Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Czy Apple straciło swoją boskość?

· Wojtek Pietrusiewicz · 43 komentarze

Pod takim tytułem można znaleźć artykuł na blogu Artura Kurasińskiego, w którym stara się on udowodnić tezę, że na podstawie tej “wpadki” możemy zobaczyć uzewnętrznianie się pewnych procesów zachodzących w Apple. Fragmenty artykuły są całkiem sensowne, ale niektóre mnie zwyczajnie załamały.

Według mnie fuckup z mapami nie jest pojedynczą wpadką ale unaocznieniem procesu, który zaczął się po śmierci Jobsa. W 2007 roku kiedy Apple pokazał światu iPhone’a firma z Cupertino uzyskała boską pozycję w branży. Jobs po raz kolejny błysnął geniuszem, zmienił kolejną branżę a firma dzięki niemu zarobiła ogromną pieniądze. Nic nie wskazywało, że cokolwiek jej zagraża.

Ogromna ilość osób wszystkie wpadki Apple porównuje do śmierci Steve’a Jobsa, jednocześnie zapominając o tym, że za jego czasów było sporo nieprzemyślanych decyzji przy produktów. Pisałem zresztą o tym kilka dni temu.

W 2012 Apple musi sięgnąć po prawne sztuczki żeby zablokować Samsunga w wojnie o patenty. Dzięki temu krokowi Apple przyznał publicznie, że ich amunicja jest na wyczerpaniu a konkurent na tyle duży, że nie mogą ryzykować starcia tylko na polu marketingu.

Artur zapomina o drobnym fakcie, że potyczki w sądzie były już wcześniej, a cały czas trwały przygotowania do tej wielkiej bitwy, którą Apple niedawno wygrało. Najlepszym przykładem niech będzie fakt, że zbierane materiały dowodowe i inne dotyczyły starych słuchawek. Dopiero po wygranej zaczęto przygotowania, aby dołączyć do nich nowsze modele Samsunga.

Apple nie będzie “najlepszą firmą produkującą tablety”.

Nie wiem co w tym kontekście oznacza “najlepszą firmą produkującą tablety” w odniesieniu do Google i Microsoft. Będą je produkowały wydajniej? W lepszych warunkach? Apple produkuje obecnie “najlepszy tablet”, który jest “najlepiej wykonany”, a wróżenie jego upadku na podstawie tego co dotychczas zobaczyliśmy raczej nie musimy się obawiać, przynajmniej nie na rynku tabletów. Konkurencyjny Nexus 7, pomimo że jest bardzo dobrą konstrukcją, nie da się go porównać pod względem użytych materiałów do iPada. Microsoftowe Surface z kolei odstają od wszystkiego innego na rynku pod niemal każdym względem. Więcej będzie można dopiero powiedzieć jak się pojawią już na rynku i będzie można położyć na nich ręce.

Problem z mapami w iOS6 jest bardzo poważnym dowodem na wewnętrzną słabość Apple jako organizacji. To jak kopnięcie przez bramkarze piłki do swojej bramki w 89 minucie finału MŚ w piłce nożnej. Na oczach całego świata Apple zatwierdził i wypuścił bardzo poważnie skażony software. iPhone 5 na pewno będzie się świetnie sprzedawał.

W żadnym wypadku nie traktowałbym tego jako dowód na wewnętrzną słabość. Raczej na fuckup Scotta Forstalla, który nie do końcu dopilnował całego projektu. Niezależnie, Apple nie miało specjalnie wyjścia z tej sytuacji, jeśli nie chcieli przeciągać żenującej implementacji Google Maps przez następne dwa lata oraz ustąpić pola konkurencji w postaci Androida z wbudowaną w Mapy nawigacją. Sam Google zresztą też dał ciała, bo rzekomo wiedział o końcu współpracy już blisko rok temu, a do dnia dzisiejszego nie mają gotowego produktu na iOS. Mogli przecież w dniu premiery zrobić przytyk Apple i powiedzieć “Mapy Apple są niedoskonałe, ale zapraszamy do pobrania naszej darmowej i znacznie lepszej aplikacji, która oferuje wszystko to co Apple Maps, ale lepiej.” Najzabawniejsze jest jednak to, że Tim Cook swoimi przeprosinami w zasadzie zakończył sprawę, a wiele osób nagle przestało narzekać.

Pamiętajmy też, że Google Maps są dalekie od ideału – nie są w stanie mnie doprowadzić nawigacją do domu bez wytyczania trasy, która ma ponad dwu kilometrowy objazd. Bardzo często mają też błędną numerację budynków – jedna taka wpadka skończyła się dla mnie w Krakowie kilku kilometrowym spacerem. To wszystko przy 8-letniej przewadze Google nad Apple nad implementacją Map. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby Apple zapowiedziało nowe Mapy jako “produkt niedoskonały, który jednak będzie się poprawiał z każdym dniem, ponieważ będą korzystały z niego miliony osób i tym samym dostarczały nam mnóstwo danych” to problem zostałby w zasadzie zabity w zarodku.

Niemniej mit Apple, który głosi, że cokolwiek robi ta firma to coś po prostu działa (w przeciwieństwie do konkurencji) został bardzo poważnie nadszarpnięty.

Nie widziałem jeszcze, żeby ktokolwiek przed Arturem użył tego jako argumentu.

Szeptano, że po śmierci Jobsa Apple wystarczy pomysłów (zazwyczaj spisanych i gotowych do komercjalizacji) na 2-3 lata. Po ostatniej premierze iPhone 5 widać, że albo Apple uznało, że rynek nie dorósł do spuścizny Jobsa albo te pomysły są tylko wytworem działu PR. Tak jak poprzednie modele kultowego smartfona w naciągany ale jednak udowodniony sposób można było uznać za krok do przodu to iPhone 5 wskazuje raczej na wypalenie twórcze Apple.

Większej bzdury już dawno nie czytałem. iPhone 5 to bardzo dorosły telefon, którego design i rozwój świadczy o tym, że Apple osiągnęło to co chciało lub co jest na dzień dzisiejszy możliwe technologicznie i usprawnia każdy jego element, dążąc do perfekcji. Nie będzie więcej rewolucji takiej jaką wywołał iPhone w tym segmencie od Apple. Może jeszcze w dziedzienie akumulatorów coś się zmieni. Kolejną rewolucją będzie coś zupełnie innego. Produkt klasy Google Glass? Chip wstawiany w oko lub ucho? Dopiero jak pojawi się na tym rynku coś co wstrząśnie nim tak jak iPhone wstrząsnął telefonami, i nie będzie to produkt od Apple, będziemy mogli powiedzieć, że się wypalili twórczo.

Konkurencja nie musi robić przełomowych ani super niezwykłych telefonów – wystarczy, że ich sprzęt i software będzie robił to samo co Apple tylko, że po prostu będzie działał.

To zapewne dlatego tak wiele osób w różnych ankietach deklaruje, że się przesiądzie na iPhone’a. Bo “po prostu działa”. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o wielu produktach w kategorii tabletów i telefonów. Zresztą … nie mówi się, bo co kogoś interesuje jakiś kolejny chiński wynalazek, który ma wady konstrukcyjne? Przecież nie generuje odsłon ani nie przyciąga zainteresowania czytelników. Dla prostego przykładu – lokalizowanie GPS do niedawna było tak zwalone w Samsungach albo HTC1, że wołało o pomstę do nieba.

Tymczasem Apple ma problem z tak podstawową funkcją telefonu jaką są mapy.

Mógłbym ripostować, że Artur ma problemy z tak podstawową funkcją, jaką jest generowanie miniaturek we własnym szablonie na swojej stronie. Widocznie to po prostu przedsięwzięcie, którego wagi Apple nie doceniło.

PS. Czy ktoś jeszcze pamięta taki serwis społecznościowy Ping? Miał premierę w 2010 roku.

Tak. Powstał za czasów Jobsa, co zaprzecza tezie postawionej na początku wpisu Artura.

Jobs na pewno by coś wymyślił – zagrał na emocjach, rzucił jakąś perełkę, odwrócił uwagę mediów od problemu. Nowy prezes Apple nie ma ani charyzmy Jobsa ani jego geniuszu. Jeśli szuflady Apple naprawdę są puste to firma z Cupertino w ciągu najbliższych 5 lat może znaleźć się tam gdzie obecnie jest Nokia.

Oczywiście, że wymyśliłby coś. Dokładnie tak samo jak zrobił to Tim Cook. Różnica modus operandi obu CEO jest oczywista, ale efekt jest ten sam – jeśli nie lepszy. Cook przyznał się do błędu, wziął odpowiedzialność na siebie, odwrócił uwagę mediów od problemu i pokazał, że Apple potrafi być pokorny i nie boi się proponować niezadowolonym userom produktów konkurencji, która są dostępne na iOS. Na koniec zapewnił również, że Mapy Apple staną się lepsze.

Porównajmy teraz aferę jaką media rozpętały z anteną w iPhonie 4. To było znacznie, wręcz logarytmicznie, większym koszmarem dla Apple. Groził, że ludzie nie będą kupowali produktu, który zapewnia obecnie Apple największe dochody. Wyszli z tego obronną ręką, wymieniali telefony osobom, które miały problemy, a finalnie okazało się, że to był bardzo mały procent wszystkich klientów.

Największym fuckupem przy tej całej aferze z Mapami zaliczył jednak Google. Mówi się nawet o konieczności czekaniu kilku miesięcy na pojawienie się natywnej aplikacji Google Maps na iOS. To są miesiące, w których nagle stracili 100 milionów użytkowników swoich usług, a pamiętajmy, że Google żyje właśnie z reklam i usług internetowych – średnio na użytkownikach iOS zarabia $6 od głowy, co jest trzykrotnie więcej niż na użytkownikach Androida ($2 za osobę).

Prawda jest jednak taka, że najbardziej na tym wszystkim skorzystamy my – konsumenci. Po pierwsze, Google czując zagrożenie ze strony Apple, będzie szybciej i sprawniej rozwijało swoje własne produkty. Apple oczywiście będzie chciał z nimi walczyć na tym polu i to również przyśpieszy ich rozwój. Obawiam się jednak, że firma z Mountain View nadal nie rozumie pewnych rzeczy. W czasach, kiedy niecałe dwa tygodnie po premierze iPhone’a 5 już blisko 90% moich aplikacji ma wsparcie dla nowego rozmiaru ekranu, fakt że żadna aplikacja Google (z których korzystam) nie została jeszcze uaktualniona to nic innego jak fuckup działu odpowiedzialnego za iOS2. Szczerze mówiąć już przestałem nawet na nie czekać …

  1. Nie pamiętam teraz u kogo to było, ale chyba firmie na S.
  2. Na chwilę obecną jest tylko Chrome i Gmail.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • 0wczar

    Wystarczył JEDEN błąd…Apple upada. Traci boskość. To koniec!
    Wszyscy przez 24h / dobę korzystają z nowych map więc tego się nie da używać.
    Android Górą! MS wygrał!

    Co za popierdolony kraj, ludzie, mentalnośc, media…

  • A co Ciebie dzisiaj tak wkurzyło? :-)

  • Często czytam o porażce map w iOS6. Nie są dopracowane jak Googlowe? I tak i nie.
    Używam 4S w Orange – jeżdżę służbowo po całej Polsce i biorąc pod uwagę sieć Orange to nowe mapy wczytują się sporo szybciej niż stare (szczególnie przy słabym zasięgu), nowe mapy prowadzą z dużą dokładnością w konkretne miejsce czego stare nie potrafiły (zaleta turn by turn). A że widok satelitarny jest gorszy lub brak streetview – no cóż przez 3 lata używania iPhonów nie korzystałem z tego ani razu. Może to i są super funkcje – po prostu brak mi czasu na zabawę – potrzebuje konkretów, które dostałem wraz z iOS6 i nowymi mapami.

  • Czepię się, a co… ;-)

    “żadna aplikacja Google nie została jeszcze uaktualniona”

    Google Chrome, Gmail… to już dwie aplikacje ;)

  • 0wczar

    Nagonka na Apple która generuje ruch na stronach – modny temat. W tym kraju wszystko jest spierdolone a czepiają… ehh…

  • Poprawiłem – chodziło mi oczywiście o używane przeze mnie.

  • Co by tu wiele nie gadać. Art napisał typowy śmiecio-artykuł i liczy tylko ma odsłony a nie wartość merytoryczną. Dla mnie tekst na poziomie najsłabszych tekstów Spidersweb albo i gorzej. No ale cóż. Za coś żyć trzeba.

  • c_mos

    “[…]potyczki w sądzie były już wcześniej, a cały czas trwały przygotowania do tej wielkiej bitwy, którą Apple niedawno wygrało”
    Właśnie przed chwilą RadioZet podało o 12:00 w wiadomościach, że w odwołaniu od wyroku Apple przegrało i Samsung może znów sprzedawać swoje urządzenia. Istnieje możliwość, że Apple będzie musiało wypłacić jakąś formę odszkodowania za 3 miesiące, kiedy sprzedaż nie była możliwa.
    Niestety nie udało mi się znaleźć drugiego źródła tej informacji.

  • Łukasz

    Czytając te wszystkie wypowiedzi haterow odnoszę wrażenie ze największym błędem Apple była smierć Jobsa. Gdyby tylko wiedzieli wcześniej…

  • Nakręcanie popularności wypisywaniem takich bzdur uważam za objaw wyjatkowego cynizmu.
    Miło czyta się Twoje odpowiedzi na tego typu wypociny, ale zaczynam się zastanawiać czy w ogóle jest sens reagować na takie wypowiedzi. Widać gołym okiem, że autor albo nie wie o czym pisze, albo robi to celowo. Prawde powiedziawszy nie wiem co jest gorsze.

  • adrian

    Mapy sa spartolone i kropka, a ja nie mam zamiaru pomagac zmienic ta aplikacje, bo po prostu nie mam na to czasu. Nie chce korzystac z produktu, ktory moze mnie wyprowadzic w pole 20km dalej od celu, a ja w ramach milosci do Apple zglosze im blad i udam ze nie przeszkadza mi, ze stracilem 1h czasu. Dobrze, ze mam navigona ;-)
    Ale oczywiscie jak juz milosnicy Apple wloza swoj czas i energie na zglaszanie co jest skopane i produkt bedzie chwalony, to pewnie z niego skorzystam ;-) No chyba, ze uwazacie ze jednak do kogos innego nalezy wykonanie porzadnej aplikacji ;-)

  • Po co Ty masz wszystko od Apple skoro tak marudzisz? :)

  • Nie zapominajmy o fioletowo-różowych fotkach :)

  • A Wy dalej o tym? Przecież już udowodniono, że to bzdura.

  • adrian

    po prostu nie boje sie ich krytykowac – ich produkty nie sa doskonale i nie mam zamiaru ich za wszelka cene bronic. Tam gdzie trzeba bede krytykowal, aby slyszeli, ze nie wszystko u nich jest amazing ;-)
    Jak producenci aut zamiast implementacji map googla zaczna stosowac Applowe to bedzie ok ;-)

  • Po prostu brzmisz jakbyś ich nienawidził. Zdecydowałeś się w końcu na iP5?

  • Apple zawsze będzie modnym tematem .. jak nie będzie się czego przyczepić to hejterzy stwierdzą, że obudowa iPhona ma za mało kolorów…

  • Wszyscy jakoś zapominają, że Jobs dostał kiedyś nauczkę nie patentując tego co powinien zawczasu. Od tego czasu Apple patentuje wszystko co uważa za stosowne nie po to, aby mieć patent zamknięty w sejfie, ale aby z niego korzystać i bronić tego co opracowało. Wojny patentowe rozpoczęły się dla Apple prawie na samym początku, bo już za czasów pierwszego Macintosha i na pewno będą trwały jeszcze bardzo długo, czy się to komuś podoba, czy też nie.

  • Marucins

    Dzień z gizmodo a tam: Apple Acknowledges iPhone 5 Camera Problem, Says You’re Holding It Wrong
    http://gizmodo.com/5947972/apple-acknowledges-iphone-5-camera-problem-says-youre-holding-it-wrong?popular=true
    Kolega ma rację, czy oby to była bzdura?

  • Marucins

    Widocznie chłopak jest nałogowcem

  • Marucins

    Ależ skąd. Największym błędem było wmawianie o doskonałości i agi ich produktów.

  • To są miesiące, w których nagle stracili 100 milionów użytkowników swoich usług, a pamiętajmy, że Google żyje właśnie z reklam i usług internetowych

    Trochę przesadziłeś. Po pierwsze, nie wszyscy zrobili upgrade do iOS6, jest sporo osób, które nie chciały stracić Google Maps lub czekają aż Apple Maps się poprawią. Po drugie jest cała rzesza użytkowników iPhone 3G oraz iPadów 1. Po trzecie Google (chyba!) nie miał zbyt wielkich przychodów z reklam w natywnych mapach na iOS (ale mogę się mylić!). Bardziej ich pewnie zabolał ten 1mld usd (gdzie taką kwotę wyczytałem), które Apple płaciło im w zamian za licencję, a które od roku 2014 przestaną wpływać na ich konto.

  • adrian

    jakbym nienawidzil to bym ich nie uzywal ;-). Bylem pomacac iP5 i faktycznie jest odczuwalnie lzejszy, az ma sie wraznie ze jest plastikowy (nie ze materialy kiepskie tylko waga tak sugeruje ). To jest na plus. Na plus dla mnie jest sam wyglad – bardzo mi sie podoba. Na minus jest wg mnie duzo gorsza obsluga jedna reka – obslugiwanie gornego menu jest mega niewygodne – musialem wykonywac akrobacje palcami ;-), albo zmienic chwyt. Korzysci z wiekszego ekranu nie sa dla mnie – dalej jestem jego przeciwnikiem. Nowe zlacze tez mi nie pasuje, bo nie mam ochoty zmieniac kabli i dockow, wiec bede odkladal to jak dlugo sie da ;-) Jak przez przypadek nie stane sie jego posiadaczem to czekam do kolejnej wersji az cos sie naprawde zmieni – np. NFC, albo duzo lepsza bateria.

  • BGN

    Akurat wczoraj tak samo wszedłem na blog Kurasińskiego. Widząc jego wpis od razu zwietrzyłem pismo nosem. Po przeczytaniu – ręce opadły. Niektóre wnioski są przez niego brane zwyczajnie z 4 liter.

    Czy Apple skończyło się po śmierci Jobsa? Patrząc na genialny, udoskonalony design chociażby iPhone 5 – jak można odpowiedzieć na to pytanie “tak”?

  • Marcin Dmochowski

    “Najzabawniejsze jest jednak to, że Tim Cook swoimi przeprosinami w zasadzie zakończył sprawę, a wiele osób nagle przestało narzekać.” – przeprosiny nie usprawniły tych map ani odrobinę.
    “Mógłbym ripostować, że Artur ma problemy z tak podstawową funkcją, jaką jest generowanie miniaturek we własnym szablonie na swojej stronie” – móglbyś ale byłoby to bardzo słabe, i miałoby zerową wartość jako argument w dyskusji…
    Skąd też pewność, że google pracuje nad mapami? Nie zdziwię się jeśli nigdy nie powstanie – dla obrony interesów androida…

  • Apple nie potwierdziło, że jest problem. Poczytaj sobie o powłokach na obiektywach itp. Zrozumiesz wtedy.

  • Nie przesadziłem. Właśnie już jest ponad 100 mln urządzeń z iOS 6.

  • Bo Eric Schmidt tak powiedział? Oraz mnóstwo innych źródeł.

  • Marcin Dmochowski

    “We haven’t done anything yet with Google Maps,” Schmidt told reporters in Tokyo today. Apple would “have to approve it. It’s their choice,” Schmidt said, declining to say if the Mountain View, California-based company submitted an application to Apple for sale through its App Store.
    Z tego nie wynika, że pracują nad swoją wersją…

  • Pracują – poszukaj starszych newsów.

  • Marcin Dmochowski

    Możesz mi to łopatologicznie wyłożyć? Nie trafia do mnie “szafirowe szkiełko może dać takie efekty”. Jeśli to bzdura, to dziwne, że nawet duże, rzetelne serwisy o tym wspominają…
    Czekam na iP5 z AOS ale jeśli faktycznie aparat ma takie problemy, to nie wiem czy 4s nie byłby lepszym wyborem.

  • Marucins

    Jasne, tylko dlaczego Apple cofa się, skoro iP4 odbijał porządnie “poświaty” światła?

  • Marucins

    A będzie można ten feler zwrócić?

  • Poszukaj sobie zdjęć gdzie ip4 też ma ten sam problem. 4S rownież. Są.

  • Nie. :) Jak wpadnie mi w oko art to dam Ci linka.

  • “Prawda jest jednak taka, że najbardziej na tym wszystkim skorzystamy my – konsumenci.”

    Prawda jest taka, że na chwilę obecną to my, konsumenci jesteśmy ofiarami wojny Google-Apple. Dostaliśmy niedopracowany produkt od Apple i nie dostaliśmy działającego zamiennika od Google. Tatuś i Mamusia się pokłócili a cierpią dzieci…
    Apple postanowiło zadziałać na zasadzie: “choćby skały sr… wypuścimy mapy w iOS6”
    Google stanęło okoniem, nie mam pewności czy niewypuszczenie map to fuckup… Może to świadoma taktyka?

    A swoją drogą mam dla Was pytanie/wyzwanie – jak znaleźć w Waszych miastach ulicę Grota-Roweckiego na nowych mapach Apple? Jakie musicie wpisać zapytanie aby dostać wynik.

  • Jaka bzdura? Appfel ściemnia że tak jest bo jest to czemu wcześniej tak nie było? Czyżby emejzing zaczął wylewać się…

    Wiem jedno z roku na rok, produkt oddawany betatesterom jest w coraz większym pożałowania stanie pre-alpha.

  • Taka bzdura. Popatrz na główną. :)

  • Ciekawe… Poczekam aż sam będę miał w ręku piąteczkę – muszę koniecznie to sprawdzić.

  • Marucins
  • W artykule “Google Galaxy Nexus vs. HTC One X i trochę o Androidzie vs. iOS” napisałeś: “Zanim mnie z kolei obrzucicie błotem, oskarżycie o “haterstwo” i “fanboystwo”, pragnę tylko powiedzieć jedno: widzę jak coś reaguje, wiem co lubię, co mi przeszkadza, a co pogarsza doświadczenia i moim ostatecznym celem jest korzystanie z najlepszego narzędzia dostępnego na rynku, które jest spójne i którym nie muszę “zarządzać”. Gdyby to był telefon z Androidem, to taki dzisiaj byłby w moim posiadaniu. Jestem pod tym względem perfekcjonistą i niedopracowane rzeczy mnie najzwyczajniej na świecie denerwują – jeśli Wy nie macie takich wymagań, to Wasza sprawa, ale postarajcie się otworzyć umysł na to, że ktoś może mieć inne podejście do tematu.”

    Dziwi mnie więc Twoje podejście do map Apple’a, idąc Twoim tokiem myślenia, gdyby CEO Google’a przyznał się do błędu, wziął odpowiedzialność na siebie, odwrócił uwagę mediów od problemu i pokazał, że Google potrafi być pokorny […] a, na koniec zapewnił również, że “responsyność na dotyk” stanie się lepsze, to problemu by nie było?

    Czytam wiele Twoich artykułów, znajduję tam masę ciekawych informacji, ale na litość boską, “fanboystwo”, o którym pisałeś, jest u Ciebie aż za nadto widoczne.. Bądź proszę konsekwentny, wiesz co widzisz, co czujesz, oszczędź więc sobie trochę nerwów odstawiając na bok niedopracowanego iPhone 5 z iOS6.

  • Porównanie całego UI, kiepskości jego działania oraz wielu innych poważnych wad do Map Apple, które jeszcze mnie nie zawiodły? Tak te od Google pod niektórymi względami są lepsze a pod innymi gorsze ale to element rzadko używany.
    Nie zmienia to jednak faktu że to dwie zupełnie różne rzeczy pod względem codziennej pracy na telefonie i nie da się tego porównać.

  • Masz mały błąd w treści. Niemniej jednak akrtykół pierwsza klasa, pozdrawiam.