Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

E-prasa

· Wojtek Pietrusiewicz · 2 komentarze

Wszyscy wiemy jak wygląda typowy magazyn z kiosku — mniej lub bardziej pionowy format, zbliżony do A4, szerszy lub węższy. Korzystamy z nich od lat i w zasadzie niewiele zmieniło się w tej kwestii. Nastała jednak era komputerów i do niedawna nie było w niej miejsca na takie urządzenia jak iPad czy nadchodzący PlayBook od RIM. Przez te wszystkie lata męczyliśmy się z PDFami w tradycyjnym formacie, głównie ze względu na możliwość ich wydrukowania, które nie są w żaden sposób przystosowane do dzisiejszych monitorów. Proporcje monitorów zaledwie kilka lat temu wynosiły 4:3 — nie było jeszcze wtedy tragedii, ale odkąd przesiadamy się na LCDki 16:10 czy, co gorsza, 16:9 to zaczyna robić się dramatycznie. Są co prawda monitory, które można obrócić do pionu — sam taki miałem — ale komu chce się obracać ekran, pilnować, aby nie urwać gdzieś kabla i jeszcze nie strącić szklanki z biurka tylko po to, aby przeczytać kilka stron? Do tego jeszcze dochodzi niewygodna pozycja przed komputerem …

Nastała era wszelakich tabletów, w której na dzień dzisiejszy niepodzielnie króluje iPad. Niestety nie jest jeszcze rozpowszechniony w Polsce. Obstawiam, że jeszcze długo nie będzie. Podstawową przeszkodą jest naturalnie cena wynosząca około 1500 PLN, ale tylko jeśli przywieziemy go sobie sami przez Atlantyk. Kontynentalna Europa jest bogatsza — stać nas na zapłacenie tysiaka więcej, a przynajmiej tak uważają sklepy. Amazon Kindle jest z kolei znacznie tańszy … tylko $139 za podstawową wersję. 420 PLN w Polsce? Nie zupełnie … Samsung Galaxy Tab jest jeszcze droższy od produktu Apple (oba dostępne w Amazon UK) i kosztuje skromne £599 (to już druga przecena od debiutu!).

Jednak poza iPadem, tablety też nie są specjalnie przygotowane do e-prasy. Większość zapowiadanych będzie miało ekrany pomiędzy 16:10, a 16:9. Obecnie tylko iPad zbliżony jest do, znanych z kineskopów, proporcji 4:3. Taki format przede wszystkim zapewnia na tyle “wysoką” stronę w poziomie, że nie trzeba nadmiernie scrollować, a w pionie pozostaje względnie szeroka i czytelna. Coś co kiepsko widzę na węższej, Androidowej, konkurencji.

Rynek zatem pozostaje praktycznie w punkcie wyjścia, pomimo że na świecie sprzedaż e-magazynów na pewno wzrosła. Do końca przyszłego roku ma co prawda przybyć kolejnych kilkadziesiąt milionów potencjalnych klientów, niemniej jednak nie wiemy ilu z nich korzysta z takich aplikacji jak Zinio. Oraz ilu kupi e-prasę.

Kolejną przeszkodą jest konieczność złożenia dwóch layoutów — poziomego i pionowego. Nie dość, że to znacznie podnosi koszty, to jeszcze dostarcza więcej pracy działowi DTP. Sprawa jest o tyle poważna, że jedno z pism (nie mogę znaleźć teraz które — ani Google, ani szare komórki nie pomagają) zdecydowało się na skupieniu się tylko na jednej orientacji.

Musimy jednak pamiętać, że na świecie jest ponad miliard komputerów osobistych (czytajcie mi z ust: 1.000.000.000). Jakby nie patrzeć, to sporo potencjalnych klientów, szczególnie, że często więcej niż jedna osoba korzysta z domowego peceta. Aż strach pomyśleć, że potrafimy wylądować na księżycu i stworzyć Facebooka, a nikt jeszcze nie wymyślił aplikacji, która byłaby w stanie, na podstawie dostarczonych jej artykułów, dynamicznie tworzyć layout pod potrzeby danego użytkownika i jego ekranu.

Jak ktoś jednak stworzy takiego dynamicznego klienta, to poproszę o 1 centa od każdego zarobionego dolara — za pomysł oczywiście … Może chociaż pokryję koszty serwera, a przy odrobinie szczęścia starczy na Maserati w garażu.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.