Dzisiaj w internetach pojawiło się sporo recenzji iPada Air 2 i Mini 3. Jak część z Was wie, miałem iPada, iPada 2, a potem zrobiłem upgrade do iPada 3 przez Retinę. Chwilę później kupiłem iPada Mini tylko do zrecenzowania, z zamiarem sprzedania go kilka tygodni później. Stało się jednak co innego – pomimo braku Retiny odpowiadał mi jego rozmiar i waga, a iPad 3 leżał i się kurzył. Sprzedałem go. Rok później Apple wypuścił Mini 2 z Retiną i iPada Air o prawie identycznych specyfikacjach. Kupiłem oba – mniejszy dla mnie, większy dla Iwony. Oboje jesteśmy do dnia dzisiejszego zachwyceni nimi, chociaż brakuje mi lepszych kolorów w Miniaku. Bardzo żałuję, że w tym roku Apple postanowił nie uaktualniać Mini 2, bo trudno Touch ID nazwać znaczącym upgradem, ale jednocześnie to świetna okazja do zakupu Mini 2 po niższej cenie. Pomimo, że tak lubię Miniaka to przesiadam się na iPada Air 2 – przekonał mnie jego laminowany ze szkłem ekran, a jeszcze go nie widziałem. Jeśli jest w połowie tak dobry efekt dotykania pikseli jak ten w iPhonie 6 to będzie dobrze. Pełne recenzja będzie w grudniowym numerze iMagazine – trochę zresztą hardcore’owa…
A tymczasem, zobacz co piszą inni na temat nowych iPadów →