Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Scosche Rhythm+ – pierwsze wrażenia

· Wojtek Pietrusiewicz · 5 komentarzy

Wczoraj w końcu odebrałem przesyłkę, która do mnie niedawno przyjechała z Ameryki – kraju, nie miasteczka w Polsce. Cieszy mnie nie tyle kraj jej pochodzenia co zawartość – w środku był Scosche Rhythm+. To produkt, którego nazwa jest strasznie irytująca w pisaniu – za cholerę nie potrafię bez zastanowienia odpowiednio ułożyć palce na klawiaturze, pomimo że wiem jak się to pisze. Rhythm. Rhythm. Thythm. Rhythm. Ale miałem o czym innym…

Urządzenie ma za zadanie zastąpić pasek tradycyjnie montowany na klatce piersiowej. Pomiar tętna opiera się o diody mierzące przepływ krwi pod skórą, podobnie jak ma to robić Apple Watch, przy czym nie jest montowany na nadgarstku, ale przed lub za łokciem. Według testów zawodowców jest on całkiem dokładny pod warunkiem, że dobrze przylega do skóry – sam nie mam jak tego obecnie określić. Bardziej jednak interesuje mnie co innego…

Urządzenie wspiera równocześnie dwa standardy – ANT+ i Bluetooth 4.0 – dzięki czemu można go łączyć z zegarkami wszelkimi i jednocześnie ze smartfonami. Jak wiecie, korzystam z następujących programów:

  • MyFitnessPal – do zarządzania posiłkami/kaloriami
  • Pedometer++ – krokomierz dla M7/M8 w iPhone’ach
  • Jawbone UP – do obsługi UP24
  • Wahoo Fitness – do rejestrowania tętna podczas biegania na bieżni bez wykorzystania GPS (!)
  • Health – Wahoo, MFP i Up już działają z nim (z bugami czasami)

Wahoo było na liście aplikacji działających z MFP więc bez wahania go zainstalowałem. Połączyły się automatycznie lub poprzez Health – nawet nie jestem tego pewien na tę chwilę – i dzisiejszy spacer pięknie się zarejestrował w obu aplikacjach. Nie mam jednak konta w Wahoo i nawet nie wiem jak je w aplikacji założyć – macie pomysł jak to ogarnąć? Szukam też w międzyczasie alternatyw dla Wahoo, do pomiaru tętna i rejestrowania biegu na bieżni – koniecznie bez GPSa. Propozycje mile widziane.

Wracając do spaceru – tętno wygląda na prawidłowo zarejestrowane i pokrywa się z wysiłkiem, który pamiętam. Wyliczone kalorie też powinny być znacznie bardziej dokładne, niż to co wyliczają aplikacja tylko na podstawie kroków. Generalnie jestem zadowolony, a więcej napiszę jak zdobędę więcej doświadczeń.


Kończę, bo ponoć wyszedł Tweetbot jakiś i nikt do mnie nie zadzwonił, nie napisał SMSa… no ja nie wiem…

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.