Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Filozofia iOS vs. filozofia Androida

· Wojtek Pietrusiewicz · 25 komentarzy

Oto co Apple pisze o swoim mobilnym systemie operacyjnym:

Apple designed the iOS platform with security at its core. When we set out to create the best possible mobile OS, we drew from decades of experience to build an entirely new architecture. We thought about the security hazards of the desktop environment, and established a new approach to security in the design of iOS. We developed and incorporated innovative features that tighten mobile security and protect the entire system by default. As a result, iOS is a major leap forward in OS security.

A oto odpowiedź Sundara Pichaia na pytanie o malware w Androidzie:

We cannot guarantee that Android is designed to be safe, the format was designed to give more freedom. When people talk about 90% of malware for Android, they must of course take into account the fact that it is the most popular operating system in the world. If I had a company dedicated to malware, I would also be addressing my attacks on Android…

To jego słowa. Serio.

Powtórzę: program antywirusowy na smartfona. Śmiechu warte…

Różnica w filozofii jest kosmicznie różna, gdzie Android przyjmuje dokładnie tę samą linię obrony, którą przed latami stosował Microsoft. Według Zacha Minersa i raportu, którego opisuje, ponad 42 tysiące aplikacji w 2013 roku w Google Play miały w sobie trojany i inne szkodliwe oprogramowanie, które wykradało dane. A App Store? Wątpię, aby były potrzebne palce obu rąk… Co więcej, 98% malware’u wykrytego przez Kasperskiego w 2013 roku była napisana na Androida. Te raporty należy przyjmować ostrożnie, bo tym firmom przede wszystkim zależy na wywołanie paniki, aby ludzie kupowali ich antywirusy. Na Androida. W 2014 roku. Powtórzę: program antywirusowy na smartfona. Śmiechu warte…

Sam muszę się pytać o niektóre aplikacje na Twitterze czy mogę je bezpiecznie instalować na swoim HTC One. To jest niedopuszczalne. A co zrobi osoba nieświadoma? Która przy okazji w notatkach trzyma numer karty kredytowej i CVV2? Ja całkowicie rozumiem fanów otwartego systemu, ale Google Play akurat jest całkowicie zamknięty, więc nie ma to zastosowania. Z mojego punktu widzenia, dopóki ktoś nie udowodni, że stoją za tym inne powody, uważam że firma po prostu “kładzie na to laskę”. Dopóki nie traci z tego powodu za dużo klientów to jej to zwisa. To właśnie to co Google robi najlepiej – wprowadza jakiś produkt, nie do końca dopracowany, często w formie beta, i potem go tak zostawia.

Pichai przy innych odpowiedziach próbował trochę się zrehabilitować, ale tłumaczenie, że Android jest tylko niebezpieczny w starszych wersjach to akurat bzdura. Mam 4.4.2 i dostęp do wszystkich trojanów w Google Play…

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę, że ludzie, którzy mają jailbreak mogą instalować aplikacje spoza App Store. Aplikacje, które nie dość, że są pirackie, to mogły zostać zmodyfikowane. Ostatnio też pojawił się podobny proceder w piratach dla OS X. Nie instalujcie tego syfu. Nie warto dla paru PLN.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Daniel Kryc

    Odnośnie paru złotych za OS X, ta wypowiedź straciła już rację bytu ;-)

  • Odnośnie paru złotych za OS X, ta wypowiedź straciła już rację bytu ;-)

    Mam na myśli aplikacje dla OS X. Angry Birds ostatnio pojawiło się pirackie, z trojanem. Coś jeszcze chyba też.

  • Daniel Kryc

    Ah, ok, ale po cholerę piracić ? masz kasę na maka czy ajpada, które do najtańszych nie należą, odżałuj kilka złotych na apkę, to tak jakbyś kupił nowego Aston Martina i w ramach oszczędności wsadził LPG ;-)

  • Adam

    ‘A co zrobi osoba nieświadoma? Która przy okazji w notatkach trzyma numer karty kredytowej i CVV2?’

    Kto normalny tak robi?

  • Ludzie którzy nie rozumieją technologii. Jest takich mnóstwo. Przykład z życia niestety.

  • Radosław Szeja

    Pudzian wrzucił gaz do Hummera :)

  • Radosław Szeja

    Dokładnie. Mało kto zna się na technologiach, a na własnym bezpieczeństwie w sieci czy na swoich urządzeniach jeszcze mniej. Brakujące ogniwo w edukacji każdego z nas.

  • Guest

    większość apek ma triale, czy darmowe, okrojone wersje, to po co oszczędzać, zwłaszcza że ceny naprawdę nie przerażają.

  • Mógłbyś spokojnie pracować w Kaspersky

  • Adam

    Nie trzeba sie znac na technologiach, zeby wiedziec, ze np. karty platniczej nie nosi sie razem z zapisanym PINem. Czy na kartce, czy w telefonie.

  • To jednak ta otwartość androida sprawia, że nawet mimo wad jest to lepszy dla wielu system niż ios.
    Dopóki nie mogę bez kombinacji i prosto użyć wbudowanej pamięci smartfona jako dysku usb, albo przesłać dowolny plik do dowolnego urządzenia to taki system jest dla mnie nieużyteczny.
    Najwyraźniej nie jestem w tym osamotniony patrząc na rosnący udział androida i malejący ios.

  • steve_minion

    Naprawdę myślisz, że smartfony z Androidem sprzedają się lepiej z powodów jakie wymieniłeś? A może ma to coś wspólnego z tym, że w sporej części to tanie słuchawki wciskane każdemu kto przedłuża abonament bo “smartfon” to takie ładne słowo i dobrze się sprzedaje?

    A propos rosnących i malejących udziałów. Procentowo faktycznie Android wygląda imponująco. Jednak gdy przyjrzysz się liczbom to każe się, że choć iOS ma mniejszy udział to wciąż sprzedaje się coraz lepiej. Tak więc określenie “malejący” jest względne :D

  • Może ma coś wspólnego :)
    Ale wiem też, że dla wielu ludzi to co opisałem ma kluczowe znaczenie.
    Z tych przyczyn np. mój kumpel, zagorzał fan Apple zresztą, zrezygnował z zakupu Ipada – po prostu nie można z ios łatwo robić podstawowych dla wielu osób rzeczy.
    I nie wszystkie androidy to tanie słuchawki, sporo z nich to urządzenia nie tańsze od IP. Wiem coś o tym ;)

  • Najwyraźniej. Tylko po co robić coś po staremu? Po co używasz pendrive jak możesz Dropboxa? Są sposoby post-PC na wiele rzeczy które należą do ery starych komputerów. Fakt, że niektórzy nie mają wyboru…

  • BGN

    Pełno osób tak robi Adamie, serio ;-) Osoby nieco starszego pokolenia, którym nie chce się zapamiętać hasła zapisują go sobie na karteczce albo w plain text na pulpicie.

  • steve_minion

    Rozumiem, że niektórzy mają takie potrzeby (choć nie zawsze rozumiem potrzebujących :) ale łączenie tego z udziałem Androida w rynku jest nieporozumieniem.
    W rzeczywistości większość klientów kupuje po prostu smartfona (chcą czy nie obecnie już wyboru za bardzo nie mają), którego zaproponuje sprzedawca w salonie operatora. I tak jak w czasach normalnych komórek biorą to na co ich stać, jeden kupi Galaxy albo iPhone’a ale większość jednak woli coś tańszego a to oznacza Androida bo nie ma nic innego. Ot, cała tajemnica popularności tego systemu :D

    Otwartość Androida ma natomiast największe znaczenie dla producentów, którzy dostają system za darmo i muszą jedynie poskładać słuchawkę, stąd ogromny wybór, w ogromnej ilości i w każdej kategorii cenowej. I drugi powód popularności Androida.

    Tak jestem świadom, że są smartfony z Androidem nawet droższe niż iPhone ale ich wyniki sprzedaży, mimo rzekomej popularności systemu, są gorsze…

  • Michał

    niezwiązane z tematem, ale odnoście obrazka do tekst – trasa w google mapsach do poleczki jest już poprawiona ;)

  • belike81

    Poszukaj na Twitterze zdjęć “świadomych” ludzi i ich kart kredytowych

  • lookash

    Akurat to słabe porównanie. Piracenie to zwykła kradzież, a wsadzanie lpg do auta to chęć oszczędności. Tak porównując, to trzebaby napisać, że ktoś kupuje auto pokroju Aston Martina, a później kradnie benzyne, odjeżdżając ze stacji bez płacenia.

  • anommal

    Ściągasz tematy z DF ;)

  • Nie czytałem RSS od tygodnia przez brak czasu.

  • marekjot

    w usa kazdy daje swoja kartę barmanowi i idzie pic drinka, karta w tym czasie leży za barem. właśnie tak robia normalni ludzie, trzymają coś co jest jego tam gdzie to chce trzymać. co za różnica czy ukradniesz mi portfel czy ukradniesz mi notatki w formie elektronicznej tak czy siak to kradzież.

  • w usa kazdy daje swoja kartę barmanowi i idzie pic drinka, karta w tym czasie leży za barem. właśnie tak robia normalni ludzie, trzymają coś co jest jego tam gdzie to chce trzymać. co za różnica czy ukradniesz mi portfel czy ukradniesz mi notatki w formie elektronicznej tak czy siak to kradzież.

     
    Nigdy się z czymś takim nie spotkałem….

  • No o DropBoxie sam dopiero co pisałeś w kontekście wątpliwych zapisów prywatności – to masz już pierwszą odpowiedź. Druga jest bardziej prozaiczna – DB jak każda chmura wymaga połączenia z netem – a to jak wiadomo jest świetne i szybkie oraz ogólnie dostępne, ale w Korei jak na razie :) Jak w PL będzie na podobnym poziomie to może wystarczy mi 50 GB DB zamiast karty 64 GB w smartfonie – ale na dziś to post PC to slogan i utopia w naszej rzeczywistości.

  • Taaaa… 90% to forma interpretacji i przekazu a 10% sens wypowiedzi.
    Zamiast komentarza jak to jest z tym Malware na Androidzie
    http://antyweb.pl/android-kraina-wirusow-tak-ale-nie-do-konca/