytać najpierw czy autor zezwala na to)
  4. Klikamy prawym przyciskiem na „Macintosh HD” i wybieramy „Get Info” (skrót ⌘+I)
  5. Wybieramy z w/w folderu interesującą nas ikonę w Finderze i wciskamy ⌘+C
  6. W okienku „Macintosh HD Info”, w górym lewym rogu, klikamy w małą ikonkę – jej otoczka powinna zmienić się na niebieski kolor
  7. Wciskamy ⌘+V i voila! Mamy nową ikonę :)

Aby ją usunąć wystarczy ponownie kliknąć w Get Info w tą malutką ikonkę w rogu (niebieska otoczka musi się zaświecić!) i po prostu wcisnąć ⌘+X – wycinamy ją i wraca do oryginału.

Proste i przyjemne.

Update:

Wymagane jest konto administratora w celu dokonania powyższych zmian. Oczywista oczywistość. :)

Software: SuperDuper! 2.5

2 sierpnia 2008 · 18:20

Jak większość z nas się przekonała, robienie backupu swoich danych jest niezwykle ważne. Nigdy nie wiadomo kiedy padnie dysk – najczęściej w najmniej odpowiednim momencie… Tutaj z pomocą zapewne przyjdzie TimeMachine, która trzyma Wasze pliki na zewnętrznym dysku. Jednak nie do końca – dalej pozostaje reinstalacja całego systemu na nowym dysku, wszystkich programów, a to niestety trwa…

Jest szybsze rozwiązanie i nazywa się SuperDuper! Darmowe wersja jest ograniczona z paru przydatnych funkcji, jednak w zupełności wystarcza do zrobienia obrazu HDD w celu szybkiego przywrócenia go w przyszłości. Jest kilka opcji do wyboru, ale skupię się na podstawowym backupie.

Po otwarciu SuperDuper! należy wybrać dysk, którego chcemy zrobić obraz oraz miejsce, gdzie chcemy ten obraz zapisać.

Naturalnie wybieram Macintosh HD – czyli jedyny dysk w moim MBP. Obok z rozwijanego menu wybieram „Image”.

Program poprosi o podanie nazwy backupu – jak widać powyżej podałem prostą nazwę z datą, aby wiedzieć z jakiego dnia jest zrobiony. W polu „Where” podałem swój zewnętrzny dysk, o którym pisałem wczoraj. Po kliknięciu Save pojawia się następujące okno:

Jak wciśniemy „Copy Now” to zgodnie z krótkimi informacjami wyświetlonymi w powyższym oknie, SuperDuper! najpierw „wyczyści” poprzedni backup (jeśli takowy istnieje – można po prostu robić backup do tego samego pliku). Następnie przekopiuje istotne pliki, czyli niemalże cały dysk (poza plikami temp, itp.) do backupu. Później wystarczy taki backup odtworzyć, aby mieć gotowy go pracy system z przed awarii. W tym celu po prostu bootujemy system z oryginalnego dysku z OS X i wchodzimy do Disk Utility. Tam podajemy gdzie znajduje się nasz obraz i jesteśmy w domu. :-)

Można też zrobić kompletny backup systemu na inny dysk, którym będzie wierną kopią HDD w Maku – po awarii po prostu możemy zabootować komputer z tego dysku (tylko FireWire – nie można bootować OS X z dysku USB).

SuperDuper! ma mnóstwo funkcji, polecam poczytania PDFa na ich stronie:

Hardware: WDC My Passport 320GB

1 sierpnia 2008 · 23:39

Dzisiaj odebrałem nowiutkiego My Passport Studio 320GB – zewnętrzny HDD przeznaczony na Maka. Western Digital swoje Makowe produkty oznacza nazwą „Studio”. Generalnie różnią się tym, że są zazwyczaj srebrne, sfortmatowane pod OS X (Mac OS X Journaled (Extended)) oraz posiadają możliwość podłączenia po Firewire. My Passport Studio jest dyskiem 2.5″ – ta seria posiada porty USB 2.0 oraz FW400. Jeśli szarpniecie się na WDC My Book Studio (lub Studio II – oba 3.5″) to poza USB dostaniecie FW800.

Koniecznie chciałem na Firewire ze względu na uratowanie kilku portów USB przeznaczonych dla innych urządzeń. Planuję jeszcze zakup WDC My Book Studio 1TB dla TimeMachine – ale powolutku.

Pudełko jest bardzo estetyczne. Po otwarciu znalazłem świetnej jakości pokrowiec z mięciutkiego materiału, dwa kable – USB oraz FW400 i króciutką instrukcję. Sam HDD jest bardzo estetycznie wykończony – wzorowany lekko na wyglądzie tradycynej książki – ma ładną i jakościowo przyzwoitą srebrną „okładkę”, a miejsce kartek zastąpił czarny błyszczący plastic, do którego nie mam żadnych zarzutów (poza ew. rysami w przyszłości).

Na dysku jest PDF z instrukcją w wielu językach, w tym po polsku. Dodatkowo znajdziemy tam oprogramowanie, które instaluje się na Maku. Dzięki niemu w zależności od poziomu zapełnienia dysku inaczej świecą się diody z boku obudowy urządzenia.

Jak na razie przerzuciłem na niego 65GB zdjęć – całość zajęła ok. 40 minut i wszystko było bezproblemowe.

Jeśli chcecie dysk, który nie tylko zaspokoi Wasze potrzeby pojemnościowe, ale również estetyczne (w szczególności do Maka Pro, MBP i iMaka) to gorąco go polecam – co prawda po całej godzinie użytkowania, ale naprawdę mi się podoba. :)

Update:

Na HDD są dwa gniazda (FW i USB) zaraz obok siebie. Kabel od FW ma dwie wtyczki od strony dysku (zasilanie idzie przez USB), które łączą się w jeden kabel i do komputera podpinane jest już tylko FireWire.

OS X: Kopiowanie plików z Windows na Maka

1 sierpnia 2008 · 23:10

Zauważyłem, że ostatnio dosyć często pojawia się to pytanie na forum – jak najłatwiej skopiować pliki na nowego Maka?
Są dwie metody, z którymi każdy powinień sobie poradzić. Pierwszą jest po prostu skopiowanie bezpośrednio ze starego komputera na nowy poprzez domową sieć – WiFi lub kabelek – bez różnicy. Drugą jest przeniesienie danych na zewnętrzny dysk twardy i ponowne przegranie na Maka.

Aby skopiować poprzez sieć domową wystarczy na starym komputerze udostępnić katalog – klikamy prawym przyciskiem na wybrany katalog lub nawet cały dysk (np. C:) i wybieramy „Udostępnianie…”. W okienku, które się otworzy zaznaczamy, że chcemy go udostępnić i podajemy pod jaką nazwą chcemy, aby był widoczny. Na Maku uruchamiany nowe okno w Finderze, klikamy na nasz komputer w lewym pasku, np. mój nazywa się Saturn. Tam zobaczymy „Network” – po polsku prawdopodobnie coś w stylu „Sieć” (proszę o korektę jeśli ktoś może sprawdzić na polskim OS X) – rozwijamy go i powinniśmy już widzieć nasz udostępniony folder/dysk. Po jakimś czasie automatycznie pojawia się też link do udostępnionego komputera w lewym pasku okna Findera – u mnie zazwyczaj po 1-2 minutach.

OS X potrafi czytać partycje NTFS, jednak nie potrafi na nie zapisywać bez dodatkowego oprogramowania – stąd powyższa metoda jest skuteczna. Jednak jeśli chcecie coś móc zapisać na przenośny dysk to trzeba go sformatować jako HFS+ lub FAT32 (jeśli chcecie zapisywać i odczytywać z niego pliki w Windows). W każdym razie, jeśli podłączycie dysk do Maka i macie sformatowany jako FAT/HFS+/NTFS to na pewno możecie z niego odczytać dane, aby przenieść je na Maczka.

Powodzenia!

OS X: Skróty klawiszowe do katalogów …

1 sierpnia 2008 · 08:44

Podczas pracy w Finderze, czasami potrzebne jest szybkie otwarcie wybranego katalogu – np. aby przejść do Aplikacji wystarczy przytrzymać Shift (⇧) + Command (⌘) + A.

Lista skrótów:
⇧ + ⌘ + C – Wasz komputer
⇧ + ⌘ + H – folder domowy
⇧ + ⌘ + A – folder z aplikacjami
⇧ + ⌘ + D – pulpit/desktop
⇧ + ⌘ + K – komputery w sieci lokalnej
⇧ + ⌘ + U – folder z narzędziami
⇧ + ⌘ + I – iDisk

Można również po prostu otworzyć okienko – coś w stylu paska adresu w Explorerze w Windows – aby bezpośrednio wpisać ścieżkę do interesującego nas miejsca: ⇧ + ⌘ + G

MacBook Pro i OS X – wrażenie po dwóch tygodniach

31 lipca 2008 · 14:52

Jak tylko odebrałem prawo jazdy w wieku 18 lat to pierwszą rzeczą, którą zrobiłem to wyjeździłem cały bak paliwa w jeden wieczór. Pamiętam lekkie zdziwienie rodziców, ale należało przecież odwiedzić wszystkich znajomych, wyczuć auto i tym podobne bzdury. Dzisiaj, jak wspominam o tym, to niechiałoby mi się tyle jeździć… Ale czy na pewno? Gdyby ktoś podstawił mi Lamborghini to pewnie złamałbym się …  i w pewnym sensie je mam.

Co prawda w postaci MacBooka Pro, ale wbrew pozorom oba te urządzenia są bardzo do siebie podobne. Obsługa Gallardo jest prosta dzięki zapożyczeniu elementów z Audi i tak samo OS X jest bardzo intuicyjnym systemem operacyjnym. Jedno i drugie czasami nawala, tak jak przed chwilą zwiesił mi się system przy próbie zaimportowania 3000+ zdjęć do Lightroom 2.0 (chociaż może to wina LR). Obie maszyny też dostaraczają ogromne ilości zabawy i zadowolenia – są szybkie, piękne, technologicznie zaawansowane (napęd 4×4, skrzynia biegów E-gear i silnik vs. wnętrzności i ekran 17″ Maka). Tak po prawdzie to prawdopodobnie większą frajdę sprawiłoby mi Lambo, ale Mac jest w sam w swojej klasie.

Przez te dwa tygodnie poznałem sporo zalet oraz wad systemu operacyjnego oraz samego MBP. Tych drugich jest stanowczo mniej …. ale kilka jest.

Najbardziej denerwującą rzeczą jest nagrzewanie się obudowy i to do tego stopnia, że nad klawiaturą ciężko jej dotknąć. Równocześnie od spodu generuje tyle ciepła, że trzymanie go na kolanach nie jest przyjemną sprawą. Mój Thinkpad nigdy się nie nagrzał – plastikowa obudowa jednak ma swoje zalety. Martwi mnie jak zareaguje ekran po zamknięciu go zaledwie kilka milimetrów nad tak rozgrzaną obudową? Szlag go trafi? Przeżyje? Jeśli wiesz to zostaw komentarz…

Drugą wadą, do której już się przyzwyczaiłem to jest rozkład klawiszy. Mój ma ten z UK, czyli mały enter i lewy shift oraz tylda obok wspomnianego shifta. Stanowczo bardziej odpowiadałby mi amerykański układ, zbliżony bardziej do tradycyjnej pecetowej klawiatury. Ale jak już wspominałem, ok. tygodnia codziennego korzystania i obecnie nie przeszkadza mi to.

Ostatnim problemem jaki napotkałem to dwa zawieszenia systemu OS X. Pierwszy był spowodowany prawdopodobnie AirPortem – musiałem zresetować Maka i wyłączyć/włączyć AirPort, żeby zaczął działać. Drugi raz był dzisiaj – nie znam przyczyny.

Wszystko pozostałe wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie – na tyle, że tylko ta pierwsza wada grzewcza mi przeszkadza. Ekran 17″ matowy o rozdzielczości 1920×1200 jest znakomity. Na klawiaturze piszę się szybko i wygodnie, oczywiście bezwzrokowo – może dolna krawędź czasami uwiera, ale wystarczy lekko przesunąć ręce. Aplikacje działą bardzo szybko i sprawnie, nawet World of Warcraft przy maksymalnych ustawieniach wyświetla ponad 50fps. Touchpad jest po prostu genialny, szczególnie wszystkie funkcje multi-touch, czyli gesty palcami, poprawiają wydajność, przyjemność i łatwość pracowania.

Żałuję tylko jednego – że tak późno zdecydowałem się na przesiadkę na Maka. :)

Update: Na szybko zrobione zdjęcie iPhonem przedstawiające jak wygląda WWW przy rozdzielczości 1920×1200.

OS X: Ciekawe funkcje Safari …

31 lipca 2008 · 10:59

Nie wiem jak Wy, ale pomimo zainstalowania Firefoxa na w pierwszym dniu odpalenia nowiutkiego Maczka to dosyć szybko zauważyłem, że nie wykorzystuje on gestów palcami na multi-touch – ten problem oczywiście nie dotyczy jeśli nie macie touchpad’a z funkcjami multi-touch. Tak więc wróciłem do Safari i pomimo, że nie do końca podoba mi się jego obsługa to korzystam z niego na co dzień.

Zdarza się, że jesteście na jakiejś stronie, ale chcielibyście wrócić do poprzedniej. Nic prostszego – klikacie wstecz, delete, albo po prostu machacie trzema palcami w lewo na touchpadzie. Ale co jeśli nie chcecie stracić zawartości obecnie otwartego okna? Może akurat piszecie nowy post na forum? Wystarczy przytrzymać ⌘ podczas wciśnięcia delete/wstecz/machnięcia. Poprzednia strona po prostu otworzy się w nowej zakładce. :)

Drugi przypadek akurat rzadko mi się zdarza, ale jeśli ktoś ma otwartą zakładkę, zmienił zdanie i chce mieć ją otwartą jako nowe okno w przeglądarce to wystarczy kursorem przeciągnąć zakładkę w dół – kursor z przytrzymaną zakładką zmieni się w okienko, które wystarczy już tylko upuścić.

Warto wspomnieć o znienawidzonym przeze mnie skrócie do przesuwania się między zakładkami – w Firefoxie na Windows używało się CTRL+strzałka lewa lub prawa – teraz niestety trzeba użyć skrótu ⌘+⌥+lewo/prawo.

W Safari odpowiednikiem jest ⌘+Shift+lewo/prawo.

Miłego eksperymentowania!

Ojczyzna polszczyzna?

30 lipca 2008 · 18:58

Ogólne zamieszanie powstało przez przeróżne apostrofy i uwagi czytelników. Otóż zasięgnąłem porady u dwóch tłumaczy, jeden przysięgły. Otóż dzisiaj jest tendencja do spolszczania słów, stąd kiedyś pisało się „Windows’a”, a dzisiaj jest „Windowsa” – oba poprawne. Natomiast w przypadku obcojęzycznych słów kończących się samogłoską, należy wstawić apostrof: „Kupiłem sobie Apple’a”. Forma „Maka” powstawła od „Mac’a”, ta pierwsza ma zmienioną literką ‚c’ na ‚k’ ze względu na różnicę w wymowie.

Postawnowiłem jednak, że skoro tak wielu narzeka, to stanę się trendy/na czasie i zastosuję obecnie stosowane formy odmiany, pomimo poprawności starych. :-)

Trzykrotny wzrost oglądalności …

30 lipca 2008 · 14:27

Właśnie skończyłem pracę nad paroma zaległymi rzeczami, więc z ciekawości wszedłem na statystyki zobaczyć ile było gości w ostatnich kilku dniach i nie powiem – zostałem bardzo miło zaskoczony… Wzrost ponad dwukrotny wczoraj oraz ponad trzykrotny dzisiaj od średniej z ostatniego tygodnia przerosło moje najśmielsze oczekiwania…

Pomyślałem, że jednak coś musi być na rzeczy, ponieważ ot tak znikąd ludzie się nie biorą, tym bardziej że reklamować specjalnie się nie staram – tylko malutki kącik na forum myapple.pl sobie znalazłem. Cóż – postanowiłem dojść do sedna sprawy, ponieważ chyba w większości nas drzemią cechy detektywa. Dwa kliknięcia później przyczyna była jasna – piszą o nas na blog.fotogenia.info. :-)

Mam nadzieję, że jednak wytrwam przy opisywaniu swoich wrażeń oraz tłumaczeniu zasad przesiadkowych, pomimo wątpliwości Bartka. Przyznam się jednak, że potknięć jest dużo mniej niż się spodziewałem – OS X jest intuicyjny i dużo wygodniejszy w użytkowaniu dla mnie niż Windows. Powolutku oswajam się też z klawiszologią, którą preferuję od myszki i codziennie cieszę się jak głupi jak nadarzy się okazja machnięcia trzema palcami po touchpadzie. ;-)

Z czasem, gdy wszelkie zapory zostaną pokonane, kierunek pewnie zostanie zwrócony ku produktom Adobe – Photoshop oraz Lightroom, które pomagają pielęgnować moje hobby związane z robieniem zdjęć.

Przyszłość pokaże.

Tymczasem, jeśli ktokolwiek z czytelników ma problem z którym nie może sobie poradzić, a na myapple nie uzyskał odpowiedniej pomocy, to proszę o maila lub komentarz – postaram się pomóc.

Podstawy OS X – Zapisywanie i okno dialogowe

30 lipca 2008 · 11:00

Pamiętam pierwszy dzień zabawy ze swoim iPhone – bajecznie prosty w użyciu, wszystko było takie intuicyjne no i oczywiście zacząłem pisać SMSa w celu sprawdzenia jak spisuje się klawiatura. Jak to dziewiczy użytkownik tylko potrafi, popełniłem literówkę i przez moment zastanawiałem się czy skasować kilka ostatnich literek, czy może da się to zrobić prościej. Oczywiście kładąc palec w miejsce błędu zobaczyłem lupę i migajacy kursor zaraz za niewłaściwie popełnioną literką – uśmiech pojawił mi się na twarzy i mogłem kontynuować pisanie.

Czytaj dalej →

OS X: DMG to obrazy dysków

29 lipca 2008 · 16:23

Pliki DMG są odpowiednikiem chociażby Windowsowych ISO. Jest też kilka innych formatów, w większości obsługiwane przez Nero, itp. Na Maku używamy DMG i w ten sposób rozprowadzane są zazwyczaj aplikacje.

Po ściągnięciu/przegraniu takiego pliku, wystarczy dwa raz na niego kliknąć, aby automatycznie go zamontować (z ang. mount) jako dysk wirtualny. Teraz zawartość wybranego DMG możemy przeglądać jak każdy inny dysk twardy czy CD/DVD.

Aplikacje w postaci DMG nie są przeznaczone do użytkowania – po prostu po odmontowaniu nie można jej więcej użyć. Dlatego zazwyczaj po zamontowaniu uruchamia się Installer lub okienko z ikonką programu oraz ikonką „Aplikacje”. Wtedy należy po prostu przenieść (przeciągnij i upuść myszką) ikonkę programu na ikonkę „Aplikacje”. Ewentualnie można przegrać program do folderu „Aplikacje” na dysku twardym – to dokładnie ta sama czynność.

Po zakończeniu pracy z plikiem DMG, wystarczy go odmontować klikając prawym przyciskiem i wybierając „Eject nazwa_programu” lub przeciągając ikonkę z pulpitu na kosz na śmieci (ikonka zmieni się wtedy na przycisk Eject).

OS X – Finder oraz jego wygląd

29 lipca 2008 · 14:58

Przyzwyczajenie się do Findera wymaga cierpliwości. Nie należy próbować dostosować go do siebie, tylko po prostu odrzucić sposób pracy w Windows i nauczyć się od nowa funkcjonalności jaką oferuje.

Czytaj dalej →

Zmiany organizacyjne

29 lipca 2008 · 14:37

Popatrzyłem sobie na listę wszystkich wpisów na blogu i doszedłem do wniosku, że chaos jaki tutaj panuje jest większy niż u mnie w domu, a to niczego dobrego nie wróży.

Obecnie z prawej strony, pod logiem Apple, widoczne są kategorie do którego dany wpis w blogu jest przypisany. Klikając np. na „OS X” wyświetlą się tylko artykuły dotyczące wskazówek i porad systemu operacyjnego. Analogicznie z resztą. Mam nadzieję, że słowa typu Hardware i Software są zrozumiałe – unikam polskich odpowiedników, ponieważ są jeszcze dłuższe (Oprogramowanie).

Dodatkowo każdy wpis ma w tytule nazwę kategorii, do której przynależy. Mam nadzieję, że ułatwi to na przyszłość wyszukiwanie odpowiednich zagadnień.

OS X: WMV, a Mac OS X

29 lipca 2008 · 09:27

Dzisiaj niespodziewanie zauważyłem, że załączony w mailu film w formacie WMV nie może być odegrany. Cóż – w sumie można było się tego spodziewać… tak samo jak Windows za żadne skarby nie chciało mi odegrać dzwięku AC3.

Ale tak jak poradziłem sobie dzięki odpowiedniemu pluginowi w Okienkach, tak na Maka z ratunkiem przychodzi Flip4Mac (Flip4Mac WMV Download).

Wystarczy z w/w link ściągnąć gotowe oprogramowanie, zainstalować i WMV będzie się natywnie odtwarzał w QuickTime. Na razie przetestowałem na jednym filmie, ale działa. :)

Software: SketchUp – biurko c.d.

27 lipca 2008 · 23:01

Dalej bawię się SketchUp w wolnych chwilach i obecnie pracuję nad drugą wersją biurka. Jeszcze nie skończone, ale jak poduczę się troszkę bardziej to zamieszczę tutaj tutorial.

Biurko wersja 2:

Zmiana tapety podczas logowania

26 lipca 2008 · 22:18

Zmiana tapety podczas logowania jest bajecznie prosta.

  1. Uruchamiamy Terminal (⌘+spacja i wpisujemy Terminal lub wybieramy z Aplikacji)
  2. Wpisujemy poniższe (na końcu każdego punktu wciskamy enter oczywiście):
    • cd /System/Library/CoreServices/
    • sudo mv DefaultDesktop.jpg DefaultDesktop_original.jpg
    • sudo cp /ścieżka do nowego pliku/nowy_plik.jpg DefaultDesktop.jpg

(np. /Users/marek/Pictures/zachod_slonca.jpg)

W skrócie to zmieniacie katalog na miejsce gdzie znajduje się oryginalna tapeta używana podczas logowania. Następnie zmieniacie jej nazwę na w/w oraz kopiujecie nowy plik na miejsce starego.

Miłej zabawy!

Software: Google SketchUp – zapowiedź

26 lipca 2008 · 16:11

Jako że w domu nadal brakuje biurka pod komputer, monitor i innych dodatkowych w postaci dysków twardych, a tyłek już mnie boli od siedzenia na niewygodnym krześle to postanowiłem zaprojektować go osobiście, aby spełniał wszystkie moje potrzeby i jednocześnie pasował do wystroju wnętrza.

Dosyć długo poszukiwałem odpowiedniego programu do tego celu. Niezwykle interesującą pozycją był TurboCAD, jednak $60 za wesję 2D lub $130 za 3D to za dużo jak na program w celach hobbystycznych… Ale z drugiej strony znalazłem CADa za $4000, więc tragedii nie ma. =) CADintosh też zapowiada się interesująco – jeszcze go nie próbowałem, ale $30 nie przeraża, a trial jest dostępny na ich stronie.

W trakcie poszukiwań znalazłem jednak darmowy produkt Google. Nazywa się on SketchUp – jest również wersja płatna Pro, jednak zdecydowałem się na jego ściągnięcie oraz instalację.

Instalacja jak zwykle prosta, więc ją pomijam. :) Po ok. dwóch godzinach zabawy doszedłem do czegoś takiego:

Pełna amatorszczyzna jak widać (biurko jeszcze nie skończone), ale zacznę od nowa i zobaczymy co z tego wyniknie ciekawego. Monitor LCD to po prostu sześcian, ale nie martwcie się – jest coś takiego co nazywa się 3D Warehouse i można tam znaleźć mnóstwo gotowych modeli 3D do zaimportowania (oczywiście darmowych).

Jeszcze próbowałem schemat zrobić, ale wyszedł niezbyt ciekawie:

Dodam jeszcze, że kamerę czyli punkt widzenia na stworzone dzieło można dowolnie obracać i ustawiać – widok 2D można uzyskać bez problemów.

Gorąco polecam poczytania tutoriali i poczytać na stronie SketchUp o jego możliwościach oraz jak poszczególne cele osiągać – bardzo to ułatwia naukę. Sam oczywiście tylko liznąłem je, ale jak tylko poświęcę tutorialom więcej uwagi to opiszę tutaj swoje doświadczenia.

Problem z synchronizacją MobileMe vs. iPhone c.d.

25 lipca 2008 · 21:15

Wcześniej pisałem o problemach z synchronizacją GMaila z iPhone’em. Mankament polegał na tym, że jeśli w katalogu w mailu było dużo wiadomości to iPhone nie pokazywał ostatnich, tylko te z przed kilku miesięcy. Podejrzenie najpierw padło na GMaila, potem na iPhone’a i wersję 1.1.4 firmware’u. Jednak teraz po upgradzie na 2.0 dalej występują te same problemy. Tak więc dopóki ktoś nie wymyśli na czym polega problem to będę skazany na prowadzenie dwóch skrzynek mailowych. :-(

OS X: Spotlight – co to jest i z czym to się je …

25 lipca 2008 · 17:01

Spotlight jest – przynajmniej dla mnie – jedną z ciekawszych funkcji system Mac OS X. Jest to wyszukiwarka wszelkich plików znajdujących się na komputerze. Posiada również wbudowany słownik. W każdym razie bardzo upraszcza i przyśpiesza użytkowanie systemu.

Nie wszystkie aplikacje mają ikonki na docku na dole ekranu u mnie – tylko te które najczęściej używam. Gdybym chciał coś otworzyć, to muszę poprzez Findera, paska menu górnego lub ikonkę na docku kliknąć w nią myszką. Preferencje Systemowe rzadko używam, więc wyrzuciłem je z docka. Jednak jest prostsza metoda otwarcie ich oraz przede wszystkim szybsza.

Na klawiaturze wciskamy: ⌘+Spacja

W górnym prawym rogu otwiera się okienko Spotlight. Możemy od razu zacząć w nim pisać. Alternatywnie można kliknąć w ikonkę lupy.

W moim przykładzie wpisałem słowo „apple”. Jak widzicie wyszukiwarka wyrzuciła wiele wyników, z czego „Top Hitem”, czyli najbardziej prawdopodobnym jest folder AppleScript. Po wynikach możemy poruszać się myszką lub znacznie prostszą metodą – klawiszami góra/dół.

Drugim od góry wynikiem jest słownik, który przedstawia definicję słowa „apple”. Niestety nie ma polskiego słownika. :-/

Wczoraj chciałem przeczytać instrukcję w PDFie w sprawie służbowej – wiedziałem, że zapisałem ją do katalogu Dokumenty w moim domowym folderze, jednak byłem zbyt leniwy, aby otwierać Findera i szukać tego konkretnego pliku. Wystarczy w Spotlight podać nazwę bądź jej część i po wybraniu interesującego nas wyniku strzałkami/myszką wcisnąć enter/kliknąć myszą … i voila! Znacznie szybsza oraz wygodniejsza metoda…

Jak chcecie coś na szybko policzyć, a lenistwo nie pozwala na otworzenie kalkulatora oraz szare komórki nie chcą pracować to po prostu wpiszcie działanie do okienka pod lupą i jako wynik pokaże …. rozwiązanie problemu.

Możecie dodatkowo zmienić gdzie i co Spotlight ma wyszukiwać – wystarczy wejść w Preferencje Systemowe i klikąć w ikonkę programu – lub po prostu wpisać w „Spotlight” w … Spotlight. =)

Spotlight oczywiście zżera trochę zasobów systemowych, ale nie zauważyłem żadnego wzrostu specjalnego przy wyłączonym indeksowaniu. Prawdopodobnie różnica występuje na starszych komputerach… W każdym razie jeśli nie interesują Was wyniki z pewnych miejsc na dysku, to po prostu odznaczcie tą pozycję i więcej się nie pojawią.

W zakładce Privacy możecie dodać miejsca które mają być omijane przez wyszukiwarkę, np. jeśli trzymacie tam jakieś ważne informacje, itp.

To byłoby na tyle – zapamiętajcie tylko skrót ⌘+Spacja i na pewno ułatwi Wam to życie.

Ankieta i prośba o głosowanie …

24 lipca 2008 · 16:16

Wróciłem właśnie z pracy i podczas obiadu zastanawiałem się jaki tu skrobnąć akrtykuł i pomyślałem, że może jednak to Wy zdecydujecie o kierunku rozwoju bloga…

Jeśli macie propozcje nie zawarte w możliwościach ankiety, to wpisujcie komentarze w pod tymi słowami, a na pewno je przeczytam. Mile widzialne są oczywiście uzasadnienia czemu oddaliście taki, a nie inny głos…

OS X: Microsoft Office i jego śmieci …

23 lipca 2008 · 18:28

Parę dni temu zainstalowałem Microsoft Office:mac 2008. Można było się spodziewać, że pojawi się syf na dysku i nie zawiodłem się na wspaniałym Microsoft…

W katalogu „Documents” w Waszym domowym folderze powinno przetrzymywać się swoje …. tak zgadliście – dokumenty. To po jaką cholerę Microsoft tam wrzucił „Microsoft User Data”… Od tego przecież jest katalog Library. Ale nie martwcie się – zaraz będziecie znowu mieli porządek! =)

  1. Utwórzcie katalog „Microsoft Stuff” lub o jakiejkolwiek innej odpowiadającej Wam nazwie w ~/Library (/Users//Library)
  2. Przenieście zawartość „~/Documents/Microsoft User Data” do nowego katalogu
  3. Skasujcie „Microsoft User Data” w „~/Documents”
  4. Klikacjąc prawym na nowy katalog w „~/Library” utwórzcie do niego alias, który trzeba umieścić w „~/Documents/”
  5. Zmieńcie nazwę tego aliasu na „Microsoft User Data”
  6. Otwórzcie Terminal
  7. Zmieniamy katalog: cd ~/Documents
  8. Wpiszcie: chflags hidden Microsoft User Data
  9. Zapalcie sobie papieroska w nagrodę (lub gumę do żucia dla niepalących) :)

Aby ponownie zrobić alias widzialny wystarczy wpisać: chflags nohidden Microsoft User Data

Software: AppTrap i Perian

22 lipca 2008 · 20:25

AppTrap:

Microsoft parę lat temu wprowadził funkcję Add/Remove Programs. Niby skuteczny sposób na odinstalowanie wybranych programów, ale wiele wiele razy, przynajmniej w moim przypadku, zawiodła mnie. Niezliczone błędy uninstallerów, nie kasowanie wszystkich plików i inne problemy zniechęcały mnie, ale cóż można było zrobić – alternatyw brak.

Apple natomiast umieszcza aplikacje w tzw. packages. Wystarcz kliknąć prawym przyciskiem na wybrana aplikację w OS X i wybrać „Show Package Contents”. Otworzy się w Finderze zawartość tego pakietu, składającego się z wielu plików. W teorii jest to świetny pomysł, ale … tak niestety jest ale … niektóre programy przetrzymują preferencje i swoje ustawienia w innych katalogach, takich jak /Library czy ~/Library. Zazwyczaj to w niczym nie przeszkadza, bo te pliki zajmują niewiele miejsca na dysku, ale zdarzają się aplikacje z pokaźnymi cache’ami.

Tutaj z pomocą przychodzi nam AppTrap – programik śledzi gdzie są instalowane dodatkowe pliki do instalowanych programów i przy upuszczenie aplikacji na kosz (normalny sposób odinstalowania aplikacji w OS X) dodatkowo usuwa wszelkie pliki powiązane z aplikacją.

Skuteczna i wg. mnie niezbędna aplikacja.

Link: AppTrap

Perian:

OS X nie ma w standardzie wielu kodeków. Na szczęście istnieje Perian – wystarczy go zainstalować i wszelkie nasze problemy DiVXowe i podobne odchodzą w przeszłość. Dodatkowo w odróżnieniu od oficjalnego DiVX Pro, kodeki współpracują z QuickTime i nie wymagają dodatkowego odtwarzacza.

Link: Perian