Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Uchwyt Lee na filtry do Nikkora 14-24 f/2.8G

4 maja 2010 · 18:02

Dobrą wiadomością dla posiadaczy Nikkora 14-24, czyli m.in. mnie, jest obecnie projektowany uchwyt firmy Lee Filters. Będzie przyjmował standardowe filtry 150x150mm i połówkowe 150x170mm.

Konstrukcja całości wydaje się być interesująca i już tylko czekam aż to cacuszko znajdzie się w moim plecaku … tzn. w drugim chyba, bo do obecnego nie wiem czy się zmieści. :-)

720p z komórki i full frame w kamerze

4 maja 2010 · 16:08

Niedawno delikatnie wyśmiałem p. Vanjoki z Nokii w sprawie jego komentarza:

Szybko rozwijająca się technologia matryc w telefonach komórkowych spowoduje, że aparaty klasy (D)SLR oraz profesjonalne kamery staną się przestarzałe. (…) Nie będzie już potrzeby noszenia tych ciężkich obiektywów.

Niedługo potem znalazłem film wykonany Nokią N8 na Vimeo. Zwróćcie tylko uwagę, że aparat jest stabilizowany, a aktor/model jest oświetlony. Chciałbym porównać to z amatorskimi produkcjami jak telefon będzie już do kupienia.

Dalej podtrzymuję tezę, że małe matryce nie wyprą duży kamer w nabliższej przyszłości z kilku prostych powodów tj. szumy, głębia ostrości, obiektywy …

Niecałe dwa tygodnie temu również postawiłem pytanie dlaczego nie ma kamer z sensorami full frame? Otóż zaczynają się pojawiać pierwsze pozycje w tym segmencie. Było to nieuniknione, jednak nie rozumiem czemu tak długo zajęło producentom podjęcie decyzji na ich wprowadzenie. Tymczasem podpisuję się obiema ręcami pod słowami Michaela Reichmanna:

But, video DSLRs are terrible video cameras when it comes to handling. Worse than terrible. They simply suck, and it takes a raft-full of accessories and assistants to make them perform properly on complex set-ups without the cinematographer wanting to commit suicide in frustration.

Panasonic na tegorocznym NAB w Las Vegas zaprezentował AG-AF100 opartym na sensorze micro 4/3″ znanego chociażby z aparatu G1. 1080p przy 30/24 fps jest oczywiste; do tego dochodzi jeszcze 60 fps w trybach 720p i 1080i. Nie zdziwiłbym się gdyby podczas pojawieniu się produktu na rynku dodali 1080p/50 lub 60 — w końcu wprowadzili to już do swojej prosumer HDC-TM700. Cena AF100 ma oscylować w rejonie $6000 i będzie to ostra konkurencja dla amerykańskiego RED, który nadal zwleka w wypuszczaniem swoich produktów. Dla profesjonalistów jest oczywiście równocześnie niebywale atrakcyjna. Sony również zapowiada walkę w tym segmencie …

Przyszłość zapowiada się bardzo interesująco, na tyle, że zdecydowałem się wstrzymać z zakupem Panasonica HDC-SD700 i poczekać co pokaże się na rynku przez lato …

Solid PDF to Word

4 maja 2010 · 11:42

Osób potrzebujących kowertować dokumenty zapisane w formacie PDF do bardziej edytowalnych typu Microsoft Word czy Pages jest zapewne kilku. Umożliwia to Solid PDF to Word — software od firmy Solid Documents Technology. Wspierana jest również konwersja do Excel, HTML i plików tekstowych.

Aplikacja ma wiele zaawansowanych funkcji, aby konwersja przebiegła prawidłowo i działa na Makach wyposażonych w procesory Intel i minimum OS X 10.5. Co ciekawe potrzebny jest również zainstalowany Pages z iWork, aby móc do niego konwertować.

Cena nie jest mała … $98 z polskim VATem, ale dla ciekawskich dostępny jest darmowy trial.

Link: Solid PDF to Word for Mac

gfxCardStatus – obowiązkowo dla MacBooków Pro

4 maja 2010 · 11:25

Jeśli nie możecie spać bez posiadania informacji na którym procesorze graficznym aktualnie pracuje Wasz MacBook Pro, to polecam małe narzędzie o nazwie gfxCardStatus. Software jest darmowy i zgodnie z powyższym screenshotem, wyświetla na pasku menu literkę i lub n1 wraz z chmurką przy pomocy Growl.

Aplikacja waży mniej niż cały kurz na moim biurku, a jest do pobrania tutaj:

MacUpdate — gfxCardStatus 1.5

Prześlijcie lepsze screenshoty to je wkleję! Smacznego!

  1. Intel HD Graphics lub nVidia GT 330M.

Największa panorama na świecie!

4 maja 2010 · 01:10

Stworzono największą na świecie panoramą. Waży skromne 45 gigapikseli!! Całość składa się z 4,250 zdjęć zrobionych Canonem 7D i 100-400 f/4.5-5.6 L IS @ 400mm. Samo robienie zdjęć trwało 3 i pół godziny przy 37 stopniach w cieniu dnia 23/04/2010 …

Panoramę możecie obejrzeć tutaj: Dubai 45 gigapixels

Jeśli chcecie pochwalić się swoimi panoramami to czekam na linki w komentarzach. :-)

Kupisz iPad 3G?

30 kwietnia 2010 · 18:50

Czekasz na model 3G? Masz już iPad WiFi?

Dzisiejsza premiera modelu 3G przez wielu jest długo oczekiwana, inni łącznie ze mną nie wytrzymali i wyposażyli się w model WiFi. Do kompletu z kolei mam MiFi od Huawei, więc za bardzo nie cierpię. ;-) Od paru dni zastanawiam się czy przypadkiem jednak nie wymienić na 3G czy raczej poczekać do 2. generacji i wtedy zanabyć takowego.

Parametry techniczne slotu MicroSIM wskazują na to, że będzie on współpracował z przyciętymi MiniSIMami (te co obecnie używamy), więc nawet w Polsce nie powinno być z tym problemów.

No to jak? Kupujecie? Macie już? Czekacie na polską premierę?

Zapraszam do ankiety:

Masz już swój avatar na Gravatar.com?

30 kwietnia 2010 · 18:09

Jeśli kogokolwiek interesuje posiadanie własnego avatara, który będzie pojawiał się w wielu miejscach w internecie – na przykład w komentarzach na tym blogu lub innych opartych o WordPressa – jest na to bardzo prosta metoda.

Czytaj dalej →

Steam dla Mac — 12. maja!

30 kwietnia 2010 · 11:54

Valve poinformował, że Steam dla Mac trafi w nasze chętne rączki już 12. maja! Nie pisałem o tym wcześniej, aby nie zapeszać, ale to już oficjalna informacja.

Platforma Steam oferuje m.in. takie gry jak Counter-Strike (Source), Half-Life 2, Portal, Left 4 Dead i inne.

Ponoć osoby już posiadające kopie PC-towe będą mogły za darmo pobrac Makowe odpowiedniki. Wymagany będzie Mac na Intelu z minimum OS 10.5. Niektóre gry jednak mogą żądać nawet 10.6.3.

Wracać do CS czy nie? — oto jest pytanie!

Brian Hogan znalazł iPhone wg. Wired

30 kwietnia 2010 · 11:45

Wired rzekomo kontaktował się z osobą, która znalazła prototyp iPhone 4G/HD — Brianem J. Hoganem. Poprzez jego adwokata otrzymali oficjalne oświadczenie. Policja już zdążyła go przesłuchać, ale nie postawiła mu żadnych zarzutów.

Brian jest 21-letnim mieszkańcem Redwood City w Kaliforni i twierdzi, że zapłatę w wysokości $5,000 otrzymał za wyłączność, a nie za samo urządzenie. Prawnik teraz przedstawia go jako dobrego chłopaka, udzielającego się charytatywnie.

Jako, że relacja Briana i jego prawnika jest odmienna od wcześniej przedstawionej przez Gizmodo oraz że pieniądze zostały przekazane za wyłączność zamiast za iPhone’a to pozwolę sobie nie komentować sprawy nie znając wszystkich szczegółów ani detali.

Zainteresowanych zapraszam na Wired.com.

STM Scout XS – torba dla iPada

29 kwietnia 2010 · 18:58

9 dni temu zamówiłem torbę na swojego iPada – w końcu musi mieć miękko i wygodnie. Normalnie noszę Crumplera Big Date XL (pod MBP 17″) lub plecak jak tylko mam dokumenty ze sobą (i inne śmieci). Tym razem zdecydowałem się na rozmiarowo zbliżoną do wymiarów tabletu, ale z odpowiednimi kieszeniami, aby pomieścić chociażby portfel.

Czytaj dalej →

Steve Jobs o Flash w 1,684 słowach

29 kwietnia 2010 · 17:25

Steve Jobs dzisiaj opublikował swoje „Myśli na temat Flasha” na stronach Apple. Zaczyna od historii Apple i Adobe, o tym jak się spotkali w przysłowiowym „garażu” tych ostatnich, a kończy na sześciu powodach dla których Apple nie chce adoptować Flasha w mobilnych urządzeniach.

Otwarte standardy

Steve dowodzi, że Flash nie jest otwartym standardem. Jest kontrolowany w 100% przez Adobe i tylko od nich zależy jak i w którym kierunku będzie się rozwijał. Apple również ma zamknięte produktu jakimi jest seria urządzeń opartych na iPhone OS, z jedną różnicą — wszystkie korzystają z otwartych standardów takich jak HTML5, CSS czy Javascript. Ich implementacja przede wszystkim skupiona jest wokół niskiego poboru energii. Zaletą tych standardów jest brak konieczności korzystania z pluginów producentów takich jak Adobe.

„Full web”

Jobs wspomina, że Adobe ciągle powtarza, że urządzenia mobilne Apple nie mają dostępu do „całego internetu”, ponieważ 75% video na WWW jest we Flashu. Mówi również, że prawie całe video dostępne jest równocześnie w nowoczesnym H.264, którego odtwarzanie jest wspierane sprzętowo przez iPhone OS.

Adobe ponadto twierdzi, że urządzenia mobilne Apple nie potrafią odtwarzać gier we Flashu. Tutaj Steve kieruje palcem ku App Store, który obecnie ma ponad 50,000 gier z czego wiele jest darmowych1.

Bezpieczeństwo i wydajność

Symantec wg. Steve’a podkreślił, że Flash ma jedną z najgorszych recenzji jeśli chodzi o bezpieczeństwo w 2009 roku. Dodatkowo wspomina, że standard Adobe jest numerem jeden jeśli chodzi o crashe Maków. Apple pracuje już kilka lat z Adobe nad rozwiązaniem problemu — widać z jakim skutkiem.

Flash ponadto nie ma odpowiedniej wydajności na mobilnych urządzeniach. Apple prosił już od kilku lat, żeby Adobe zademonstrowało sprawnie funkcjonujący Flash na mobilnym urządzeniu, jakimkolwiek. Nigdy tego nie zobaczyli.

Żywotność baterii

Steve argumentuje, że iPhone potrafi odtwarzać filmy dekodowane sprzętowo (H.264) przez 10 godzin, natomiast przy software’owym dekoderze tylko pięć. Jak tylko wszystkie serwisy dostarczające video przekonwertują swoje filmy na H.264 to będą mogły je oferować bez playera opartego na Flashu.

Touch

Kolejnym argumentem przeciwko Flash jest dotykowy sposób interakcji z systemem. Flash często polega na tzw. rollover, czyli najechaniu myszką na dany obiekt/przycisk — samo „zawieszenie” kursora nad nim powoduje interakcję. Dotykowy interfejs Apple nie przewiduje rollover. Można by naturalnie przepisać wszystkie Flashowe elementy, ale Steve pyta: „Skoro już przepisywać to czy nie lepiej od razu do nowoczesnych standardów jakimi są HTML5, CSS i Javascript?”

Narzędzia developerskie

Jobs twierdzi, że Apple nie może sobie pozwolić na ograniczony dostęp do swoich najnowszej funkcjonalności spowodowany powolnym uaktualnianiem między-platformowych narzędzi dla developerów. Celem Adobe nie jest pomoc developerom tworzyć najlepsze apps dla iPhone OS, tylko tworzyć je na obojętnie jakim systemie. Znane jest powiedzenie: „Jeśli coś jest do wszystkiego to jest do dupy.” Nie da się ukryć, że jest w tym trochę prawdy, ponieważ producentom narzędzi i frameworków zajmie dostosowanie swoich produktów do nowych zmian w iPhone OS.

Steve podsumowuje, że Flash został stworzony w erze PC-tów i myszy oraz że może czas najwyższy nie trzymania się kurczowo poręczy tonącego statku tylko podjęcia działań na polu narzędzi do HTML5 …

Co to wszystko oznacza?

Jak Apple kilka ładnych lat temu wypuścił model iMac bez stacji dyskietek z czymś tajemnicznym zwanym USB to ludzie pukali się w głowę. Jak wyszedł iPhone to też fala krytyki zalała urządzenie. Podobnie jest obecnie z iPadem. Steve’owi trzeba jedno przyznać — potrafi patrzeć daleko w przyszłość. Przynajmniej robił to w czasach wstrzymywaniu wsparcia dla dyskietek … Dzisiaj mam wrażenie, że nie tylko prorokuje tylko również nagina świat do swojej wizji. Skoro iPady nie wspierają Flasha, to admini witryn, blogów i innych portali starają się sami je dostosować, aby nie tracić klientów.

Temat jest kontrowersyjny, to wiadomo nie od dzisiaj. Wszyscy mówią o wojnie pomiędzy Apple i Adobe. Jednak mam odmienne zdanie na ten temat — nie ma wojny tylko konsekwentne działanie Apple oraz marudzenie Adobe. A muszą marudzić skoro Flash jest jednym z ich głównych produktów zagrożonym wyginięciem. Prawda jest taka, że płacą teraz za swoją opieszałość w związku z rozwiązywaniem problemów z wtyczkami dla OS X oraz przenoszeniem pakietu Photoshop CS na Cocoa. Apple twierdzi, że Adobe jest ostatnim dużym developerem, który go zadoptował.

Patrząc natomiast na tempo adaptacji witryn internetowych do nowych standardów, osobiście nie wróżę Flash długiego żywota. Jacek Artymiak wspomina o problemach w związku z blokadą tych narzędzi cross-platform do pisania apps na iPhone OS — ciężko mi powiedzieć coś więcej na ich temat, gdyż nigdy nie miałem okazji z czegoś podobnego korzystać. Raczej skupiałem się na natywnym kodzie. Nie można jednak całkiem odrzucić argumentacji Steve’a, która na pewno utrudniła życie paru osobom (tysiącom?). Apple stara się dbać o jak najwyższą jakość swojego sztandarowego produktu i korzystają na tym przede wszystkim użytkownicy.

A developerzy będą po prostu musieli się dostosować …

Link: Thoughts on Flash

  1. A jedynie mały procent jest grywalny.

Prace zakończone

29 kwietnia 2010 · 12:30

Przepraszam za chwilowe utrudnienia, które zaraz się pojawią, ale trwa update bloga do nowszej wersji.

Proszę ewentualne błędy zgłaszać w komentarzach.

Prace zakończone. Mam nadzieję, że nie spowodowałem zbyt dużo kłopotów. Wygląda na to, że wszystko funkcjonuje prawidłowo. Jeśli zauważycie jakiekolwiek błędy to bardzo proszę o komentarz.

Dzięki!

Twittelator for iPad

29 kwietnia 2010 · 00:08

Twittelator dla iPad jest jedną z tańszych pozycji twitterowych, kosztujących $1.99. Jedyną sensowną alternatywą wydaje się być darmowy Twitterrific, którego reklamy są tylko na wąskim pasku na górze ekranu. Delikatne i bezinwazyjne. Brakuje mu jednak kilku funkcji, które ma bohater tego wpisu takich jak możliwość podpięcia do tweeta naszych aktualnych współrzędnych czy bajery w stylu własnego tła (widoczne poniżej).

Twittelator najlepiej czuje się w poziomym ułożeniu iPada, gdyż wtedy widoczne są dwa okna wraz z paskiem wyboru na dole. Lewe standardowo wyświetla timeline1, ale w odróżnieniu od Twitterrific, pomija prywatne wiadomości i odpowiedzi. Te są dostępne pod osobnymi ikonami na pasku.

Tak z kolei wygląda panel z odpowiedziami do nas — w tym wypadku zwany Mentions. Zwróćcie uwagę na mały detal w postaci koperty w prawym dolnym rogu — twórcy bardzo postarali się nadać unikalny graficznie wygląd z bardzo ładnymi smaczkami. Inne podobne niespodzianki też się znajdą.

Nie zabrakło wbudowanej przeglądarki WWW — nie przypominam sobie obecnie żadnego app na iPada, który by jej nie posiadał. Mam na myśli w sytuacjach gdzie rzeczywiście jest potrzebna, np. w czytnikach RSS.

O ile Twitterrific znacznie bardziej odpowiada mi w portrecie, to Twittelator ma w tym układzie sporo zmarnowanej przestrzeni. Owszem wygląda to czysto i schludnie, ale jednak można było ciut więcej przestrzeni w pionie wykorzystać bez utraty walorów estetycznych. Dużym minusem w tym ustawieniu jest brak jednoczesnego wyświetlania w jednym oknie (tak jak to robi Twitterrific) wpisów naszych, znajomych, wiadomości publicznych oraz prywatnych. Szkoda.

Kolejny smaczek dla ceniących walory wizualne znajdziemy w prywatnych wiadomościach. Jeśli od kogoś mamy nieprzeczytaną PW, to obok ksywki wyświetli się numerek z ilością wpisów do nadrobienia. Podobne numerki ujrzymy na czarnym pasku na dole ekranu.

Kolejny plusem app jest automatyczne odświeżanie wiadomości z możliwością ustawienia intervału. Możemy również pociągnąć wiadomość w dół, aby je odświeżyć ręcznie.

Niestety Twittelator ma kilka drobnych bugów — jednym z nich jest wyświetlanie załączonych do tweetów obrazków w pełnej rozdzielczości zamiast miniaturek. Mam nadzieję, że zostanie to wkrótce poprawione.

Ocena 4/5

Pełnych not nie otrzymał ze względu na mały bug oraz fakt, że nie można wyświetlić wszystkich naszych tweetów/PW/@ w jednym oknie w odpowiedniej hierarchii w stylu Twitterrific. Poza tym program jest naprawdę zacny.

Link: Twittelator for iPad

  1. Linię czasową.

Palm kupiony przez HP, webOS przeżyje

28 kwietnia 2010 · 23:31

Palm został dzisiaj kupiony przez HP za kwotę $1.2 mld. Uważam to za dobrą wiadomość — dzięki temu nie zniknie z rynku ciekawy system operacyjny, który niestety wskutek wielu błędów nie zdobył spodziewanej popularności.

HP od wielu lat zajmuje się produkcją wszelkiego rodzajów PDA, również z modułami GSM pod szyldem iPAQ. Dotychczas musieli polegać na licencjonowaniu Windows … już nie muszą.

Od kilku miesięcy HP pokazuje swój slate — tablet oparty na Windows 7, z 8.9″ ekranem, procesorem 1.6GHz Intel Atom, webcamami oraz baterią wytrzymującą 5 godzin pracy. Plotki sugerują również cenę — ma oscylować w rejonie $550. Konkurent iPada?

HP: „We’re doubling down on webOS.”

Być może nowy zakup zmieni całkowicie politykę HP jeśli chodzi o mobilne systemy operacyjne. Brian Humphrey1 powiedział w wywiadzie, że HP „[is] doubling down on webOS.2 Dodał jeszcze, że „[webOS teraz] jest ich bardzo cenionym atutem” oraz że planują „skalować go na wiele urządzeń„.

Możemy tylko przypuszczać jakie na chwilę obecną są przyszłe plany HP z Palm, gdyż odmawiają w tej sprawie komentarza. Jednak HP potwierdził, że już przetestowali webOS pod kątem skalowalności. Pierwsza myśl to oczywiście tablet oraz ewentualnie mały netbook. Pytaniem teraz pozostanie czy HP nadal będzie oferował urządzenia z Windows czy zaniecha tworzeniu samemu sobie konkurencji i będzie mocno promował swój najnowszy nabytek?

Powiem jedno — tablet z webOS na pokładzie może być naprawdę łakomym kąskiem!

  1. Senior VP of Strategy and Corporate Development.
  2. Double down — termin znany z Blackjacka (Oczko). Chodzi o podwojenie swojej stawki.

Czy wiesz że …

28 kwietnia 2010 · 19:11

… Makowe ABC możesz śledzić nie tylko odwiedzając nas za pomocą WWW? Na środku strony na samym dole znajdziecie odpowiednie linki niezależnie gdzie akurat się znajdujecie na Makowym ABC.

Facebook

Zapraszam do śledzenia Makowego ABC i blog.moridin.pl na Facebooku — wszystko w jednym miejscu i przede wszystkim na bieżąco. Wkrótce tylko na Facebookowej stronie będzie więcej unikalnych informacji. Wystarczy kliknąć w przycisk Like.

Ponadto, pod każdym wpisem na blogu możecie znaleźć przycisk Lubię — zapraszam do wciskania jeśli artykuł Wam się spodobał.

Twitter

Zapraszam do śledzenia mnie na Twitterze, na którym często pojawiają się również krótkie informacje, których nie znajdziecie w innych miejscach.

BLIP

Podobnie jak na Twitter, również na BLIPie znajdziecie status update’y.

RSS

Tradycyjnie zapraszam do feedu RSS, w którym będziecie mogli śledzić wszystkie wpisy na stronie. Dostarczane są na bieżąco do Waszego ulubionego czytnika RSS.

WWDC 2010 już 7 czerwca

28 kwietnia 2010 · 15:52

Apple dzisiaj poinformowało, że tegoroczny WWDC będzie trwał od 7. do 10. czerwca w Moscone West, San Francisco. Pięciodniowa impreza skupi developerów z całego świata nad iPhone OS 4.0 oraz nowymi sesjami z iPadem.

Nic jeszcze nie wiadomo o ewentualnym keynote prowadzonym przez Steve’a Jobsa — przypominam, że w zeszłym roku właśnie na WWDC po raz pierwszy ujrzeliśmy iPhone 3GS.

Makowe ABC już tradycyjnie będzie prowadziło relację z eventu — zapraszam!

Wyślij mailem link do strony

28 kwietnia 2010 · 14:22

Każdy czasami potrzebuje wysłać linka do znajomego i Windowsowe przyzwyczajenia każą nam zaznaczać i kopiować adres z paska przeglądarki, następnie wklejać go do maila … dla niektórych może być to kłopotliwe jak już się kilka razy przekonałem przez ostatnich kilka dni.

Osoby korzystające z Safari, przeglądarki WWW od Apple, mają bardzo ułatwione zadanie. Wystarczy wejść do menu Plik i wybrać Wyślij link do tej strony. To spowoduje automatyczne otwarcie Maila oraz nowej wiadomości z wklejonym pełnym linkiem — niezależnie jaki był długi.

Pod Firefoxem wygląda to niemal identycznie — z menu Plik wybieramy Wyślij link.

Smacznego!

SU — iTunes 9.1.1

28 kwietnia 2010 · 14:02

Przed chwilką zauważyłem, że pojawił się nowy iTunes 9.1.1 do pobrania. Tym razem Apple zaserwowało nam jedynie poprawki bez nowej funkcjonalności. Całość waży 102.1MB i ściąga się bardzo szybko.

Miłego pobierania!

Kiedy nowe Nikkory?

28 kwietnia 2010 · 13:25

Przez te wszystkie deszczowe dni i kruszace zęby mrozy, aparat smacznie drzemał sobie w szafie. Inne wydatki również odpychały myśli od kompletowania obiektywów. No może nie same wydatki — iPad skutecznie zajmuje mi czas swoim bezwzględnym awesomeness. Wiem, wiem — jestem strasznym gadżeciarzem, ale pogodziłem się już z tym smutnym faktem.

Tak przy okazji — wiecie jak trudno jest stworzyć wpis bez korzystania z literki ą? Nadal upieram się przy pisaniu w Pages for iPad … w końcu bycie upartym koziorożcem zobowiązuje.

Wracajac jednak do tematu — strasznie brakuje mi w wizjerze ogniskowej 35mm. Obecnie mam pokryty zakres od 14 do 24, 50 i 100mm (na FX). W kolejce czeka jeszcze 85 i 300 poza wspomnianym szerokim kątem. Tylko, że poza (drogim i bez AF) Zeissem nie mogę znaleźć nic co porwałoby moje serce i duszę. Wprawdzie istnieje stary i dobry Nikkor 35mm f/2, ale nie dość że ciemna, to i przestarzała konstrukcja. Podobnie z pozostałymi ogniskowymi …

Doczytałem w plotkach i przeciekach, że już za rok doczekam się nowej 35-tki f/1.4, a być może i 85mm f/1.4 VR II oraz mojego wymarzonego 300mm f/4 VR II. Bezwzględnie wymagam AF-S. Nadprogramowe szumy w uszach silniczków są mi tak samo potrzebne jak współlokator z akordeonem. Obawiam się jednak, że będzie podobnie jak rok temu … figa z makiem.

Ciekawie za to zapowiada się Nikkor 24-105 f/4 VR II — odpowiednik cenionego 24-105 f/4L IS od Canona. Nie jest to akurat szkło dla mnie, ale wielu osobom wystarczy jako jedyne w arsenale. A biednych inaczej zapraszam do nowego Nikon AF-S 200-400mm f/4G ED VR II — chętnie pożyczę do recenzji. ;-)

Może Wy macie jakieś sugestie dla mnie? Nie mam doświadczenia z alternatywnymi producentami … Przypominam tylko, że musi być pełna klatka, bardzo wysoka jakość oraz piękny bokeh.

Dożywotni zakaz kupowania iPadów

28 kwietnia 2010 · 13:05

Szokująca, przynajmniej mnie, historia spotkała pewnego studenta medycyny. Otóż ów człowiek postanowił pomóc zagranicznym znajomym z forum NeoGAF nabyć iPady. W odróżnieniu od tych spotykanych na aukcjach u nas, eksportował je legalnie1. Do sklepowej ceny doliczał zaledwie $130 co biorąc pod uwagę koszty wysyłki przez ocean i inne podatki nie jest przesadnie dużo.

Pewnego dnia pojawił się ponownie w Apple Store, aby zakupić kolejną sztukę i został poinformowany, że jest limit dwóch iPadów na klienta. Jako że on przekroczył ten limit to dostał dożywotni zakaz kupowania iPadów. Powtórzę:

Dostał dożywotni zakaz kupowania iPadów!

Moja pierwsza myśl była: „Co on TIRa sprzedał?!?” Otóż okazuje się, że wystarczy kupić pięć2.

Polskie prawo nakłada obowiązek na sprzedawcę, w przypadku gdy towar jest wystawiony i opatrzony ceną — odmowa jego sprzedaży grozi sporymi karami. Ewidentnie nie ma to miejsca za Atlantykiem …

Mimo wszystko z jednej strony rozumiem postępowanie Apple — chcą, aby każdy kto wejdzie do sklepu miał możliwość kupienia iPada. Tym bardziej, że podaż nie nadąża za popytem. Z drugiej … gdybym został tak potraktowany to nie zobaczyliby mnie więcej jako swojego klienta. Sprawa jest dla mnie o tyle bulwersująca, że osobiście wiem o osobach przywożących po 10-20 iPadów jednym lotem.

Jakie Wy macie zdanie na ten temat?

Link: How I went from Apple Store newbie to lifetime ban in one week

  1. Jak twierdzi.
  2. Five, fünf, cinque, cinco, cinq …

Spider’s Web – reklamacji nie uwzględnia się

28 kwietnia 2010 · 01:31

Dzisiaj1 premierę miała nowa witryna skupiająca wokół siebie czterech bloggerów z doświadczeniem prasowym — chodzi naturalnie o Spider’s Web. Nie … nie o PrzemekSpider.com. Spider’s Web! Idea jest zacna, pomysł mi się podoba, ale jako że treść też się liczy to dopiero czas pokaże czy i jak ziści się business plan przedsięwzięcia.

Założenia tego zbioru blogów wydają się interesujące, ale ocena ich treści leży w geście indywidualnych osób — nie mi oceniać co się komuś podoba czy nie. Jednak chciałbym zboczyć z toru tego co jest i niewątpliwie zostanie poddane ocenie czytelników i skupić się na tym czego nie ma …

Spider’s Web czy też Przemek Spider — kojarzy mi się to z jedną osobą, imiennikiem adresu, Pająkiem w Sieci. Pierwszą moją reakcją było zdziwienie, że wszyscy Panowie zgodzili się z nazwą — marka wyrobiona przez dłuższy okres mi osobiście będzie kojarzyła się tylko z jednym z redaktorów. Generalnie startup z przekierowaniem na nową domenę nie jest trudny do wyegzekwowania. Podobnie sprawa ma się z RSSami — można było wszystkie połączyć w jeden nowy, który jednak nie wymagałby ponownego dodawania do czytnika. Widzę po sobie ile osób jeszcze wchodzi do mnie przez stary adres z Bloggera — redirectów jest naprawdę sporo. Podsumowując — nazwa mi nie leży, etycznie oraz ideowo.

Po drugie de gustibus non est disputandum, jednak powstrzymać się nie mogę — kolorystycznie jest źle. Nie dość, że nie przepadam za burakami2 to tym bardziej za sraczkowatą pozostałością Yorka sąsiadki. Białe tło jest obecnie modne i ten element akurat nie kole w oczy, jednak do stosu dorzucę jeszcze dwa składniki — logo oraz typografię. Ten pierwszy interesująco wygląda w pasku adresu jako favicon, prawdopodobnie dlatego, że żółtopodobny kolor nie jest widoczny, ale w dużym formacie jest już znacznie gorzej. Typografia natomiast po prostu mi nie odpowiada jako całość — od odstępu pomiędzy liniami do czcionek.

Czytałem w komentarzach, że jest grono osób, które uważa stronę za zbyt zaśmieconą. Owszem dużo się na niej dzieje, ale to w moim przypadku leży na szarym końcu rzeczy do ewentualnej rewizji. Kolory i nazwa zdecydowanie wskoczyły na pierwsze miejsce …

Spodziewałem się jakiegoś nowego gracza, a mam wrażenie że otrzymaliśmy to samo w nowej, brzydszej szacie graficznej, tyle że w większym gronie. Rozumiem, że dzień czy dwa po starcie trudno zmieniać nazwę, jednak już sam slogan zapowiada witrynę:

W siecie Pająka (…)

To zupełnie jakbyśmy wspólnie z Mój Mac, iPod.info.pl i Macabrą stworzyli … MakoweABC w wersji czteroosobowej.

Pozostaje mi już tylko mieć nadzieję, że treść nadrobi moje pierwsze wrażenie i życzę Panom powodzenia w nowym przedsięwzięciu — pomysł wydaje się być bardzo dobry i wierzę, że treść też dopisze zainteresowanym.

PS. Zdaję sobie sprawę, że wpis jest krytykujący, jednak tradycynie staram się stawiać na konstruktywną jej odmianę — ma dodać otuchy, a nie rozzłościć. Reklamacji nie uwzględnia się. :-)

PPS. Nie leżą mi zupełnie komentarze — defaultowo powinny pojawiać się najstarsze lub najnowsze (ze wskazaniem na to drugie), a nie najpopularniejsze.

Link: Spider’s Web

  1. Właściwie to już wczoraj, ale nie czepiajmy się szczegółów. :-)
  2. Poza barszczem naturalnie!

Dochodzenie policji w sprawie Gizmodo [update]

27 kwietnia 2010 · 01:31

Na wstępie zaznaczam, że nie jestem prawnikiem, ani tym bardziej nie orientuję się w przepisach w stanie Kalifornia. Wiem jedynie, że osoba która znajdzie zagubiony przedmiot jest prawnie zobowiązana do jego oddania prawowitemu właścicielowi. Tyle tytułem wstępu …

23. kwietnia, 2010 dom Jasona Chena został przeszukany i policja skonfiskowała większość jeśli nie całą elektronikę jaką znalazła w jego domu. Łupem (zapewne tymczasowym — do czasu wyjaśnienia sprawy1) padły m.in. MacBooki, iPod, Thinkad, iPhone i kilka innych, których pełną listę znajdziecie poniżej.

Wszystko oczywiście spowodowane jest prowadzonym dochodzeniem w sprawie zagubionego (przez Graya Powella.) odnalezionego (nie wiadomo jeszcze przez kogo) i sprzedanego (do Gizmodo za $5,000) iPhone 4G/HD, o którym pisałem kilka dni temu. Osobiście uważam, że śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte z urzędu i głosy, że to Apple wysyła policję są bezpodstawne. Mogli co najwyżej złożyć doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Odpowiedź prawnika Gizmodo, Gabiego Darbyshire’a stwierdza, że Jason jako dziennikarz nie miał prawa mieć zabranego sprzętu komputerowego, który służy mu do pracy reporterskiej i na którym może mieć swoje źródła, które ma prawo chronić2. Nie znam dokładnych szczegółów na obecną chwilę, ale z tego co dowiedziałem się to prawo kalifornijskie jest wyjątkowo korzystne dla dziennikarzy w tym względzie.

Jason Chen własnymi słowami opisał całe wydarzenie — postaram się je przetłumaczyć:

Pojechaliśmy na kolację z żoną i wróciliśmy około 21:45. Kiedy dotarłem do domu zauważyłem, że drzwi garażowe są w połowie otwarte, a jak próbowałem je otworzyć to wyszli policjanci i powiedzieli mi, że mają nakaz przeszukania domu i pojazdów na posiadłości „pod moją kontrolą.” Następnie kazali mi położyć ręce na głowie i przeszukali mnie, aby upewnić się, że nie posiadam broni lub ostrych przedmiotów.

Moja żona poszła zaparkować samochód na ulicy, aby nie blokował samochodów w garażu. Policjanci mieli komputer i katalogowali wszystkie rzeczy, które wzięli z mojego domu. Powiedzili mi, że byli na miejscu od kilku godzin i musieli włamać się, ponieważ nie było mnie w domu. Poinformowali mnie, że zostaną mi zwrócone poniesione koszty za drzwi.

Policjanci powiedzieli mi, że nie jestem aresztowany ani przesłuchiwany, więc mogę wyjść kiedy tylko zechcę. Sprawiali wrażenie, że chcieliby się mnie pozbyć, a kiedy podszedł sąsiad, którego nawet nie znam, żeby dowiedzieć się co się dzieje, policjanci powiedzieli, że mogę „iść do przyjaciela [domu] i pozostać tam, aż nie skończą, o czym mnie poinformują telefonicznie [lub słownie — nie jest to jasne].” Powiedziałem im, że nie znam tej osoby.

Poprosiłem o ukazanie nakazu, który natychmiast mi przedstawili. Następnie zapytałem się, ponieważ dzień wcześniej wydrukowałem wiadomość od Ciebie 3 aby mieć do niej szybki dostęp, czy widzieli tego emaila. Powiedzieli, że go widzieli i włączyli do akta sprawy jako dowód rzeczowy. Jeden policjant powiedział, że przez 25 lat służby w podobnych sprawach nigdy nie widział czegoś takiego.

Zmusili mnie do czekania na zewnątrz wraz z żoną przez mniej więcej kolejne 30 minut podczas kończenia sprawdzania domu w poszukiwaniu komputerów, zabierając je i zapisując potrzebne im informacje. Kiedy zakończyli, załadowali wszystko na pickupa i odjechali. Detective prowadzący sprawę dał mi swoją wizytówkę gdybym miał do niego jakiekolwiek pytania oraz poinformował mnie o zgłoszeniu w sprawie zwrotu kosztów za wyważone drzwi. Również powiedział, po tym jak nie skomentowałem tego i poinformowałem o kierowaniu wszelkich pytań do Ciebie, coś o nieporozumieniu które mogłoby zostać wyjaśnione gdybym odpowiedział na kilka pytań. Nic na to nie odpowiedziałem.

Policjanci wydrukowali spis zabranych przedmiotów oraz poinformowali mnie, że robili zdjęcia „przed” i „po”, aby upewnić się że nie spowodowali żadnych szkód. Poza tym co zabrali, nie wydaje mi się, aby spowodowali jakiekolwiek szkody poza drzwiami wejściowymi, które siłą wyważyli.

Relacja Jasona wydaje się być napisana bez emocji — skrupulatne sprawozdanie z zaistniałej sytuacji. Konfiskata może spowodować niezłe zamieszanie wśród dziennikarzy, którzy mogą obawiać się o ochronę własnych źródeł. Jeśli to wszystko co napisał prawnik Gizmodo jest prawdą, to policja nawet jeśli znajdzie dane osoby, która sprzedała iPhone’a, to w teorii nie powinna móc z nich skorzystać.

W każdym razie ciekawy jestem jak cała sprawa dalej się potoczy … a prawników i wszystkich innych zapraszam do własnych punktów widzenia w komentarzach.

Update:

Prokurator generalny wstrzymał sprawę do czasu wyjaśnienia watpliwości po tym jak Electronic Frontier Foundation wyraziło swój sprzeciw na postępowanie policji. Według prawa w kaliforni każdy blogger jest dziennikarzem. PG również poinformował media, że trwa dochodzenie i nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów.

Źródło: Gizmodo

  1. Naiwny jestem?
  2. Odwołuje się do sekcji 1524(g) CA Penal Code.
  3. Zakładam, że słowa Jasona są kierowane do prawnika Gaby Darbyshire.

2 i pół tygodnia z iPadem

26 kwietnia 2010 · 15:52

Minęło dwa i pół tygodnia od pierwszego uruchomienia iPada i kilka rzeczy już się wyklarowało, a kilka nadal czeka na weryfikację.

Wspominałem, że chciałbym, aby iPad zastąpił mi laptopa. Między innymi w tym celu został kupiony. Wszystko byłoby pięknie, gdybym nie prowadził Makowego ABC i bloga. Niestety natywna aplikacja jest bardzo biedna, a interfejs WWW WordPressa nie pozwala na wprowadzanie tekstu. Wprawdzie dzięki kombinacji tych dwóch metod edycji wpisów jestem w stanie popełnić artykuł, jednak jest to tak samo wygodne jak spanie na łożu fakira.

W niemal wszyskich innych czynnościach iPad spisuję się rewelacyjnie, niczym dobrze uszyty garnitur na miarę. Apps jest mnóstwo, a dzięki dużemu LCD i w większości przemyślanym UI wykonują swoje zadania bez zarzutu. Z jednym wyjątkiem — Safari wyraźnie cierpi z powodu ograniczonej ilości RAM oraz braku cache’owania stron. Według różnych źródeł iPad ma 256 lub 512MB RAM — skłaniam się ku tej pierwszej liczbie. Wpadki Safari polegają na dwóch osobnych rzeczach — pierwsza to konieczność odświeżania strony (robi się to automatycznie) po przejściu do innej zakładki. Druga to problem z otworzeniem pełnego wpisu na np. 990px.pl. Strona jest po prostu ciężka i nie ładują się wszystkie zdjęcia. Z doświadczenia to RAMu starcza mniej więcej na połowę. To tak jak dać dziecku pół loda zaraz po zamknięciu sklepu. Będzie trzeba jechać na stację benzynowa po drugiego1.

Czytanie i granie — te dwie czynności wykonywane sa iście koncertowo przez najnowsze dziecko Apple. Satysfakcja zbliżona do odsłuchania dobrej rockowej/jazzowej/bluesowej płyty — zależnie od nastroju naturalnie. Moja druga połowa obecnie zarywa noce przez Plants vs. Zombies oraz Flight Control HD — to mówi samo za siebie, z reguły nie gra w nic. Sam z kolei połykam kolejne strony Sherlocka Holmesa w wersji lepszej, czyli nie filmowej.

Najważniejsza jest jednak możliwość wykorzystania tabletu zgodnie z naszą fantazją — każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie czy to będzie gotowanie z przepisów Epicurious, tworzenie nowego hitu dla MTV za pomocą Voice Band czy pisanie limeryków. iPad znosi bariery wiekowe i udostępnia internet oraz mobilność obsługującym komputer inaczej.

Teraz już tylko czekam na ten polski słownik! Come on Apple!

  1. Czyli iść do komputera.

NetNewsWire dla iPad

26 kwietnia 2010 · 14:33

Dotychczas jako czytnik RSS służył mi dzielnie Google Reader. Największą jego zaletą była niewątpliwie sychronizacja przeczytanych artykułów niezależnie na jakim urządzeniu czytałem wiadomości. Korzystałem z tego rozwiązania na Mac, iPhone oraz, od niedawna, na iPad.

Dzisiaj postanowiłem przetestować NetNewsWire w wersji na iPada. Pierwszy krokiem po uruchomieniu app jest podanie naszych danych do Google. Następnie chwilę trwa synchronizacja i voila — możemy przystąpić do czytania.

Naturalnie przeczytane artykuły są synchronizowane z Google Readerem, dzięki czemu unikamy duplikatów. Podobnie jak w natywnej aplikacji Mail, mamy dwa widoki — portretowy skupia nasz wzrok na samym artykule, a poziomy dodatkowo pokazuje listę naszych feedów.

Dzisiaj zdążyłem już nadrobić poranne zaległości, stąd tylko 17 newsów widocznych powyżej. Niestety nie znalazłem jeszcze sposobu wyświetlenia przeczytanych wcześniej wpisów (tzn. tych przed instalacją NetNewsWire).

Program jest bardzo intuicyjny i prosty w obsłudze. Przede wszystkim pozwala nam dotrzeć do naszych treści bez zbędnego odwracania wzroku od nikomu niepotrzebnych elementów interfejsu użytkownika.

Artykuły (widać na rys. 2) można dodatkowo przesłać mailem, wkleić link na Twitter, wysłać do Instapaper (bardzo ciekawa rzecz — wkrótce więcej) lub otworzyć w przeglądarce WWW. Dodam tylko, że NNW ma własną wbudowaną przeglądarkę, dzięki czemu nie ma konieczności w ogóle opuszczania aplikacji. Nie trzeba również przełączać się pomiędzy kartami jak to muszę robić w Google Reader przez Safari.

Wkrótce do porównania stanie druga ciekawa i konkurencyjna aplikacja.

Ocena 4.5/5

Ocena 4.5 ze względu na brak możliwości czytania starszych newsów — jeśli jednak to jest możliwe tylko ja jestem głupim ślepcem to poprawię ocenę. :-)

Jeśli macie pytania, prośby czy cokolwiek innego to zapraszam do komentarzy lub kontaktu mailowego!

Jak działa iPad Camera Connection Kit

24 kwietnia 2010 · 13:50

Dzień niespodzianek! Dzięki Glennowi Fleishmanowi już wiemy jak działa iPad Camera Connection Kit — element zabawki, która może znacznie ułatwić życie fotografom wszelkiej maści.

Jak wiemy, komplet składa się z dwóch elementów — złącza ze slotem na karty SD oraz drugiego z portem USB do bezpośredniego podłączania aparatów. Po zgraniu zdjęć na iPada możemy je przeglądać w pełnej rozdzielczości — nie ulegają one żadnym zmianom ani konwersji. Naturalnie możemy skorzystać z apps typu MobilMe czy Flickr i wysłać zdjęcia do serwisów internetowych. Najważniejsze (przynajmniej dla mnie) to fakt, że iPad potrafi również obsługiwać formaty RAW oraz filmy np. z kompaktów. Niestety nie  ma listy wspieranych formatów nigdzie na ich stronach, ale Glenn potwierdził, że działa to z plikami Canona .CR2. Zakładam, że wszyscy więksi gracze będą wspierani, w tym Nikon, Sony oraz cała reszta. Oraz iPhone! Możemy bez większych problemów podłączyć naszego Ajfiona1 i skopiować z niego zdjęcia i filmy.

Sam proces jest bardzo prosty — wystarczy podłączyć kit, wpiąć kartę lub kabel USB, uruchomi się Photos.app na iPadzie i da nam wybór zdjęć do importu w nowej zakładce Camera. Możemy zaimportować wszystkie albo tylko wybrane przez nas. Po zakończeniu wszelkich operacji możemy również skasować je z aparatu/karty2.

Photos.app potrafi również porównać importowane zdjęcia z tymi już w swojej bazie — w przypadku duplikatów pojawi się stosowne ostrzeżenie z możliwością wyboru nadpisania lub anulowania operacji.

W domu wystarczy podłączyć iPada do komputera za pomocą USB i otworzyć iPhoto, który zaimportuje nasze zdjęcia i pliki RAW bez żadnych modyfikacji. Zakładam, że Aperture i Lightroom postąpią podobnie.

Glenn odkrył, że iPad nie potrafił sobie poradzić z odtworzeniem filmu .mp4 z kamery Flip MinoHD, ale pomimo tego prawidłowo zgrał ten plik do swojej pamięci i następnie bez problemów przetransferował go na komputer. Podejrzewam, że podobnie będzie z plikami RAW, które nie są wspierane — Photos jako backup będzie funkcjonował prawidłowo bez możliwości wyświetlenia.

Glennowi nie udało się podpięcie dysku zew. po USB — iPad w ogólnie na niego nie reagował. Największą niespodzianką jednak okazała się próba podłączenia headsetu USB do Skype’a3. Okazuje się, że wystarczy że dane słuchawki USB nie wymagają sterowników, np. w OS X czy Windows, a wykorzystują standardowy profil audio, to powinny działać prawidłowo z iPadem. Fleishmanowi udało się za ich pomocą przeprowadzić rozmowę na Skypie — bardzo zachwyca się jakością dźwięku.

Niestety nie udało mu się podłączyć klawiatury USB, ale w komentarzach na TUAW jeden czytelnik donosi, że jego działa prawidłowo. Wygląda więc na to, że wspierane są wybrane modele klawiatur, chociaż nie za bardzo widzę ergonomię takiego rozwiązania. Tym bardziej, że klawiatury bluetooth są dzisiaj tanie.

Update:

Jeszcze film:

Dajcie znać jak gdzieś znajdziecie ten komplet do kupienia, bo usilnie go poszukuję! :-)

Źródło: Tidbits.com

  1. Tak mawia bratanica mojej drugiej połówki.
  2. W takiej sytuacji generalnie lepszy jest format karty w aparacie — czasami zdarzają się różne problemy inaczej.
  3. Słuchawki z mikrofonem po USB.

Huawei E5832 — modem MiFi

23 kwietnia 2010 · 14:06

Od momentu zakupu iPad w wersji WiFi szukałem jakiegoś sensownego rozwiązania, aby móc się łączyć z internetem poza domem — jak wszyscy wiedzą nasz kraj specjalnie nie obfituje w darmowe hotspoty WiFi, a płatne są często zarezerwowane dla wybranych klientów (np. sieci Era/Orange/itp.).

Zdecydowałem się na model Huawei E5830, gdyż był to praktycznie jedyny który znalazłem na aukcjach. Później jeszcze znalazłem ofertę firmy Novatel, ale nie sprawdzałem jego specyfikacji technicznej. Do testów z kolei otrzymałem model E5832, który dodatkowo działa na częstotliwości UMTS 900MHz (wspierana przez niektórych operatorów w Polsce).

Samo urządzenie jest wykonane z plastiku, który jest przyjemny w dotyku. Nie razi tandetą ani słabym wykonaniem. Górna część imituje aluminium. Wyświetlacz jest prosty i przekazuja najbardziej podstawowe informacje za pomocą ikonek, np. W dla WiFi. Dodatkowo znajdziemy tam naładowanie baterii i zasięg GSM oraz ikonkę do WPS.

Modemy z wbudowanym routerem WiFi (w tym wypadku 802.11 b/g) zwane są potocznie MiFi lub ewentualnie MiWi (ostatecznie można też spotkać My zamiast Mi). Huawei pozwala na podłączenie do pięciu urządzeń jednocześnie oraz można z niego korzystać również tradycyjnie po kablu USB. Zarządza się nim za pomocą interfejsu WWW, który jest banalnie prosty do opanowania.

E5832 umożliwia transfery do 7.2Mbps pod warunkiem, że operator ma odpowiednią infrastruktuję … PlusGSM jak sprawdziłem niekoniecznie radzi sobie z takimi dużymi liczbami. Niemniej jednak testowałem go intensywnie podczas imprezy „iPad — rewolucja czy rozczarowanie?” i dawał radę streamować video na żywo z eventu. Subiektywne wrażenia są bardzo pozytywne — reakcja Safari czy poczty jest niemal taka sama jak na domowym WiFi. Nie musimy przesadnie długo czekać na ładowanie stron — zupełnie nie odczuwałem że łączę się za pomocą 3G. Poniższy wynik był uzyskany na iPadzie w Coffee Bar Zagadka w Warszawie (blisko centrum). Jak widać największym problemem jest wysoki ping. O 1722 ms wyżsży niż na moim DSLu (test tego samego dnia wieczorem).

Jako ciekawostkę powiem jeszcze, że PlusGSM oferuje ciekawą promocję w związku z iPlusem — na karcie SIM, którą wkładamy do modemu mamy limit 3GB, a usługa jest dodatkowo uruchamiana na drugim SIMie (np. w telefonie) z limitem 512MB. Dzięki temu mamy jeden abonament zamiast dwóch. Istnieje możliwość dokupywania pakietów po 64 lub 128MB (nie pamiętam) i większych SMSem. Plus niestety za tą reklamę też mi nie płaci — po prostu info dla zainteresowanych.

Jak tylko będę już musiał oddać MiFi to na pewno zdecyduję się na jego zakup. Jest lekki, prosty i zapomina się o nim w kieszeni. Dodatkowo bateria ma zapewniać do 5 godzin pracy — tego parametru jeszcze nie sprawdzałem.

Zapomniałem — modem posiada slot na kartę MicroSD, dzięki której można współdzielić jej zawartość przez WiFi. Niestety nie mam na stanie takowej.

Jeśli macie jakiś pytania lub prośby to zapraszam do komentarzy.

Modem otrzymałem do testów od firmy Huawei Polska Sp. z o.o. Ten fakt nie wpłynął w żadnej formie na moje zdanie, ponieważ nie otrzymuję żadnych benefitów od nich, a nawet gdybym otrzymał to i tak nie zmieniłbym go. :-)