Kilka dni temu nie pozostawiłem na Pebble suchej nitki po pokazaniu ich nowego modelu Time. Nie podobał mi się i nic w tej kwestii się nie zmieniło – jego plastikowość jest przerażająco słaba. Niektórzy nazywają go playful, ale dla mnie jest po prostu dziecinny. Być może to zaczyna wynika z mojego wieku, ale są rzeczy, których na siebie nie założę, bo byłoby mi najzwyczajniej na świecie wstyd się w nich pokazać. Dzisiaj Pebble zrobił dwa kroki do przodu prezentując nowego Time Steel. A przy okazji też jeden wstecz…
Zacznę od negatywu – chodzi o nowy Pebble Time Steel w kolorze złotym z czerwonym paskiem, którego design został ewidentnie „pożyczony” od Apple Watch Edition. Nie musieli tego robić i źle, że to zrobili – po prostu mają za to u mnie ogromnego minusa.
Pebble Time Steel jednak zamówiłem – trzy raz powiedziałem nie, a tym razem pokazali coś co mogę założyć od święta. Do tego dochodzą opcjonalne paski, które będą mogły być wyposażone w dodatkowe czujniki, na przykład GPS. Cóż – dostawa ma być w połowie roku dopiero, więc jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać, ale może w końcu przynajmniej zrozumiem o co ten cały hype.



Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.