Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Kindle Paperwhite – it’s not a bug; it’s a feature!

· Wojtek Pietrusiewicz · 3 komentarze

Amazon, po licznych skargach klientów modelu Paperwhite, zaadresował na dedykowanej stronie wątpliwości jakie wypłynęły w związku z podświetleniem oraz ograniczoną pojemnością.

Kindle Paperwhite is the best Kindle we’ve ever made by far, but there are certain limitations and changes from prior generations that we want you to know about.

Ale przechodząc do sedna …

The Kindle Paperwhite has 2 GB of storage. Some previous Kindle models had 4GB of storage. 2GB allows you to hold up to 1,100 books locally on your device. In addition, your entire Kindle library is stored for free in the Amazon cloud, and you can easily move books from the cloud onto your device.

To jest dla mnie krok zupełnie niezrozumiały, chociaż nie ma to znaczenia dla osób w krajach takich jak UK, USA i innych gdzie Amazon Cloud jest dostępny i prawidłowo działający. Dwa gigabajty to i tak więcej książek niż jestem w stanie przeczytać przez najbliższe kilkanaście lat i pomimo, że mam 4GB w obecnym Kindle, nie robi to na mnie wrażenia. Nie planuję na tym trzymać zdjęć, PDFów ani niczego innego niż poza książkami.

Under certain lighting conditions, the illumination at the bottom of the screen from the built-in light is not perfectly even. See examples of how the screen looks in different lighting conditions. These variations are normal and are located primarily in the margin where text is not present. The illumination is more even than that created by a book light or lighted cover. The contrast, resolution and illumination of the Paperwhite display is a significant step-up from our prior generation.

Gorzej ma się sprawa z podświetleniem ekranu, które niestety nie jest równomierne w jego dolnej części. Jeśli dobrze pamiętam, Amazon stosuje jedną diodę1, której światło jest równomiernie rozprowadzane po całej powierzchni. Jak widać, nie jest to prawdą, a technologia nie została do końca zaimplementowana tak jak niektórzy by sobie życzyli. Zastanawiam się nad tym problemem od rana i szczerze mówiąc nie sądzę, aby zmniejszyłoby to moją chęć nabycia nowego Kindle. Ciemniejsza plama jest w miejscu, w którym wzrok rzadziej pada, a podświetlenie umożliwi mi czytanie w miejscach, w których dzisiaj nie mogę tego robić2. Jednak zdecydowanie bardziej martwi mnie fakt, że czytając na Kindle 4 nie muszę w ogóle ruszać palcami, aby przewrócić kartę, a w Paperwhite trzeba będzie machać nimi co paręnaście sekund.

Gruber miał rację w swojej recenzji – Kindle jest najlepszym e-czytnikiem jaki można dzisiaj kupić, ale nie czyni to z niego ideału.

via +Khron

  1. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
  2. Nie interesują mnie żadne doczepiane lampki.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Też mam chrapkę na tego kundelka, tym bardziej, że aktualną wersję Touch przejęła żona. I nie chce oddać ;)
    Co do skarg, mam wrażenie, że jest to coś w stylu „bo mój iPhone się rysuje”. Może to przez zbyt wielkie oczekiwania, nadmuchane akcją marketingową. Ja wiem jedno – kupię i będę się cieszył z tego podświetlenia.
    I jeśli można, korzystając z wieczorowej pory, mała refleksja dotycząca dotykania… Lata temu ściągnąłem ze Stanów Sony PRS-505, czyli z przyciskami. Teraz używam (sporadycznie, bo żona…) Kindle Touch. Tak sobie myślę, że zagłebiając się w lekturze denerwowało by mnie teraz to ciągłe „klik”, …, „klik”… Czynność wybitnie mechaniczna, mająca niewiele wspólnego z odczuciami książkowymi. W Kindlu jest inaczej – jest mazianie, lekkie dotykanie, delikatnie i bez nacisku ;)
    I wcale nie muszą to być swipe’y na pół ekranu, wystarcza lekki ruch, albo po prostu tylko dotknięcie w odpowiednim miejscu. Kwestia przyzwyczajenia (przynajmniej u mnie tak było).

  • daamich

    Są 4 diody, przynajmniej ja widze 4 świecące punkty. To nierównomierne oświetlenie jest tylko na samym dole ekranu i przy moich ustawieniach wypada to poniżej tekstu więc w ogóle mi to nie przeszkadza. Brak przycisków do zmiany stron też nie jest wielką tragedią, raczej nie przemęczysz sobie palców. Wczesniej używalem Kindle app na iPadzie do czytania więc jestem przyzwyczajony.

  • Marcin Dmochowski

    „To jest dla mnie krok zupełnie niezrozumiały, chociaż nie ma to znaczenia dla osób w krajach takich jak UK, USA i innych gdzie Amazon Cloud jest dostępny i prawidłowo działający” – przecież u nas też Amazon Cloud (przynajmniej jeśli mówimy o Kindle i książkach) działa bardzo dobrze. Bezpośrednio z Kindle mamy dostęp do całej swojej chmury.