Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Moje aplikacje na Mac

· Wojtek Pietrusiewicz · 16 komentarzy

Stali czytelnicy wiedzą, że nie lubię polegać na aplikacjach firm trzecich ze względu na problemy jakie to powoduje przy przenosinach na nowszą wersję systemu. Zdarza się, gdy trzeba czekać tygodniami czy miesiącami i albo zdecydujemy się na szybkie przenosiny na alternatywny program, albo jeden element naszego workflow odpada.

Poniżej przedstawiam listę aplikacji bez których nie wyobrażam sobie życia na Maku — najważniejsze z najważniejszych — przy czym niektóre będą zdecydowanie „w chmurze”.

Moje aplikacje

1Password

Zdecydowanie moje podstawowe narzędzie. Zapamiętuje wszystkie moje hasła, synchronizuje je (za pomocą Dropbox) z innymi Makami, moim iPhonem i iPadem. Do niedawna korzystałem z trzech haseł do wszystkiego, gdzie stopień ich trudności zależał od tego jak ważne dane konta było w moim życiu. Bankowe oczywiście z pancernym hasłem. WiFi z bardzo długim, ale już innym. Konta mailowe również pancernym, jednak z delikatnymi różnicami względem bankowego.

Całość momentami przyprawiała o ból głowy, szczególnie że z czasem hasła się zmieniały i nie zawsze uaktualniałem starsze konta. 1Password rozwiązuje ten problem i wypełnienie pola to tylko jeden skrót klawiszowy (⌘ + \).

Adobe Lightroom 3

Mój ulubiony kombajn do obróbki plików RAW z aparatu. Tylko do plików RAW. Jpegi w pełnej rozdzielczości po „wywołaniu” trafiają do iPhoto, gdzie lądują w odpowiednim Zdarzeniu. W Lightroom również generuję wszystkie potrzebne wariacje i rozdzielczości. Przede wszystkim świetnie rozdziela mi pliki RAW od jpegów i być może mój workflow tutaj wydaje się być trochę Makowy, ale trzymając pliki w odpowiedniej strukturze katalogów, mam nad nimi pełną kontrolę i nie potrzebuję aplikacji, aby coś znaleźć. Dodatkowo biblioteka iPhoto nie rozrasta się do absurdalnych rozmiarów.

Carbon Copy Cloner

Prosta aplikacja robiąca mi klon mojego głównego dysku co trzy dni, automatycznie. Time Capsule i Time Machine może i są świetne, ale w najgorszej sytuacji restore może trwać do kilkunastu godzin, a mając dokładną kopię dysku możemy zbootować się z niej w kilkanaście sekund.

Cyberduck

Nazwa przy pierwszej styczności z programem całkowicie mnie rozwaliła, ale to jedyny klient FTP z jakiego korzystam. Opcja edytowania plików za pomocą na przykład CSSEdit bezpośrednio na serwerze również się przydaje. Jego darmowość również nie przeszkadza.

Delicious Library 2

Jedna z moich ulubionych aplikacji, chociaż do krytycznych nie należy. Rzadko też z niej korzystam, ale jej funkcjonalność do dzisiaj mnie urzeka i najbardziej przypadła mi do gustu możliwość zczytywania kodów za pomocą kamery iSight.

Delicious Library również dba o moje wypożyczone filmy — wystarczy przenieść stosowny na listę kontaktów pobieranych z Książki adresowej. Nawet automatycznie pojawi się przypomnienie po tygodniu w iCal.

Jako, że współpracuje z MobileMe lub innym serwerem poprzez FTP to możemy automatycznie wygenerować stronę z listą naszych filmów, co też uczyniłem pod morid.in/bluray lub delicious.moridin.pl.

Dropbox

Bezkonkurencyjnie jedna z obowiązkowych pozycji każdego współczesnego internauty. Pozwala nie tylko na proste i szybkie synchronizowanie wybranych plików z innymi komputerami, w tym urządzeniami iOS, ale również rozwiązuje problem syncu chociażby 1Password. 2 GB dostajemy za darmo, a za więcej trzeba płacić.

GPSBabel+ i GPSPhotoLinker

Oba służą do geotagowania zdjęć i mój workflow w tym zakresie nie zmienił się od blisko dwóch lat. Miałem nadzieję, że BlueSLR rozwiąże te mało Makowe, dodatkowe kroki, ale do dzisiaj nadal odmawia współpracy z moim D700, więc pozostaje mój ulubiony datalogger AMOD AGL3080.

iLife ’11

Dostarczany za darmo z każdym nowym Makiem, pakiet iLife od Apple ma kilka świetnych aplikacji. Pomimo licznych bugów, które od czasu do czasu denerwują, nie wyborażam sobie życia bez niego. Brak podobnej funkcjonalności i integracji w Windows powoduje, że w najbliższym czasie wątpliwy wydaje się powrót do systemu Microsoft.

iPhoto służy do katalogowania moich zdjęć, wraz z wyświetlaniem geotagów i zarządzania tym co uploaduje na przykład na Facebook. iMovie wykorzystuję do podstawowego montażu video w sytuacjach domowych — zawodowo zdecydowanie Final Cut Pro — i tworzenia screencastów. Jest po prostu szybszy i wygodniejszy. Garageband natomiast służy do podcastowania. iWeb i iDVD pozostają praktycznie nieuruchamiane.

MobileMe

Już bodajże trzeci rok płacę za ten serwis Apple i pomimo sporej ceny, nadal nie wyobrażam sobie zrezygnowanie z niego. Zapewnia mi synchronizację wszystkich kontaktów pomiędzy iPhonem, iPadam i OS X, dostarcza mi maile szybciej niż je potrzebuję i przy okazji organizuje dzień w iCalu. Bezcenna jest też prostota funkcji Back to my Mac, dzięki której bezproblemowo mogę administrować każdym rodzinnym Makiem z domu.

Zapraszam do mojej recenzji MobileMe, gdzie podkreśliłem wszystkie ważne dla mnie aspekty pakietu:

Reeder

Znienawidzony przez bloggerów, uwielbiany przez geeków — Reeder jest rewelacyjną nakładką na Google Readera. Jeśli akurat nie mam pod ręką iPada, na którym zdecydowanie wolę czytanie newsów, to właśnie ten program uruchamiam w pierwszej kolejności.

Scrivener

Bezkonkurencyjnie najlepszy edytor tekstu jaki kiedykolwiek widziałem i używałem. Na co dzień służy mi do pisania tekstów do iMagazine, ale korzystam z niego również przy komponowaniu dłuższych wpisów na blogi. Za pomocą programu PlainText mogę również synchronizować swoje pisanie z iPadem … rewelacja!

Recenzję Scrivenera znajdziecie w najnowszym, styczniowym wydaniu iMagazine.

Sparrow

Ten malutki i minimalistyczny klient pocztowy do Google Mail przeszedł długą drogę. Po wpisie @meewosha postanowiłem mu dać drugą szansę i tym razem zagości u mnie na dłużej. Na pewno też go kupię jak wyjdzie z bety.

Inne

Korzystam również z Adobe Photoshop do ambitniejszych prac graficznych, chociaż ostatnio zdecydowałem się na Pixelmatora wraz z premierą Mac App Store. Twitter for Mac, Skype, Mail, Safari, Chrome i Time Machine dopełniają listy codziennie używanych aplikacji.

Pytania?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • lookash

    Przynajmniej kilku z tych programów sam używam :) Co do backapu. Wczesniej używałem władnie CCC, ale nadal szukam jakiegos programu, który np w jakimś określonym czasie lub po kliknieciu jednego przycisku backupowałby nie cały dysk a jedynie konkretne katalogi i zapisywał jedynie te pliki które zaktualizowały/pojawiły się od ostatniego backupu. Znasz ktoś może coś takiego?

  • CCC ma taką możliwość włącznie z kasowaniem rzeczy, których już nie ma na dysku źródłowym …

  • No prosze, nawet tego nie zauważyłem. Jak to mawiają najciemniej pod latarnią :D

  • Paweł

    Ja używam iBackup. Jest darmowy i ma taką opcje. Synchronizuje mi tylko pliki które się zmieniły. Te co się skasowały również usuwa.

  • marcep

    Pakiet iLife’11 można powiedzieć, że ma swojego odpowiednika. Darmowy pakiet podobnych programów nazywa się Windows Live Essentials i zawiera w sobie między innymi: komunikator, program pocztowy z kalendarzem, program do obróbki zdjęć, program do obróbki filmów, a nawet program dla bloggerów. Do tego wszystkie informacje można łatwo przechować w chmurzę za sprawą Windows Live Mesh i SkyDrive.

  • Nie próbowałem, ale kolega powiedział, że nie da się tego porównać do iLife … Windows Movie Maker czy jak mu tam to tragedia.

  • Chiefer

    Niee, to zupełnie co innego. iLife jest świetnie zintegrowany z systemem, pod Win tego nie uświadczysz, choć fakt jest coraz lepiej. Właściwie to chyba podstawowy plus Mac OS X polega właśnie na świetnej integracji aplikacji z systemem.

  • Chiefer

    Prawie nic z tego nie używam ;)

    Natomiast nie wyobrażam sobie pracy bez:
    TotalFinder – dla switchera program must have. Warto wydać te $10 lub $15 żeby mieć w finderze zakładki, podgląd w dwóch panelach, realne cut & paste i kilka innych fajnych opcji. Dla mnie sam Finder to porażka, przez kilka miesięcy się męczyłem aż spadł mi z nieba (a dokładnie z Czech) TotalFinder.
    Firefox – jego wieloplatformowość jest błogosławieństwem. Spędzam na nim 90% swojego czasu na kompie i mimo jego spowolnień nie wyobrażam sobie pracy bez mnóstwa jego wtyczek (FireFTP, Fast Dial, Web developer, video downloader, Pixlr grabber, ScribeFire, Xmarks, FlashGot).
    Mail – Przekonałem się do niego, prosty ale daje radę, mimo iż w pracy pod Win używam Thunderbirda i sobie chwalę.
    iLife – Ostatmio teściowa poprosiła mnie o wypalenie jej fimów za wakacji na DVD i odkryłem jak świetnym (mimo iż ograniczonym) pakietem jest iLife.
    Pages – wystarczy do prostego pisania, traktuję go jako cos na wzór notatnika. Jednak potrafi zdenerwować. Przeglądając całą rzeszę róznych edytorów ostatecznie zostałem przy Pages.
    Vox – długo szukałem czegoś co zastapi mi Winampa. Ten programik Winampem nie jest ale jest jednym z lepszych narzędzi medialnych jakie znalazłem na Macka. Sporo opcji, łącznie z morzliwością eksportu do innych formatów.
    Movist – ostatnio odpalam go nawet częściej niż VCL, jakoś przypadł mi do gustu.
    iTunes – katalogowanie muzyki na kompie i synchronizacja z iPodem. Niezastąpiony.

    Nie wyobrażam sobie równierz codziennej pracy bez Adobe CS, Speed Download, Overflow, BetterToutchTool, Espresso, Adium X.

  • iTunes oczywiście używam. :-)

  • Chiefer

    Carbon Copy Cloner chyba wypróbuje, przekonałeś mnie. Natomiast faktycznie przypomniało mi sie że mam DropBoxa, ale zupełnie go nie używam.

    Mam natomiast pytanie, (na pewno macie to już za sobą):
    Muszę oddać kompa do serwisu i wyczyścić system, pierwszy raz. Czy z Time Machine później będę mógł bez problemu odtworzyć wszystkie ustawienia, konta, pluginy, wtyczki itp. ???

  • Tak będziesz mógł, ale osobiście to szarpnij się na drugi HDD i zrób klona. Przywrócenie zajmie Ci kilka minut vs. kilkanaście godzin z TM.

  • Marucins

    Firmy trzecie to:

    Adium, Cyberduck, Dropbox, Firefox, Fraise, VLC – to aplikacje które używam codziennie. Reszty nie wymieniam po co śmiecić…

  • Chiefer

    Pierwsze to Apple, trzecie to…, a drugie? ;-)

  • Adrian

    Robiłeś już restor z tego CCC? Faktycznie jest taki szybki i dobry? Średnio uśmiecha mi się co godzine z TM a tu codziennie wieczorkiem można coś takieo zapuścić.
    W drodze jest do mnie iMac 27 i chciałbym się zabezpieczyć. Teraz mam MBP15 i robię to na piechotę. Zakupiłem już trochę na wyrost WD 2 dyski w RAID z myślą właśnie o Time Machine. Mam też inny WD, w którym zaraz będzie 1TB.
    Mógłbyś proszę podzieliś się jak masz zorganizowane dyski zewnętrzne na zdjęcia, backupy i inne pierdoły.

    PS
    Wczorajsi Nadgryzieni super, temat dla mnie. Bardzo mnie zainteresowało. A dzisiejszy odcinek był najzabawniejszy. Szedłem ulicą i zaśmiewałem się pod nosem. Tak trzymać!

  • Pingback: Sparrow w Mac App Store już niedługo | Makowe ABC()

  • Pingback: Szlag trafił backup Time Machine na Time Capsule II | Makowe ABC()