Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

· Wojtek Pietrusiewicz · 29 komentarzy

Bartosz Dul o Samsungu Galaxy Note:

Nie zauważyłem żadnych większych lagów w działaniu systemu, nawet przy wielu otwartych aplikacjach w tle. Wrażenia z korzystania z niego uznaję za w pełni pozytywne.

Niesamowite jak różne mogą być subiektywne wrażenia. Podczas premiery Note’a, macaliśmy go wspólnie z Dominikiem i MacKozerem, a obok leżały nasze iPhone’y (4-ki i 4S-ki). Różnica w scrollowaniu była gigantyczna. W każdym razie nadal szokują mnie wrażenia osób, którzy piszą o płynności podczas gdy przewijanie skacze gorzej niż Kaszlak na brukowanej drodze.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • wredniacz

    Jak przesiadasz się z jakieś nokii na takiego note to może faktycznie wydaje się płynnie.. :-)

  • Ciekawe – mi działa płynnie. Nie zauważyłem żadnych problemów. Ale ja nie używam cudów od Appla, wiec moja opinia się nie liczy ;)

  • A poszedł spać szybciutko bo mamusia będzie krzyczeć! Już po dobranocce. Przedszkole śpi.

  • Niesamowite, jak można uważać różnicę w scrollwoaniu Note’a i iPhone’a za gigantyczną. Szokują mnie wrażenia osób, które zapatrzone swoje iPhone’y wydają tak powierzchowne opinie na temat płynności innych urządzeń po zmacaniu ich na stoiskach.

    Wiem, pójdę do Media Markt i opiszę swoje wrażenia z płynności iPada. Na pewno będą wartościowe. Dosiego roku ;)

  • Też to zauważyłem – osoby korzystające z telefonów z Androidem uważają, że animacje są w pełni płynne, tymczasem osoby posiadające iPhone’y na pierwszy rzut oka widzą gubione klatki.

  • Niesamowite jest to, jak bardzo różnią się opinie osób, którzy na co dzień używają ajfonów a z androidami mają do czynienia niezwykle rzadko – na tyle, ze raczej ich nie powinno to obchodzić. 

    Jako blogger powinieneś wiedzieć, że z pewnymi opiniami trzeba uważać oraz to, że każdy ma prawo do subiektywnej opinii – podobnie jak ty. Jako testujący sprzęty różnej maści powinieneś wiedzieć, że… te modele wystawione na publiczne pokazówki są cholernie maltretowane pod każdym względem i porównanie go do ajfona, bedącego w stanie spoczynku, świadczy o tym, że tylko zależy Tobie na trollingu. 

    Zresztą, bardziej cenię opinię Bartka, mającego wiedze o androidach niż Twoją, którego nie stać na czysty obiektywizm. 

  • wygląda na to, ze macuserzy mają kurwiki w oczach i wszystko wiedzą lepiej. do siego roku ;) 

  • > modele wystawione na publiczne pokazówki są cholernie maltretowane pod każdym względem i porównanie go do ajfona, bedącego w stanie spoczynku

    No cóż, ja to sprawdzałem na Galaxy S, Galaxy SII i coś od HTC (Wildfire czy inne nie-wiadomo-co) i na każdym z nich było widać. Moridin oczywiście przesadza z tym kaszlakiem, ale różnicę na prawdę widać na pierwszy rzut oka.

  • Już kilka Androidów 2.2.x i 2.3.x miałem w rękach i żaden nie działał płynnie.

  • Stwierdzam fakty. Miałem już kilka Androidów przez parę miesięcy w sumie i używałem ich jako głównego telefonu. Miałem też WP7. Ten ostatni też jest płynniejszy od Androida.

  • 1. Już kilka Androidów 2.2.x i 2.3.x miałem w rękach i żaden nie działał płynnie. SGS2 też.
    2. Uważać? Sorry — nie ten adres. :-)
    3. Miałem modele u siebie – przeszukaj bloga, kilka recenzji znajdziesz. Reszta w iMagu.
    4. Wiedza o Androidzie to zupełnie inna rzecz, która absolutnie nie ma nic wspólnego z niczym.

    Android 2.x musi być mniej płynny z prostego powodu: http://androidandme.com/2011/12/news/android-may-never-be-as-smooth-as-ios-says-ex-googler/

  • Anonim

    Weź iPhone’a na miesiąc potem sprawdź jakiegokolwiek androida. Różnica będzie widoczna.

  • Wildfire? ZTE? A może Spica?

  • Weź dowolnego highendowego androida. Będziesz na siłę dostrzegać różnicę.

  • Nie, nie stwierdzasz. Trollujesz. „przewijanie skacze gorzej niż Kaszlak na brukowanej drodze” takie rzeczy wypisują dzieci, które nie trzymały w ręku porządnego smartfona. A, i też stwierdzam fakt ;-)

    Ojej, naprawdę? Bo używałem kilka WP7 przez pewien okres i im też zdarzało się przyciąć. A mimo to nie byłbym w stanie wydać o nich tak niepochlebnej opinii. Pomyślmy, może dlatego, że jestem obiektywny?

  • Wojtku, dla odmiany zerknij sobie na ten mój artykuł i zastanów się, czy rzeczywiście potrafię coś skrytykować, czy nie, jeśli „przewijanie skacze gorzej niż Kaszlak na brukowanej drodze”.
    http://komorkomania.pl/2011/09/30/samsung-galaxy-tab-10-1-najgorszy-tablet-z-honeycomb-jakiego-uzywalem

    EOT

  • Zatem SGS II, Nexus, Nexus S i Desire to low-endowe modele.

  • Mam wrażenie, że Ty myślisz że czepiam się Ciebie. To mylne wrażenie Bartku.

  • Tutaj masz frag. recenzji SGS II, do której podszedłem wyjątkowo delikatnie:

    > Ma się wrażenie jakby odbywało się zupełnie bez żadnego opóźnienia. Testowany Samsungu miał najmniejsze opóźnienie z jakim dotychczas miałem do czynienia w Androidzie i pewnie wiele osób powiedziałoby, że się czepiam, jednak mam po prostu wrażenie, że jest minimalny lag. Jest za to znacznie lepiej niż chociażby w HTC Desire.

  • Nie jesteś obiektywny. Możesz starać się być obiektywny, ale nikt nie jest obiektywny.

    Mylisz też trollowanie z wytykaniem wad, których nie ograniczam do Androida. Krytykuję wszystko co uważam za źle wykonane, zaimplementowane, napisane, itp. Łącznie z tym co robi Apple, gdybyś nie zauważył. A nie zauważyłeś, bo nie zadałeś sobie trudu poczytać moich recenzji w iMagazine chociażby, w których ostatnio pojechałem MBP żeby daleko nie szukać.

  • Anonim

    Akurat miałem 2tygodnie Galaxy Nexusa teraz mam 4S. Dostrzegam różnice mimo,że wolę Nexusa

  • Anonim

    Przewijanie dziala gorzej w andku. I nie ma na razie mozliwosci stwierdzic inaczej. Iphone niestety jest plynny, z czym musza pogodzic sie hejterzy. Nie ma sensu sie pocic. Na sile nie wyprowadzisz nikogo z bledu. A ja, choc mam androida obecnie czekam tylko na wymiane na 4s, bo mnie szlag trafia kiedy zamarza podczas przewijania lub wywala blad przepelnienia pamieci. Byl u mnie iPhone 3S, teraz galaxy SII:) dodam. Kazdego dnia zamienie go na iphona:)))

  • Jeżeli Desire stawiasz na równi z SGS II czy Nexusami to nie dziwię się, że tak je traktujesz.

    Jasne, każda ocena jest subiektywna, w końcu opisuję swoje wrażenia. Ale obiektywnie podchodzę do sprawy, mając na uwadze doświadczenie z innymi smartfonami i tabletami.

    Nie, nie mylę. Powyższy cytat z tym kaszlakiem to czysty trolling. Bo doskonale wiesz, że przesadzasz.

    Wszyscy fani apple, którzy wychwalają płynność przewijania w swoich iPhone’ach nie do końca chyba sobie zdają sprawę z tego, że ich iOS to tylko przewijanie ikonek i stron bez flasha. Co tam, przepraszam bardzo, jest takiego, z czym nie poradziłby sobie jakieś 600 MHz procesor? Bo z całą pewnością nie 7 pulpitów zapełnionych widżetami, które jeszcze wykonują każde z osobna jakąś operację i flash w przeglądarce.

    Oceniając płynność w Androidzie biorę pod uwagę, z czym ta pamięć operacyjna jednak się musi czasem zmagać.

    Podsumowując, Android potrafi być płynny, iOS jest, WP7 zdarza się nie być płynny.

    Ale jeśli Ty mi mówisz, że Note laguje jak jakiś najtańszy, przeładowany Huawei, na podstawie kilku minut obcowania z jakimś wystawowym modelem, to naprawdę nie mamy o czym dyskutować :) Aż mi źle, że wciągnąłem się w tę prowokację.

    Następnym razem nagraj na wideo jak zobaczysz jakiegoś kaszlaka :)

    Nie powiedziałem, że się czepiasz ;) Po prostu nie chcę, żeby Twoi czytelnicy myśleli, że rozpływam się nad każdym smartfonem czy tabletem z Androidem ;) Ba, myślę, że w 2011 roku częściej skrytykowałem jakieś urządzenie, niż je pochwaliłem.

  • 1. Niezależnie jaki jest Desire, to Nexusy są jak najbardziej topowe. SGS2 na pewno.
    2. Ja również. Nie dostrzegasz go z kilku powodów.
    3. Sprawdź sobie definicję trollingu. Jakbyś czytał mnie to poznałbyś mój styl.
    4. Flash is dead baby. Co on mnie obchodzi? Co mnie obchodzi, że scrollowanie cierpi ze względu na flasha? A co do samego scrollowania – nie wiem, ale nawet bez flasha Andek sobie nie radzi momentami (2.x).
    5. To źle robisz bo to nie Twój obowiązek. To psie zadanie Google’a, aby to działało poprawnie.
    6. Nie miałem Hujaweja w rękach, więc ciężko mi powiedzieć cokolwiek na ten temat, ale jeśli może być gorzej jeszcze niż w Note to współczuję.
    7. Jeszcze raz – tu nie chodzi o Ciebie.

  • 1. n/c
    2. n/c
    3. czyli masz prowokacyjny styl? Jak zwał tak zwał, udało Ci sie wywołać burzę pod wpisem z powodu przerysowania swoich wrażeń i koniec kropka.
    4. A co mnie obchodzi, że Ciebie nie obchodzi? Android go obsługuje i gdyby był dead to by się nie wyświetlał, prawda?
    5. Jasne, że Google’a. I producentów stosujących swoje nakładki. Tylko czytelników to nie obchodzi, oni mają w nosie, że iPhone działa minimalnie szybciej miejscami i wcale mnie to nie dziwi.
    6. n/c….
    7. jeszcze raz – nie powiedziałem, że tak uważam.

    BTW, co powiesz na videocast dyskusyjny – topic: płynność w OS-ach.?

  • Videocast dyskusyjny? Musisz mi zdecydowanie podać więcej szczegółów, ale generalnie why not?

    A może wpadniesz do podcastu naszego przy okazji w najbliższy czwartek i pomęczymy „obiektywnie” Androida? :)

  • weźmiemy na warsztat trochę smartfonów, iOS, Androidy, WP7 (muszę skołować), pobawimy się nimi i przedyskutujemy to nad czym tak teraz debatujemy ;)

    Co do Twojej propozycji – czemu nie? :)

  • Anonim

    Generalnie spora część androidowców jest zadowolona, bo z reguły nie mieli w rękach iPhone’a, więc ciężko im pojąć, że może być coś lepszego ;)

  • Mariusz Włodarczyk

    Jak ktoś zawsze używał czegoś co haczy i zamula to potem jak coś mniej zamula wydaje się bardzo płynne. Ale jakby ten ktoś poużywał przez pewien czas czegoś co naprawdę płynnie działa to potem nie mógłby już wrócić do nawet drobnej czkawki. Ja się przesiadłem z iPhone3G na iPhone4S. Początkowo wydawało mi się, że to jest absolutnie rewelacyjne, że dotknąłem nieba. Teraz wydaje mi sie to zupełnie normalne i wszystko co jest odrobine wolniejsze od 4S wydaje mi się strasznie wolne i a-używalne. :)
    Podobna sprawa jest w motoryzacji. Jak pierwszy raz przesiadłem się z Audi z silnikiem 2.3 do Audi V8 4.2 automat. Początkowo 310 KM, 400 Nm, 6.4 sek. do setki wydawało mi się niesamowite. Miałem wrażenie, że to co się dzieje jadąc tym potworem to zaprzeczenie prawom fizyki. A dzisiaj… zupełna normalka i z tęskotą patrzę na Dodge Challengera 6.4 HEMI. :)