Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Więzienie za linka, czyli "Na pohybel skurwysynom" #2

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Jeszcze nie uspokoiłem nerwów po kretyńskiej propozycji monitorowania internetu, a tutaj proszę … kolejny kwiatek. Emetro.pl pisze o planach rządu na temat “uszczelnianiu” przepisów określających jakimi linkami wolno nam się dzielić, a jakimi nie.

Obecne przepisy nie mówią bowiem wprost, do czego i pod jakimi warunkami można linkować, a do czego nie (…)

W czym problem? W prawie autorskim. Krążące w sieci linki mogą je łamać. Według niektórych opinii internauta podający odsyłacz do strony z piracką muzyką może być oskarżony o jej nielegalne rozpowszechnianie – a za to grożą nawet trzy lata więzienia. Z kolei internauta, który zamieszcza link do tekstu na jakimś portalu, może narażać na straty właściciela portalu, na którym tekst pierwotnie umieszczono. Wchodząc tam przez link, który dostaliśmy w mailu, od razu logujemy się na stronie z tekstem i pomijamy główną stronę portalu z reklamami. A właściciel portalu żyje z reklam i ilości kliknięć.

Jeśli chodzi o piractwo, linkowanie do treści nielegalnych jak dziecięca pornografia i tym podobne, to całkowicie się zgadzam. Nie znam się na prawie, ale tutaj chyba nie ma potrzeby ustanawiania konkretnego prawa — czy obecne nie jest przypadkiem wystarczające? Nie to jednak mnie zbulwersowało …

Jeśli właściciel portalu nie życzy sobie, aby linkować bezpośrednio do artykułów to może skorzystać z przekierowania z odwiedzin innych niż ze strony głównej i żadne prawo nie musi tego regulować. Idąc tym tropem można również odrzucać gości z włączonym AdBlockiem i tak dalej. Umówmy się poza tym, że odsetek osób klikających w reklamy jest jeszcze rzadzszy niż krew jednorożca zabitego podczas pełni księżyca.

A tutaj ciekawa opinia eksperta:

– Uwaga! Internauta musi zdawać sobie sprawę, do czego linkuje. Jeśli nie będzie wiedział, że strona do której odsyła zawiera nielegalne treści, to nic mu nie będzie groziło.

To ja w takim razie z góry informuję, że “wiem, że nic nie wiem”.

Jeśli chodzi o linkowanie … mogą mnie pocałować tam gdzie słońce rzadko zagląda (no chyba, że w Chałupach), bo nie mam zamiaru zaprzestać linkowania bezpośrednio do artykułów. Wyobrażacie sobie sytuację, w której linki stają się zbiorem wskazówek jak dotrzeć do artykułu? Wejdź na emetro.pl, następnie znajdź link do newsów politycznych, potem przejdź o jeden ekran w dół na monitorze o rozdzielczości 1920×1200 (dwa ekrany jeśli masz niższą rozdzielczość), następnie znajdź dział “Kretynizmy XXI wieku” i tam będzie artykuł … o ile nie przeniesiono go do archiwum.

P.S. A co jeśli ja chcę, aby linkowano do moich artykułów?!

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • “Jeśli nie będzie wiedział, że strona do której odsyła zawiera nielegalne treści, to nic mu nie będzie groziło.” – czy ktoś zastanawiał się nad sensem?

    Skończy się to takimi wpisami:
    chciałem podzielić się z wami fajnie wyglądającym linkiem, pojęcie nie mam co tam jest, ale jak super wygląda … http://gole.dupy/najnowsze_filmy_HD_za_darmo/

  • Pingback: Tweets that mention Więzienie za linka, czyli “Na pohybel skurwysynom” #2 | blog.moridin.pl -- Topsy.com()

  • To się zaczyna jazda bez trzymanki. Prędzej zrezygnuje z czytania tych stron www niż wyłączę adblocka. (jeśli by miało dojść do tego o czym Wojtek pisze). Jak tak dalej będzie to internauci zrobią w PL drugi Egipt i nie mam nic przeciwko aby roznieśli ul. Wiejską na strzępy.

  • W dupach się przewraca. Do roboty, a nie! Siedzą tylko za biurkami i w sejmie, kasę biorą za to, że powiedzą kilka słów do mikrofonu, pokażą się przed kamerami…

  • Miejmy nadzieję, że polscy politycy nie są na tyle głupi, żeby to przeszło… A jak przejdzie, to proponuję bojkot Internetu. Można by zrobić taką stronkę (albo plugin do FF, Safari, Chrome), że podajesz url, a ona dodaje akcję, że nad każdym linkiem pojawia się jakiś onhover głoszący “Klikając w ten link nie wiesz w co klikasz” i jesteśmy bezpieczni ;)

  • Jak to przejdzie, to uważaj bo Cię oskarżą od wywołanie rewolucji, “obalenie reżimu” i podżeganie do popełnienia przestępstwa ;)

  • Już są takie blokady – dwie strony spotkałem i obie opuściłem.

  • No to nice.