Właśnie jest u nas w testach – jeśli macie jakiekolwiek pytania to zapraszam do komentarzy.
Dbałość o szczegóły →
9 kwietnia 2014 · 14:53
Jan Fabian Woźniak:
Największe wrażenie zrobiło na mnie jednak to, co zobaczyłem już po zamknięciu sklepu. Podczas gdy iPhone zasysał dane, ja siedziałem i przyglądałem się pracownikom. Dopiero po chwili dotarło do mnie co robią. Ponad dwadzieścia osób chodziło po sklepie i przygotowywało cały sprzęt na następny dzień. Każda osoba wyciągnęła miękką szmatkę (do czyszczenia wyświetlaczy, czy okularów) i zaczęła przecierać ekrany iMaców, MacBooków, iPadów, iPhone’ów i iPodów. Każdy wyświetlacz był wycierany tak długo aż zniknęły wszystkie odciski palców. Podobnie postępowano z klawiaturami.
Wszystkie programy zostały przejrzane, poustawiane, a komputery i urządzenia mobilne powyłączane. To co nastąpiło później, przerosło wszelkie moje oczekiwania. Każdy iPad i iPhone był równo ustawiany na podstawkach, a w MacBookach pootwierano pokrywy i wszystkie ustawiono pod jednakowym kątem. Wszystkie urządzenia zostały więc ułożone równolegle do siebie i w konkretnie zaplanowany sposób.
Mówię o tym wszystkim bo działania pracowników wywarły na mnie ogromne wrażenie. Ogromne. Apple Store jest nieodłączną częścią Apple. Gołym okiem widać, że ich przywiązanie do detali i staranność dotyczy nie tylko wszystkich produktów, opakowań, strony internetowej i architektury sklepów, ale także obsługi oraz wystawionych egzemplarzy.
Produkty Apple można lubić lub nie. Ale jednego firmie z Cupertino odmówić nie można – sztukę marketingu doprowadzili do perfekcji. Bo wszystko co robią musi być perfekcyjne. Wizyta na długo zapadnie mi w pamięci właśnie z powodu tej niesamowitej staranności.
Niestety, jest to bardzo rzadko spotykane.















