Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

iPhone 5 czy 6G →

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Maciek Mocowski:

Nazywanie nowego iPhone’a numerem 5 jest jedynym rozsądnym wyborem pomimo tego, że przeczy temu numer generacji. Jednak powyższy brak konsekwencji w nazewnictwie telefonów (w stosunku do numeru generacji) pokazuje, że Apple naprawdę ma gdzieś to która to jest seria – a przecież też umieją liczyć.

Tylko prawdziwy nerd (i to tylko w towarzystwie innych nerdów) może zabłysnąć tym, że ma iPhone 5G (znany w normalnym świecie “4S”).

Nie wierzyłem, że będzie się nazywał iPhone 5 i nadal ciężko mi uwierzyć, że na taką nazwę się zdecydowano. Oczywiście, rozumiem sens stojącą za tą decyzją, ale mimo wszystko, nie spodziewałem się takiego kroku.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • a dla mnie nie ma w tym nic dziwnego,
    3g -> 3gs, 4 -> 4s, 5..

  • Moim zdaniem tak powinno być, bo jest to kompletnie logiczne, iP 2, 3, 4 i teraz 5. Ludzie są głupi i jak by dali 6, zastanawiali by się WTF, gdzie jest 5 wtedy. Poza tym dali by 6, potem za rok 6S i znowu by wszystko poszło w cholerę – musieli by co generację opuszczać 1 numer, a to nielogiczne ;-) Teraz im numerków na więcej starczy :-D

  • Także kibicowałem nazywaniu go 6 gen.
    Ale z drugiej strony samo Apple opisuje je tak:

    iPhone1,1 – iPhone
    iPhone1,2 – iPhone 3G
    iPhone2,1 – iPhone 3GS
    iPhone3,1 – iPhone 4
    iPhone4,1 – iPhone 4S
    iPhone5,1 – iPhone 5

    więc sami traktują iPhone 3G jako kolejny model pierwszej generacji, bo jednak dla większej części świata to jest piąty (wg kolejności) iPhone.

  • Pojebało im się przez tego nieszczęsnego iPhone 3G.

    Gdyby nawet założyć, że nowa generacja jest co dwa lata, a w połowie tego okresu jest wersja ulepszona (S), to byłoby:
    – iPhone
    – iPhone 2 (iPhone 3G)
    – iPhone 2S (iPhone 3GS)
    – iPhone 3 (iPhone 4)
    – iPhone 3S (iPhone 4S)
    – iPhone 4 (iPhone 5)

    Przez to nieszczęsne 3G zgubiła im się jedna “duża” generacja :)

  • SSebastian

    iPhone 5 to chyba jedyna sensowna nazwa w chwili obecnej.
    Rozważmy inne możliwości:
    – new iPhone – ten eksperyment (new iPad) chyba się nie udał. 95% ludzi mówi po prostu iPad 3, a reszta iPad z Retiną, 0,001% używa nazwy “nowy iPad”. W dodatku problem się nasili przy kolejnej generacji iPada. To, że w przypadku iPodów nie ma oznaczeń nic nie zmienia bo w iPodzie co najwyżej firmware zostanie zmieniony. Za dwa lata Apple wyda kolejny IOS i nie będzie on kompatybilny z nowym iPadem, aplikacje też przestaną być kompatybilne z nowym iPadem. To wprowadzi zamieszanie wśród ludzi. W przypadku tabletów i smartphonów potrzebne jest jasne określenie wersji dla późniejszego określania kompatybilności systemów i aplikacji

    – iPhone 6G – kolejna nazwa za którą Apple by zostało skrytykowane. Dla dużej części użytkowników 6G kojarzyło by się z szybką siecią, następcą sieci 3G. W dodatku już był iPhone 3G którego właśnie nazwą nawiązywał do sieci 3G. Byłaby afera na miarę LTE.

    -iPhone 6 – sprzeczne z filozofią Apple, przeskok cyferki spowodowałby kolejną falę krytyki, konieczność uzasadniania przeskoku itp, oraz falę teorii spiskowych o pominięciu cyfry 5

    -iPhone 5 – tylko Wojtek jest niezadowolony. Tim prześle list z przeprosinami i może jakoś to będzie

    PS. A kto ma tytuł “Pierwszej Pipy i Pierdoły” czy jak tam to szło?

  • Marcin Dmochowski

    Chyba jako jedyny nie wierzyłeś, że tak go nazwą :P Zgadzam się z Maćkiem. Dla przeciętnego konsumenta jest to kolejny iPhone, więc skoro poprzednie miały 4 w nazwie, to nie mogli teraz przeskoczyć do 6. Przeciętnego konsumenta też nie obchodzi, ile generacji iPhone’a było wcześniej, ale jeśli widziałby na stronie 3 telefony w sprzedaży 4, 4S i 6, to pewnie by się zastanawiał co się stało z 5.
    I nie, nie jest logicznym, że po 4S powinno być 6 albo 4T :P Tak jak po 3G nie było 3H i po 3GS nie było 3GT ;)

  • O ile dyskusja na temat nazwy telefonu jest smieszna i bezsenowna, to przyznam, ze bylem troche rozczarowany gdy okazalo sie, ze to jednak bedzie iPhone 5. Nawet nie ze wzgledu na generacje, bo w tym wiekszosc laikow sie i tak gubi, ale wczesniej to co stalo za nazwa iPhone mialo jakies znaczenie i opisywalo dany model telefonu. W przypadku kiedy traci to wieksze znaczenie nazewnictwo analogiczne do iPada, czyli new iPhone byłoby dla mnie OK. Tylko tyle i az tyle. Ostatecznie nauczymy sie jakos zyc z iPhonem 5 w kieszeni, prawda?

  • > mimo wszystko, nie spodziewałem się takiego kroku
    Co ciekawe, spodziewali się go wszyscy pozostali ludzie na tej planecie, ale mimo to @moridin nie dał się przekonać.