Mateusz Gryc:
Cała historia wygląda tak: kupiłem SGS4. Używałem go już wcześniej, wiedziałem, czego się spodziewać i wyglądało na to, że się nie zawiodę. Jednak mimo świetnego ekranu i kilku cech, które dosłownie mnie zmiażdżyły, nowy flagowiec Samsunga ma jednak sporo wad.
To smutne, że w dzisiejszych czasach nadal są takie problemy z serwisowaniem sprzętu. Pomijam zupełnie zawód Mateusza — to nie powinno spotkać nikogo. Sprzęt zepsuty, tak zwany DOA1, powinien być na miejscu wymieniany na nowy.
- Dead on arrival. ↩
Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.