Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Jak działa iPad Camera Connection Kit

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Dzień niespodzianek! Dzięki Glennowi Fleishmanowi już wiemy jak działa iPad Camera Connection Kit — element zabawki, która może znacznie ułatwić życie fotografom wszelkiej maści.

Jak wiemy, komplet składa się z dwóch elementów — złącza ze slotem na karty SD oraz drugiego z portem USB do bezpośredniego podłączania aparatów. Po zgraniu zdjęć na iPada możemy je przeglądać w pełnej rozdzielczości — nie ulegają one żadnym zmianom ani konwersji. Naturalnie możemy skorzystać z apps typu MobilMe czy Flickr i wysłać zdjęcia do serwisów internetowych. Najważniejsze (przynajmniej dla mnie) to fakt, że iPad potrafi również obsługiwać formaty RAW oraz filmy np. z kompaktów. Niestety nie  ma listy wspieranych formatów nigdzie na ich stronach, ale Glenn potwierdził, że działa to z plikami Canona .CR2. Zakładam, że wszyscy więksi gracze będą wspierani, w tym Nikon, Sony oraz cała reszta. Oraz iPhone! Możemy bez większych problemów podłączyć naszego Ajfiona1 i skopiować z niego zdjęcia i filmy.

Sam proces jest bardzo prosty — wystarczy podłączyć kit, wpiąć kartę lub kabel USB, uruchomi się Photos.app na iPadzie i da nam wybór zdjęć do importu w nowej zakładce Camera. Możemy zaimportować wszystkie albo tylko wybrane przez nas. Po zakończeniu wszelkich operacji możemy również skasować je z aparatu/karty2.

Photos.app potrafi również porównać importowane zdjęcia z tymi już w swojej bazie — w przypadku duplikatów pojawi się stosowne ostrzeżenie z możliwością wyboru nadpisania lub anulowania operacji.

W domu wystarczy podłączyć iPada do komputera za pomocą USB i otworzyć iPhoto, który zaimportuje nasze zdjęcia i pliki RAW bez żadnych modyfikacji. Zakładam, że Aperture i Lightroom postąpią podobnie.

Glenn odkrył, że iPad nie potrafił sobie poradzić z odtworzeniem filmu .mp4 z kamery Flip MinoHD, ale pomimo tego prawidłowo zgrał ten plik do swojej pamięci i następnie bez problemów przetransferował go na komputer. Podejrzewam, że podobnie będzie z plikami RAW, które nie są wspierane — Photos jako backup będzie funkcjonował prawidłowo bez możliwości wyświetlenia.

Glennowi nie udało się podpięcie dysku zew. po USB — iPad w ogólnie na niego nie reagował. Największą niespodzianką jednak okazała się próba podłączenia headsetu USB do Skype’a3. Okazuje się, że wystarczy że dane słuchawki USB nie wymagają sterowników, np. w OS X czy Windows, a wykorzystują standardowy profil audio, to powinny działać prawidłowo z iPadem. Fleishmanowi udało się za ich pomocą przeprowadzić rozmowę na Skypie — bardzo zachwyca się jakością dźwięku.

Niestety nie udało mu się podłączyć klawiatury USB, ale w komentarzach na TUAW jeden czytelnik donosi, że jego działa prawidłowo. Wygląda więc na to, że wspierane są wybrane modele klawiatur, chociaż nie za bardzo widzę ergonomię takiego rozwiązania. Tym bardziej, że klawiatury bluetooth są dzisiaj tanie.

Update:

Jeszcze film:

Dajcie znać jak gdzieś znajdziecie ten komplet do kupienia, bo usilnie go poszukuję! :-)

Źródło: Tidbits.com

  1. Tak mawia bratanica mojej drugiej połówki.
  2. W takiej sytuacji generalnie lepszy jest format karty w aparacie — czasami zdarzają się różne problemy inaczej.
  3. Słuchawki z mikrofonem po USB.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Walkow

    No to chyba już czas na 3 odcinek „Nadgryzionych”…

  • Też tak myślę … co tygodniowy podcast ;-) opóźnia się z powodu braku zgrania z Dominikiem. Zwyczajnie brak czasu przez obowiązki służbowe.

  • Paweł

    Coraz bardziej wkurza mnie to udziwnianie z portami i brak USB. Ten Connection Kit to prawdziwy kit, bo nie nie obsługuje kart CF. Apple robi sprzęt dla profesjonalistów, a nie zadbało o to, by dać im możliwość zgrywania zdjęć z Compact Flash. Przecież wiadomo, że SD są we wszystkich lustrzankach low i mid-end. W hi-end wykorzystuje się głównie Compact Flash, które są szybsze i pojemniejsze. W iMacu i w MBPro też mam czytniki SD, nie wiem po co. O ile w komputerze mogę podłączyć czytnik po USB, to w przypadku iPada już nie mam takiej możliwości, bo Apple pomyślało za mnie i zrobiło tak jak uważało za słuszne.

  • Zgadzam sie z Toba jednak obawiam sie ze przejscie na SD w pro aparatach to tylko kwestia czasu. Zreszta i tak mam w plecaku kabel usb wiec nie robi mi to wiekszej roznicy. Ciekawe czy przyjmie to czytnik kart …

  • Paweł

    Może za parę lat tak, ale niech Apple sprzedając dzisiaj komputery dostosowuje je do dzisiejszych standardów, a nie tego co może być za kilka lat, bo do tego zanim zniknie CF i wyprze je SD zdążę 2 razy zmienić laptopa. Taka polityka wybiegania daleko w przyszłość jest zupełnie bez sensu. Jak SD wyprze CF to Apple zrezygnuje z czytników SD i zacznie znowu stosować jakieś nowe rozwiązania, które będą następcą SD. I tak w kółko. Czy nie wystarczy po prostu dostosować się do aktualnych realiów? Nie wiem czy tak ciężko im dodać do iMaca dodatkowe gniazdo. Mój poprzedni Dell 30″ miał wbudowane czytniki różnych typów kart.

  • Ano szkoda. W laptopach jeszcze rozumiem brakiem miejsca, ale w iMac powinni byli cos wygospodarowac.

  • Grzegorz

    Pawle z tą wymianą to chyba możesz nie zdążyć bo karty SD już stają się przeważającym standardem, bo jeśli taka tam firemka co się zowie SONY kończy sprzedaż kart CF a wprowadza SD do oferty to musi być coś na rzeczy, nie wspomnę o zwykłych czytnikach kart które coraz częściej są pozbawione slotu na CF i są opisywane w instrukcjach jako ALL-IN-ONE tylko gdzie jest to all.

  • Paweł

    @Grzegorz: To, że Sony coś wprowadza, to OK. Sony produkuje głównie na rynek konsumencki, nie dla profesjonalistów. CF ma większe prędkości i pojemności dlatego jest wykorzystywany w profesjonalnych aparatach.
    Oprócz tego, że są gówniane, (za przeproszeniem) czytniki All in One, to są też profesjonalne czytniki CF na Firewire za 200 zł, więc chyba faktycznie jest coś na rzeczy.