Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Dnia 9/01/2007, siedem lat temu, Steve Jobs wyszedł na scenę i pokazał światu pierwszego iPhone’a

· Wojtek Pietrusiewicz · 15 komentarzy

Keynote sprzed siedmiu lat jest jednym z moich ulubionych, jeśli nie najlepszym w ich historii. To oczywiście kwestia gustu, ale sporo zasługi w takim moim postrzeganiu tego wydarzenia miała publiczność i jej reakcje. iPhone był zaprezentowany blisko pół roku przed jego oficjalnym debiutem i to pomimo faktu, że nie był zupełnie gotowy na to, aby świat go oglądał.

W iPhone OS prawie nic nie działało, a prezentacja odbyła się bez żadnego widocznego dla widzów problemu.

Tego dnia pokaz zawierał trochę magii, głównie dlatego, że w iPhone OS prawie nic nie działało, a ustawienie kolejności czynności w prezentacji oraz żonglowanie telefonami – niektóre potrafiły robić jedno, a inne drugie – odbyło się bez żadnego widocznego dla widzów problemu. Jeśli nie czytaliście jeszcze tego artykułu na temat tego co działo się za sceną tego dnia to zróbcie to koniecznie – niesamowite wydarzenia. Linkowałem zresztą do niego w październiku 2013.

Pierwszego iPhone’a niestety sprzedałem, a żałuję – mogłem tę ikonę technologii mobilnej oprawić w ramkę i powiesić na ścianie.

Sam miałem pierwszego iPhone’a w wersji 16 GB jak tylko pojawiła się możliwość używania go w Polsce i nie stosowanie TurboSIMów czy innych nakładek – konieczny był jailbreak. Wtedy miałem trochę więcej czasu, ale nie przepadałem za robieniem tego – innej opcji jednak nie było. Zakochałem się w nim wtedy – w tym jak leżał w ręce, jaki miał niesamowity ekran i jak szybko działał. Miałem go zresztą przez blisko dwa lata – przesiadłem się dopiero na 3GSa i iPhone OS 3.0 – różnica w wydajności była druzgocąca. Pierwszego iPhone’a niestety sprzedałem, a żałuję – mogłem tę ikonę technologii mobilnej oprawić w ramkę i powiesić na ścianie. Nie widzę sensu kupowania dzisiaj drugiego – to już nie będzie to samo; chodziło przede wszystkim o tamtem konkretny model.


Jeśli macie dzisiaj wieczorem chwilę czasu to poświęćcie niecałe półtorej godziny na obejrzenie keynote’a sprzed siedmiu lat. Początek w szczególności jest genialny.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • MacAztek

    Ja też sprzedałem, też bardzo żałuję :-)

  • Bartosz Witkowski

    Niesamowita konferencja, mega dużo humoru, szkoda, że teraz te prezentacje nie są takie same:/

  • Marucins

    Wychodził taki S i przez prawie godzinę produkował się sam. A jak wygląda to teraz? Zbierają skupisko ludzi którzy samo nie wierzą w to co mówią.

  • Marek Moi

    Kurczę, ile prawdy w tych pierwszych zdaniach Jobsa…
    Ja z kolei żałuję, że pierwszego iPhone’a nigdy nie miałem. Za późno wsiadłem do tego pociągu.

  • jur_me

    I to jest piękne. Mój Pierwszy tylko 8 GB, teraz leży sobie elegancko w oryginalnym pudełeczku i od czasu do czasu cieszy oko. Do dziś gdy biorę go do reki czuje się tamtą moc i tamtego ducha. To był mój Pierwszy i takim pozostał do dziś. Niestety „uszła” już niego bateria, ale jest!
    Były następne, wszystkie po kolei, ale zmieniły właściciela, ten natomiast pozostał ze mną na zawsze, bo w nim zamknięty jest Duch Jobsa!

  • Grzegorz Stępień

    Gdyby były takie same, tamte nie byłyby wyjątkowe.

  • Grzegorz Stępień

    A ja i nie sprzedałem i nie żałuję. Stan idealny. Cudo.

    Dobra. Pochwaliłem się. Ale raz na siedem lat chyba można.

  • BGN

    Oglądam, dzięki wielkie. Chyba tego akurat keynote’a nie oglądałem.

  • BGN

    Daj pomacać :3

  • Grzegorz Stępień

    Może na jubileusz 10-lecia przygotuję jakiś publiczny pokaz. ;-)

  • mac_gregor

    Pamiętam swoją pierwszą wycieczkę po telefony do NY :) Do tej pory mam na pamiątkę ze 120 kart AT&T z pierwszych iPhonów :)

  • Tomasz R

    Zacząłem od pierwszego iPoda touch, ale na tym samym wózku od początku. Thanks, Steve.

  • lookash

    Ja też zacząłem od pierszego iPhone’a. To był klimat. Pamiętam jak znajomy ze studiów był w stanach na wakacje i przywiózł do Polski swojego. Jaki był zachwyt jak z innym kumplem całe ćwiczenia siedzieliśmy i bawiliśmy się tym cudem. Od zawsze byłem gadżeciarzem i telefonów miałem dużo i co chwilkę nowe, ale iPhone to było coś kompletnie nowego. Coś jak przejażdżka ferrari czy innym porsche dla fana motoryzacji. Musiałem mieć swoją sztukę i zdobyłem po jakimś czasie :) Do dzisiaj leży w szafce i w sumie rzeczywiście mógłbym powiesić go w ramce. Niestety nie działa w nim już powłoka dotykowa, bo inaczej pewnie wrzuciłbym mu jakiś jeden z pierwszych softów i używałbym go co jakiś czas :) Tak się pochwalę. Jeszcze z dockiem własnej produkcji ;)

    http://farm4.staticflickr.com/3677/9554869456_fbec93249d_h.jpg

  • Paweł Śron

    kupiłem w grudniu 2007 pamiętam że trzeba było sprawdzić tydzień produkcji żeby można było usunąć simlock’a Mam do dziś….

  • Pingback: iWearable będzie można kupić w 2015 roku | Makowe ABC()