Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Synchronizacja muzyki – iPhone vs. HTC z Androidem →

· Wojtek Pietrusiewicz · 42 komentarze

Michał Zieliński

iPhone przyzwyczaił mnie do wygody. Wszystko za mnie robi iTunes. Ja muszę przesunąć katalog z muzyką nad okno programu, ten skonwertuje muzykę do formatu zjadliwego przez iOS, pobierze okładki i inne duperele a następnie wrzuci wszystko na telefon. Jako, że posiadam iPhone’a o pojemności 16 GB, to muszę ją zjeżdżać z jakością do 192 kb/s, oczywiście iTunes robi to za mnie. Raz ciach i gotowe.

To właśnie takie drobne rzeczy, których wiele osób nie zauważa. Jeśli mamy sensownie opisaną swoją bibliotekę muzyki w iTunes to w zasadzie nic nie musimy z nią robić – wszystko robi za nas.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • A najlepsze jest to, że Androidowcy często wymieniają iTunes jako wadę iPhone’a. Chyba bym zwariował gdybym musiał wrzucać muzykę metod przeciągnij-upuść.

  • Jak przenosisz pliki z katalogu do katalogu na kompie też wariujesz ?

  • O czym innym tu mówimy. O porządku, konwersji, automatyźmie.

  • Rozumiem, że fajne jest automatyczne konwertowanie etc. Ale 99% przypadków to po postu przeciągnięcie kolekcji mp3 z dysku muzyka na kompie do katalogu na telefonie. Okładkami itp. zazwyczaj zajmuje się już player na telefonie.

    Co jest w tym nieprzyjemnego i skomplikowanego ?

  • Nie ma takiej potrzeby w iTunes.

  • To że w iTunes układam sobie automatyczne playlisty. Kupię nową muzykę to automatycznie trafia mi do “Rock”, “Muzyka z ostatnich 6 miesięcy” i paru innych. A jak jeszcze oznaczę piosenkę gwiazdkami (1-5) to zależnie ile jej zadam tych gwiazdek, to trafi do “najlepsza muzyka (5 gwiazdek)”, “ulubiona (4 gwiazdki)” itp. To naprawdę można sobie bardzo ładnie zautomatyzować i nie trzeba też telefonu/iPada podłączać do komputera – sync automatyczny po Wi-Fi. Fire-and-forget.

  • Krzysztof Świątek

    itunes ma swoje zalety, ale wierzcie mi, są osoby, które na wiadomość, że nie mogą “po prostu skopiować” muzyki na telefon tylko muszą “specjalnie instalować jakiś program” po prostu telepie :)

  • Dinozaury. :)

  • Kmil

    Raczej po prostu nie lubią jak im ktoś narzuca korzystanie z programu, bez którego można się obejść na innym systemie.

  • Jednocześnie utrudniając sobie życie. ;-)))

  • Kmil

    Są sytuacje, że iTunes potrafi skutecznie to życie utrudnić. :)

  • Współczuję – nie miałem jeszcze takiego problemu od ponad 6 lat.

  • Tom

    “pobierze okładki i inne dupere”
    Niestety nie pobierze. Nigdy nie może niczego znaleźć O dziwo inne używane przeze mnie programy nie mają z tym żadnego problemu.

  • de_MarK

    W jaki sposob dodajesz muzyke z zewnetrznych zrodel do biblioteki iTunes?

  • iTunes mi tym zarządza – wszystko jest automatycznie kopiowane do folderu iTunes Music. Nie interesuje mnie co tam jest w środku.

  • de_MarK

    iTunes zgaduje, ze masz nowa muzyke gdzies na dysku? I ‘automagicznie’ tym zarzadza?
    Przy okazji, ilu identycznych folderow Music potrzeba, jezeli posiada sie kilka komputerow z kilkoma iTunes?

  • de_MarK

    W jaki sposob ustalasz ktore utwory trafia do ktorego iUrzadzenia podczas ‘automatycznej’ synchronizacji? Bo pelna synchronizacja bazy, dajmy na to 50GB, moze byc cokolwiek utrudniona.

  • Mam inteligentne playlisty, które dobierają mi muzykę, którą chcę. Mam teź kilka ręcznie stworzonych.

  • Marcin Dmochowski

    Każde urządzenie ma własne ustawienia synchronizacji. Wybrane playlisty, wykonawcy, albumy, etc.

  • Nie musi. Ripuje mi płyty więc sam od razu dobiera do nich okładki oraz ID3 i potem wrzuca wszystko do iTunes Music. Resztę kupuję w iTunes Store więc to samo.

  • Dokładnie.

  • de_MarK

    Zatem, po pojawieniu sie utworow nowego wykonawcy trzeba naklikac, by ustalic co i gdzie moze trafic, czyz tak? Generalnie caly setup synchronizacji trzeba rowniez wyklikac manualnie?

  • de_MarK

    A muzyke, ktora zostala skopiowana w postaci plikow rowniez ‘automagicznie’ ripuje? I, ponawiajac, ile musi byc folderow Music w przypadku posiadania wielu komputerow i wielu iTunes?

  • Skąd skopiowana? Mam jeden komputer. Jak masz potrzebę dostarczać do wielu do stawiasz sobie NAS z iTunes Server i tyle – wystarczy wtedy jedno pudełko.

  • Marcin Dmochowski

    Wszystko zależy jak to sobie poustawiasz… Jak dodasz nowego wykonawcę, to się nie naklikasz, bo to raptem jeden klik (albo zero, jeśli masz listę inteligentną z ostatnio dodanymi, najlepiej ocenianymi albo zwykłą listę do której dodasz wykonawcę). Kiedyś sobie nie wyobrażałem synchronizacji muzyki inaczej niż ręczne kopiowanie. Teraz sobie nie wyobrażam jak mógłbym wrócić do średniowiecza…

  • Marcin Dmochowski

    A ile folderów z muzyką musi być w przypadku ręcznego zarządzania i przy wielu kompach?

  • de_MarK

    Tyle samo. Albo jeden wspoldzielony.
    Probuje ustalic, na czym ma polegac przewaga iTunes. W szczegolnosci w przypadku uzytkownika, ktorego gusta muzyczne wykraczaja poza zawartosc sklepu Apple, ktory chce miec idealnie uporzadkowana biblioteke bez zdawania sie na chybil trafil automatow, ktory posiada rozne urzadzenia niekoniecznie z lacznoscia bezprzewodowa i niekoniecznie z nazwami zaczynajacymi sie na ‘i’, i ktory chce miec jedno pelne repozytorium dla owej muzyki. W skrocie, nie jest ‘standard userem’.

  • de_MarK

    Chocby ze strony ulubionego wykonawcy? Ktora w tej sytuacji nalezaloby otagowac i przegrac na NASa. O zgrozo, poniekad recznie.

  • Marcin Dmochowski

    Powiem na swoim przykładzie – nie używam wielu playerów do słuchania muzyki, ba nie widzę w tym sensu. Używam telefonu i czasami ipada. Wiem które playlisty synchronizują mi się automatycznie z którym urządzeniem. Jeśli mam ochotę zmienić muzykę na telefonie, nie muszę go podłączać, wystarczy, źe zmodyfikuję którąś z playlist. Nawet jeśli nie włączę synchronizacji po wi-fi to przy następnym podłączeniu telefonu listy się zaktualizują. Nie muszę podłączać urządzenia za każdym razem jak chcę zmienić playlisty. Robię to kiedy akurat pomyślę o wrzuceniu nowej muzyki, nie martwiąc się tym, że nie mam akurat telefonu pod ręką, albo kabelka do niego.

  • de_MarK

    Albo sie nie naklikam, albo sie naklikam. Szczegolnie to drugie, jezeli moje preferencje muzyczne czy tez chwilowe kaprysy wykraczaja poza ‘inteligencje’ iTunes.
    Albo zrobie proste copy-paste pomiedzy okienkami, bez ‘pomocy’ iTunes.

  • Po co szukasz dziury w całym?

  • de_MarK

    Pokazuje dziury w tym, co ma dziury – to zasadnicza roznica.

  • W iTunes jest ważne, aby ID3 były prawidłowe (i okładki). Reszta Cię nie interesuje. Pliki mogą sobie być gdziekolwiek – Twoim “systemem plików” jest sam iTunes.

  • Wiesz co – zainstaluj sobie iTunes, uporządkuj bibliotekę, zobacz jak to działa (smart playlists, itp.) a dopiero potem komentuj.

  • de_MarK

    Gdybym nie byl zmuszony do korzystania z tego ‘udogodnienia’ przez kilka miesiecy, zapewne nie odezwalbym sie slowem.

  • Jak go ujarzmisz, a nie jest to trudne, to masz spokój. Ja od dwóch lat nie zmieniałem ręcznie playlisty, a cały czas mi się same uaktualniają o nową muzę.

  • de_MarK

    Zeby pojawily sie w bibliotece iTunes, trzeba je tam wpierw manualnie wrzucic. Podobnie jak bez iTunes.
    Zeby sprawdzic i ewentualnie skorygowac tagi, trzeba czynnosci manualnej. Podobnie jak bez iTunes.
    Zeby wskazac urzadzenie, na ktore muzyka ma trafic, trzeba czynnosci manualnej. Podobnie jak bez iTunes.

  • de_MarK

    Gdyby to, co ma do zaoferowania sklep Apple mi wystarczalo, gdyby koniecznosc dokonywania wyborow postaci ‘co i gdzie skopiowac’ doprowadzala mnie do rozstroju zoladka i gdybym mial potrzeby tak nikle, ze do ich zaspokojenia wystarczylaby jedna playlista, byc moze wychwalabym iTunes pod niebiosa.

  • Z tego co mówisz to mam spore wątpliwości co do legalności Twojej muzy.
    Wszystko można zautomatyzować.

  • Spoko. Ja mam z dwadzieścia playlist.

  • de_MarK

    Twoje watpliwosci to nie moj problem.
    Wszystko mozna zautomatyzowac? Nie wszystko, a czasem automatyzacja odbywa sie wiekszym kosztem niz czynnosci manualne.

  • Na przykład to, że co jakiś czas trzeba też jakąś nową płytę wrzucić na telefon. Albo poprawiam błąd w tagach i chcę mieć to samo na telefonie. Nie mówiąc już o sytuacji (która jest raczej dość standardowa), że muzyki mamy więcej niż pojemność urządzenia, więc musimy coś usunąć zanim wgramy nowe utwory.