Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Spider’s Web — „jakiś blog technologiczny?”

· Wojtek Pietrusiewicz · 10 komentarzy

Z Wykopu:

Dość zaskakujące praktyki redaktorów serwisu Spider’s Web. Dziś pojawił się tam artykuł całkowicie zerżnięty z innego portalu, a autor nawet nie raczył podać do niego źródła. Dopiero po publicznym zwróceniu uwagi jednego z użytkowników w komentarzach, autor dodał link do źródła.

Przemek i Maciek tłumaczą dlaczego nie było źródła:

M — A co do źródła, miałem problem przy formatowaniu tekstu. Musiałem niechcący usunąć. Uwaga bardzo słuszna, dzięki za czujność :)

P — To ja niechcący usunąłem link przy edycji tekstu, który wrzucił Maciek do admina. Tyle, że było totalnie zwalone formatowanie i musiałem go przerabiać od początku (usunąłem całą zawartość i ręcznie odbudowywałem wpis). Przy tej operacji zgubiłem link.

Ciężko stwierdzić co jest prawdą, a co nie. To wiedzą zapewne tylko zainteresowani panowie. Ważniejsza jest dyskusja na temat plagiatu — nie mam zamiaru porównywać tekstów i sprawdzać czym się różnią, bo cenię swój czas, ale powstaje pytanie na ile ma sens aż takie zapożyczanie czy też wzorowanie się na treściach z innych serwisów? Czasami jest to nieuniknione ze względu na fakt, że inne serwisy czy dziennikarze mają dostęp do wyjątkowych informacji, ale chyba warto zadbać o przynajmniej własną interpretację treści. A w najgorszym wypadku o własny komentarz …

Humorystyczne spostrzeżenie: John Gruber pewnie już zaszufladkowałby SW jako „jakiś blog technologiczny.”

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Niestety, coraz więcej takich przypadków na SW. Jak nie plagiat, to znowu niezrozumienie angielskiego oryginału i napisanie totalnych bzdur…coraz częściej omijam ten Pudelek technologiczny – szkoda, bo zaczynali fajnie

  • Anonim

    Cóż, chyba tak się kończy pogoń za klikami …

  • Dokladnie. Treść nie ważna tylko liczba odwiedzin się liczy. Antyweb tez w Pudelka sie zmienia…

  • Anonim

    Ja już dawno skończyłem czytać SW. Nawet kiedyś chyba pisałem tutaj co o nich myśle. :) mam tylko „zalajkowany” ich fanpage na fb i czytam jeśli zainteresuje mnie jakiś tytuł. Bo akurat wpisy gościnne czasem są naprawdę ok. Bo od czytania Pani Laik to oczy bolą, a Przemek czasem wcale nie lepszy jest. ;)

  • a ja nie rozumiem o co tyle hałasu w kontekście treści z zagranicznych serwisów/blogów. dlaczego zwyczajnie nie przetłumaczyć jakiegoś dobrego artykułu na język polski, bo przecież nie wszyscy potrafią na tyle dobrze posługiwać się angielskim, żeby coś z tego wyciągnąć? oczywiście zaznaczając, że jest to tłumaczenie.

  • Zgadzam się całkowicie. Ewa La(l)ik „zniszczyła” ten serwis. Kiedyś czytałem tam wszystko, teraz produkują tyle chcłamu dziennikarskiego, że szkoda tracić czas. W RSSach trzymam ich jeszcze tylko dla autora wspomnień z Młodego Technika, ale coraz trudniej wyłapać takie teksty. Chyba najwyższa pora przerobić skrypt i narzucić filtry.

  • Pudelek technologiczny – idealne określenie tego w co zamienił się SW.

  • Czy bloger ze SW jest pierwszym polakiem który splagiatował tekst z http://www.makeuseof.com/?

  • Te internety nawet dają radę bez antyłebów i innych SW :) A swoją drogą dziwnie się czuję jak ktoś przypomni czasem, że coś takiego w ogóle istnieje :) 

  • Strach blogować.