Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Maciek odzyskał telefon dzięki Find My iPhone →

· Wojtek Pietrusiewicz · 3 komentarze

Maciek Mocowski:

Wróciłem na stok. Niestety nie mogłem dokładnie określić miejsca w którym się wyłożyłem i poszukiwania nic nie przyniosły. Wróciłem do hotelu wzdychając "a gdybym miał uruchomione Znajdź mój iPhone to teraz bym uruchomił aplikację i sprawdził jak działa". Ale nie, przecież bezpieczeństwo, na 100% tego nie włączyłem.

Nie mam pojęcia skąd obawa o bezpieczeństwo Maćka skoro Apple nie przechowuje tych informacji dla siebie i nikt poza nami nie ma do nich dostępu. Informacje, które są przekazywane nam w momencie uruchomienia Find My iPhone nie są powiązane w żaden sposób z czymkolwiek co mogłoby nas zidentyfikować. Jedyne zagrożenie to nasza własna głupota – ktoś może złamać lub odgadnąć nasze hasło. Serio – macie sprzęt za kilka tysięcy i darmową usługę do jego odnalezienia. Skorzystajcie z tego!

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Bezpieczeństwo na 100%? W dzisiejszych czasach oznacza to chyba mieszkanie w bunkerze kilkadziesiąt metrów pod ziemią, a jedyna “nowoczesna technologia” to paląca się żarówka. Serio? Ktoś tu chyba lekko przesadza.

    “Jedyne zagrożenie to nasza własna głupota ” dokładnie. Jeśli ktoś boi się o to że jego hasło zostanie złamane niech kupi sobie 1Password i zacznie generować sobie losowe ciągi znaków i używać ich jako haseł.

    BTW: każde zabezpieczenie da się złamać. Potrzeba na to tylko odpowiednią ilość czasu oraz tony mocy obliczeniowej.

  • Oczywiście, że nie na 100% ale chyba wiesz co mam na myśli? :-p

  • :) oczywiście