Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Dokąd zmierzają kompakty?

· Wojtek Pietrusiewicz · 3 komentarze

Paweł Okopień:

Jeszcze do niedawna można było mówić „zdjęć nie robię komórką”. W dobie popularności serwisu Instagram, zdjęć uploadowanych bezpośrednio z komórki na Facebooka, oraz oferowania dostatecznej jakości zdjęć przez dużą liczbę modeli telefonów, sens posiadania kompaktu jest dość wątpliwy (…) W końcu ważne by uchwycić to co najpiękniejsze i najważniejsze, nieważne czym.

To bardzo kontrowersyjny temat, ale nie da się ukryć, że matryce w telefonach stają się co raz lepsze. Mam spore zastrzeżenia co do ostatniego zdania w powyższym cytacie, ale jednocześnie, jedno z najlepszych zdjęć wykonanych przez mojego Tatę było zrobione 3MP kompaktem Sony’ego. Wiele by dał, żeby rozdzielczość tego zdjęcia była wyższa, żeby można było je powiesić na ścianie, ale nie zmienia to faktu, że podziwiam je za każdym razem jak je widzę w rozmiarze 10×15 — to jedno z tych przypadkowych zdjęć, które okazuje się absolutnie niesamowite.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Tomasz Różański

     O jedno „za” za dużo w ostatnim zdaniu. Jestem też na 99% pewien, że słowo „powiesięc” nie istnieje w języku polskim.

    P.S. Komentarz do usunięcia po wprowadzeniu poprawek.

  • Dzięki – poprawione.

  • No skoro już w komórce są już matryce 41Mpix, do tego dość dużych rozmiarów, to jak najbardziej można robić zdjęcia komórką zamiast kompaktu.
    Jak dla mnie 8Mpix wystarczy, ale marzę o trzy krotnym zoomie optycznym w telefonie.