Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Usunąłem Google Analytics z Makowe ABC i Infinite Diaries

· Wojtek Pietrusiewicz · 19 komentarzy

W ramach moich planów ograniczenia do maksimum produktów Google w swoim życiu, postanowiłem również wywalić Google Analytics z Makowe ABC, abyście przynajmniej tutaj nie byli śledzeni. Podobnie zresztą zrobiłem na Infinite Diaries – też wyleciał. WordPress JetPack dostarcza wystarczającą ilość danych i pomimo, że będzie mi trochę brakowało takich informacji jak statystyki przeglądarek WWW czy wersja systemu operacyjnego, to przynajmniej będziecie mieli świadomość, że Google Waszych odwiedzin tutaj nie zlicza.

Na obecną chwilę pozostał tylko mój iMagazine’owy adres emailowy na platformie Google Apps – niestety wiem, że ani Norbert, ani Dominik nie będą od niego chcieli odejść. Google Search od bodajże dwóch lat zastępuje mi DuckDuckGo i nie kojarzę już ani jednego produktu firmy z Mountain View, z którego bym korzystał w internecie lub na swoich stronach. Pozostał jeszcze Nexus 6 w domu, ale z nim się akurat lubię.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Karol

    Pozostał jeszcze Nexus 6 w domu, ale z nim się akurat lubię.

    Rzuciło mi się w oczy to zdanie bo dziwnie zabrzmiało w kontekście tego, że rezygnujesz z Google ze względu na swoją prywatność, a jednak Nexusa zostawiasz jakby czysty Android nie “szpiegował”.
    Mam nadzieję, że to był tylko skrót myślowy, jakiś sentyment do hardware’u, bo inaczej to byłaby hipokryzja (?)

  • Używam go tylko do robienia zdjęć i video obecnie.

  • Do statystyk polecam Piwika.

  • Ciekawy i radykalny krok. Ja również przymierzam się do porzucenia usług Google. Jedynie ciężko będzie mi zastąpić Picasę jako menedżer zdjęć.

  • Podziwiam Cię, sam bardzo lubię DuckDuckGo i cieszę się ogromnie, że istnieje i ma się dobrze, ale ja np. osobiście nie mógłbym całkowicie porzucić usług Giganta, bo bardzo lubię Google Photos. Google używam jako wyszukiwarki, ale to akurat jeszcze przeżyłbym zmieniając na DDG. YouTube, nie za często, ale używam. Gmail – tak samo. I lista mogłaby się ciągnąć jeszcze myślę, np. Google Maps czy inne usługi. Google stworzyło dobry ekosystem i niestety nie tak łatwo go w 100% zamienić.

  • uwielbiam korzystanie z !bangs w DuckDuckGo. tyle, że najczęściej do wyszukiwania treści używam “!g”, mimo wszystko. ;)

  • gosc

    A YouTube? :p

  • Jak takie zmiany wpływają na Twoje życie? Co jest w nim teraz lepsze? Lub co było gorsze przed rezygnacją z Google?

  • Świadomość, że nie pobieram (ani Google) danych od czytelników jest miła.

  • Nie uważasz że zachowujesz się jak paranoik? ;)

  • Nie. Podobnie jak ktoś kto lubi mieć czyste mieszkanie nie jest automatycznie obsesyjnym pedantem.

  • dRoplet

    Osobiście nie dam sobie ręki uciąć za to, że Apple nas nie szpieguje, ale nie zgodzę się określeniem ‘paranoik’ względem osoby ‘z zasadami’ (nawet jeżeli osobiście mam inne).

  • Apple nie za bardzo ma po co zbierać takich danych, bo nie sprzedaje reklam. Google i Microsoft to co innego (choć ten drugi się z rynku reklamowego wycofuje, ograniczając się wyłącznie do Binga i powiązanych z nim usług).

  • A ja tam dalej widzę, że GA jest :)

  • Niemożliwe.

  • Dobra może źle się wyraziłem, są jeszcze jakieś pozostałości. W head masz jeszcze ga.js

  • A to zerknę. Myślałem że wszystko wyciąłem.

  • spoko :)

  • No to cięcia są drastyczne. Teraz śledzą nas na tyle sposobów, że nie możemy przed nikim uciec. Nie wiadomo, kto z kim współpracuje, kto należy do Illuminati… Taka patologia to już normalność.