Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Piano odnosi porażkę w Polsce →

· Wojtek Pietrusiewicz · 23 komentarze

Interaktywnie.com:

Zgodnie z wynikami badania IIBR – około 6% osób, które znają Piano jest zainteresowane zakupem abonamentu w przyszłości, co oznacza, że jedynie 1,4% ogółu internautów rozważa płatne konsumowanie treści online.

Yours truly, dnia 19/07/2012:

Najbardziej jednak nie podoba mi się fakt, że muszę płacić tą samą stawkę za dostęp tylko do Gazety czy Wysokich Obcasów jak i wszystkich. W tym pierwszych przypadku nie wahałbym się wyłożyć 4 zeta miesięcznie na 1-2 serwisy zamiast 20PLN za wszystkie. Większość niestety zwyczajnie leży poza moim kręgiem zainteresowań – nie mieszkam w Olsztynie, więc Gazeta Olsztyńska mnie nie dotyczy, nie mam też ogrodu (e-Ogrody), a SuperExpress to dno. Tym samym nie mam zamiaru płacić za dostęp do czegoś z czego nie będę zwyczajnie korzystał.

Przykro mi to trochę powiedzieć, bo sam przecież siedzę w tej branży, ale Polacy nie są gotowi do płacenia za treści. W żadnej formie.

Niestety internet się zmienia, a wydawcy nie mają najmniejszego pojęcia jak się do niego dostosować. Dwie darmowe sugestie:

  1. Najpierw stwórzcie miejsce, które ludzie będą chcieli odwiedzać.
  2. Piszcie też wartościowe i opiniotwórcze artykuły, zamiast przepisywać 90% treści.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Piano było świetne przez pierwsze 30 darmowych dni :-) Później nie byłem zainteresowany z tego samego powodu co wymieniony powyżej.

  • phanthomas

    Wiedziałem, że to będzie porażka, ale nie przypuszczałem, że aż taka ;)

  • JanuszBossy

    6% użytkowników rozważa zakup abonamentu – chciałbym taką porażkę odnieść :)

  • Rozważa. Czyli może 0.1% kupi.

  • JanuszBossy

    To 0.1% wyciągnąłeś z czapki. Tam w artykule są porządne dane i to wcale nie jest “porażka”. Może nie jest to największy sukces, ale na pewno nie porażka.

  • Jak wprowadzisz model subskrypcyjny w przystępnej cenie, count me in ;)

  • Masz Flattr. Sam decydujesz.

  • W Polsce jest 17 milionów internautów. 1.4% to 238 tysięcy zastanawiających się. Patrząc na to ile osób decyduje się historycznie na subskrypcje, to jedynie 10% z tych 238 tys. zdecyduje się płacić. Stąd masz moje 0.1%. 24 tysięce. To nic.

  • JanuszBossy

    OK. 6% użytkowników, którzy wiedzą o Piano jest zainteresowanych (1.4% ogółu, bo tylko 24% słyszało o Piano – kwestia dotarcia do reszty). Ale pomijając, 24000 * 20PLN = 480000PLN (480 tysięcy PLN) miesięcznie.

    Porażka!

  • 480.000 / 43 portale (niektóre mają jednego właściciela) = 11 tys. miesięcznie per portal.

    Jaja sobie chyba robisz?

  • Nie starczy na pensje 4 dziennikarzy a co dopiero całej reszcie.

  • Racja. Nie do końca chyba mi odpowiada Flattr. A na pewno nie w Twoim przypadku. Mam klikać pod każdym artykułem? I tak dostawałbyś 100% mojej miesięcznej kwoty ;> W obecnej sytuacji najlepiej byłoby postawić Ci piwo ;)

    Alee wracając do tematu, myślę, ze system subskrypcyjny sprawdza się bardziej do treści niejako “ciągłych” – blogi, magazyny. Fajnie jest wtedy taki content wciągać na ulubionym czytniku i płacić tam, gdzie najwygodniej, a nie za dodatkową “pianą”. Natomiast system mikropłatności jednorazowych widzę bardziej przydatny w treściach wyszukiwanych np. porady, które są często zablokowane i wymagają płatności sms – kto się na to skusi nie znając jakości porady? Wole kliknąć (niech będzie już Flattr), jeżeli artykuł naprawdę mi się przydał. Taki system sprawdzi się też przy treściach linkowanych (z FB chociażby), spodobało mi się? płacę. Tylko tutaj dochodzimy do kwestii, czy skoro najwięcej czytasz linków prowadzących do wyborczej, nie lepiej byłoby wykupić subskrypcję? Dyskusja wydaje mi się cały czas otwarta.

  • Flattr ma opcję “donate”. :)

  • Piotr Kusio

    Błąd w założeniu – te 20zł nie jest dzielone na wszystkie serwisy w ramach Piano – kasa jest dzielona wg ilości odsłon artykułów i tego, na którym serwisie użytkownik zdecydował się na wykupienie abonamentu. I tak zapewne lwią część subskrypcji Piano zgarnie Agora.

  • Na Piano jest napisane co innego. Masz potwierdzenie swoich słów?

  • Piotr Kusio

    Przecież na stronie Piano wyraźnie podano, jak jest dzielony abonament: częśc dla Piano (5,97zł), część dla serwisu, część, gdzie dokonano opłaty (czyli de facto serwis rejestracji – 7,96zł) a reszta (5,97zł) dzielona wg czasu spędzanego na witrynie (mój błąd, bo powyżej napisałem o odsłonach – ale zasada jest podobna). (http://static.pianomedia.eu/assets/page/infographic.jpg )

    Jeśli zatem nie odwiedzę echodnia.eu , to z mojego abonamentu ten serwis nie dostanie ani grosza.

  • To musieli niedawno zmienić regulamin bo jak patrzyłem niedawno to nie widziałem tego zapisu tylko był sztywny podział.

  • Piotr Kusio

    O tym sposobie podziału wpływów czytałem na samym początku wprowadzenia Piano, bodajże w wywiadzie z kimś z Piano Media. Nie wyobrażam sobie, by np. Agora zgodziła się na podział zysków po równo z niszowymi serwisami.

  • Piotr Kusio

    Mam linka i nie zawaham się go użyć: http://wyborcza.pl/1,76842,12410402,Startuje_Piano__system_placenia_za_wybrane_teksty.html (2 września 2012)

    Cytat: “Pieniądze z prenumeraty są rozdzielane na podstawie czasu, który użytkownik spędzi na wybranych stronach. Jeżeli użytkownik jakiś stron nie odwiedza, pieniądze z jego prenumeraty nie zostaną przekazane ich wydawcom.

    Najlepszym sposobem wytłumaczenia zasad podziału jest porównanie do naliczania sekundowego w rozmowach telefonicznych – każda strona, którą użytkownik odwiedzi będzie wzięta pod uwagę właśnie z taką dokładnością. W przypadku jeśli odwiedzona zostanie tylko jedna strona (jeden serwis), cała kwota będzie przekazana temu wydawnictwu, do której ona należy. Pieniądze zostaną rozdzielone między te serwisy, które użytkownik rzeczywiście odwiedza i to w oparciu o czas, który poświęca on na tych stronach. Ponadto część pieniędzy jest również przekazywana wydawnictwu, na którego stronie użytkownik wykupi prenumeratę.

  • Na początku to w ogóle było jeszcze o tym, że podział zależy od tego gdzie się wykupi abonament.

  • Piotr Kusio

    No i są obecnie obie formy. Tak czy siak – teza, że zyski są dzielone po równo między wszystkie serwisy (ja sugerujesz powyżej) od początku była nieprawdziwa.

  • Nie zmienia to jednak faktu, że kwoty które wpływają do tak dużych portali są śmiesznie niskie.

  • Piotr Kusio

    Co do tego nie będę się sprzeczał, bo to fakt. Nawet jeśli Agora otrzyma z tego 50%, to wychodzi z tego 2-3 mln PLN rocznie. To raptem kilka procent rocznych przychodów z reklam całego pionu Internet tej spółki. W dwóch słowach – żenująco mało.