Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

To nie jest iMac (late 2012), którego szukasz

· Wojtek Pietrusiewicz · 56 komentarzy

Jest jeden ogromny problem z najnowszym iMakiem – stara się być czymś na siłę. Niestety urządzenie przedkłada wygląd nad funkcjonalnością, a wręcz bardzo mocno ją ogranicza i kompletnie nie stosuje się do zasady “formy podążającej za funkcją.” iMac, model late 2012, to szuka dla sztuki i w obecnej formie ani nie mam zamiaru go kupować, ani nie polecam popełniania tego czynu nawet średnim poweruserom. Pomimo tego, nadal pozostaje świetną propozycją dla zwykłych użytkowników.

Nowy iMac jest dostępny w dwóch rozmiarach – 21,5“ oraz 27”. O ile dotychczas te dwa modele różniły się drobnostkami, to od modelu late 2012 powoli powstaje przepaść je dzieląca. Polecam bardzo poważnie podejść do tematu wyboru samego rozmiaru iMaka, bo potem ciężko będzie cokolwiek zmienić, tym bardziej, że nie wydajemy małej gotówki. Zanim jednak przejdziemy do złego …

Pozytywne zmiany

Najważniejszą dla mnie zmianą jest przede wszystkim ekran wykonany w technologii znanej z MacBooków z ekranem Retina. LCD jest zespolony z szybą, co w teorii powinno uniemożliwić dostawanie się pomiędzy nie kurzu, a całość nie odbija już tak światła jak poprzednie generacje iMaków i MacBooków. Jest też niestety wada – nie da się w prosty sposób zdemontować szyby, aby dostać się do wnętrza samemu. Całość jest przyklejona do obudowy. Pozostaje serwis.

Drugą zaletą jest fakt, że to nadal bardzo wygodne w użyciu komputery, które nie zajmują dużo miejsca na biurku i nie ograniczają nam miejsca pod nim. Są też piękne. Wystarczą też w zupełności dla zwykłych użytkowników, którzy nie mają dużych wymagań.

Koniec (pół)profesjonalnych Maków?

iMac late 2012

iMaka można było dotychczas zastosować do półprofesjonalnych zadań bez większych problemów. Niestety, wraz z nową konfiguracją oraz jej ograniczeniami, przestał to być komputer dla mnie. Na chwilę obecną warte zainteresowania są jedynie MacBooki i Mac mini. A Mac Pro? Ponoć ma być jeszcze w tym roku. Tym Kuk obiecywał.

iMac 21,5″, late 2012

iMac late 2012

Największym problemem tego modelu jest brak możliwości rozszerzenia pamięci RAM. Zamawiając komputer musimy od razu wybrać interesującą nas konfigurację. Podobnie wygląda sprawa z dyskami twardymi – rozebranie komputera sprowadza się do odklejania ekranu od obudowy, a to nie jest czynność na niedzielne popołudnie. Jeśli dodamy do tego fakt, że każda potencjalna awaria będzie znacznie bardziej kłopotliwa w naprawie, to nie wygląda to różowo.

Kolejną wadą jest zastosowanie przez Apple dysków o prędkości 5400 obrotów na minutę. Czy przegapiłem coś i jesteśmy nadal w latach 90-tych? To absolutnie niedopuszczalne.

W każdym przypadku i dla każdego, właśnie z powodu powolnego HDD, polecam dołożyć 1.150 PLN do Fusion Drive, który łączy 128 GB SSD z 1 TB HDD. To po prostu pieniądze, które trzeba wydać. Bez FD ten iMac jest odpowiednikiem Ferrari na oponach z Cinquecento – co z tego, że pod maską mamy 600 koni, skoro opony nie pozwalają ich wykorzystać?

Dla zwykłych użytkowników taki setup będzie najlepszy. Fusion Drive rzeczywiście działa i to całkiem sensownie. Niestety, część użytkowników woli samemu zarządzać plikami i wiedzą co i gdzie umieszczać. Oni mogą bez problemów rozdzielić Fusion Drive na dwa osobne dyski, ale problemem będzie ograniczona pojemność 128 GB SSD – sam potrzebuję przynajmniej 150 GB przy moim obecnym setupie na samym SSD.

iMac 27″, late 2012

iMac late 2012

W tym modelu wszystko wygląda już trochę lepiej. Mamy przede wszystkim możliwość samodzielnej wymiany RAM i to aż do 32 GB. Polecam kupić są samodzielnie, bo wyjdzie Wam to ponad dwukrotnie taniej przy rozszerzaniu do 16 GB i nawet trzy i pół (!!!) raza taniej przy rozszerzeniu do 32 GB.

Podstawowe HDD mają 7200 rpm, więc jest trochę lepiej, ale nadal zalecam kupić Fusion Drive. Wiecie – opony Cinquecento i te sprawy.

Błędy konstrukcyjne

iMac evolution

Apple dotychczas umożliwiało zamówienie komputera z dwoma fizycznymi dyskami – SSD + HDD – i były to, odpowiednio, modele 2,5“ i 3,5”. Najnowsze modele jednak mieszczą już tylko jeden tradycyjny dysk, a SSD jest typu blade, czyli podobny do tego montowanego w MacBookach Air i Pro z ekranami Retina. Co więcej, nie możemy zastąpić (podczas konfigurowania komputera) wbudowanego HDD dyskiem SSD 2,5″ o pojemności innej niż 768 GB, który kosztuje dodatkowe 6000 PLN. Fizycznie, po odklejeniu ekranu, będzie to zapewne możliwe, ale sam nie mam najmniejszego zamiaru wydawać ogromnych pieniędzy tylko po to, aby lecieć od razu do serwisu i prawdopodobnie stracić gwarancję1.

Kolejnym problemem są ceny2 jakie Apple żąda za RAM. O ile nie jest to problemem w przypadku większego modelu, bo za dwa do czterech razy mniej kupimy je sobie sami, o tyle w mniejszym bracie wydawanie 920 PLN za wymianę (!) 8 GB na 16 GB zakrawa na żart. Dwie kości 8 GB (łącznie 16 GB) kosztują średnio 400 PLN, a Apple’owi przecież zostają jeszcze te 2×4 GB. Skandal.

Podobnie absurdalnie wygląda cena za Fusion Drive. Samsung 840 o pojemności 120 GB kosztuje 360 PLN. 250-tka niecałe 700. Kingstony HyperX są trochę droższe – 419 za 120-tkę. To jednak blisko trzy razy taniej niż SSD blade od Apple.

Rozwiązanie problemu

Niestety nie da się rozwiązać problemu z montowaniem dwóch dysków o interesujących nas pojemnościach w prosty sposób. Apple musiałby wprowadzić SSD o pojemności 256 GB. Na pewno przydałaby się możliwość zamówienia iMaka bez Fusion Drive, dla osób, które wiedzą co robią, ale to najmniejszy problem.

Jedyne co dzisiaj mogłoby mnie skłonić do kupienia najnowszej generacji iMaka to wprowadzenie jednej lub kilku z poniższych sugestii:

  • możliwości zastąpienia 2,5“ HDD przez 2,5” SSD w konkurencyjnej cenie
  • udostępnienie 2,5″ SSD w pojemnościach 128 GB, 256 GB, 512 GB oraz 768 GB
  • udostępnienie blade’ów SSD w pojemnościach 128/256/512 GB w konkurencyjnej cenie
  • obniżenie cen Fusion Drive i wprowadzeniu opcji opartej o SSD 256 GB

Szkoda, bo to piękny komputer. Mam nadzieję, że Apple rozszerzy specyfikację i możliwości modyfikacji komputera, ponieważ obecnie najodpowiedniejszym i najbardziej profesjonalnym modelem jest dla mnie Mac mini, a coraz bardziej zastanawiam się nad zbudowaniem sobie Hackintosha.

  1. To jest do zweryfikowania.
  2. Dotyczy modelu 21,5″.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • 0nerdgasm0

    Ciekawe że piszesz o zbudowaniu Hackintosha – sam się ostatnio nad tym zastanawiam. MBP 13.3 2010 pokazuje wiek komponentów, a mi zależy na możliwości amatorskiej obróbki zdjęć i filmów a także czasem na okazjonalnej grze na okienkach od Billa. Najsensowniejszym rozwiązaniem wydaje się Hackintosh – mam legalnie zakupiony system, a obecnie postawienie i uruchomienie takiego komputera wydaje się być prostsze niż kiedykolwiek. Teoretycznie nie jest to czyste zagranie, ale nie słyszałem nigdy, żeby ktoś miał kłopoty w związku z nieprzestrzeganiem EULA OSX…

  • STAGNACJA

    Mam model mid 2011 i5 2,5 , 12gb ram i nie widze sensu aktualizacji tylko dla wyglądu. Poza tym dużo nagrywam płyt DVD-CD , a nie lubie zewnętrznych rozwiązań. Już nie wspomne o fakcie umiejscowienia slotu na karte SD z tyłu obudowy . Czesto z niego korzystam i nie widze siebie nurkującego na iMaca za każdym razem. Dysk 5400 i niewymienialny RAM osobiście uważam za skandal. A co do Hackintosha to chyba żartujesz … Miałem i nie polecam .

  • W 100% się z Tobą zgadzam. Trochę z niepokojem przyglądam się kierunkowi którym podąża Apple ze swoimi komputerami.

  • Buzuk

    Gdy pojawił się MBP Retina to też masa ludzi narzekała, że niczego nie da się w nim wymienić. Masa fanów Apple pisała wtedy, że tak ma być, tak jest dobrze a po 3 latach gdy sprzęt się zestarzeje (daj Boże, po trzech) to osoby, które było stać na taki sprzęt kupią nowy (w założeniu to sprzęt do pracy). Podobnie jest z iMakiem tylko to nie jest komputer do pracy profesjonalnej. Ale świetnie się sprawdzi przy tworzeniu filmu z wakacji w iMovie itp. Komputer, który stawiasz na biurku i przez kilka lat masz spokój bo po to się go kupiło – dla spokoju.
    Liczę też, że ten trend „komputerów jednorazowych” w Apple podyktowany jest zbliżającą się premierą nowych (naprawdę nowych) Maków Pro, które sprawią, że nie będzie dylematów jaki komputer wybrać do prawdziwej pracy.

  • Niestety nie spodziewałbym się konkurencyjnych cen po Makach Pro. W przypadku większości użytkowników taki wydatek nie ma żadnego sensu.

  • Buzuk

    Ale większości użytkowników wystarczy to co daje Mini, iMac czy nawet MBP. Segment Retina czy MP jest kierowany do osób, które nie dość, ze potrzebują mocy obliczeniowej to jeszcze ich praca pozwala im na taki zakup. Też nie sądzę, że Apple zejdzie z ceną Maków Pro ale przynajmniej będą mieć w końcu sprzęt dedykowany do segmentu Pro. Oczywiście o ile odświeżenie tej linii faktycznie będzie odświeżające :)

  • marekjot

    Tak tylko napisze i znikam. Kiedy od zawsze ludziki narzekaly na chore! Ceny od appla wszyscy mowili niestac cie nie kupuj albo inne bzdetobajery czyzbys nagle dostrzegl i Ty ze maja naprawde chore ceny. Ram drozszy o 50% twardziele niewiadomo o jakich osiagach jakich firm tez. A to przeciez oni kupuja w mega ilosciach i to oni maja taniej czesci podzespoly Ty kupujac w sklepie utrzymujesz hurtownika sklep dostawce i ciul wie kogo jeszcze.
    Czuje sie jakbym byl na stronie ogrodnika a nie fanboja ;)

  • Nie mam pretensji do ceny samego iMaka – są powody dla takiego stanu rzeczy, a ceny są konkurencyjne względem wszystkich innych all-in-one na rynku. Mam zastrzeżenia do cen SSD i RAM, które są już tylko fanaberią.

  • Wiem, ale problemem jest to, że nie robią komputera pod moje potrzeby obecnie.

  • belike81

    A mini nie podchodzi?

  • belike81

    Hackintosh to ciężka sprawa…. co aktualizacja to możliwe problemy. Zacznie się grzebanie i kombinowanie, szukanie KEXT’ów, przeglądanie forów czyli to od czego w sumie uciekamy przesiadając się na Mac’i. Zdecydowanie lepszym IMO wyborem jest Mini.

  • Teoretycznie tak, ale mini spowoduje, że nie będę mógł zagrać w StarCrafta na wysokich detalach i w natywnej rozdzielczości. :(

  • marpar22

    Czasy gdy hackintosh był awaryjny już dawno mineły. Są płyty, które działają w 100% bez żadnych modyfikacji. W innych potrzebny jest patchowany BIOS – ale jak się ma operacja wgrania nowego BIOSU do płyty za 300zł porównując odklejanie ekranu w imaku za parę tysięcy. Typowy hackintosh z procesorem i7-3770k za 1200zł i płytą za 400zł na chipsecie z77 ma w Geekbench wyniki średnio pare tysięcy punktów lepsze od najnowszego imaka 27″. Zestaw z dobrych chłodzeniem po OC to już wynik na poziomie 12 rdzeniowego maka pro.
    Można zarzucić takiemu składakowi, że nie bedzię wyglądał tak estetycznie jak produkty Apple, ale nie porównywajmy go do maka mini, który owszem w ostatniej 4 rdzeniowej odsłonie prezentuje się dobrze pod względem wydajności ale :
    1. Posiada zintegrowaną grafikę
    2. Jakby nie patrzeć jest to laptop w wydaniu stacjonarnym i na pewno nie jest przystosowany, żeby pracować cały czas na dużym obciązeniu np. przy obróbce filmów – chyba, że potrzebujemy dodatkowy kaloryfer w pokoju :)

    Zarządzanie energią, usypianie, fusion drive. To wzystko działa na hackintoshach.

  • Tom

    „przeglądanie forów czyli to od czego w sumie uciekamy przesiadając się na Mac’i.”
    To ciekawe, bo u mnie przeszukiwanie forów zaczęło się właśnie po zakupie Maca.
    Głupia instalacja programu, (nie mówiąc o deinstalacji) to na OSX problem.

    Ale spoko – nauczyłem się nawet robić obrazy ISO przez terminal. ;)

    Jak tam, nakupiłeś akcji Apple tydzień temu (pamiętasz naszą rozmowę na innym portalu)? Jesteś bogaty? ;)

  • Tom

    Nie wiem skąd to rozczarowanie? Przecież iMaki są tylko pięknymi meblami.

    Kiepski system, kiepskie (dysk 5400 ) i drogie podzespoły, błyszcząca matryca.

    99% klientów będzie zadowolona. Apple wie co robi.

  • Banuje za trolling. Ostatnie ostrzeżenie.

  • Tom

    Przepraszam bardzo, co jest złego w tym komentarzu? Nikogo nie obrażam, nie używam brzydkich słów, nie linkuję. Rozumiem, że tutaj tylko chwalimy Apple?

    Uważam iMaca na piękny mebel. OSX jest brzydki, nieergonomiczny i przestarzały. Wypowiadam swoje zdanie.

    Jeżeli to jest powód – to banuj.

  • Nie popadaj w skrajność proszę.

  • Tom

    No, ale to ty popadasz proponując bana. ;)
    Ok, spróbuję być bardziej pozytywny, jednak używałem tego maka przez 2 lata i był… ładny. ;)

  • Ja rozumiem, że cieszysz się ze swojego Series 9 i cieszę się bardzo, że zadowala Cię, ale Twoje komentarze często są tak skrajnie nieodpowiadające rzeczywistości, że wolę ostrzec na dzień dobry.

    Takie wyrobiłem sobie na Twoim punkcie zdanie na podstawie Twoich komentarzy. Nie mam też zamiaru na ten temat dyskutować, bo skończy się flamem. :)

  • belike81

    „To ciekawe, bo u mnie przeszukiwanie forów zaczęło się właśnie po zakupie Maca.” – cóż mogę powiedzieć. Ja miałem odwrotnie, podobnie jak wiele znajomych mi osób. Jak to się mówi „wyjątek potwierdza regułę” ;-)

    „Głupia instalacja programu, (nie mówiąc o deinstalacji) to na OSX problem.” – większości programów na OSX nie instalujesz w dosłownym tego słowa znaczeniu, a kopiujesz. Taka już filozofia systemów bazujących na Unixi’e. Podobnie z odinstalowaniem – jest to usunięcie programu. Problemem są rzeczy które programy potrafią zostawić po sobie, ale w przypadku OSX jest to problem tylko i wyłącznie miejsca, w przypadku Windowsa – miejsca i rozrastającego się rejestru.

    „Jak tam, nakupiłeś akcji Apple tydzień temu (pamiętasz naszą rozmowę na innym portalu)? Jesteś bogaty? ;)” – szczerze, to może mnie pomyliłeś z kimś bo nie kojarzę abym deklarował chęć kupna jakichkolwiek akcji. Natomiast rekacje giełdowe uważam za nie adekwatne do kondycji firmy, tyle, że giełda od zawsze rządziła się swoimi prawami więc w sumie nie jestem zdziwiony.

  • Tom

    Ale to jest moja rzeczywistość. ;)
    Ja bardzo szanuję Ciebie i bardzo lubię tę stronę. Naprawdę dobra robota. ;)

  • belike81

    Mnie najbardziej martwi, że jak już wszystko dopasujesz to wyjdzie aktualizacja która może Ci ładnie wszystko pozamiatać spowrotem. To zawsze będzie Hackintosh i zawsze to ryzyko, że coś padnie przy update

  • Właśnie to mnie martwi. ;-) Dzięki.

  • marpar22

    Aktualizuje od snow leo. Teraz mam 10.8.2 wszystko przez combo update aktualizowane. Czasem musiałem dźwięk naprawiać a tak to wszystko OK. Ale wiadomo, czasem komuś coś padnie. Grunt to sprawdzić co dana aktualizacja przynosi i przeczytać czy były jakieś problemu u innych a nie robic update na żywca :) Przy oryginalnym sprzecie tego stresu nie ma i nie trzeba sie na pewno niczym martwić.

  • STAGNACJA

    „OSX brzydki nieergonomiczny i przestarzały ….. :) ” Chetnie posłucham jaki wg Ciebie system nie jest :) No i jakiego ty używasz

  • STAGNACJA

    Jak mam kupować nowego wypasionego Mackintosha za 3-4 tys zł (bo tyle z monitorem wyjdzie) to juz wole używany model iMac 2011 . Miałem takiego z którym miało nie być problemów …

  • marpar22

    Hacka może postawić każdy. Nie każdy umie, nie każdy wie na czym najlepiej i potem jest wiele opinii jakie to hackintoshe sa niestabilne. Nie mam zamiaru z tym polemizować. Zawsze iMac będzie pewniejszy. Tak jak mówie, ja z moim hackintoshem aktualizuje na bieżąco od 10.6.8 do 10.8.2 i zero problemów.

  • iosXuser

    Potwierdzam. Jeśli ktoś zna się na rzeczy to nie ma żadnych problemów. Jedyne co może być problemem w przypadku aktualizacji to AppleHDA (dźwięk) nieraz trzeba poczekać aż ktoś to rozgryzie. Ale to i tak nie stanowi dużego problemu bo przecież są Karty Dźwiękowe na USB.

  • Tom

    „Ja jeszcze dodam od siebie iż niezawodnym”
    Tak, niezawodnym. Od 3 lat zasuwam codziennie po kilkanaście godzin na „7” – pierwsza fabryczna instalacja.
    Nigdy się nie zawiesił, ani nie zwolnił. Używam go do montażu.

    Mam „przyjemność” codziennie doświadczać to w pracy”
    Musisz mieć coś nie tak ze sprzętem. 7 jest całkowicie bezproblemowa.

  • Tom

    Widzę, ze tobie nic nie działa. ;)

  • STAGNACJA

    Widocznie mam wieksze wymagania apropo komputera niż to co może dać twój series 9 Samsunga z windowsem , a w tym przypadku zwykły PC z OSX . Poza tym nie wiem czy zauważyłeś ale ten blog drogi Panie to ewidentnie nie target dla Ciebie i nie chodzi tu o inne zdanie które niewątpliwie posiadasz ale o po prostu zwykłe trollowanie i chyba autor tego bloga już ci to uświadomił .
    Ja nie wchodzę na strony miłośników Windowsa (sa takie ? :) ) i nie trolluje jaki to windows jest beznadziejny a OSX z Macami wspaniały :)

  • zanskar

    Dobry wpis, zwróciłeś uwagę na istotne rzeczy. Po stronie zalet wymieniłbym jeszcze naprawdę niezłe GPU, a po stronie wad to co mnie osobiście bardzo się nie podoba, czyli brak obsługi pilota.

  • Tom

    Jest mi ganz egal, gdzie wchodzisz, co lubisz i co o mnie sądzisz. Nie rozumiem tylko dlaczego mnie zaczepiasz i obrażasz.

    A teraz po staropolsku spierd…

  • Jak się potrzebuje mocy obliczeniowej to się nie kupuje maca, tylko porządny piec od della albo HP.

  • Ztcw, żeby zapis eula był wiążący musi być zgodny z prawem danego kraju. Dlatego ciekaw;jestem opinii kogoś zorientowanego. Hackintosh w Polsce legalny czy nie ?

  • 0nerdgasm0
  • Ja z poczatku tez bylem za nowym iMaciem….tylko ze uswiadomilem sobie ze place za cos o przecietnych podzespolach i mam na to wydac az 12-13 tys ? Ło nie. Znalazlem kolesia ktory sklada Hackintoshe i w cenie 8tys. juz do obrobki filmow na fc + obrobka zdjec ten hc bedzie wgniatal nawet Maca PRO, jak kupowac Maci to tylko teraz Airy : )

  • dzięki

  • Buzuk

    Aha, zwłaszcza jak ma się na przykład kilkadziesiąt tysięcy władowane w soft pod OS ;)

  • Polecam Hackintosha! Ostatnio sobie złożyłem i jestem zaszokowany wydajnością w stosunku do wydanych pieniędzy. Powiem tak, już nigdy stacjonarnego Mac’a. Włożyłem to wszystko do obudowy po G4 Quicksilver i jest pięknie :D Wyszedł z tego taki potwór, że mój Air 13″ 2011 leży w szufladzie :D Jedyny minus to brak ładnego monitora w rozsądnej cenie. Ale jak ktoś ma pieniądzę to Thunderbolt Display jest fajną opcją. Swoją drogą, ciekawe kiedy go odchudzą?

  • Święta prawda. Ja taki setup właśnie posiadam (Hack + Air 13″). Air coraz dłużej leży w szufladzie :D

  • No i z Final Cut’em też nie jest podobno najlepiej :D

  • Tzn? Link?

  • Olek Gąsiorek

    Hmmm… Ostatnio zastanawiałem się nad zmianą i posmutniałem. Po pierwsze: gdzie jest napęd? Wszystko archiwizuję na płytach, a tutaj… psikus. Po drugie wymiana pamięci RAM, po trzecie nowy system. Rozumiem ekosystem i te sprawy, ale ja potrzebuję tego do roboty! Na roboczym kompie nawet e-maila nie chcę sprawdzać, co dopiero synchronizować ze wszystkim, włącznie z iTosterem. Na końcu dołączę się do dyskusji dotyczącej Windows: Mam i chodzi. Jako użytkownik pakietu biurowego jestem bardzo zadowolony. Office 2010 jest super, wygląda lepiej niż na mac-u. No i Outlook bez którego nie wyobrażam sobie życia. Ale jako fotograf wolę pracować na OS X, jest taniej i wygodniej (na komputer i oprogramowanie pod Windows musiałbym wydać krocie, u Apple tylko bardzo dużo).

    Pozdrawiam,
    Olek

  • Napisałem podobno, bo słyszałem od znajomego. Wydaje się to dość prawdopodobne ponieważ integry Intel’a zawsze były gorsze od układów dedykowanych.

  • PawelSz

    Witam.

    Ja z produktow Apple posiadam bialego Macbooka majacego juz kilka dobrych lat (po za wymiana obudowy nie mialem z nim zadnych problemow) no i Iphona.

    Napalilem sie na nowego 27 calowego iMaca ale do czasu az go oglądnąłem i dokładniej zapoznalem sie ze specyfikacją no i dla mnie bardzo wazna sprawa … poznałem jakość wyświetlacza (zobaczylem jak swieci i jak wyswietla dobrze mi znane zdjecia i tym samym jak odwzorowuje kolory (ponadto kilku specow od kalibracji z forow fotograficznych – zrobilo pomiary i sprobowalo go skalibrowac – okazalo sie ze…… jest jeszcze gorszy od Cinema Display i stwierdzili ze ten wyswietlacz byc moze wyswietla 6 bitowy kolor :!).

    Ponadto matryca w tym iMacu jest bardzo znaną z tragicznej jakosci matryca używaną w monitorze Della – tylko ze w jego przypadku chociaz nie ma nad matryca blyszczacej szyby).

    I po tym zachwyt na iMackiem sie zakonczyl.Szczerze myslalem ze w takim ladnym komputerze Apple pojdzie troche do przodu i wlozy tam chociażby przyzwoity wyświetlacz – moj NEC 20cali kupiony chyba z 7 lat temu (model na matrycy IPS ale wtedy najtanszy z NECow na IPSie) lepiej odwzorowuje od niego kolory i ponadto nie swieci tak po oczach !

    Jak dla mnie w iMacu brakuje jeszcze jednego waznego zlacza – SATA (wiadomo ze ten komputer jest ograniczony jesli chodzi o montowanie dyskow wiec dlaczego Apple ograniczyl jeszcze ludzi placacych tak duze pieniadze za komputer do uzywania wylacznie macierzy dyskowych na thunderbolcie – (nawet jakby sie chcialo kupic ich flagowa macierz zrobiona przez firme Promise czyli model Pegasus – to cena jest zbyt wysoka, a jakość tragiczna – na zachodnich forach bardzo wielu osobom macierz albo padla po krotkim czasie pracy albo otrzymali juz padnietą) a przeciez jak kupujemy macierz to oczekujemy sporo wiekszego bezpieczeństwa naszych danych niz korzystajac z pojedynczych dyskow.

    SATA pod kazdym względem ma przewage nad USB 3.0, Firewire nie wspominajac juz o GbE.

    Oczywiscie mozna kupic przejsciowke z TB na SATA – ale za nia trzeba dodatkowo zaplacic, kupic jeszcze dodatkowe zasilanie i wg testow wydajnosc dyskow SATA przez Thunderbolt jest gorsza o okolo 30% od zlacza SATA (http://www.storagereview.com/thunderbolt_storage_with_any_hard_drive_or_ssd).

    Po wielu przemysleniach padl kolejny pomysl – kupno maca mini – ale tutaj sprawa jest podobna, zero zlacza SATA i slabiutka jak na dzisiejsze wymagania programow (montaz video i grading oraz mniej foto) karta graficzna.
    Dzisiaj do napisanych wyzej zastosowania potrzebna jest karta graficzna z CUDA (np. programu Davinci bez CUDA nie uruchomimy, a praca na innych programach tez nie jest komfortowa).

    Wiec i temat maca mini tez upadl i po zrobieniu kalkulacji wyszlo ze zamiast kupowac iMaca za jakies 12 tys. zl – lepiej zbudowac nowego PC (za 7 tys. zl) i do niego kupic porzadnej klasy monitor (NEC pa271 lub Eizo SX).
    Dzieki takiemu rozwiazaniu zyskamy wydajniejszy i bezproblemowy w rozbudowie komputer wraz z wysokiej klasy monitorem graficznym.
    Oczywiscie procz windowsa sproboje na nim postawic Hackintosha.

    Szkoda ze Apple ma taka ciulową polityke – polityke robienia ludzi w balona przez sprzedawanie im czesciowo wybrakowanych produktow w dodatku za nie male pieniadze.

  • Podejrzewam, że w zupełności wystarczy Ci Mac mini.

  • PawelSz

    Oj nie bardzo.
    Odkąd na PC mam karte graficzna z CUDA to zmienił się nieporównywalnie komfort pracy zwłaszcza z Adobe Premiere i After Effects.
    Po za tym bez CUDA na mini nawet bym nie odpalil programu Davinci Resolve.

    Po za tym tak jak jest z iMaciem jak i mini – problem z podłaczeniem szybkiej macierzy dyskowej przez SATA.
    A macierze z SATA sa jednymi z tanszych rozwiazan a bardzo wydajnych.

    O ile mac mini w zupelnosci wystarcza do Photoshopa to do edycji i montazu wideo juz sie calkowicie nie nadaje.
    Bo w tej dziedzinie jedno wydajne GPU z Cuda to minimum.

    A mac Pro odpada zarówno przez to ze daaawno nie byl odswiezany (został porzadnie zaniedbany przez Apple) jest zbyt drogi w stosunku do PC, a nie oferuje lepszej wydajnosci (procesory w macpro to byly topowe ale lata temu, z kart graficznych to chyba jedna czy 2 wersje Quadro maja tylko wsparcie dla OSX).

  • Zawsze masz Thunderbolt.

  • PawelSz

    Tak jak pisałem macierz Pegasus na Thunderbolt jest bardzo awaryjna i droga.
    Wiec bezsensem jest przeplacac za cos co nie spelnia swojej podstawowej roli -> bezpieczenstwo danych.
    O wiele taniej mozna kupic macierze majace m.in zlacza SATA.
    I tak jak pisalem mini ma do niczego karte graficzna.
    Wiec te 2 elementy zdyskwalifikowaly u mnie mini.

    Ogólnie przez polityke Apple dostajemy niby spoko produkt na pierwszy rzut oka, ale okazuje sie ze zawsze czegos brakuje i zostaje jedna droga MacPro …. ktoremy do doskonałosci takze baaardzo duzo brakuje.

    Na prawde baardzo sie na palilem aby miec „stacjonarke” od Appla, ale pozostaje co najwyzej hackintosh – tylko ze w tym wypadku takze kolorowo nie jest (trzeba baardzo sie nakombinowac zeby zainstalowac system i pozniej doprowadzic go do uzywalnosc(sterowniki).
    Nie dawno na swoim kompie zainstalowalem Hackintosha – mialem z tych duuuzo problemow – w koncu pomogl upgrade Biosa plyty glownej – niby specjalnie przez kogos przygotowany do obslugi Hackintosha.
    System bez problemow wtedy sie z DVD zainstalowal tylko ze nie dzialaja mi: karty sieciowe, grafika, oraz dzwiek.
    A nie wiem jak sie zabrac do tego aby (chyba z pendrive) znalezc i zainstalowac wlasciwe sterowniki.

  • Ja tylko nie rozumiem po co o tym piszesz trzeci raz. :) Skoro ktoś decyduje się na Macintosha to raczej skorzysta z Thunderbolt niż SATA, bo to systemowe rozwiązanie. Są też inne macierze niż Pegasus. :)

  • PawelSz

    A dlaczego ma korzystac z TB ?
    Przeciez dyski w komputerze tez sa na SATA wiec problem wyprowadzic ze 2 porty na zewnatrz ?!
    Po za tym sa ludzie ktorzy posiadaja juz macierze i kupujac Maca … nie beda mogli z nich korzystac.

  • Bo takie złącze ma Mac. Skoro nie ma SATA to raczej ciężko z niego korzystać lub kosztuje to sporo. Twoja ostatnia uwaga jest oczywista.

  • Między tymi dwoma wolałbym nowy model. Starego matryce się brudzą w nieznanym procencie sprzedanych sztuk.

  • Andrzej

    Dziekuje za sugestie

    W dniu 5 lutego 2013 00:11 użytkownik Disqus napisał: