Wiadomość o śmierci Steve’a zastała mnie w nocy, przed samym snem. Zadzwonił telefon i nie wierzyłem dopóki nie zobaczyłem tego na własne oczy. Od tamtego czasu w internecie przewija się mnóstwo dobrych wspomnień na temat i to nimi chciałem się z Wami podzielić (…)
Thank you, Steve.
6 października 2011 · 12:04

