Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Nasza własna poczta w wynikach wyszukiwania Google →

· Wojtek Pietrusiewicz · 7 komentarzy

Liz Gannes:

So when participating users search for “Amazon,” information from their own recent purchase confirmation emails will appear on the right rail. Or, a user could type “my flights” as a search query, and see — directly at the top of their search results — itineraries drawn from their flight confirmation emails.

To ogromny błąd ze strony Google. Wyświetlanie prywatnych wiadomości w kontekście publicznym jest bardzo niemile widziane – zapewne przez większość. W takich sytuacjach zaczynam się zastanawiać: czy moja poczta napewno jest widoczna przez moje oczy1? Nie wiem kto wpadł na tak “genialny” pomysł, ale mam nadzieję, że to zostanie szybko naprawione. Moje konto Gmailowe służy mi przede wszystkim jako spam-konto, gdzie dostaję powiadomienia z Disqus, rejestruję się w różnych dziwnych miejscach, i tak dalej, więc nie będę miał żadnych wątpliwości jeśli przyjdzie konieczność zmiany dostawcy, a wygląda na to, że taka konieczność może nadejść.

  1. No i oczywiście Google’a.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • tomekczerski

    Uderza to w prywatność użytkowników w stopniu jakiego chyba nikt się wcześniej nie spodziewał w najgorszych przyouszczeniach.

  • Akurat nie sądzę, aby uderzało to w prywatność – nasze maile wyświetlają się w wynikach wyszukiwania tylko jeśli jesteśmy zalogowani do naszego konta.

  • Z “kontekstem publicznym” średnio się zgadzam, czy może raczej tak – Google już od jakiegoś czasu pracuje nad tym, by wyszukiwarka przestała być postrzegana jako publiczny “terminal do wyszukiwania”, a stała się centrum pewnego ekosystemu Google, “naszym Google”.

    Już teraz w wynikach wyszukiwania pojawiają się profile Google+ (omijając standardowy algorytm), zostało także zapowiedziane, że będzie można podpiąć do wyników wyszukiwania zawartość naszego Google Drive.

    Jak spotlight znany z OS X, albo globalne wyszukiwanie na smartfonie

  • Całkowicie to rozumiem. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy zwykły użytkownik takie rzeczy zobaczy to pierwszą myślą będzie:

    Co do cholery robią moje prywatne rzeczy w publicznych wynikach wyszukiwania?!

  • to prawda, dlatego bardzo ważna dla wizerunku będzie edukacja. To będzie o tyle łatwiejsze, że, jak widać na screenie, wyniki z Gmaila nie pojawiają się w głównym “streamie” odpowiedzi

  • Pan Jabu

    Prawda. I nie będzie uderzało aż do momentu, kiedy przypadkowo, wskutek “błędu algorytmu”, albo innych “czynników losowych” niespodziewanie te maile wyświetlą się zupełnie obcym osobom. :)

  • Zauważyłem że coraz więcej ludzi zaczyna denerwować to co robi Google. Faktem jest że ciężko jest odejść od niego w 100% ale np. jeżeli chodzi o pocztę, ja osobiśćie myślę czy nie przenieść jej w całości na Yahoo. Jeżeli chodzi o G+ to nie zachwycił mnie i jedynym powodem dla którego mam tam konto jest to że mam w kręgach ludzi którzy robią genialne zdjęcia a Facebook trzyma mnie tylko ze względu na znajomych i czasem jakieś wiadomości od muzyków etc. Ze społecznościówek zdecydowanie wygrywa Twitter (wg. mnie oczywiście).