Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Powody, dla których nie warto przesiadać się na Androida z iPhone’a lub iPada

· Wojtek Pietrusiewicz · 54 komentarze

The grass is always greener on the other side – to angielskie przysłowie, które w wolnym tłumaczeniu oznacza, że “trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu,” czyli u sąsiada. Na cudze przeważnie patrzymy z zazdrością, a własne traktujemy znacznie bardziej krytycznym okiem. Wielu użytkowników iPhone’a kusi przesiadka na inną platformę, zazwyczaj tylko po to, aby spróbować czegoś nowego. Podobnie jest zresztą z każdą platformą – fajnie jest poznać to co z czym jeszcze nie mieliśmy doświadczeń. Niestety, przeważnie kończy się to bardzo źle, gdy nagle okazuje się, że nasz nowy system nie ma wielu rzeczy, na których codziennie polegamy. Mam nadzieję, że zrozumiecie mocne i słabe strony Androida po przeczytaniu poniższego tekstu, co z kolei pozwoli Wam lepiej ocenić czy to system dla Was oraz jakie niespodzianki mogą ewentualnie na Was czekać. Przypominam, że opinie tutaj są na maksa subiektywne na podstawie własnych doświadczeń.

iPhone’a mam prawie od początku jego istnienia, a z samego iOSa korzystałem od wersji 1.1.2, z którą przyszedł mój telefon, aż do obecnego 6.1.2 i prędko nie zamierzam tego zmienić. Pomimo, że niedawno nabyłem Nexusa 4, które recenzję znajdziecie tutaj, to nie potrafię się na niego przesiąść w 100%. Miałem dotychczas złe doświadczenia z Androidem 2.x i doceniłem dopiero 4.1+ z jednego prostego powodu – Google Now. Naturalnie nie korzystam z niego tak długo i nie czuję się w nim jak ryba w wodzie, ale poznałem go już na tyle, żeby wiedzieć co mi najbardziej przeszkadza.

Pamiętajcie też, że to są moje subiektywne doświadczenia – Wy możecie mieć inne.

Android – the cool stuff

Aby za dużo haterów nie zawitało w komentarzach, zacznę od tych pozytywnych rzeczy – tak, naprawdę są pozytywne elementy systemu Google’a. Zanim jednak do tego przejdziemy, chciałem Wam zwrócić uwagę na bardzo istotną rzecz – każdy Android jest inny. HTC ma Sense, Samsung TouchWiza i tylko Nexusy są dostarczane fabrycznie z “czystym” Androidem, którego jestem zwolennikiem. UX1 każdego z tych telefonów jest inny. Sam traktuję Sense, TouchWiz i Androida jako różne systemy operacyjne, na których można instalować te same aplikacje. Różnice w niektórych przypadkach są po prostu tak diametralnie różne, że warto je najpierw poznać, bo parę rzeczy może nam przeszkadzać.

Stockowy Android

Android, ten prosto od Google, bez żadnych nakładek czy innych mniej lub bardziej spójnych implementacji dziwnych funkcji, jest moim preferowanym smakiem. Nie dość, że Google stosunkowo sprawnie uaktualnia te wersje, to nie jesteśmy (w 90% przypadków) uzależnieni od producenta telefonu, ani od naszego operatora, na pojawienia się “łatki.” Wyjątkiem są tutaj Galaxy Nexusy, który czekają na Samsunga – da się to obejść bardziej wprawnym userom. Jednak nawet Nexusy nie otrzymują tak sprawnie uaktualnień jak iOS, ale przynajmniej otrzymują. W przypadku telefonów z rodziny Galaxy, One czy innych, jesteśmy skazani na widzimisię jego twórcy i czas oczekiwania na nowe wersje można liczyć w miesiącach, jeśli nie latach.

Google Now

W Androidzie 4.1 pojawił się Google Now. To zdecydowanie jedyny obecnie killer feature tego systemu operacyjnego. Kosztem prywatności, Google Now może skonsolidować wszystkie nasze dane i dostarczać je nam na ekranie w momencie, w którym ich potrzebujemy. Jeśli szukałem adresu sklepu na komputerze, będąc zalogowanym do swojego konta Google, to telefon zaproponuje nawigowanie mnie do niego jak będę wychodził z domu. Jeśli zbliża się spotkanie, które jest zapisane w kalendarzu Google i jest w nim podane miejsce spotkania, to Google Now wyświetli informację, że musimy już wychodzić, aby się nie spóźnić. Można też korzystać z funkcji dyktowania jeśli chcemy coś wyszukać w wyszukiwarce, ale na obecną chwilę gorzej radzi sobie z moim polskim niż Siri z moim angielskim, która w 99% przypadków dostarcza mi potrzebnych informacji. Google, jak już mnie zrozumie, potrafi jednak szybciej te informacje wyświetlić. Niemniej jednak oba systemy znacząco się od siebie różnią. Google Now to dla mnie przede wszystkim karty, które wyświetlają się na ekranie automatycznie, dostarczając mi potrzebnych informacji. Siri to asystent, który mi ustawia alarmy, zapisuje notatki i przypomnienia, wysyła za mnie SMSy czy odpowiada na pocztę – niestety tylko po angielsku, więc w naszym kraju jest praktycznie bezużyteczny.

SwiftKey

Wiele osób narzeka na klawiaturę iPhone’a, ale mi akurat bardzo dobrze się na niej pisze. Nie mam większych problemów, robię to kciukami i potrafię bardzo sprawnie sobie z nią radzić. Android pozwala jednak każdemu dobrać sobie klawiaturę do swoich potrzeb. Domyślna, w stockowym Androidzie, niestety nie wspiera polskiej autokorekty, więc jest dla mnie bezużyteczna. Jest za to SwiftKey, która spisuje się na medal. Jest bardzo wygodna, świetnie rozpoznaje język w jakim piszemy i uczy się naszego stylu pisania szybciej niż iOSowa. Tak – można pisać jednocześnie w kilku językach, a SwiftKey rozpozna wszystko bez problemów, nawet w obrębie jednego zdania. SwiftKey ma tylko jedną wadę – ekran z dodatkowymi znakami ma klawiaturę jak w telefonie, czyli cyfry nie są w górnym rzędzie jak w iPhonie, ale w układzie 3×3 – strasznie mi to przeszkadza i nie mam pojęcia jak to zmienić.

Wymiana informacji pomiędzy aplikacjami

Kolejną naprawdę fajną cechą Androida jest możliwość dzielenia się czymkolwiek z praktycznie każdą aplikacją. Integracja jest zrobiona na poziomie systemowym i działa to naprawdę dobrze, chociaż zdarzały mi się “wtopy.” Niemniej jednak jest to coś co powoduje, że nie musimy polegać na developerach, aby przesłać link z Feedly do Pocket. Feedly dla iOS nie wspiera jednocześnie Pocket oraz “gwiazdkowania” wpisów – musimy zdecydować się na jedno lub drugie. Przykładów tego typu braków można mnożyć w nieszkończoność.

To czego będzie Wam brakować

Codziennie czytam pełny Twitterowy timeline, więc widzę często niespodziewane reakcje. Szczególnie młodsze pokolenie jest skore do “zdrady” i eksperymentowania. Czytając tweety Michała Zielińskiego, pomimo że pamiętam go jako zadeklarowanego Macusera i fana iPhone’a – nawet stał z nami w kolejce w Dreźnie – to nie wiem już nawet jakie są jego prawdziwe potrzeby, ani nawet jaki ma telefon. Raz używa iPhone’a, ale ciągle na niego narzeka. Potem ma jakiegoś Androida i go nienawidzi. Teraz chce kupić SGS4. Emocje, bunt – tak, Michał ma pewne prawa ze względu na swój wiek, którego prawdopodobnie można by było przemnożyć przez dwa i nadal nie uzyskać mojego. Zresztą, jeśli są możliwości, to czemu nie spróbować czegoś nowego – lepiej żałować, że się spróbowało, niż żałować braku odwagi. Sam podchodzę do tematu znacznie spokojniej i wymagam od systemu innych rzeczy niż każdy z Was – wątpię, aby znalazły się dwie osoby o identycznych potrzebach.

iOS, niezależnie czy to na iPhonie czy iPadzie, ma mi zapewniać spokój, bezpieczeństwo i brak problemów. A nawet jeśli takowe pojawią się, to Apple praktycznie od ręki wymienia telefon czy tablet na nowy. Do tego dochodzi iTunes i iCloud , który nie tylko dba o automatyczne backupy, to również automatycznie synchronizuje mi muzykę z oboma urządzeniami, bez jakiejkolwiek ingerencji z mojej strony.

Podstawy

Nie wiem czy uwierzycie mi czy nie, ale wiecie, że stockowy Android nie pokazuje nad ikoną ilości nieodebranych połączeń ani nieprzeczytanych SMSów? Dodanie tej funkcjonalności jest rzekomo możliwe, ale to chyba mit, bo nie udało mi się tego jeszcze zrobić bez zastępowania stockowego dialera.

iTunes/iCloud backup

To jedna z tych funkcji, której na darmo szukać w Androidzie. Google niby przetrzymuje nasze dane i backupy w chmurze, ale nigdy jeszcze mi to nie zadziałało przy konfigurowaniu nowego telefonu. Są też inne rozwiązania, ale albo wymagają voodoo2, albo nie działają do końca tak jak powinny. iTunes/iCloud, dla tych z Was co nie wiedzą, automatycznie robią codziennie backup naszego urządzenia. Backup jest de facto obrazem naszego urządzenia, z pominięciem muzyki i zdjęć. Możemy też ręcznie robić backup na komputerze i bez problemów przywrócić ustawienia lub konfigurację z innego backupu, który zawiera na przykład inny komplet aplikacji. Backup również zachowuje nasze hasła, konta i wszystko inne. Zatem, jeśli stanie się najgorsze i przykładowo utopimy telefon, to udajemy się do sklepu i kupujemy kolejny, podłączamy do komputera lub iCloud i po paru minutach mamy dokładnie w tym stanie, w którym go zostawiliśmy, łącznie z SMSami i całą ferajną.

iTunes – muzyka i zdjęcia automatycznie

Jeśli ktoś ma zadbaną bibliotekę w iTunes, to nie ma lepszego narzędzia. Moją pielęgnuję od wielu lat i dzięki temu mam wszystkie okładki, tagi i inne elementy prawidłowo opisane. Stosuję również inteligentne playlisty, które same się uaktualniają. Mój iPhone i iPad synchronizują sobie te inteligentne listy automatycznie, po Wi-Fi, gdy nie są używane i podłączone do prądu. Tym sposobem nie muszę zupełnie zajmować się zarządzeniem muzyką na telefonie – wszystko co ustawię na komputerze pojawi mi się automatycznie na każdym iUrządzeniu, a jako że same playlisty są inteligentne, to nie spędzam na ich tworzeniu więcej niż minutę tygodniowo.

Osoby, które sobie ręcznie przegrywają muzykę na Androida i twierdzą, że to lepsza metoda – współczuję Wam, że nawet nie spróbujecie lepszych rozwiązań, które oszczędzają czas.

Aplikacje

Temat aplikacji jest szeroki i bardzo subiektywny – każdy w końcu używa innych narzędzi i ma inne cele, więc ciężko to porównać pomiędzy użytkownikami. Po prostu musicie sobie wyciągnąć własne wnioski …

Tweetbot / Netbot

Te dwie aplikacje do obsługi odpowiednio Twittera i ADN nie mają obecnie na rynku równych sobie jeśli chodzi o ich możliwości. Obie wspierają synchronizację timeline’u poprzez iCloud, więc niezależnie czy czytamy Twittera na komputerze, telefonie czy tablecie, to zawsze zaczynamy czytać od tego samego miejsca. Jako, że pochłaniam mój własny timeline w całości to jest to dla mnie bezcenna funkcja, bez której nie potrafię korzystać z Twittera. Co więcej – Android na dzień dzisiejszy nie ma ani jednego klienta, który byłby w stanie konkurować z tym co oferuje iOS. Żaden nie oferuje działającej synchronizacji. Kilka wspiera Tweet Markera, ale w żadnym to nie działa w więcej niż 50% przypadków – walczyłem z tym do upadłego. Developerzy tych gównianych aplikacji nawet nie zainteresowali się tym, że jest jakikolwiek problem. Nie interesuje ich też fakt, że ich narzędzia nie potrafią płynnie przewijać linii czasu na telefonie wyposażonym w cztery rdzenie. Poza Carbon. On to rzeczywiście potrafi, ale jest tak okrojony z podstawowych funkcji, że nie jestem w stanie go używać.

Jakikolwiek edytor tekstu wspierający (lub nie) Markdown

Szukałem długo i cierpliwie, ale nie znalazłem absolutnie żadnego sensownego edytora tekstu, który byłby zbliżony do najprostszych dostępnych na iPhone’a czy iPada, nie wspominając już zupełnie o wsparciu dla Markdown. Te pozycje, które są w Google Play, nie są wspierane od lat, albo nie mają podstawowych możliwości.

iMovie, iPhoto, Pages, Keynote, Numbers

Jeśli korzystacie z któregokolwiek z powyższych i jeszcze przypadkiem chcecie, aby współpracował z iLife czy iWork dla OS X, to nie znajdziecie żadnych alternatyw, które dawałyby podobne możliwości. Google Docs może w pewnym stopniu zastąpić iWork, ale osobiście nienawidzę z niego korzystać – jest niewygodny, nieintuicyjny i nie dla mnie. Najgorzej jednak jest z iMovie, który jest po prostu genialnym narzędziem dla rodzin, szczególnie w okresie wakacyjnym.

Poczta

Jeśli macie chociaż jedno konto pocztowe, które nie jest Gmailowe, to na Androidzie niestety będziecie mieli problem. Jedynym sensownym, na obecną chwilę, klientem jest natywny Gmail, który nie wspiera innych typów kont. Pozostaje Wam ich import poprzez POP3 do swojego Gmaila lub korzystanie z innych aplikacji, których kod nawet nie znajdował się na tym samym dysku co kod prawdziwego klienta pocztowego. Gmail to jedyny klient, którego jestem w stanie tolerować. Szkoda tylko, że nie ma wspólnego inboxu.

Przeglądarka WWW

Jedna przeglądarka, która mi odpowiada na Androidzie, pomimo sporego wyboru, to Chrome. Niestety scrollowanie w nim działa gorzej niż silnik w chińskiej kosiarce. Chrome beta, ratuje trochę sytuację, ale nadal daleko mu do Safari dla iOS.

Poster dla WordPress

Poster to aplikacja, za pomocą której obsługuję WordPressa na iOS. Natywny WordPress pod iOSem jest w porównaniu tragiczny. A teraz wyobraźcie sobie, że ten na Androidzie jeszcze kilkukrotnie gorszy …

Things, Omnifocus

Jeśli korzystacie z jakiegokolwiek sensownego GTD, których pod iOSem jest sporo, to niestety, ale nie będziecie mogli z niego korzystać pod Androidem …

Newstand, iTunes, iBookstore

iOS daje na dzisiaj dostęp nie tylko do ogromnej ilości polskich i zagranicznych czasopism, ale również do muzyki z iTunes Music Store (ew. streaming poprzez iTunes Match) oraz książek (tak, też polskich) w iBookstore. Niestety, ale Android pod tym względem mocno kuleje.

* * *

To tylko czubek góry lodowej w moim przypadku, który powoduje, że w najbliższym czasie Android nie stanie się moim głównym telefonem, ani tabletem. To urządzenia, które mają mi ułatwiać życie, a nie je utrudniać. Nie interesuje mnie kombinowanie z różnymi ustawieniami czy zmianą wyglądu – ma to po prostu działać. Zanim więc przesiądziecie się na coś z Androidem, przeanalizujcie swoje potrzeby i spróbujcie znaleźć odpowiednie narzędzia na systemie Google’a – być może Wam będzie łatwiej niż mi, ponieważ polegacie na innych narzędziach lub na ich mniejszej ilości. Wszystkie “podstawowe” aplikacje są obecne na obu systemach, więc jeśli nie jesteście power-userami, to może nie robić Wam to większej różnicy. Ale jeśli macie potem żałować dwóch straconych lat3, albo utraty większej sumy pieniężnej4, to naprawdę nie warto.

A jeśli chcecie tanio wejść w dobry telefon to polecam Wam Nexusa 4, szczególnie jeśli macie możliwość sprowadzenia go po cenach Google Play z USA lub UK.

* * *

  1. User experience.
  2. Roota.
  3. Zakładając kontrakt z operatorem.
  4. Zakładając zerwanie kontraktu.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Czegoś nie rozumię, jest 14:00 i jeszcze nikt nie hejtuje? :P

  • Maciej Winiarski

    Ciekawy i rzetelny tekst.

  • Ja bym pohejtował ale „niestety” zgadzam się z praktycznie każdym słowem Wojtka. Wczoraj komuś z rodziny konfigurowałem Galaxy S III, przenosząc różne pierdoły z Windows Phone. Oba telefony mnie tak wkurzyły, plus jeszcze Windows ze swoim Zune, że miałem ochotę wszystko wywalić przez okno. Jak ktoś mi mówi, że iTunes jest nieintuicyjny to chyba Zune na oczy nie widział. No ale dobra, udało mi się jakoś zgrań na komputer kontakty, zdjęcia, notatki etc i teraz została konfiguracja Androida. No sorry, ale łącznie wszystko zajęło mi 2 godziny. 2 godziny! Może nie jest jestem fanem Google, ale nie jestem też jakimś laikiem (nie mylić z lalikiem) i instrukcji obsługi od urządzeń elektrycznych nie czytałem od kilku ładnych lat. Mnogość tych funkcji w Androidzie, albo raczej to jak ten system jest nimi ućkany, przeczy temu by w wygodny sposób używać. Rozumiem, że są to inne systemy, można się do jednego czy drugiego z czasem przyzwyczaić, ale np włączyłem jakąś nawigację i chciałem, ją wyłączyć i co? Nie da się. A przynajmniej nie w łatwy sposób. W aplikacji tego nie zrobię, a by ją „zabić” muszę wchodzić do jakiegoś Menadżera i klikać kilka razy. Tak jak Wojtek, ja potrzebuję czegoś co będzie mi sprawiać przyjemność, będzie szybki i bezproblemowe. Nie byłem użytkownikiem Androida na dłużej ale w mniejszym lub trochę większym stopniu używałem każdej jego wersji. Żadna nie była i nie jest dla mnie. Jakbym nie mógł mieć iOS i miałbym wybierać to chyba wolałbym znów mieć moją Nokię na Symbianie (miałem m.in. n70 i n95). No ewentualnie Windows Phone, ale nie wypowiem się o wersji 8 – podobno jest już bardzo dobra, a ja przez kilka miesięcy używałem 7.5 i mimo tego, że Metro mi się podoba to telefon służył tylko do dzwonienia i SMS, bo do niczego innego się nie nadawał.

    Chaos mi w tym wszystkim wyszedł, więc podsumuję to tak: iOS to dla mnie najlepszy możliwy system. Na nim (tak samo na OS X) mogę 95% rzeczy zrobić 10x szybciej niż na Androidzie i Windows.

    Hej!

  • Dobry, merytoryczny tekst. Sam na próbę przeszedłem z iPhona na WindowsPhona7.8. Wniosek jest taki – da się, ale wciąż czegoś mi brakuje. Android mnie przeraża mnogością ustawień i opcji. Pewnie jak raz się przez to przebrnie, to będzie ok, ale nie naprawdę mi się nie chce. Wolę już Windowsa :)

  • empet

    Jestem użytkownikiem telefonów z androidem od dłuższego czasu. Z iOS nie miałem większej styczności (kilka godzin z iPadem, smartfona co najwyżej dotykałem), ale tekst bardzo mi się podoba. Jeżeli faktycznie jest tak wiele przewagi „Waszego” systemu nad stosowanym przeze mnie, to poważnie zastanowię się nad zmianą, przy okazji :) Android ma wiele cech, które są dla mnie ważne, ale nic bez czego nie mógłbym żyć (jak sądzę).

    Co do SwiftKey – nie wiem o co Ci chodzi, ale ja mam cyfry w górnym rzędzie domyślnie (zrzut)

  • Super tekst…

    P.S. Do GTD na Andku jest jedna sprawnie działająca aplikacja Any.DO (jest też na iOS), ale nie wszystkim ona podpasuje.

  • Later75

    Wiesz może, co zrobić by wymienić iPhone’a na nowy lub naprawić, ale w jakiś łatwy i prosty sposób? Wolałbym uniknąć pośrednictwa operatora.

  • Zadzwoń do Apple Polska. Powiedzą Ci jakie masz możliwości.

  • Leesiuu

    podoba mi się ten tekst ;)

    PS. Na temat wymiany. Jeżeli w iPadzie mam krzywo zamontowany ekran, to jest to podstawa do wymiany?

  • Ja bym próbował.

  • Wciśnij sobie 123 to będziesz wiedział o co mi chodzi.

  • BGN

    Również świetny jest Wunderlist.

  • empet

    no ja wiem co się wtedy dzieje; i to Ci nie pasuje? :) IMHO jest wygodne, mniej skakania przy wpisywaniu ciągów. Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia.

  • Dokładnie – przyzwyczajenie robi swoje i jest utrudniony dostęp do niektórych znaków specjalnych, z których korzystam często.

  • marekjot

    Uzywalem kilku andkow zawsze znojomi rodzina nie mialem az takich problemow ale wszyscy za moja namowa maja konta googla (juz od wm6, 6.5) tam sa trzymane nr tel, maile. Wszystko dzialalo od reki, fakt ze na tym sie konczyla moja pomoc a ich problemy narastaly ale nie bylem juz im stanie pomoc procz zalecenia restartu.

  • mac_gregor

    Amen …. dodam od siebie iż w moim przypadku na prawidłową konfigurację ekosystemu Apple poświęciłem serio bardzo dużą ilość czasu ( nawet nie chcę myśleć że miałbym swoje choćby domowe środowisko, które dopieszczałem przez dobrych kilka miesięcy przenosić na inną platformę, lub nie daj Bog odtwarzać bez wszędobylskich backupów).

    Począwszy od odpowiedniej konfiguracji Time Capsule oraz sieci w domu, poprzez multimedia w bibliotece itunes, idąc dalej Apple TV media serwer i udostępnianie, aż po różnego rodzaju synchronizacje ustawień poczty, inteligentnych skrzynek, na banalnych ulubionych kończąc.

    Z całym szacunkiem dla google i Androida …. nie chce mi się. Ekosystem i produkty Apple są w wielu przypadkach „upierdliwe” i często troszkę „zacofane” ale działają :) Robią to czego od nich oczekuję dodatkowo ciesząc oko.

    Gdybym jednak musiał ten ekosytem kiedyś zmienić … to na dzień dzisiejszy z kilku powodów (i technicznych i mówiąc po ludzku z sympatii) wybrałbym Microsoft w tandemie z Nokią …. Ale to już inny wywód :)

  • 2 dni walczenia żeby jakoś sensownie muzę wrzucić na SIII mini. I co z tego że Android SYSTEMEM OTWARTYM JEST, skoro Samsung niestety zablokował USB Storage. W końcu najlepsza opcją pozostał AirDroid.

  • Jonasz Sowada

    Z ciekawości czemu na 7.8 a nie 8?

  • DJGotuje

    Jedno mnie ciekawi. Czemu Android jest dziwnym trafem przypisany do Samsunga??? Galaxy to rodzina urządzeń Samsunga to po pierwsze jakby ktoś nie zauważył. Po drugie Nexus to rodzina urządzeń zaprojektowanych pod wytyczne Google i produkuje je Samsung, Asus, LG i nie posiadają one nakładek firmowych, ba one pierwsze dostają aktualizacje. To tak na szybko taki sam tekst może napisać fanboy Androida czy Windows Phone czy Bada lub Tizen o ś.p. Symbianie nie wspomnę. Po co tak sie tylko pytam po co są takie artykuły. Niedawno czytałem porównanie iPhone do nowego SGSIV marketingowcy wybiórczo podchodzą do tematów i pokazują że nowy sprzęt jest gorszy od starego, czy ich produkt jest lepszy, po chwili pojawiają się takie teksty. Zawsze sie znajdzie grono które polubi iOS, czy inne środowisko systemowe. Ja stoje w rozkroku mam Androida miałem iOS miałem Bada i Windows Phone oraz Symbiana. Najbardzie tęsknie za moja starą Nokią E90 która była nie do zajechania. I tak naprawdę dziwie się tego typu tekstom. Pozdrawiam
    DJgotuje.pl

  • JakubOstaszewski

    Bardzo dobry tekst, ja pomimo, że kocham wszelkie nowe technologie i mógłbym bez problemu kupić Nexusa 4, to rodzi się pytanie, po jaką cholerę mam sobie komplikować życie, to trochę jakby mając idealną żonę sprawić sobie kochankę, niby na początku będzie podniecenie, podekscytowanie, jednak po chwili niczym młot w głowie będzie walić pytanie : po co mi to było…Apple ekosystem nie jest idealny, ale czyni życie prostszym, coś ma działać i działa. A jak czytam o tych wszystkich ROM-ach , nakładkach to aż się wzdrygam bo przypominają mi się młodzieńcze lata w świecie Windows Mobile, zarwane noce, stres.Windows Mobile umarł , pojawił się Android , inne nazwy , inne firmy jednak dużo mają wspólnego..Choć Windows Mobile w 2005 roku, można było wiernie odtworzyć z backupu.

  • A gdzie ktoś napisał, że coś jest do czegoś przypisane?

  • JakubOstaszewski

    Cóż niektórzy podobnie nie znajdują jednej kobiety na całe życie ,tylko „przytulają” na chwilę wszystko co im los przyniesie.

  • Any.DO i Wunderlist to fajne aplikacje (z Wunderlist sam korzystam), ale nie są to jednak aplikacje GTD w pełnym rozumieniu tego systemu…

  • BGN

    To akurat prawda. Zależy czego potrzebujesz i jakiej integracji wymagasz.

  • DJGotuje

    w tekscie ciągle pojawia się Galaxy itp wzmianki pośrednio odnoszące sie do arcy wroga Samsunga :)

  • DJGotuje

    no własnie, ja znalazłem, ale sobie poszła do innego. Pytanie co pozostanie z Apple bez Jobsa? to tak odnośnie tego co los przyniesie :)

  • JakubOstaszewski

    To smutne…A co do Jobsa to gość nie był wcale . aż takim geniuszem jak ci się być może wydaje, zbiera niezbyt zasłużoną chwałę.

  • Tekst jest na tyle dobry, że nie ma hejtów! Brawo!

  • DJGotuje

    Geniuszem może nie był ale dobrym strategiem i perfekcjonistą, oraz miał zmysł do zakupów. Obecny CEO nie ma tego czegoś. Nie porywa ludzi jak charyzma Jobsa. Już raz jak odszedł Jobs Apple stało na krawędzi bankructwa. Teraz powoli widać że brakuje Steve-a odzwierciedlają to dane ekonomiczne. Oddech konkurencji na plecach jest coraz silniejszy. Apple powoli to zaczyna dostrzegać. Jednym z przykładów jest iPad Mini, oraz zwiększenie wielkości iPhone-a. Ciekawostką jest coraz bardziej zacieśniana współpraca pomiędzy Sharpem i Samsungiem (Sharp jest większościowym właścicielem Foxconn) co czyni dla Apple nie zbyt przyjazną atmosferę. Ponad to dynamika wzrostu sprzedaży Samsung Mobile, powoduje coraz większą nerwowość w Cupertino. To Tak ogólnie nie jestem fanatykiem ani jednej ani drugiej marki choć używam Galaxy Note i Galaxy Note 10.1 bo maja rysik a to mi jest potrzebne w pracy. To telefon jest dla mnie do dzwonienia i sms-ów od reszty mam komputer i od niedawna tablet.

  • Są dzisiaj trzy główne platformy na Androidzie dla mnie: czysty Android, Sense (HTC) i TouchWiz (Samsung). Lubię tego pierwszego z tych trzech. Potem Sense (5, bo 4 jest fuj), a na końcu jest TouchWiz. To moja osobiste odczucia, a każdy zapewne ma inne. Nie zmienia to jednak faktu, że nie widzę ani jednego miejsca gdzie piszę, że Samsung to wróg.

  • Jak coś piszesz to proszę sprawdź fakty, bo zamieściłeś strasznie dużo nieścisłości i nie do końca prawdziwych informacji. Pisałem o tym niejednokrotnie, więc nie będę wytykał palcami.

  • DJGotuje

    W którym miejscu? Nieścisłości nie chciałem pisać całego artykułu nakreśliłem tylko ramy.

  • DJGotuje

    a zresztą ja jestem tu przelotem :) Ja mam w nosie kto jaka nakładke zrobił ma działać osobiście testowałem chameleon-a i dostałem białej gorączki :) a zapowiadało się tak pięknie. U mnie ma działać i działac jak najdłużej na jednym ładowaniu..

  • iCloud backup archiwuzuje też rolkę z aparatu.

  • MDW2

    Może urządzenie, które kupił nie jest obsługiwane przez WindowsPhone8.

  • MDW2

    To co, jednak nie przesiądziesz się na Androida? Czyli przegram zakład? :)

  • Ano przegrasz. :-)

  • Polska wersja przysłowia użytego w pierwszym zdaniu tekstu to raczej „Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” ;)

  • MDW2

    To jedna z tych przegranych z których będę się cieszył. :)

  • A w drugą stronę? Co będzie mi brakować, jeśli przesiadlbym sie z SGS3 na iPhone’a?

  • Być może piszesz to zaczepnie, ale jutro powinien pojawić się takowy artykuł. :-)

  • SSebastian

    O… brawo, dawno nie widziałem czegoś równie dobrego i autorskiego na makoweabc (to tak dla pobudzenia właściwej produktywności ;) ).

    Jestem właśnie świeżym użytkownikiem iPhona na którego przeszedłem z BlackBerry i muszę przyznać, że jestem odrobinę rozczarowany(*) w kilku kwestiach:

    * – oczywiście należy pamiętać, że to dotyczy mnie i tylko mnie

    1. Zasięg. Nie wiem czy to sprawa faktu, że korzystałem z BlackBerry Enterprise Server (który korzysta z dedykowanej infrastruktury BlackBerry), lepszych anten w samym urządzeniu czy słabej infrastruktury 3G mojego operatora ale w BlackBerry zasięg był zawsze, a z iPhonem różnie to bywa. W efekcie kiedy potrzebuję sprawdzić coś w internecie albo odebrać pocztę na BB mogłem polegać zawsze, a na iPhonie już zdarzyły się wtopy.
    2. Bateria. iPhone niestety codziennie musi iść pod ładowarkę. Moje BlackBerry mogłem ładować co 4 dni.
    3. Kontakty i poczta. W obu przypadkach konfiguracja jest bezproblemowa i kontakty ładują się z serwera exchange. Na iPhonie zdecydowanie gorzej działa wyszukiwanie emaili które są na serwerze. Po wyłączeniu możliwości skonfigurowania konta Gmail jako exchange na iPhonei obsługa tej skrzynki jest tak samo dobra/zła na obu urządzeniach.

    Po dwóch tygodniach zabawy w instalowanie różnych programów doszedłem do etapu w którym używam iPhona jako telefonu z funkcją robienia przyzwoitych zdjęć które się automatycznie zsynchronizują z iPadem i MacBookiem – fajnie ale mogłem żyć bez.

    Bardzo bym chciał przełożyć kartę SIM z powrotem do BB i zobaczyć czy moje odczucia by się potwierdziły czy może nagle by się okazało, że czegoś mi strasznie brakuje ale niestety BB<10 wymaga innego typu abonamentu.

    Generalnie telefon jest dla mnie za mały do pracy. Mogę go wykorzystać do sprawdzenia informacji/emaila, wyszukania informacji w internecie, ale jak mam odpowiadać na maila to zaczynam się oglądać gdzie jest iPad. Nie jestem też na tyle w ruchu w ciągu dnia żebym był zmuszony pracować na telefonie.
    Poza wrażeniami estetycznymi nie wypracowałem jeszcze jakiejś wartości dodanej z posiadania iPhona.

    PS. Flattr zniknął?

  • Zniknął. :)

  • Nie piszę zaczepnie. Zastanawiam się, czy nie dokupić do iPada iPhone’a. Kiedyś tam, w przyszłości :-)

  • Pingback: Powody, dla których warto zainteresować się telefonami z Androidem | Makowe ABC()

  • Pingback: Ronek'Coding()

  • Po przeczytaniu biografii Steva Wozniaka, a wczesniej Steva Jobsa też tak uważam. Nie wiem czy wiecie, ale to właśnie Wozniak wymyślił i zaprojektował pierwszego uniwersalnego pilota zdolnego obsłużyć wiele urządzeń oraz zaprojektował interfejs umożliwiający podłączenie komputera do ekranu. Do dziś jest to wykorzystywane w każdym monitorze. Jako pierwszy użył klawiatury do wprowadzania znaków alfabetu, które wyświetlały się na ekranie. To on zaprojektował też sprzęt pod grę Breakout, ale inżynierowie z Atarii nie byli w stanie pojąć jego projektu – był zbyt genialny jak na ówczesne możliwości produkcyjne. Atari ostatecznie zbudowało własny sprzęt wykorzystując ponad 2 razy więcej elementów elektronicznych niż Wozniak

  • Przemek Garwol

    Iphony są fajne dla ,,totalnych użytkowników końcowych” jeżeli można tak nazwać. Ma działać jako telefon i większość ludzi nie używa ich funkcji. Wyróżnia go łatwość obsługi (mój syn mając nie całe 2 lata już śmigał na ipadzie) i stosunkowo mała podatność na zawieszanie się (choć nie zawsze) . Jeżeli chodzi o bardziej zaawansowanych użytkowników to na pewno lepszy jest android. Wrzucanie głupiej mp3 na telefon jest nie możliwe bez itunes-a . Generalnie nic bez itunes-a nie wrzucisz na telefon !!!! MASAKRA !!!! Nie mówiąc o ściągniętych filach itp. Wszystko tylko z istore itp. I oczywiście cena !!! Miałem do wyboru Z1 Sonego oraz iphone 5 w tej samej cenie i porównując funkcjonalność obu telefonów oraz ich możliwość iphone był daleko z tyłu.
    Reasumując iphone to fajny telefon ale jakość do ceny jest niewspółmierny :(

  • Nie mógłbym się bardziej nie zgodzić z Tobą.

  • Marcin

    Słusznie prawisz. Brak możliwości wepchnięcia doń choćby fotki z andka kolegi to jakaś kpina. Po co w ogóle w iPhone-ach bluetooth?
    No i taki „detal” jak widgety na androidzie – ich brak w iOS z miejsca stawia ten system w baaardzo „archaicznym” świetle.
    Po 2 latach oddałem iPhone-a synkowi ;-)
    Możliwe, że Apple bez Jobsa zacznie produkować w końcu sprzęt, który dotrzyma kroku reszcie świata i kiedyś znów do niego wrócę.

  • Nigdy nie używałem widgetów z konieczności. Ani nie miałem potrzeby przesyłać muzy po BT tak na marginesie. :)

  • Marcin

    Oczywiście – dla każdego wg. potrzeb. Ja czułem się jednak nieco spętany pewnymi brakami iOS, stąd zmiana. Widget-y akurat są świetnym pomysłem – w ogóle uważam za niesamowitą zaletę możliwość skonfigurowania całości „pod siebie”, widget-y sprawdzają się przy tym doskonale.
    Wg. mnie Apple po prostu dało ciała przy upgrade-owaniu iOS-a. Od kwestii wizualnych abstrahuję oczywiście. Mam jednak nadzieję, że się poprawią i nadgonią ponieważ nic tak dobrze nie robi konsumentom jak oddech konkurencji na karku ;-)

  • Ksenia

    Witam,
    jestem posiadaczką samsunga galaxy s4 mini. Telefon ogólnie sprawny lecz po rocznym użytkowaniu mocno się zacina. Planuję zmienić telefon i zastanawiam się nad wyborem właśnie iPhone’a. Jednak od zawsze posiadałam telefony z Androidem, znam już ten system bardzo dobrze i umiem się z nim obchodzić. Gdy czytałam na różnych stronach o iPhone’ach to przerażają mnie te nazwy jak iTunes czy iCloud – nie mam pojęcia do czego to służy i jak się z tym obchodzić. Słyszałam również że nie da się wgrać np muzyki na iPhone’a bez używania iTunes – boję się że sobie nie poradzę. Nie posiadałam i nie posiadam żadnego urządzenia firmy Apple.
    Słyszałam różnie opinie na temat tego telefonu – jedni go nienawidzą inni zaś chwalą i polecają.
    Chcę spróbować czegoś nowego jednak boję się że nie ogarnę tego sprzętu.

  • iTunes jest też na Windows. Ogólnie całość jest stosunkowo prosta, poza muzyką jeśli nie korzystasz z iTunes. Może warto rozważyć po prostu streaming typu Apple Music, Spotify, itp?