Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Jak nie sprzedawać iPada przez Twittera

· Wojtek Pietrusiewicz · 7 komentarzy

Na kilka dni przed wyjazdem na Twitterze tweetnąłem o tym, że mój iPad 2 jest na sprzedaż. Odezwał się pewien, znany wielu osobom, twitterowicz, którego nie wymienię z imienia ani nazwiska ze względu na wychowanie. Nie proście mnie też o to na privie. Osoba w każdym razie znana, więc nie ma ryzyka, że się wycofa, prawda? Wrong!

W dużym skrócie przez ostatnie półtora tygodnia próbowałem się umówić z nim celem sfinalizowania transakcji – niestety bezskutecznie. Raz, dzień po pierwszej deklaracji, dostałem propozycję, że jeśli trafi się inny kupiec, to nie będzie miał mi za złe, ale po moim pytaniu czy jest zdecydowany w 100%, potwierdził. Staram się dotrzymywać słowa, więc czekałem, jednocześnie mówiąc innym, że niestety już jest zarezerwowany dla kogo innego. Dzisiaj, dokładnie 10 dni po pierwszej deklaracji, dowiedziałem się, że jego żona już kupiła iPada bez jego wiedzy, a sam zainteresowany tweetował zdjęcia z iSpota. Nie wiem też czy różne wykręty były prawdziwe – nagłe wyjazdy z miasta, ciąża i tego typu – ale wolę być naiwnym i wierzyć, że to nie była ściema. No cóż – odpisałem:

Zmarnowałeś mi 1.5 tyg, w których mogłem go sprzedać. W związku z tak niepoważnym zachowaniem, dziękuję za współpracę.

W odpowiedzi usłyszałem:

  • zdenerwowałem się bez powodu;
  • że strzelam focha;
  • że może mi zapłacić 200 zeta za problem1.

Potraktujcie to jako darmowe ostrzeżenie – nawet potencjalnie znane osoby nie mają skrupułów przed pewnymi zachowaniami. Informuję też opisaną osobę, że dla mnie jest to EOT2 i nie mam zamiaru podejmować żadnych dyskusji – jakiekolwiek próby skończą się ciszą i/lub banami z mojej strony.

Tymczasem, zanim wrzucę iPada na aukcje, jeśli ktoś jest zainteresowany modelem 64GB Wi-Fi w stanie idealnym, bez rys, w kolorze białym to zapraszam na priva pod zakładką Kontakt.

  1. Odbieram to jako jałmużnę, której nie przyjmuję.
  2. End of Topic (koniec tematu).

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Dlatego nie ma co robić “rezerwacji”. Jak ktoś chce to ma brać od ręki, ewentualnie zaliczka.

  • Być może klient był pod wpływem, czasami w takim stanie ludzie podejmują szybkie nieprzemyślane decyzje kupna. Ale fakt faktem nie można tak ściemniać – bo w końcu jesteśmy dorośli, jeśli coś się chlapnęło to trzeba potem umieć z tego wyjść z honorem ;-)

  • Tomasz Różański

    Czy tylko mnie przypomina to “Glengarry Glen Ross”?

  • eskobana

    no prosze a ja musiałem Przemka 2x namawiać zanim mi sprzedał 3gs-a. Budzik sobie kurde z niego chciał zrobić !

  • jikollo

    Jeśli już coś komuś rezerwujesz, to bierzesz zaliczkę, a jak nie chce dać, to automatycznie rezygnuje z transakcji. Prosta zasada. :)

  • Łukasz Berliński

    Kurcze skąd ja znam tą historię. Sprzedawałem iPada 1G 16gb wifi na allegro tydzien temu. Jakaś kobieta zaproponowała mi 1200zl, aukcja tak się też skończyła. Po zakończonej aukcji dostaje maila  (w piątek) czy możemy umówić się na odriór w poniedziałek bo będzie dopiero w Poznaniu. W poniedziałek paniu pisze smsa (nawet nie zadzwoniła), że już się jej odwidziało i nie chce iPada bo akurat na innej aukcji wygrałą laptopa i woli komputer. Dziwnym trafem aukcja skończyła się w poniedziałek. Wspomnę tylko, że w weekend dostałem propozycję kupna po 1000zl i 1100zl, no ale iPad był teoretycznie sprzedany. Wczoraj skończyła się druga aukcja gdzie wystawiłem iPada ponownie. Poszedł za 910zl. Różnica znaczna. Ale cóż zrobić, Wystawiła mi już pozytywny komentarz, ja wykorzystam możliwość i nie pozostawie na niej suchej nitki w moim komencie, także poleci wniosek do allegro o zwrot prowizji. Mam nadzieję, że zablokują jej konto.

    Natomiast, żeby ta historia nie była taka smutna dodam, że dzisiaj kupiłem nowego iPada jako 4ty Poznaniak ;)

  • Marucins

     Koleś przejrzał na oczy. Obudził się, albo matka wysłało po niego Rutkowskiego aby wyciągnąć syna z sekty.