Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Dyskusja: Fuji X100S czy Sony RX1?

· Wojtek Pietrusiewicz · 18 komentarzy

Czytelnik Marcin kilka dni temu podesłał mi tytułowe pytanie i szczerze mówiąc ciężko mi się do niego ustosunkować. Przede wszystkim dlatego, że poprosił o pominięcie ceny. To cecha RX1, która mnie absolutnie przeraża… Może Wy pomożecie?

Mógłbyś doradzić który aparat wybrać fuji x100s czy Sony rx1 , oczywiście pomijając cenę która ewidentnie faworyzuje fuji.

Jeśli jednak ktoś miałby mnie zmusić, na przykład próbując ciągnąć mną po betonie za samochodem, marki Lamborghini, przy ponad 200 km/h, to musiałbym wybrać Sony’ego i to pomimo, że nie jestem sympatykiem tej firmy. Pełna klatka to jednak pełna klatka…

A Waszym zdaniem?

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • to zależy do czego będzie kolega potrzebował aparat, ja ma X100s-a od dwóch tygodni i jestem oczarowany tym aparatem i jakościa zdjęć jakie wypluwa! szczerze polecam, niestety nie robiłem Soniakiem, ale firma mnie odstrasza jak ciebie Wojtku, wiem że o cenie miało nie być, ale nie da się, Soniaka dyskwalifikuje cena!!!

  • Przy okazji Sony wg osób, które z niego korzystały, jest powolny i to podobno bardzo, w odróżnieniu do x100s

  • jikollo

    RX1. Miałem przyjemność się nim chwilę pobawić i jest zajebisty.

  • rzeczywiście nie wspomniałem, że X100s ma bardzy szybki autofocus, Fuji w S-ce ma utofocus hybrydowy w oparciu o detekcję fazy i kontrastu! Miałem X100 i teraz mam X100s i różnica na korzyść s-ki jest b. duża!

  • Buzuk

    X100s – poręczniejszy, lepszy AF, wizjer optyczny, wygląd. Pełna klatka to to dla mnie niezrozumiały zachwyt, że ktoś chce mega jakości przy ISO2000000000 (ciekawe jak zadziała AF w RX1 w warunkach, przy których potrzebne jest takie ISO).

  • Gdybym sam sobie kupował to na 100% X100S, przez cenę. RX1 nie miałem w rękach, ale chciałbym go przestrzelić.

  • Michal

    A co jeśli do konkurencji dodamy Olympusa OM-D?

  • To mamy jeszcze większy problem. :)

  • Mam x100s i wiem jak dobry to aparat – właściwie trudno mu cokolwiek zarzucić – matryca mimo że nie jest to FF bardzo przyzwoicie się zachowuje, a obiektyw nie jest gorszy od Zeissów. Fuji o czym nie wszyscy wiedza ma spora wiedzę na temat produkcji bardzo dobrych obiektywów. Sony to na pewno jak czytam bardzo fajny aparat ale mimo FF i dobrego obiektywu nie kupiłbym go z powodu … wizjera, a właściwie jego braku. To co Fuji rozwiązała i okazało się hitem w Sony nie istnieje i to mnie dziwi – maja solidny wizjer w wyższych modelach serii Nex i dlaczego tu go nie zaimplementowali? Dlatego dla mnie wygrywa x100s i mimo juz kilku aparatów moim zestawem podstawowym znowu jest analogowy Zeiss Ikon + x100s (poprzednio był to x100 (bez”s”) :) ).

  • Buzuk

    To dodajmy jeszcze X-Pro1/X-E1 ;)

  • SSebastian

    W tym przypadku nie kierowałbym się pełną klatką. O zaletach pełnej klatki możemy dyskutować wybierając lustrzankę i odpowiednie obiektywy do niej przy uwzględnieniu konkretnych zastosowań. W tym przypadku mówimy o aparacie który został przygotowany jako APS-C i obiektyw został przystosowany pod ten model aparatu i matrycy. Do tego Fuji zrobiło bardzo fajny wizjer, rozwiązało problemy pierwszej wersji UWAGA: dodając i poprawiając funkcje o które prosili użytkownicy.

    Kolejnym argumentem za Fuji jest baza użytkowników zdecydowanie większa niż w przypadku Sony, a to niesie za sobą więcej dodatkowych akcesoriów zarówno od Fuji jak i firm trzecich .

    Wszystko co poniżej dotyczy już tylko Fuji za względu na praktykę i brak odniesienia do RX1.

    W Fuji X100(s) bardzo dobrze działają symulacje filmów Astia, Provia, Velvia – na tyle dobrze, że z pełną świadomością rezygnuje z robienia zdjęć w formacie RAW. JPG prosto z aparatu jest bardzo dobrej jakości i w moim przypadku nie mam konieczności zaawansowanej obróbki plików RAW w 99% zdjęć.

    Przy kręceniu filmików brakuje mi możliwości detekcji i śledzenia twarzy – przez co ostrość często ucieka z dzieci na tło.

    Minusem jest dołączone oprogramowanie. Kompletnym nieporozumieniem jest brak możliwości osiągnięcia symulacji filmów poprzez software. To co dobrze robi wbudowany w aparat algorytm jest praktycznie nie do osiągnięcia poprzez zewnętrzne oprogramowanie.

  • X100s. Tańszy, ma wizjer i jakość zdjęć co najmniej dobrą nawet dla sceptyków. Dla mnie bardzo dobrą.

  • Ciekawe dlaczego nikt nie woła o Canona EOS M ;-)

  • Giuppo

    Pewnie X100s będzie lepszym wyborem, wszystkie jego niewątpliwe zalety zostały już tu przytoczone. Ja sam używam x100 bez “s” od chwili jego pojawienia się na rynku i bez wątpienia jest to najporęczniejsza cyfra jaką fotografowałem, głównie za sprawą wizjera optycznego. Niestety jest to też jedyny aparat, który mi się sam z siebie zepsuł… Jeśli pogrzebiesz w sieci, to bez problemu znajdziesz historie o zabrudzonych listkach przesłony (SAB) czy o zacinającej sie przesłonie wizjera. Są to typowe wady konstrukcyjne i podobno w niektórych krajach są naprawiane przez serwis bezpłatnie nawet po gwarancji. U nas oczywiście nie, o czym mogłem sam sie przekonać płacąc za naprawę zablokowanej przesłony wizjera ponad 600zł. Nowy model podobno niewiele mechanicznie różni się od poprzednika, więc jest spore niebezpieczeństwo, że i w nim za jakiś czas pojawią się te same problemy. Jeżeli więc zdecydujesz się na zakup, to doradzam opcję z przedłużoną gwarancją… tak na wszelki wypadek…

  • No i dzisaj optyczne.pl wypuściło test X100s : http://www.fotopolis.pl/index.php?n=17004&fujifilm-x100s-test

  • Glock też jest z plastiku ;-)

  • marcinkocinski

    Dziękuję wszystkim za fachowe opinie , poczekam jeszcze do 11 czerwca na premierę Leica Mini M