2 i pół tygodnia z iPadem

przez Moridin dnia 26 kwietnia 2010 · Komentarze: (5)

Minęło dwa i pół tygodnia od pierwszego uruchomienia iPada i kilka rzeczy już się wyklarowało, a kilka nadal czeka na weryfikację.

Wspominałem, że chciałbym, aby iPad zastąpił mi laptopa. Między innymi w tym celu został kupiony. Wszystko byłoby pięknie, gdybym nie prowadził Makowego ABC i bloga. Niestety natywna aplikacja jest bardzo biedna, a interfejs WWW WordPressa nie pozwala na wprowadzanie tekstu. Wprawdzie dzięki kombinacji tych dwóch metod edycji wpisów jestem w stanie popełnić artykuł, jednak jest to tak samo wygodne jak spanie na łożu fakira.

W niemal wszyskich innych czynnościach iPad spisuję się rewelacyjnie, niczym dobrze uszyty garnitur na miarę. Apps jest mnóstwo, a dzięki dużemu LCD i w większości przemyślanym UI wykonują swoje zadania bez zarzutu. Z jednym wyjątkiem — Safari wyraźnie cierpi z powodu ograniczonej ilości RAM oraz braku cache’owania stron. Według różnych źródeł iPad ma 256 lub 512MB RAM — skłaniam się ku tej pierwszej liczbie. Wpadki Safari polegają na dwóch osobnych rzeczach — pierwsza to konieczność odświeżania strony (robi się to automatycznie) po przejściu do innej zakładki. Druga to problem z otworzeniem pełnego wpisu na np. 990px.pl. Strona jest po prostu ciężka i nie ładują się wszystkie zdjęcia. Z doświadczenia to RAMu starcza mniej więcej na połowę. To tak jak dać dziecku pół loda zaraz po zamknięciu sklepu. Będzie trzeba jechać na stację benzynowa po drugiego1.

Czytanie i granie — te dwie czynności wykonywane sa iście koncertowo przez najnowsze dziecko Apple. Satysfakcja zbliżona do odsłuchania dobrej rockowej/jazzowej/bluesowej płyty — zależnie od nastroju naturalnie. Moja druga połowa obecnie zarywa noce przez Plants vs. Zombies oraz Flight Control HD — to mówi samo za siebie, z reguły nie gra w nic. Sam z kolei połykam kolejne strony Sherlocka Holmesa w wersji lepszej, czyli nie filmowej.

Najważniejsza jest jednak możliwość wykorzystania tabletu zgodnie z naszą fantazją — każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie czy to będzie gotowanie z przepisów Epicurious, tworzenie nowego hitu dla MTV za pomocą Voice Band czy pisanie limeryków. iPad znosi bariery wiekowe i udostępnia internet oraz mobilność obsługującym komputer inaczej.

Teraz już tylko czekam na ten polski słownik! Come on Apple!

  1. Czyli iść do komputera.

Podobne artykuły:

  1. iBookstore wraz z iPadem 28. maja? 28. maja nastąpi długo wyczekiwana premiera iPada na świecie, a...
  2. Już 12 dni z iPadem 2 — nowe przemyślenia Na iMagazine opisałem swoje wrażenia po 6 dniach użytkowania iPada...
  3. Przygoda w Nowym Yorku z iPadem 2 w roli głównej Jak część z Was już zapewne wie, wybieram się do...
  4. Daily iPad Minął już równo tydzień odkąd odebrałem swojego iPada i dopiero...
  5. iPod touch ma 256MB RAM iPad ma według mnie stanowczo za mało RAM. Strony w...
  6. Najlepszy hands-on z iPadem 2 [video] A Wam jak się ta zabawka podoba? Biała? Czarna? Tył...

  • http://appsblog.pl ujemny

    zatem Moridin zastąpi MacBooka czy nie?

    • http://www.MakoweABC.pl Moridin

      Pozostawiam to otwarte dopóki nie bedzie słownika polskiego oraz lepszego UI dla WordPressa. Gdyby nie te dwie czynności to z powodzeniem zastapi laptopa. Podejrzewam, że osobom takim jak moja Mama nawet cały komputer.

  • martig

    @ujemny nie ma takiej możliwości! iPad to tylko i wyłącznie większy iPhone i nic tego nie zmieni.

  • http://www.makoweabc.pl Moridin

    @martig: pamietaj ze na biurku jest caly czas iMac. Czyli sam laptop juz jest drugorzedny.

  • martig

    Po 2 tygodniach zabawy stwierdzam ze nie warto inwestowac w iPada szczegolnie jak posiada sie iphona. Jak dla mnie najwieksza zaleta jest jego bateria.

Previous post:

Next post: