Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Porównanie działania Vine na Androidzie (Nexus 4) i iOS (iPhone 5)

· Wojtek Pietrusiewicz · 12 komentarzy

Wczoraj po pierwszym nagraniu filmu za pomocą Vine, lekko zdziwiłem się tym co zobaczyłem. Zastanawiam się tylko czy problem dotyczy wszystkich Androidów czy tylko Nexusa 4. Przykro patrzeć jak dwu–rdzeniowy iPhone 5 rozkłada cztero–rdzeniowego Nexusa na łopatki. Jak macie możliwość sprawdzenia jak to wygląda na innych telefonach z Androidem to zostawcie proszę komentarz.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • BGN

    Na Galaxy Nexusie dokładnie tak samo wolno.

  • Piotr Zaborowski

    Cóż czuję, że to wina Vine Labs. Sami na blogu przyznali, że to nie wszystko jeszcze działa. Wydali po prosyu nie dopracowaną aplikację.

  • Na HTC One tak samo wolno ;-)

  • Vine na SGS2 też posysa.. długi czas startu, dramatyczny czas przygotowania video do publikacji.

  • Paweł Lewandowski

    u mnie na HTC One – szybko się włącza, ale przygotowanie wideo to dramat…

  • lookash

    Coś mi się wydaje, że po pierwsze optymalizacja, a po drugie może na iPhonie te “Finishowanie” filmu odbywa się w tle od razu po nagraniu.

  • lolokch

    Przykro patrzeć jak twórcy aplikacji Vine skopali aplikację na Androida ;-) bo to nie jest wina 4 rdzeni a optymalizacji ;-)

  • Dziwnym trafem u mnie na Nexusie 4 jest bardzo szybko, nie wiem czym to jest spowodowane.

  • JebaczKoz

    Norma. Szybko, szybko…

  • Piotr Zaborowski

    No dokładnie… To bardzo źle świadczy o takiej firmie jak Twitter. Nie bardzo rozumiem po cholerę się śpieszyli. Nie ma żadnego wytłumaczalnego rozwiązania. Mogli nie wypuszczać aplikacji teraz, tylko jaką ją skończą. Androidowcom wcale Vine tak bardzo nie brakowało. Dało się bez niego żyć.

  • JebaczKoz

    Weźmy dla przykładu Google i ich mapy po wywaleniu jako natywnej aplikacji w iOS.

    Poczekali, dopracowali, wydali – MIODZIO!

  • Piotr Zaborowski

    Dokładnie! No nic nie poradzimy. Po prostu się nie popisali.