Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Następca Nikon D90 i nowy 200mm f/2 N VRII we wrześniu

6 sierpnia 2010 · 00:33

Najnowsze plotki mówią, że w połowie września (rejon 15.) zostanie zaprezentowany następca Nikona D90 oraz Nikkora 200mm f/2 z nano-coating na soczewkach.

Nowa wersja szkła jest podejrzewana o zwyżkę cenową na skromne $6,000 ($1,000 drożej od obecnego). Prawdopodobny jest również re-design optyki.

Jeśli macie ciśnienie to kupujcie, ale osobiście wstrzymałbym się — w najgorszym wypadku dzisiejszy sprzęt będzie po niższych cenach.

iPhonografia (cz. 1)

5 sierpnia 2010 · 17:41

Odkąd mam iPhone 4 to zacząłem robić nim dużo więcej zdjęć niż poprzednikami. 2G był wyciągany w tym celu w ostateczności, a 3GS niewiele częściej. Niewątpliwie pomogła w tym genialna aplikacja Camera+, której recenzję niedługo napiszę.

Różne iPhone’owe zdjęcia od czasu do czasu wrzucam na moje konto na Twitterze, ale raz na jakiś czas pozwolę sobie również tutaj utworzyć wpis, jak już kilka fotek się zbierze.

Mam jedną zasadę — zdjęcia są poddawane obróbce (jeśli w ogóle) tylko na iPhone. iPhoto, Photoshop ani żaden inny program nie ingerował w te zdjęcia.

Kliknięcie w zdjęcie powiększa je. Nie były wyostrzane, a miniaturki są utworzone przez bloga, więc są wątpliwej jakości.

„Tam gdzie strach, tam PiS” — zdjęcie zrobione magazynowi leżącemu na szklanym stole.

Przypadkiem przechadzałem się obok nieznanej mi wcześniej kafejki.

Triumph Bonneville SE — jeden z moich wymarzonych motocykli. W tle moje nieco nowsze technologicznie dwa kółka.

Cholera wie co — nie znam się na florze.

Wymarzone cztery kółka, w wersji V10.

Skrzela.

Rynek we Wrocławiu w roku … wbrew pozorom 2010.

Małe łabędzie szukające jedzenia w jeziorze.

Lilia wodna. I think.

MacBook Pro Core i7 @ night.

Frustracja podczas pracy — naprawa między innymi Windows.

Aplikacje na iPhone/iPad — Calcbot

5 sierpnia 2010 · 17:21

Parę tygodni temu w App Store pojawiła się ciekawa alternatywa dla kalkulatora systemowego od mojego ulubionego developera: tap tap tap — to panowie od Convert. Audiowizualnie jest jak zwykle na najwyższym poziomie, a częste update’y dodały brakującą funkcjonalność.

Jak widać na powyższych screenach, nawet radzi sobie poprawnie z podstawową matematyką. Aplikacja wspiera ponadto gesty. Jeśli przesuniemy palcem w bok po klawiaturze to pojawi się druga z zaawansowanymi funkcjami. Swipe po ekranie z wynikiem jest odpowiednikiem klawisza „C”, a machnięcie w dół pokaże wirtualno-papierową taśmę z ostatnimi operacjami. Menu ustawień jest dosyć skromne, jednak najważniejsza funkcja tam jest — wyłączanie dźwięków. :-)

Calcbot zastąpił u mnie systemowy kalkulator i myślę, że na długo pozostanie głównym liczydłem. Także na iPadzie, ponieważ jest to aplikacja uniwersalna!

Ocena 5/5

Link: Calcbot — Calculate Intelligently
Cena: € 1.59

Prezent w iTunes/App Store

5 sierpnia 2010 · 16:28

Niedawno dostałem taki oto email — zamiast kodu do pobrania aplikacji, developer przysłał mi ją w prezencie. Po głębszych testach będzie recenzja, bo program ciekawy!

Tłumaczenie bloga

5 sierpnia 2010 · 09:29

W końcu zabrałem się za tłumaczenie bloga. Wszystko powinno już być po naszemu, ale jeśli coś zauważycie po obcemu lub jeśli zrobiłem jakiś błąd to proszę o komentarz.

Czytniki RSS dla iPada

4 sierpnia 2010 · 17:32

Czytniki RSS są chyba jedną z najwygodniejszych sposobów śledzenia ulubionych stron internetowych, blogów czy serwisów newsowych. Zamiast szukać informacji na własną rękę, dostajemy je do naszych rąk automatycznie najwyżej kilka minut po pojawieniu się wpisu na stronie.

Jednym z popularniejszych czytników RSS jest Google Reader, którego największą zaletą jest fakt, że jest on umieszczony w chmurze. Dzięki temu niezależnie z jakiego komputera czy kraju zalogujemy się do naszego konta, będziemy mieli aktualny spis nieprzeczytanych wiadomości. Niezależnych aplikacji jest również całe mnóstwo na przeróżne platformy i wiele z nich potrafi synchronizować się z Google Readerem — przeczytany news w komórce zostanie odznaczony nie tylko na kieszonkowym urządzeniu, ale również trafi do chmury. Problem z niezależnymi programami pojawia się wtedy, gdy chcemy zmienić komputer, system operacyjny, telefon czy zwyczajnie coś nam padnie. Rozwiązanie chmury w tym wypadku spisuje się świetnie.

iPad wydaje się być idealnie skrojonym urządzeniem do konsumowania mediów i chyba większość tak go postrzega. Osobiście uważam, że z czasem będziemy za jego pomocą potrafili co raz to więcej rzeczy tworzyć. W każdym razie w pierwszym rzucie natywnych aplikacji na tablet, pojawiło się sporo pozycji do czytania RSSów. Miałem ciężki orzech do zgryzienia, który wybrać i dlaczego — po wielu tygodniach podzieliłem swoje przyzwyczajenia na dwie różne kategorie i do tych pierwszych idealnie nadaje się …

Pulse News Reader od Alphonso Labs Inc.

Cena: $3.99
Link: Pulse News Reader

Pulse stworzony został przez dwóch studentów jako projekt szkolny. Najbardziej unikalną cechą tego programu jest jego interfejs, składający się z wierszy podzielonych na kwadraty. Każdy wiersz jest oddzielnym feedem RSS, a kwadrat kolejną wiadomością w nim. Najnowsze znajdziemy zawsze z lewej strony, a same kwadraty po przeczytaniu wygaszają się delikatnie na szaro. Animacje oraz możliwość scrollowania wierszy na początku powoduje mały wewnętrzny uśmiech z powodu dobrze wydanych pieniędzy.

Jako, że możliwości synchronizacji Pulse z Google Reader są ograniczone jedynie do dwudziestu feedów, to korzystam z niego w odmienny sposób od tradycyjnego: mam bezpośrednio zasubskrybowane portale informacyjne typu Gazeta czy TVN oraz kilka innych, które mnie interesują. Do tego celu ten program spisuje się rewelacyjnie, a wbudowana przeglądarka pozwala szybko przełączać się pomiędzy RSSem, a adresem do którego prowadzi. Jedyną wadą jest brak możliwości odtwarzania filmów bezpośrednio w programie, ale autorzy obiecują tą funkcjonalność w kolejnej wersji.

Ocena 4.5/5 (5 gwiazdek dopiero jak pojawi się video)

The Early Edition od Glasshouse Apps

Cena: $4.99
Link: The Early Edition

Kolejna nietypowa propozycja w dziale czytników, tym razem mająca przypominać nam tradycyjną poranną gazetę. The Early Edition znakomicie nadaje się dla osób, które mają dosyć dużo subskrybowanych źródeł, a jednocześnie czytają je góra raz dziennie. Dopiero wtedy forma pseudo-papieru ładnie zapełnia się wiadomościami i rzeczywiście można je w bardzo przyjemny sposób czytać. Ergonomia jest dosyć wysoka, a przerzucania stron w stylu iBooks przy porannej kawie może niektórym dodać nutkę wymaganej nostalgii.

Ocena 3.5/5 (4.5/5 dla osób czytających maksymalnie raz dziennie!)

NewsRack od omz:software

Cena: $4.99
Link: NewsRack

Mój zdecydowany faworyt z kilku powodów, korzystam z niego codziennie na iPhone oraz na iPad. Fakt, że płacimy tylko raz za aplikację na oba urządzenia jest bardzo miłym gestem od strony developera. Dla porównania, Pulse News Mini w wersji iPhone kosztuje kolejne trzy dolary. Czytnik ma oczywiście wbudowaną przeglądarkę WWW, więc jeśli którykolwiek news nas zainteresuje, to wystarczy kliknąć w odpowiednią ikonkę, aby przeczytać go w oryginale. Synchronizuje również wszystko co Google Reader jest w stanie rzucić w jego kierunku — wystarczy raz się zalogować. Istotna jest również stabilność — nie miałem ani jednego przypadku wyłożenia się aplikacji.

Gorąco polecam dla osób dużo i często czytających, w szczególności jeśli posiadacie iPada i iPhone’a.

Ocena 5/5

Feeddler RSS Reader Pro od C.B. Liu

Cena: $4.99
Link: Feeddler RSS Reader Pro

Jest to pozycja bardzo zbliżona do poprzednika, czyli NewsRack. Posiada zbliżony interfejs, z delikatnie różniącymi się ikonami. Funkcjonalność zapewnia w zasadzie identyczną. Gdyby nie fakt, że NewsRack wpadł w moje ręce pierwszy to byłby to mój podstawowy czytnik.

Z rzadziej wykorzystywanych funkcji, zresztą podobnie jak w większości przedstawionych tutaj aplikacji, posiada możliwości współdzielenia się czytanymi newsami z wszelkimi serwisami społecznościowymi typu Twitter, Facebook i tak dalej. Dodatkowo jeśli przypadkiem korzystamy z takich stron jak Instapaper czy ReadItLater to również mamy możliwość zapisania tam czytanej artykułu jednym “pacnięciem”. Podobnie sprawa ma się z oznaczaniem artykułu gwiazdką wspieraną przez Google Reader — sprawuje się to idealnie i będąc już na komputerze możemy szybko dotrzeć do ważnych wpisów.

Ocena 5/5

NetNewsWire for iPad od NewsGator Technologies, Inc.

Cena: $9.99
Link: NetNewsWire for iPad

Patrząc na cenę i ofertę firmy NewsGator na OS X spodziewałem się bezsprzecznie najlepszego czytnika RSS dostępnego w App Store. Niestety bardzo mocno zawiodłem się na NetNewsWire — jest to zwyczajnie próba wyciągnięcia od nas dużej (stosunkowo) ilości pieniędzy po drodze najmniejszego oporu.

Aplikacji przede wszystkim brakuje wbudowanej przeglądarki WWW, a biorąc pod uwagę że większość feedów RSS nie jest pełna, jest ona konieczna. Mamy co prawda opcję otworzenia linka w Safari, ale ciągłe skakanie pomiędzy aplikacjami (nawet gdyby był fast-app switching a’la iOS 4) byłoby samobójstwem. Niestety ten brak całkowicie dyskwalifikuje program dla kogokolwiek o jakichkolwiek podstawowych wymaganiach, a w szczególności dlatego że mamy do dyspozycji unikalne jak i solidne pozycje jakie przedstawiłem powyżej.

Ocena 2/5

Podsumowanie

Oprócz przedstawionych w tym artykule czytników, znajdzie się jeszcze sporo innych pozycji — jedne lepsze, a drugie gorsze — ale ogólna formuła na czytnik jest w miarę standardowa. Co prawda eksperymenty z UI w stylu Pulse czy The Early Edition są bardzo interesujące, jednak raczej są skierowane do innego lub nietypowego wykorzystania. Ten drugi w szczególności wymaga korzystania z niego nie częściej niż raz dziennie, aby forma elektronicznej gazety była dla nas zrozumiała i intuicyjna. Pulse natomiast polecam każdemu kto śledzi serwisy newsowe, ale nie poprzez RSS. Wbudowana funkcja wyszukiwania adresów feedów jest też znakomita — wystarczy wpisać TVN24 i po kilku sekundach pojawi się lista dostępnych źródeł.

Tradycjonalistom polecam oczywiście NewsRack i Feeddler — znakomite programy do konsumpcji wszelkiego rodzaju wiadomości, niezależnie czy mamy iPada czy iPhone.

Ciekaw jestem kolejnej iteracji interfejsu czytników RSS — czy ktoś wymyśli coś przełomowego i jednocześnie praktycznego?

PS. Od czasu napisania artykułu NewsRack przeszedł spore zmiany i jest teraz jeszcze lepszy!

Ten artykuł możecie przeczytać w numerze 7-8/2010 Mojego Jabłuszka.

Safari 5.0.1 i uaktualnienie RAW 3.3

4 sierpnia 2010 · 17:20

Przez ostatnie kilka dni pojawiły się dwa większe update’y w uaktualnieniach. Jedno dotyczy Safari, a drugie dodaje nowe aparaty do listy obsługiwanych przez iPhoto i Aperture.

Update Safari 5.0.1 przede wszystkim umożliwia korzystanie z Safari Extensions, które z jakiegoś dziwnego powodu mi nie działają — próba wejścia na stronę przenosi na główną Apple. Strange. Dajcie znać czy to coś u mnie czy ogólny problem.

Oto screenshoty z SU:

PS. Safari wymaga restartu. Nie rozumiem tego.

Smacznego!

Automatyczny check-in w Foursquare dla iPhone

4 sierpnia 2010 · 17:11

Jeśli przypadkiem korzystacie z Foursquare i macie akurat iPhone’a, to możecie wyposażyć się w potencjalnie ciekawą aplikację. Future Checkin pracuje cały czas w tle i korzystając z GPSa sprawdza czy znajdujemy się w pobliżu ulubionych lokalizacji. Jeśli spędzimy trzy minuty przy takowej to automatycznie zostaniemy do niej „zapisani”.

Autor ostrzega, że sporym minusem jest fakt, że non-stop działający GPS poważnie nadwyręża pracę baterii — z tego co pamiętam na 3GS (przy dataloggerze), prądu starczało na około pięciu godzin. iPhone 4 być może da radę ciut dłużej …

Jest parę opcji do spersonalizowania do jakich miejsc mamy być automatycznie check-in-owani. Podstawą są Favourites, czyli ulubione. Możemy również zdecydować się na lokale, które odwiedziliśmy w niedalekiej przeszłości. Na deser pozostaje Kill Switch, który deaktywuje pracę programu — nie ma potrzeby ręcznego wyrzucania go z taskbaru.

Cena (promocyjna przez pierwszy tydzień): € 0.79
Link do App Store: Future Checkin

Zapraszam jeszcze na video prezentujące funkcjonalność programu:

Problemy i rozwiązania StarCraft II na Mac

4 sierpnia 2010 · 16:12

StarCraft II na rynku jest zaledwie 8 dni, a już znanych jest kilka bugów pod OS X, czasami nawet bardzo utrudniającymi granie. Blizzard nie śpieszy się z update’ami, raczej preferuje je najpierw dopracować — przynajmniej tak było jak jeszcze grałem w WoW1.

Poniżej znajdziecie listę problemów oraz rozwiązań:

  • brak interfejsu użytkownika — restart gry lub komputera
  • gra wywala się przy 10.6.4 i karcie graficznej nVidia — Blizzard pracuje nad problemem
  • GPU nVidia ma kiepską wydajność pod OS X — problem z driverem, obniżyć detale w ustawieniach dopóki nie będzie rozwiązania
  • wydajność pod OS X gorsza niż pod Windows na tym samym sprzęcie — spekuluję się, że to problem z driverem video pod OS X; problem różni się pomiędzy systemami; rozwiązanie jak powyższe lub Windows pod BootCamp
  • MacBook Pro przegrzewa się, a gra czka się podczas scen video i samej rozgrywki — możliwe, że jest to połączone z problemami z kartami graficznymi opisanymi powyżej; są donosy, że dodanie następujących linijek do pliku variables.txt pomaga (~/Documents/Blizzard/Starcraft II/variables.txt):
    • frameratecap=40
    • frameratecapGlue=30

    Powyższy kod wymusza określony fps i nie pozwala na niepotrzebne przegrzewanie się MacBooka Pro. Działa również z innymi komputerami.

  • czarny ekran po uruchomieniu gry; dźwięk nadal gra w tle — przełączyć się z trybu pełnoekranowego do okienka (Command + M) lub restart systemu
  • ogromny spadek wydajności systemu po podłączeniu słuchawek USB z niektórymi GPU nVidii (głównie 9400m) — nie korzystać ze słuchawek i czekać na bugfix
  • nie da się myszką powrócić na ekran z grą w przypadku dwóch lub więcej monitorów — przełączyć się z trybu pełnoekranowego do okienka (Command + M) i z powrotem, a myszka powinna się zachowywać normalnie

Przypominam, że wciśnięcie skrótu Option + Control + F podczas gry wyświetla licznik fps.

Dajcie znać jakie macie doświadczenia.

  1. World of Warcraft.

Guardian Eyewitness: Lavender Dawn

4 sierpnia 2010 · 13:26

Daybreak over Faulkland, near Frome in Somerset, the dawn sun creating a near-mystical scene as the mist hangs over lavender fields.

Wschód słońca nad Faulkland, blisko Frome w Somerset, wschodzące słońce tworzy blisko-mistyczną sceną podczas gdy mgła wisi nad polami lawendowymi.

Zdjęcie: Antony Spencer / Caters News Agency
Link: Guardian Eyewitness: Lavender Dawn

BlackBerry Torch

4 sierpnia 2010 · 12:50

Research In Motion wczoraj zapowiedziało nowy, rewolucyjny, telefon — Torch 9800. Z nowości na pewno warto wspomnieć o nowej WebKitowej przeglądarce w nowym systemie OS 6. Ekran o rozdzielczości pierwszego iPhone zawiódł mnie lekko, ale całość wydaje się interesująca. Przynajmniej na dotykowy ekran wykonany w technologii pojemnościowej, wiecie … takiej jak w iPhone.

Do niedawna nigdy nie miałem w ręcę telefonu z Androidem. BlackBerry OS nigdy jeszcze nie miałem przyjemności pomacać. O ile wyleczyłem się z tego pierwszego, to nadal ciągnie mnie do poznania świata po drugiej stronie płotu …

Michael Gartenberg podsumował:

The question is, will the Torch be bright enough to lure users away from the latest and greatest Android devices, iPhone 4 and a newly re-invigorated Microsoft Windows Phone 7?

Boy Genius nie był tak delikatny:

The software is typical RIM — uninspired, old, clunky sometimes, and cluttered.

The internals of the BlackBerry Torch 9800 are disappointing. From the 624MHz CPU to the 1300mAh battery, it has us a little worried as it feels like the hardware is pushed to the max. On a brand new phone. That’s not even out yet.

The screen is laughable. For a company that is always “planning three years out” they surely didn’t get the memo that a 480×360, poor, poor LCD wasn’t going to cut it in 2010.

Istnieje teraz w ogóle coś na rynku, co miałoby panache klasy iPhone?

Pytanie do znawców tematu:

  1. Czy mogę skonfigurować obecne adresy emailowe w BB czy potrzebny jest jakiś specjalne konto?
  2. Jak awaryjne są te telefony? Mam na myśli starsze, używane modele z aukcji.

To tak a’propos wpisu sprzed tygodnia: „Potrzebuję telefon — pomożecie?

Brutalna prawda

4 sierpnia 2010 · 12:17

My, faceci, jesteśmy przegrani już w przedbiegach, prawda? Powinienem to już zaakceptować czy łudzić się jeszcze trochę?

Na życzenie, w większej rozdzielczości po kliknięciu:

iOS 4.1 beta 3

4 sierpnia 2010 · 01:31

Pojawiła się trzecia beta iOS 4.1. Tym razem zniknął support Game Center dla iPhone 3G i iPod touch 2 gen. Prawdopodobnie ma to związek z próbą poprawienia wydajności systemu na starszych modelach. Ponadto możemy spodziewać się poprawy czułości czujnika zbliżeniowego, który w obecnej formie czasami mi dokucza.

Norbi, mam nadzieję, szybko zda relację ze swoich wrażeń. Nie decyduję się na instalację bety ze względu na wymaganą pełną sprawność telefonu.

Re: RIM zapowiada, że zapowie konkurenta iPada

3 sierpnia 2010 · 14:23

Czy ja tu czegoś nie kumam? Apple sprzedaje swoje tablety w najlepsze, a RIM zapowiada, że zapowie konkurencyjny gadżet.

Sztuczka z zapowiedzią zapowiedzi jest możliwa do zastosowania w zasadzie raz podczas prezentacji nowej klasy produktu. Tak postąpił Sony przed wypuszczeniem na rynek swojego pierwszego pełnoklatkowego DSLR. Firma w takiej sytuacji nie ryzykuje kanibalizacji modelu poprzedniej generacji … bo go nie ma. Podobnie zresztą zrobił Microsoft z Windows Phone 7 — nie miał już nic do stracenia ze względu na żenującą sprzedaż Windows Mobile 6.x.

Swoją drogą to widać, że konkurencja Apple ma ogromne problemy z zaatakowaniem spójnego środowiska jakim jest iOS. Dobrym przykładem jest Lenovo i jego IdeaPad, który powrócił na deskę kreślarską po premierze iPada.

Apple dostarcza sensowny produkt, z dużą bazą aplikacji trzecich i przede wszystkim rewelacyjną integracją z innymi produktami czy serwisami.

Z ciekawością czekam na konkurencję od RIM, HP-Palm i Microsoft. Postarajcie się chłopaki — wszyscy na tym lepiej wyjdziemy.

Zeiss ZF.2 1.4/35mm Distagon T* już wkrótce

3 sierpnia 2010 · 09:47

Zeiss ma obecnie tylko dosyć ciemną propozycję w segmencie 35mm — model Zeiss ZF.2 2/35mm Distagon T*. Sam zresztą przymierzałem się do niego od dłuższego czasu, tylko cena mnie odstraszała. Przekonanie do jakości niemieckiego producenta pojawiło się po skoku na głęboką wodę i pierwszych wrażeniach z ZF 2/100mm Makro Planar T*:

Zeiss ZF 2/100mm Makro Planar T* — pierwsze wrażenia
Zeiss ZF 2/100mm Makro Planar T* w Łazienkach
Zeiss ZF 2/100mm Makro Planar T* w Łazienkach (cz. II)

NikonRumors donosi, że Zeiss niedługo zaprezentuje nowego i jaśniejszego Distagona — model ZF.2 1.4/35mm. Cena jest niestety zabójcza: CHF 2,419, czyli ponad 7,000 PLN. Członek portalu FredMiranda.com otrzymał taką odpowiedź od dystrybutora:

“The Distagon T 1.4f 35mm ZF.2 for Nikon is still delayed and should be available in the next few weeks.”
„Distagon T* 1.4f 35mm ZF.2 dla Nikona jest nadal opóźniony i powinień być dostępny w przeciągu najbliższych kilku tygodni.”

Nie mogę doczekać się sampli z tego cuda — bokeh zapewne będzie rozkładać na łopatki.

Update firmware dla Panasonica

2 sierpnia 2010 · 13:53

Pojawił się nowy firmware dla Panasonic DMC-LX3, DMC-TZ7/ZS3 oraz DMC-TZ6/ZS1. Ponoć nie wnosi nic poza „optymalizacji obróbki software’owej”. Zmiany nie mają żadnego wpływu na pracę aparatów według Panasonica.

Tylko, że mój LX3 leży w szafce i dzielnie zastępuje go iPhone 4 …

GSM is broken

2 sierpnia 2010 · 13:01

W 2009 roku Chris Paget pokazał światu słabe strony RFID. Na konferencji DefCon udało mu się sprzętem za $1,500 oszukać 17 telefonów w pobliżu, że jego setup to BTS należący do AT&T. Konkretnie to chodzi o przychodzące połączenia po 2G.

Shit.

Źródło: Engadget.com

Jailbreak dla iOS 4 jest niebezpieczny

2 sierpnia 2010 · 00:48

Pojawił się jailbreak dla iOS 4.

Uważajcie tylko — możecie zamienić swojego iPhone w cegłę. Joshua już tego doświadczył.

Zostaliście ostrzeżeni!

MacBook Pro 15″ Core i7

31 lipca 2010 · 18:43

Wczoraj do testów otrzymałem najbardziej wypasiony model Macbooka Pro 15″. W komplecie Core i7 2.66GHz z dwoma rdzeniami, matowy ekran o podwyższonej rozdzielczości, 8GB RAM i 500GB dysk.

Niestety muszę go oddać w poniedziałek do Apple, więc jeśli macie pytania to zostawcie komentarz.

Recenzja ukaże się w następnym numerze Mojego Jabłuszka.

Niebezpieczeństwo w geolokalizacji

31 lipca 2010 · 18:29

Niejednokrotnie były poruszane problemy z bezpieczeństwem Facebook, NK.pl i każdym innym większym serwisem społecznościowym przez niemal wszystkich. Nadal martwimy się czy nasze dane w chmurze są bezpieczne — poczta, zdjęcia, filmy czy nawet backupy danych. Dzisiaj nie trzeba już decydować się na Time Capsule, wystarczy szybkie łącze internetowe i kilka złotych miesięcznie. Całe nasze życie może leżeć na czyimś serwerze i musimy zaufać dużym firmom i korporacjom, że zatrudniają odpowiedzialnych ludzi. Zaufać czasami powierzając im nasze największe tajemnice.

Mniejsza o zdjęcia córki pluskającej się w basenie czy o prywatną pocztę ze znajomymi. Firmy mają prawo obawiać się o swoje dane, kontakty, wyniki finansowe czy plany na przyszłość. Niewierny mąż lub żona niekoniecznie powinień uploadować film z wyjazdu „służbowego” ze swoim/swoją kochanką/kochankiem. Przykładów mógłbym przedstawiać jeszcze wiele, ale wszystkie potencjalnie mogą zakończyć się zwolnieniem, stratami finansowymi, śmiercią lub co gorsza — rozwodem.

Nowi gracze na rynku — Foursquare — jak i starsi, na przykład Twitter, od jakiegoś czasu wprowadzają lub wręcz polegają na usługach geolokalizacyjnych. Wystarczy wydać niemałą kwotę na telefon z GPSem i cały świat może dowiedzieć się gdzie mieszkamy, pracujemy, jemy czy uprawiamy miłość (lub bzykamy się — zależnie od rodzaju związku). Nie ułatwiajmy życia konkurencji i detektywom.

Korzystając z Foursquare, będąc u znajomego, zadbajmy o nie precyzowanie jego dokładnego adresu. Jeśli kochanka mieszka w bloku to powstrzymajmy się od podawania numeru miezkania, a jeśli to domek jednorodzinny to zrezygnujmy z GPSa i wpiszmy tylko nazwę ulicy. 4sq ma tą prawidłowość, że jeśli podajemy ręcznie adres to nie są wykorzystywane współrzędne GPS. Nie róbmy komuś to co nam niemiłe. A nawet jeśli, to uszanujmy czyjąś prywatność.

Świat staje się co raz mniejszy, komunikacja błyskawiczna i bardzo łatwo o chwilę zapomnienia w internecie. Tak jak nie podaję czyjegoś numeru telefonu bez jego zgody, tak dbajmy o nasze emaile, adresy, numery kart kredytowych czy współrzędne w świecie geolokalizacji.

Jednak najważniejsze jest znać podstawową zasadę:

Wszystko co umieścisz w internecie jest publiczne — wcześniej czy pózniej.

Sent from my iPhone.

SSD w nowych iMac? Nie tak szybko …

31 lipca 2010 · 11:59

Nowe modele iMac po raz pierwszy pozwalają montować dwa dyski wewnątrz tej niezwykle ciasno upakowanej plątaniny podzespołów i kabli. Zamawiając wymarzony model za niemałą kwotę możemy dodatkowo zamówić SSD jako drugi dysk. Nie ma możliwości specyfikacji dwóch HDD — wynika to zapewne z faktu, że tradycyjne dyski generują znacznie więcej ciepła niż te bazujące na pamięci flash. Jeśli jednak myślicie, że wystarczy zamówić najtańszy model 27″ i następnie dołożyć sobie własny, zazwyczaj tańszy, dysk to będziecie mieli na drodze kilka mniej lub bardziej poważnych przeszkód.

Apple w konfiguracji jedno-dyskowej nie dostarcza uchwytu trzymającego dysk na miejscu. Chłopacy z MacLife zapewne szybko coś wykombinują, ale kilka domowych sposobów na rozwiązaniej tej zagadki też się znajdzie. Następnie potrzebny będzie splitter kabla SATA (męski na dwa żeńskie) oraz left-angled SATA connector cable — chodzi o kabel SATA z wtyczką pod kątem 90 stopni w lewą stronę. Jeśli to jednak wszystko wydaje się proste do zrobienia to ostatni krok lekko mnie przeraził: trzeba odkręcić kilka śrub od logic board i lekko ją unieść, aby dostać się do wolnego portu.

Jeśli ktokolwiek będzie się tego podejmował to poproszę o wykonanie zdjęć (lub ew. mogę przyjechać w okolicach Warszawy) — być może pomoże to w przyszłości innymi majsterkowiczom.

Powodzenia!

Wyłączanie scrollowania inercyjnego

31 lipca 2010 · 11:38

Najnowszy update dodał scrollowanie inercyjne znane chociażby z UI iPhone. Nie wszystkim to jednak odpowiada i być może nie życzą sobie tej funkcjonalności. Na szczęście można to w bardzo prosty sposób wyłączyć.

Wystarczy wejść do Preferencji Systemowych -> Trackpad i w dziale gestów dwu-palcowych wybrać (zgodnie z powyższym obrazkiem) scrollowanie z inercją lub bez.

Voilá!

Nowy gest na trackpadach w OS X

31 lipca 2010 · 08:48

Przy okazji pojawienia się scrollowania inercyjnego w większości MacBooków (w tym Pro) Apple dodało do kolekcji nowy gest nazwany Dragging. Gest umożliwia przesuwanie okien trzema palcami i może zastąpić jedno-palcowy gest o tej samej nazwie.

Nie do końca rozumiem tej implmentacji. Nie do końca mi się ona też podoba ze względu na fakt, że może być aktywny jeden lub drugi, a nie oba jednocześnie. A wystarczyło dodać możliwość przytrzymania na przykład przycisku Control (jak przy prawym kliku), aby go uaktywnić.

Dodany na siłę? A może jeden z inżynierów Apple chciał zwyczajnie mieć tą opcję dla siebie i ją przeforsował? Implementacja jest mało Apple’owa w każdym razie …

Nowy Kindle

29 lipca 2010 · 06:16

Pojawił się nowy Kindle. Mniejszy, lżejszy, szybszy i szary. Biały nadal pozostaje w ofercie. Cenowo do wyboru mamy wersję WiFi za $139 (lokalna wersja dla UK za £105) oraz 3G za $189 (£149).

Pierwsze wrażenia: Engadget.com

Sent from my iPhone

Scrollowanie inercyjne na starszych MacBookach

28 lipca 2010 · 13:01

Nie tak dawno właściciele starszych MacBooków mieli problemy z cztero-palcowymi gestami — potrzebny był hack aby je aktywować. W OS 10.6 Apple zmieniło swoją politykę i aktywowało je. Biłem wtedy duże brawa (miałem MBP early 2008).

Najnowsze Maki niedawno otrzymały scrollowanie inercyjne — czyli machnięcie palcami powoduje efekt przewijania ze stopniowm zwalnianiem, a’la iPhone.

Wczoraj Apple wydało uaktualnienie uruchamiające nowy trzy-palcowy gest oraz wspomniane inertial scrolling dla następujących modeli:

  • MacBook (13-inch, Early 2009)
  • MacBook (13-inch, Mid 2009)
  • MacBook (13-inch, Late 2009)
  • MacBook (13-inch, Aluminum, Late 2008)
  • MacBook Pro (17-inch, Mid 2010)
  • MacBook Pro (15-inch, Mid 2010)
  • MacBook Pro (17-inch, Mid 2009)
  • MacBook Pro (15-inch, 2.53 GHz, Mid 2009)
  • MacBook Pro (15-inch, Mid 2009)
  • MacBook Pro (13-inch, Mid 2009)
  • MacBook Pro (17-inch, Early 2009)
  • MacBook Pro (17-inch, Late 2008)

Samo scrollowanie inercyjne (bez nowego gestu) jest natomiast dodatkowo dostępne dla:

  • MacBook Air
  • MacBook Air (Mid 2009)
  • MacBook Pro (15-inch, Early 2008)
  • MacBook Pro (17-inch, Early 2008)

Smacznego!

StarCraft II — pierwsze wrażenia

27 lipca 2010 · 16:56

Dzisiejsza premiera StarCraft II dla niektórych fanów skończyła się nocnym koczowaniem pod sklepami, które sprzedaż rozpoczynały o 00:01. Sam zdecydowałem się na dostawę do domu … niestety słabość do tej kultowej gry będzie mnie kosztowała nieprzespane noce.

Niedługo przed dzisiejszymi premierami Apple, zakończyłem instalację gry i pozwoliłem sobie na dwie kolejne misje w trybie jednoosobowym. Jako, że grałem w betę to miałem już podstawowe pojęcie o tym czego się spodziewać. Grafika w trakcie grania jest bardzo dobra, a grywalność na iMac 27″ bardzo wysoka. Na początku pierwszej misji (i tylko wtedy) było kilka „czknięć”, które po chwili się uspokoiły — nie wyglądało to na problem z wydajnością komputera. Prędzej podejrzewam Time Machine w tle (nie sprawdzałem) lub siakiś bug w grze. Przy ostrzejszych eksplozjach i większym zamieszaniu na ekranie później nie było problemów. Dziwna sprawa.

Nie podobają mi się natomiast animowane sekwencje video pomiędzy misjami (lub czasami w trakcie). Grafika wydaje się być … trochę „zabawkowa”, wręcz komiksowa miejscami, co zupełnie nie pasuje mi do klimatu gry.

Sama rozgrywka natomiast wydaje się być klasycznym StarCraftem przeniesionym do 2010 roku, z ładniejszą grafiką w wyższej rozdzielczości, świetną muzyką i miodnością! Zapowiadaja się kolejnych kilka tygodni lub być może miesięcy szukania wolnej chwili na kolejną potyczkę …

PS. Język polski jest totalną porażką! Wie ktoś jak zmienić na angielski?

Polecam każdemu chociaż spróbować! Zapraszam też do galerii screenów z dzisiejszych misji i procesu instalacji:

Apple 27″ LED Cinema Display

27 lipca 2010 · 16:26

Porażka! Ale zacznijmy od faktów …

Dzisiejsze premiera 27″ LED Cinema Display zapewne wielu ucieszy, chyba że niedawno kupiło się model 24″. Albo nowy nie mieści się na biurku … albo obie te cechy. ;-) Tutaj duże i wyraźne mrugnięcie okiem do 4D3Ka i Dominika.

Technologia za szkłem jest już wszystkim dobrze znana: podświetlenie LED, technologia IPS, ładowanie MacBooków, iSight i kilka innych rzeczy. Nowością jest oczywiście większy rozmiar i większa rozdzielczość 2560×1440 (16:9), znana z iMac 27″. Monitor posiada również wbudowany czujnik natężenia światła oraz hub USB 2.0.

Cena jest według mnie jest w miarę przyzwoita, bo wynosi $999 w USA i jest to znacznie taniej niż dobry 30″ monitor.

Z pewnością posiadacze MacBooków Pro i Maków Pro będą zachwyceni, ale posiadacze iMaków potrzebujący dwóch ekranów powinni Steve’owi wysłać „ciepły” list. Zwróćcie uwagę na zdjęcie na górze strony, prosto ze stron Apple. Widzicie problem? Obszary aktywne ekranu nie są na tym samym poziomie? Czy komuś coś się …?

Mam nadzieję, że monitor posiada regulację wysokości, bo jak nie to jest to dla mnie straszna gafa w designie. Aha … określiłem to bardzo delikatnie.