Przez ostatnie dwa lata łatwo było rozróżnić iPady w domu – jeden był mały, a drugi nie… czyli był duży. Większy? W każdym razie było to proste. Jako, że Iwona miała pierwszeństwo w wyborze koloru, a wybrała srebrnego, to mi pozostało albo zdecydować się na inny niż czerwony Smart Cover, albo wziąć złotego. Zdecydowałem się na ten drugi krok — bardzo zależało mi na czerwonym ochraniaczu i białym ekranie.
Bling!









Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.