Od wczoraj zastanawiam się nad kupnem całkowicie podstawowego iPada mini. Te myśli mnie oczywiście naszły zaraz po napisaniu przemyśleń na jego temat. Niedługo zbliża mi się upragniony urlop, a na domowym stanie jest tylko jeden Kindle. Ograniczenia bagażowe z kolei nie pozwalają na wzięcie wystarczającej ilości książek. Wybrane miejsce będzie przede wszystkim służyło do wyciszenia się, a duży iPad jest mało mobilny w sytuacji w jakiej chcę go użyć – do czytania książek oraz częstogo przemieszczania się. Na chwilę obecnie jednak wybiłem go sobie z głowy – z dwóch powodów …

iPad mini – przemyślenia part deux
24 października 2012 · 02:10















