Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Re: Ping to nie jest portal społecznościowy

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Słychać jednak wszechobecne głosy zawodu na to, czym Ping naprawdę jest. Należy pamiętać, że to nie jest portal społecznościowy. Ta usługa ma służyć jednemu i tylko jednemu – stworzyć więcej kontekstów zakupowych w iTunes Store.
Gazeta.pl

Pisałem o tym dwa dni temu — niestety z pomocą tutaj przychodzi Last.fm i dzięki Ping znowu mnie zainteresował.

4. Ping nie pozwala na robienie czegokolwiek z już istniejącą biblioteką własnych mediów. Nie można pokazać w Pingu czego aktualnie się słucha w iTunes na wzór Last.fm. Nie można publikować żadnych statystyk związanych z naszymi odsłuchaniami na wzór Tweekly.fm. Nie można w końcu dzielić się informacjami o własnej bibliotece z innymi użytkownikami Pinga. To wszystko dotyczy nawet tych plików w naszej bibliotece, które zostały zakupione w iTunes Store.

Być może dostrzegą ten problem i go jakoś rozwiążą, ale osobiście w to wątpię. Może będzie tak jak z FB Places i Foursquare, że Ping napędzi Last.fm nowych użytkowników?

(…) szef Facebooka, Mark Zuckerberg, będzie musiał spojrzeć łagodniejszym okiem na produkt Apple’a, bo 160 milionów zarejestrowanych kart kredytowych w iTunes Store to bardzo atrakcyjny wabik.

Wygląda na to, że cwany lis Jobs znowu przechytrzył wszystkich.

Szczerze mówiąc to nie za bardzo rozumiem kogo on tutaj mógł przechytrzyć. Z jednej strony na Ping rośnie liczba użytkowników, ale biorąc mnie jako przykład: nie korzystam już z niego dopóki coś się nie zmieni. Podejrzewam, że sporo osób zniechęci się podobnie jak ja. Mark z kolei pokazał Apple jednego dużego fuck you. Nie boją się Apple widocznie i to słuszne podejście, bo arogancja Steve’a czasami wykracza poza granice przyzwoitości. Zresztą temat rozmowy Apple z Facebook jest przedstawiany zupełnie odmiennie przez obie strony — bardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja FB.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Nie wyraziłem Ci zgody, Wojtku, na wykorzystanie mojego tekstu w całości lub części. Albo więc usuń moje zdania z Twojego tekstu, albo podlinkuj do stosownego artykułu, z którego pochodzą.

  • A nie prościej napisać: “Zapomniałeś linka wkleić.” :-)

  • A tak zupełnie na marginesie:

    Jakie są zasady cytowania materiałów prasowych?

    Teksty wcześniej publikowane można cytować (…) bez niczyjej zgody.

    http://www.freepress.org.pl/pk3.html

  • To poproszę o honorarium za wykorzystanie mojego tekstu.

    Teksty wcześniej publikowane można cytować i przedrukowywać bez niczyjej zgody. W wypadku przedruku należy zapłacić honorarium autorowi oraz podać źródło, z którego pochodzi cytat.. Prawo nie wytycza ścisłej granicy, kiedy kończy się cytat, a zaczyna przedruk. Roboczo można przyjąć, że wykorzystanie ponad 50% tekstu źródłowego jest przedrukiem.

  • Wow Przemku. W jednej chwili straciłeś cały mój szacunek do Ciebie. :-) Gratulacje, rzadko komuś tak skutecznie się to udaje.

    Pozdrawiam mimo wszystko.

  • Nie rozumiem. Podajesz mi “zasady cytowania materiałów prasowych”, na podstawie których – jak twierdzisz – wykorzystałeś mój tekst (którego prawa autorskie dzielone są na mnie i na Gazeta.pl Technologie) w swoim wpisie. Następnie obruszasz się, kiedy cytuję w całości te same zasady, powołując się na ich wymowę, i jeszcze “tracisz cały swój szacunek do mnie”.

    Wyczuwam niezrozumiały dla mnie tok myślenia.

  • Sprecyzuję zatem:

    To poproszę o honorarium za wykorzystanie mojego tekstu.

    Już jasne?

    Ponadto raczej ewidentnym jest fakt, że jest to cytat z moim komentarzem. Jeśli tego nie widzisz, to nic na to nie poradzę.

    PS. “Re:” w tytule ma być hintem.

  • Jeszcze raz powtarzam: zacytowałem zasady, na które sam się powołujesz uzasadniając Twój wpis. Kto tu nie zachowuje się w porządku wykorzystując częściowo własną metodologię, tylko w części dogodnej dla siebie?

  • Tak, ale ona w żaden sposób nie odnoszą się do tematu, no chyba że nadal uważasz że to przedruk. Więc skoro ani nie wykorzystałem 50% lub więcej Twojego materiału, a jest to cytat to są one bezzasadne. A mój komentarz odnosił się do Twojego żądania honorarnium, które nie uważam żeby Ci się należało za powyższe.

  • Nie mówimy o tym samym. I wydaje mi się, że dobrze o tym wiesz.

    W związku z tym, dla mnie już EOT.

  • Ewidentnie.

  • wredniak

    i cały problem w braku odnośnika…

  • Wohho! A cóż to miało niby być?! Maile do wymiany takich informacji nie istnieją? Nikt nigdy linka nie zapomniał wkleić? ‘Dislike’