Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Wojtek, a nie pan …

· Wojtek Pietrusiewicz · 13 komentarzy

Internet jest mniej lub bardziej anonimowy i nie sposób opanować poprawnej formy odnoszenia się w przypadku kontaktów w takich serwisach jak Twitter, Facebook czy email. Ty, jako piszący, nie jesteś w stanie (przynajmniej teoretycznie) ocenić mojego wieku. Starczego. Ja, jako czytający, tym bardziej nie mam najmniejszego pojęcia czy odnoszę się do piętnasto- czy pięćdziesięciolatka. Oczywiście nie mam tutaj na myśli kontaktów stricte biznesowych, tylko luźnych, pomiędzy piszącym i jego czytelnikami.

Pamiętam jeszcze początki internetu kiedy to przesiadywałem godzinami na IRCu. Ktoś mnie wtedy skierował na stronę informującą o obowiązującej w internecie etykiecie … czyli netykiecie. Niewiele z niej dzisiaj pamiętam, ale w pamięci utkwiła mi jedna prosta zasada – wszyscy powinniśmy traktować siebie nazwajem jakbyśmy byli równolatkami. Czas spędzony na ustalaniu kto jest starszy, a następnie przechodzenie na ‘Ty’ było zwyczajną stratą czasu. Chociaż … hmmm … przynajmniej tak mi się kojarzy, że to tam było zapisane. Niezależnie … jeśli ktoś jeszcze pamięta adres tej strony (zakładając że w ogóle istnieje) z 1993-1994 roku to proszę dajcie linka w komentarzach. Ale wracając do tematu …

Wojtek, Moridin, Ty … ale zdecydowanie (!) nie pan!

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Piotr Rzepecki

    Co do Netykiety znalazłem coś takiego: http://www.irc.pl/netykieta a propo wzajemnego traktowania rozmówców: “Na sieci przyjęło się, że każdy jest na “ty”, bez względu na wiek i płeć. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na brak szacunku wobec rozmówcy.”

  • Rewelacja. To chyba to! :-)

  • emigrant

    Hmm jaki miałeś nick name na IRCu i jakie to były irc servery plus #?. Ja jako już kilkunastoletni ircoholik 24/dobę nie kojarzę Ciebie a my raczej po nickach się znamy. Mimo ileś tam tys. userów każdy kojarzył po nicku kto jest kto nawet nie siedząc na danym # razem. Tylko mi nie pisz, że nic nie pamiętasz bo to był 100 lat temu bo w to nie uwierzę :)

    Całe szczęście IRC to jeszcze te miejsce, gdzie nie ma dzieciarni, nie ma mlonostwa i innych cudaków. Ich pochłonął FB, g+, twitter, gadu-gadu, gtalk, nasza-klasa i inne te gówna społecznościowe user friendly.
    Jedynie co trzeba oddać szacunek to dla ICQ.

  • Mori. Na kanałach MUDowych siedziałem.

  • MDW2

    To, że siedziałeś całą dobę na IRCu (ja niestety tylko od kilku do kilkunastu godzin na dobę) nie znaczy, że masz wszystkich znać. Kanałów była (jest) cała masa. Często są to bardzo tematyczne kanały. Jeżeli byłeś np. fanatykiem gier RPG i przesiadywałeś całymi dobami na jakichś kanałach eRPeGowych to trudno żebyś kojarzył ludzi, którzy spędzali życie np. na kanałach amigowych. :) To tak jakby powiedzieć, że jestem w Wrocławia i dziwne, że kogoś tam z Wrocławia nie znam. To ponad pół miliona ludzi. Można żyć na ulicy i nie ma szans poznać 1% mieszkańców. :)

    A dlaczego ICQ należy się większy szacunek niż jakiemukolwiek innemu komunikatorowi? Tylko dlatego był pierwszym w miarę znanym komunikatorem czy jest może jakiś inny powód?

  • Pat Radomski

    z ciekawości, skąd się wzięła ksywka moridin?

  • emigrant

    ok, ok akurat mudowe # to nie był mój świat

  • emigrant

    Akurat 24/dobę miałem na myśli screen+irssi co jest praktycznie jednoznaczne z siedzeniem 24/dobę, ale mniejsza o to. No ja całe życie na kanałach unix, bsd, itd., aktualnie kilkadziesiąt # i 6 irc serverów. Kiedyś było tego więcej, ale mimo wszystko znało się dużo ludzi z innych kanałów nie siedząc tam. Ludzie często wędrowali po # z racji abuserki, botnetów, t/o, dla ciekawości itd., ale to dawne, fajne czasy. Było inaczej, teraz jest inaczej. Większość “powymierała” w tym serwery. Może za mocno wyolbrzymiłem, że się znało wszystkich, ale wiesz o co chodzi.

  • JakubOstaszewski

    Myślę, że ten Pan , Pani leżą zbyt głęboko zakorzenione w mentalnośći Polaków , mieszkając ponad 10 lat w UK ,gdzie te formy wogóle nie istnieją i każdy jest na Ty bez względu na wiek, widzę jak bardzo ta Polska mentalność tkwi wciąż we mnie, gdyż ciagle mam swego rodzaju dystans do ludzi, gdy jakiś obcy zagaduje przyjacielsko na ulicy- no bo przecież w Polsce to nienormalne
    Kiedyś mój znajomy Polak od małego mieszkający w Szwecji opowiedział mi prawdziwą historię ,jako około 10 latek pojechał z rodzicami pierwszy raz do Polski, nauczony w Szwecji, że każdy jest na Ty i tej bezpośredności , wyszedł na ulicę i do pierwszego lepszego “Pana” zawołał : “Cześć ” w odpowiedzi dostał w twarz – za brak szacunku i po to by się go nauczył.

  • Dokładnie, to sprawa polskiego języka, i Towarzyszy z lat poprzednich.

  • Zerknij na stronę kontakt. Chyba że usunąłem.

  • Chyba usunąłęś :)

  • Pingback: Flash i ClickToFlash — wyjaśniamy co i jak | Makowe ABC()