Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

OS X – Finder oraz jego wygląd

· Wojtek Pietrusiewicz · 9 komentarzy

Przyzwyczajenie się do Findera wymaga cierpliwości. Nie należy próbować dostosować go do siebie, tylko po prostu odrzucić sposób pracy w Windows i nauczyć się od nowa funkcjonalności jaką oferuje.

Jednak podobnie jak w Windows, Finder ma cztery sposoby pokazywania nam zawartości dysku czy folderu (katalogu). Ale o tym później – na początek może irytować Was, że widok okna nie zawsze jest taki sam. Nic prostszego – mając zamknięte wszystkie okna Findera otwórzcie nowe okno za pomocą skrótu ⌘N lub FileNew Window (PlikNowe Okno). Ustawcie teraz widok jaki Was interesuje i nie robiąc niczego innego, zamknijcie to okno. Przy kolejnych otwarciach zostanie zapamiętany i nie trzeba będzie go przełączać.

Finder, z tego co zauważyłem, zapamiętuje rozmiar ostatniego zamkniętego okienka. Czyli jeśli macie jakieś ulubione ustawienie (np. na środku ekranu na całą jego wysokość, albo malutkie okno z prawej strony) to zamknijcie to okno jako ostatnie (w przypadku, gdy macie otwarte więcej okienek Finderowych oczywiście). Również przy następnym otwarciu zapamięta poprzednie ustawienia i będziecie zadowoleni.

Jak już wspominałem – Finder ma cztery różne sposoby prezentowania zawartości komputera:

  • ikonki – tj. klasyczny wgląd Explorera w Windows
  • lista – podobna stylem do szczegółowego w Explorerze
  • kolumny – trochę w stylu widoku drzewa; wyświetlane są kolumny w których pokazywane są kolejne podkatalogi
  • cover flow (okładkowy) – pomysł pobrany z iTunesowego sposobu wyświetlania okładek płyt CD, tyle że tutaj widoczna jest zawartość danego pliku

Tryb Cover Flow jest najbardziej innowacyjny oraz momentami najbardziej wygodny w użyciu. Wczoraj szukałem akurat zdjęcia, w Windowsach wiązało się to z koniecznością otwarcia programu do przeglądania zdjęć lub w ostateczności wykorzystania jakże wspaniałego Windows Fax and Picture Viewer, a w OS X po prostu przełączyłem się na Cover Flow i trzymając dwa palce na touch-padzie, powolutku przesuwałem się w lewo i prawo w poszukiwaniu odpowiedniego pliku… Oczywiście pokazywane są zawartości innych plików też, np. txt, doc, xls czy pdf – piekielnie wygodnia sprawa. Jak wiecie dokładnie czego szukacie to polecam Spotlight opisane parę postów niżej.

Skróty do poszczególnych widoków:

  • ⌘1 – ikonkowy
  • ⌘2 – lista szczegółowa
  • ⌘3 – kolumnowy
  • ⌘4 – cover flow / okładkowy :)

Ciekawostką jest to, że każdy widok z wymienionych powyżej możecie dodatkowo zmodyfikować do własnych potrzeb – mianowicie zmienić rozmiar ikon.

  1. Otwieramy okno Findera.
  2. Wybieramy widok, np. ikonkowy (⌘1).
  3. Z menu wybieramy ViewShow View Options (WidokOpcje Widoku) lub skrótem ⌘J.
  4. Zmieniamy rozmiar ikon wg. własnego widzimisię.

Jeśli zmienicie widok Findera to okienko opcji też zmieni się i dostosuje swoje możliwości wyboru do nowego widoku. Klikając na pulpit również będziecie mogli zmienić rozmiar ikon (lub po prostu klik na pulpit i ⌘J).

Miłego modyfikowania!

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • narkoman

    3. Z menu wybieramy View->Show View Options (Widok->Opcje Widoku) lub skrótem ⌘+J
    4. Zmieniamy rozmiar ikon wg. własnego widzimisię :)

    a nie da sie palcami przez multitouch tego zrobic?… szkoda ;)

  • Pingback: Finder – ustawianie i zapamiętywanie szerokości kolumn!()

  • Pingback: OS X: Terminal – jak go uruchomić krok po kroku()

  • Pingback: Hosts i reklamy na WWW | Makowe ABC()

  • A nie prawda, bo nie zapamiętuje ustawień wyświetlania. Widok listy czy ikon, nawet jeżeli ustawisz domyślnie, to i nie tak nie zapamięta tego dla wszystkich otwieranych katalogów.

  • Dla wszystkich nie, tylko dla wybranego.

  • Dla wybranego, owszem i zapisuje ale nie dla wszystkich. Trochę to głupie ale można się przyzwyczaić :)

  • Mi to akurat zupełnie nie przeszkadza, ale jeśli ktoś ma przyzwyczajenia z Windows to owszem może być to irytujące. :)

  • Przyzwyczajenia z Windows niewiele mają tu do rzeczy…
    PS. Na makach i linuksach (tylko i wyłącznie) pracuję od dobrych 5 lat :)