Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Canon, Nikon; słuchajcie swoich klientów!

· Wojtek Pietrusiewicz · 15 komentarzy

Im więcej patrzę na nowe propozycje na rynku pełnoklatkowych lustrzanek, tym bardziej zaczynam się zastanawiać kiedy producenci w końcu zaczną słuchać swoich klientów, a nie działu marketingu. Na dzień dzisiejszy są tylko dwie firmy na tym rynku, które powodują szybsze bicie serca.

Pierwszą jest naturalnie Leica – kultowa marka, ręcznie składające swoje produkty. Niestety, podobnie jak w przypadku takich firm jak Bang & Olufsen, w środku swoich małych dzieł sztuki mają technologię, która mogłaby być lepsza. Nie zmienia to jednak faktu, że zdjęcia z 35-tki Summiluxa są urzekające jak z niczego innego.

Drugą jest Fuji, która niczym Filip z konopii, pokazała pięknego X100 oraz X-Pro 1. Niestety, cennik tej firmy nie bierze pod uwagę faktu, że do małych arcydzieł, jakimi są ich body, wstawili za małe matryce.

Najbardziej zaskakujące w przypadku tej drugiej firmy jest jak szybko można zaskoczyć kogoś na rynku. Niszę, którą Canon i Nikon przespali. Niszę, która stara się wypełnić popyt na małe aparaty o bardzo wysokiej jakości wykonania oraz więcej niż przyzwoitej jakości samych zdjęć. Stare wygi jednak nie odpuszczają i wypuszczają kolejne potwory pod względem megapikseli, które jednak kompletnie nie adresują zmieniających się potrzeb rynku.

Drogi Nikonie, jeśli chcecie abym pozostał Waszym klientem, to sugeruję abyście wypuścili pełnoklatkowca podobnego do wspomnianych perełek, z możliwością podłączenia mojego ukochanego Nikkora 14-24 f/2.8 oraz komplet trzech nowych i bardziej kompaktowych szkieł – 35-tki, 50-tki i 85-tki, naturalnie f/1.4. Mogą nawet być manualne … Błagam tylko: dajcie spokój z plastikiem.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Sprzedam dom i samochód ojca – kupię Leice! :D

  • K G

    Gdybym spotkał kogoś na ulicy chodzącego z body wyglądem przypominającego wspomniane Leice i Fuji, a do tego podpięty obiektyw pokroju 14-24 albo jakiś plastikopodobny zoom to parskął bym śmiechem ;). Btw. masz dostęp do jakichś badań mówiących o tym, że teraz klienci masowo pragną klasycznych aparatów?

  • Ja pewnie też, ale ta 14-tka jest niesamowita. :-)

    Jestem klientem i pragnę – nie wystarczy? ;-) A tak na serio to wystarczy spojrzeć na popyt na Fuji.

  • K G

    No właśnie ja popytu nie zaobserwowałem. Znam parę osób które mają Fuji, ale to i tak garstka w porównaniu z pozostałymi fotografami których znam. Co innego chcieć, co innego mieć ;).

    Mi również się podobają nowe Fuji, ale na razie mają trochę wad, o których chociażby wspomniał Miłosz. Mimo wszystko pojawienie się takiego sprzętu u Canona i Nikona siłą rzeczy zmusiłoby wydanie nowych serii obiektywów, a obecnie Nikon nie raczy odświeżyć swoich parunastu letnich stałek więc wątpię, że pojawi się jakieś klasyczne body w ofercie.

  • lookash

    Dokładnie. Podłączanie wielkiej kobyły jaką jest 14-24 do aparatu wielkości m9 to mijanie się z celem i wygodą użytkowania. Nie po to kupujemy mały aparat, żeby doczepiać wielki obiektyw.

    Mi się wydaje, że nikon jeszcze dłougo nie wypuści takiego aparatu. Tymbardziej teraz jak stworzyli nowy system bezlusterkowców. No i wydali “tani” fullframe – D600:/

  • Nie patrz na nasz rynek. Patrz na USA, UK i inne duże.

    X100 ma więcej wad IMO niż opisał Miłosz – w iMagu chyba publikowałem swoją recenzję. Prawda jednak jest taka, że jakby wydali coś kompatybilnego z Nikon F to mamy dostęp do jednego z większych zbiorów szkieł na świecie. Podobnie Canon ze swoim mountem. Wszystkie manualne staroście od Nikona pasują, Zeiss robi piękne szkła … A jak trzeba to można podłączyć nawet 600-tkę i zrobić zdjęcie. Chodzi o możliwości, a nie jak się z tym wygląda. Weź też pod uwagę, że kompatybilność przywiązuje użytkowników do system obiektywów, które już posiadają.

  • Buzuk

    Nie ma aparatu wolnego od wad, przynajmniej nie w sensownej cenie. Obecnym problemem jest przeświadczenie, że jak się nie da czegoś zrobić obecnym aparatem to trzeba kupić droższy. Na twitterze wrzucałem ostatnio filmik z 7 poradami jednego z reporterów Reutersa. Polecam obejrzeć (zwłaszcza radę nr. 5 bodajże ;)). X100 jest dobry, X-Pro1 jest bardzo dobry a jego nowy brat zapewne sprzeda się jeszcze lepiej ze względu na niższą cenę. Z tym, że trzeba wziąć pod uwagę, że to są aparaty do nieco innych zastosowań. Osobiście wolałbym takiego EX-1 gdzie mam wymienną optykę (przypominam, że obiektywy Fujinon to bardzo dobre szkła od czasów kliszy) niż na przykład RX-1 Sony, który co prawda ma sensor pełnoklatkowy i ciekawe szkło ale kosztuje prawie 3 razy drożej niż nowy Fuji.
    Tak jeszcze a propos sprzętu to polecam na przykład ten quiz (Trey ma jeszcze kilka na swoim streamie): https://plus.google.com/105237212888595777019/posts/YNtd33uc4Ve

    :-)

  • K G

    Wybacz, ale ja nadal nie jestem przekonany do tego by robić klasyczne body, do którego można podpiąć obiektywy Canona czy Nikona. Z punktu widzenia osoby, która posiada całą torbę takich obiektywów jest to trochę zrozumiałe, ale nie po to Leica czy Fuji tworzą takie aparaty by przykręcać do nich “słoiki”. Stylistycznie wyglądałoby to okropnie, a dodaj do tego jeszcze całą guzikologię, którą serwują Canon i Nikon, która jest potrzebna by komfortowo obsługiwać korpus z ich obiektywami, lampami itd. Jeżeli już coś takiego tworzyć to dodając do tego konkretną liczbę osprzętu, która wyglądowo i w filizofii przypasowałaby do klasycznego body. Inaczej to tylko przerost formy nad treścią, który nijak się ma do feelingu jaki oferuje chociażby Fuji.

  • K G

    Ja gdybym miał możliwość teraz sprzedać cały swój osprzęt nie tracąc przy tym za bardzo to sam bym się przeniósł na nowego EX-1. Podoba mi się to co wypuszcza Fuji, nie robię zdjęć takich, gdzie wady tych korpusów by mi znacząco przeszkadzały. Mały, wygodny, dobrze wyglądający sprzęt to jest to co widziałbym w torbie, ale nic na siłę. Na pewno nie chciałbym podpinać pod to jakiegoś zooma, czy stałek powyżej 135 mm.

  • K G

    Jeżeli tylko wypuściliby taki aparat to raczej wyglądem przypominałby serię 1 niż te konstrukcje tworzone przez Fuji czy Leice. Ja jestem na nie jeśli chodzi o tworzenie korpusów wyglądających jak X-Pro1 lub M9 i podpinanie pod to wszystkiego co jest dostępne na dany bagnet. Jak już zrobić klasyczne body to tylko w parze z obiektywami, które również będą niosły ze sobą podobną ergonomię i jakość wykonania.

  • Nie rozumiesz – nic nie stoi na przeszkodzie żeby była linia nowych szkieł. Zwróć jednak uwagę że wiele starych szkieł jest bardzo kompaktowych jak chociażby 35 f/2D, a nie wspominam o starych manualach.

  • K G

    Stare manuale to co innego. 35 f/2 trochę też, ale nie z plastiku. Sam dałeś przykład 14-24 i 600 ;) Te obiektywy zdecydowanie mi nie pasują do takich body.

  • Buzuk

    Mi wystarczy do tego 35mm i ewentualnie 60mm w torbie jak by mnie naszło na nieco ciaśniejsze portrety. Ale ogólnie to ma być korpus do street więc “trzydziestkapiątka” wystarczy w zupełności.

  • nie wspomniałeś o “maluchach” Sony jak np najnowszy nex-6 nex-7 czy pełnoklatkowy RX-1.

  • Niestety Sony dla mnie produkuje zabawki do robienia zdjęć, a nie aparaty.