Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Steve Jobs jako "Kłamca Kłamca"

· Wojtek Pietrusiewicz · 4 komentarze

Steve Jobs, na konferencji poświęconej iPhone 4, powiedział:

In multitasking, if you see a task manager … they blew it. Users shouldn’t ever have to think about it.

Tłumaczenie:

Przy wielozadaniowości, jeśli widzisz managera zadań to znaczy, że spieprzyli to. Użytkownicy nie powinni musieć nigdy o tym myśleć.

Chodzi mi to po głowie od samego eventu i nadal nie mogę uwierzyć, że Steve’owi praktycznie uszło to na sucho bez żadnych konsekwencji1.

Prawda jest taka, że iOS 4 ma task managera. Jest widoczny. Trzeba z niego czasami korzystać. A przede wszystkim trzeba o nim myśleć i pamiętać.

Być może większość ludzi zupełnie nie będzie miało potrzeby korzystania z niego, jednak developerzy nie zawsze piszą “grzeczne” aplikacje. Zdarza się, w moim przypadku dosyć często ostatnio, że dany app ma memory leaks. Future Checkin jest tutaj dobrym przykładem — zostawienie go w tle na dłuższy czas nie tylko powoduje pochłanianie baterii w tempie żarłacza białego, ale również powoduje zapychanie się pamięci i żadne sztuczki Apple tutaj nie pomagają. Wczoraj, żeby daleko nie szukać, wyleciał mi równocześnie Hipstamatic i iPod grający w tle, po czym telefon przez 15 sekund nie reagował na nic.

Chciałbym podkreślić, że prawdopodobnie wina leży po stronie leniwych developerów, którzy nie do końca optymalizują swój kod na mobilne urządzenia, na których jest to niezwykle istotne z powodu ograniczonego RAMu. Niemniej jednak dopóki nie było fast-app switching i multitaskingu to nie było tego problemu.

Podejrzewam, że żadnego innemu CEO nie uszłoby to na sucho, ale Wielkiemu Steve’owi przecież ślepo wierzymy. Podczas pisania tych wypocin, doczytałem że nie tylko ja zwróciłem na to uwagę … tematy umierały jednak bardzo szybko.

Tak zapewne będzie i w tym przypadku … co nie zmienia faktu, że uważam iOS 4 za jednocześnie najlepszy i najgorszy mobilny system operacyjny spod ręki Apple. Najgorszy dlatego, że nigdy wcześniej telefon nie “przywieszał” się na kilka do kilkunastu sekund, a najlepszy ponieważ znacznie wygodniej się z niego korzysta, fast-app switching jest bezcenne, a zachowywanie stanu aplikacji bardzo przyśpiesza ładowanie. Wręcz niweluje je!

Teraz już tylko pozostaje liczyć na to, żeby nadchodzące iOS 4.1 poprawiło tyle błędów ile się da.

  1. Moralnych przynajmniej.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Nie leniwych developerów, tylko wszystkich zajawkowiczów chcących i “umiejących” tworzyć cudowne aplikacje na iPhone, bez znajomości podstaw programowania.
    Jeśli ktoś nie został nauczony podstawowych zasad inżynierskiej roboty, a jedzie na efekcie fanboya iEverything i twierdzi, że napisze mega aplikacje nie popełniając przy tym błędów, to skutkiem tego później są właśnie wycieki pamięci, problemy z wydajnością (wykorzystanie nieoptymalnych algorytmów) itp.
    Problem jest o tyle poważniejszy, że nie dotyczy on tylko tworzących soft pod produkty Stevena, ale także pozostałych programujących. Dziś już nie uczy się tak solidnie podstaw, jak kiedyś. Do tego jest masa domorosłych “specjalistów”. To co jest zaleta, stało się również wadą – prawie wszystko ma gotowe API, więc bariera wejścia jest dużo niższa, a to z kolei odbija się na jakości tego, co powstaje.

  • Dobrze prawisz — uogólniałem, bo nie to było tematem przewodnim. ;-)

  • trasz

    Jest roznica miedzy task managerem niezbednym by design, jak w innych telefonach, i task managerem potrzebnym w okresie przejsciowym, dopoki autorzy zle napisanych aplikacji ich nie poprawia.

  • W App Store jest kilkaset tysięcy apps, z czego wiele nie jest rozwijanych. Wątpię, aby wszystkie poprawiono. Wiele nowych pozycji nie jest rozwijana, ponieważ mali developerzy rozpoczęli już kolejne projekty.