Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Tokeny, Twitter i Tweetbot – ostatni tego typu klient?

· Wojtek Pietrusiewicz · 9 komentarzy

Wczoraj powstało spore zamieszanie związane z Tweetbotem dla OS X, nie tylko z powodu ceny, która dla niektórych jest nie do zaakceptowania, a dla innych warta każdego centa. Napisałem wtedy

Tweetbot dla OS X nie jest tani – kosztuje €15,99. To ponad 60 PLN przy obecnym kursie. (…) Kupiłem go naturalnie, nawet nie zastanawiając się nad ceną. To narzędzie, z którego korzystam codziennie, a synchronizacja na tyle ułatwia mi życie, że dopiero powyżej stówki zacząłbym się zastanawiać.

Twórcy tego klienta zresztą mają podobne zdanie na ten temat, ale mają też do tematu zupełnie inne podejście:

If you think about it, it’s not that expensive. Twenty dollars for a quality piece of software that you use every day? That has been the price point for quality utility apps on the Mac for years. However, it’s not just the development time and attention we put into the app that commands the higher price.

Prawda jest taka, że wysoka cena jest podyktowana ostatnimi ograniczeniami Twittera dla developerów trzecich – dyskusja pod tym wpisem była dosyć długa i do dnia dzisiejszego wiele osób wątpi w złe chęci Twittera. Niestety, ograniczenia są prawdziwe, odbijają się na bardziej wymagających użytkownikach i doprawadzą w końcu do tego, że nie będzie powstawało żadne oprogramowanie do obsługi tej platformy. Co więcej – Tweetbot może być jednym z ostatnich, jeśli nie ostatnim programem tego typu. Paul Haddad kontynuuje:

This limit and our desire to continue to support the app once we sell out is why we’ve priced Tweetbot for Mac a little higher than we’d like. It’s the best thing we can do for the long term viability of the product. We know some will not be happy about Tweetbot for Mac’s pricing, but the bottom line is Twitter needs to provide us with more tokens for us to be able to sell at a lower the price. We spent a year developing this app and it’s the only way for us to be able to make our money back and continue supporting it with updates in the future. Feel free to let Twitter know how you feel about it.

W swoim wpisie tłumaczy skąd bierze się taka cena oraz co Twitter musi zrobić, aby mogli ją obniżyć. Zarobione pieniądze muszę przecież pokryć rok ich pracy nad aplikacją oraz zapewnić wsparcie dla istniejących klientów gdy osiągną limit sprzedażowy przez kolejne lata. Biorąc pod uwagę te restrykcje, wolę mieć zapewnienie, że Tweetbot będzie nadal wspierany i zapłacić za to więcej, niż otrzymać aplikację, która będzie działała jedynie przez kilka miesięcy.

Tokeny

Każdy użytkownik, jeśli chce korzystać z Twittera poprzez inną aplikację, musi ją autoryzować na Twitter.com/settings/applications. Ta autoryzacja jest ważna dopóki jej się nie odwoła. Jedna aplikacja zużywa dla developera jeden token. Każdy developer obecnie ma limit 100 tys. tokenów lub dwukrotność liczby tokenów w momencie wprowadzenie przez Twittera nowych zasad. To oznacza, że w pewnym momencie te tokeny się skończą i tym samym developer nie zarobi więcej niż x razy ilość klientów, a będzie przecież musiał wspierać swój produkt, przynajmniej przez jakiś czas. Jak już zabraknie tokenów to dopóki macie autoryzację nie powinniście mieć żadnych problemów. Jeśli przypadkiem ją cofniecie, no to wtedy zostaniecie na lodzie.

Token nie jest przypisany do aplikacji na naszym komputerze tylko do aplikacji na Twitter.com. Oznacza to, że możemy aplikację skasować z komputera, zainstolować ją na innym i nadal uzyskamy połączenie – nasz token przecież nadal istnieje.

Tapbots prosi o uwolnienie nieużywanych tokenów

Paul w swoim wpisie prosi użytkowników Tweetbota w wersji alpha i beta o uwolnienie tokenów jeśli te osoby nie planują kupić pełnej wersji ich aplikacji. Robi się to następująco:

  • logujemy się na Twitter.com i przechodzimy do Settings -> Apps
  • szukamy na liście aplikacji Tweetbot
  • wciskamy obok niej przycisk Revoke access

Ten krok uwalnia token i dzięki temu inni użytkownicy w przyszłości, którzy być może mogą się nie załapać na program dzisiaj, będą miały możliwość korzystania z niego. To jednocześnie zwiększy potencjał zarobkowy Tapbots. Postępujcie zgodnie z sumieniem, ale uważam, że przysłowie z psem ogrodnika tutaj obowiązuje. Jeśli naprawdę nie zamierzacie kupić pełnej wersji to zwolnijcie swoje miejsce w kolejce.

Dobra wiadomość

Obecni użytkownicy wersji alpha i beta, którzy mają token, nie muszą kupować Tweetbota natychmiast. Dopóki macie autoryzację, dopóty możecie wstrzymywać się z zakupem. Osobiście nie zwlekałbym za długo, bo wiele rzeczy może się w tym temacie zmienić nie z naszej winy.

Zła też jest

Niestety, nie wiemy jaką przyszłość Twitter planuje dla swojego API. Myślę, że przez najbliższy rok jesteśmy bezpieczni i nie sądzę, aby była możliwość odcięcia przez nich API dla klientów firm trzecich w tym czasie, ale w 2014 roku … Może tak się stać, a może nie. Nie wierzę w najbliższe miesiące, ponieważ nie dość, że powstają konkurencyjne platformy dla Twittera1 to jeszcze kurz nie osiadł po zadymie z sierpnia. Gdyby w najbliższym czasie coś takiego zrobili to reakcja internautów, developerów i power-userów byłaby bardzo mocna.

App Store oraz wspieranie aplikacji, której nie można kupić

Większość z Was może tego nie wiedzieć, ale Apple oferuje bardzo interesujący mechanizm dla aplikacji, które nie są już dostępne do kupienia w Mac App Store i App Store. Sam na swojej liście mam kilka pozycji, które nie są dostępne w wyszukiwarce, ale mogę je nadal pobrać prosto ze sklepu. Wynika to z faktu, że aplikacja może być w tych sklepach obecna i rozwijana przez developera, ale jednocześnie nie być dostępna do kupienia. Tapbots, po osiągnięciu limitu tokenów, mogą2 po prostu wycofać Tweetbota ze sprzedaży, ale jednocześnie pozostawić go w samym sklepie i dostarczać dla obecnych użytkowników uaktualnienia.

Mam nadzieję, że wyjaśniłem Wasze wątpliwości. Pytania?

  1. App.Net, Pheed, Tent.io i inne.
  2. Prawdopodobnie tak się stanie.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Można dostarczać aktualizacje po wycofaniu ze sprzedaży, ale z tego co czytałem nie działa to wtedy tak prosto jak normalnie – nie pojawia się powiadomienie o nowej wersji, trzeba się zawsze dowiedzieć o niej z innych źródeł, skasować program i pobrać go od nowa z zakładki Purchased. Zbyt wygodne to nie jest.

  • Buzuk

    Ale ceny na wersje na iOS nie podnieśli do prawie 16EUR więc jak to rozumieć? Że nie są to “quality piece of software”? ;-) IMHO mogli by podnieść cenę wersji iOS do 3,49 albo nawet 4,99EUR a wersję OS X zrobić po 8,99 i lepiej by na tym wyszli moim zdaniem.

  • Wersje na iOS dostępne były przed zmianą zasad przez Twittera. Podejrzewam, że chętnie podnieśliby ceny, ale nie chcą tego robić, bo byłaby zadyma.

  • Buzuk

    Mogą wytłumaczyć podniesienie cen na aplikacje dla iOS też ograniczoną liczbą tokenów i związanymi z tym problemami. Dla mnie to było by bardziej zrozumiałem niż tak ogromna rozbieżność. Chociaż może z punktu widzenia marketingowego TapBoty postępują lepiej :)

  • Ranndolf

    A czy developerzy nie mogą po prostu wydać kolejnego Tweetbota, będącego tą samą aplikacją, ale identyfikującą się inaczej? Wtedy chyba kolejna ta kolejna wersja również miała by 100000 nowych tokenów… Czy może źle rozumiem?

  • Myślę, że w Twitterze nie zatrudniają idiotów chociaż niektórym może się tak wydawać.

  • Niestety nie ma możliwości pobrania aplikacji z AppStore, które zostały z niego usunięte poprzez odnalezienie lub wyszukanie ich na liście kupionych. Przynajmniej nie można odnaleźć tam aplikacji które usunięte zostały ze sklepu przez samo Apple. Np. iMAME.
    Jak najbardziej można jednak się do takich programów w Mac AppStore czego dobrym przykładem jest SketchBook Pro 5, który po wprowadzeniu wersji 6 wypadł ze sklepu a dalej można go pobrać.
    Nie wiem tylko czy różnica polega na tym który to sklep czy kto jest odpowiedzialny za usunięcie aplikacji Apple czy developer.

  • Wydaje mi się, że nie ważne ile ta aplikacja kosztuje bo na całym świecie i tak znajdzie się 100tys. osób, które ją kupi. Im nie zależy na ilości sprzedanych egzemplarzy tylko na konkretnym przychodzie, a ten osiągną prędzej czy później.

  • Dokładnie. Policzyli koszty produkcji i utrzymania – stąd cena.