Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Dlaczego wierzę w erę post-PC

· Wojtek Pietrusiewicz · 21 komentarzy

Michał Szabłowski:

Nieważne, jakimi słowami próbowałby zaklinać rzeczywistość Tim Cook i spółka – nie uwierzę w istnienie ery, w trakcie której profesjonalni graficy, programiści, architekci i gracze porzucą swoje machiny dla kilkucalowych gadżetów wyposażonych w najlepszy nawet dotykowy wyświetlacz.

Michał za przykład podaje ludzi, dla których komputer jest narzędziem. Ci ludzie zapewne mają super-wypasiony sprzęt, ale przeważnie jeżdżą zwykłymi samochodami, typu VW Golf 1.6. Kierowca rajdowy w swoim garażu prawdopodobnie zdecyduje się na model GTI lub, co bardziej prawdopodobne, Ferrari, Porsche, Lambo lub jeszcze co innego. To nie oznacza, że skończył się rynek dla tanich Golfów, które nas dowiozą z punktu A do B. Tak samo jak wielu, nawet bogatych ludzi, w miastach typu Barcelona czy Paryż przesiadło się na skutery, tak zwykli użytkownicy komputerów, którzy potrzebują przeglądarkę WWW, dostęp do poczty i kilka prostych aplikacji, przesiądą się na iPady. Niektórzy dokupują akcesoria do swoich skuterów, zupełnie jak klawiatury czy pokrowce, a inni z kolei wolą wersje fabryczne. Era post-PC nadeszła i bardzo wiele osób dzisiaj jest w stanie korzystać tylko i wyłącznie z iPada — to że Ty nie potrafisz nic nie oznacza. Ja też (niestety) nie mogę sobie na to pozwolić.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Wystarczy, że stworzą kompilatory pod iPada. Mając dysk na Wifi i klawiaturę fizyczną, możnaby już programować. Tak naprawdę, komputery, których używamy dzisiaj nie używają swojej pełnej mocy. Taka jest prawda.

  • Paweł Leśkiewicz

    „Era post-PC nadeszła i bardzo wiele osób dzisiaj jest w stanie korzystać tylko i wyłącznie z iPada — to że Ty nie potrafisz nic nie oznacza.”
    Moja mama do dziś nie ma komputera. Ciocia też. Czy to oznacza, że nie było/nie ma ery PC?
    Era post-PC nie nadeszła, bo ciągle jeszcze tablety (a tym bardziej same iPady) nie są mainstreamem. To, że wiele osób jest w stanie korzystać tylko z iPada nic nie znaczy. Post-PC będzie jak WIĘKSZOŚĆ ludzi będzie w stanie korzystać i, co ważniejsze – będzie to robić, tylko z iPada (czy raczej tylko z tabletów, smartfonów etc.).

  • Bo ja wiem? Sporo czasu programowałem na 10 calowym ekranie. Da się, ale nie zastąpi nawet 17 calowego monitora o rozdzielczości 1280×1024 (a co dopiero mówić o 2 albo 3 monitorach).

    iPad jest po prostu za mały do takich zadań, nie oszukujmy się.

  • DERAMZES

    To raczej era wszystkiego dla kazdego. Przesyt i moda.
    Za chwile bedzie era HARDCORA ktory do przegladania internetu uzywa przegladarki w OKU i ukladu scalonego w mozgu do gromadzenia danych. Majac komputer 20 lat i uzywajac go 5h dziennie wychodzi na to ze ponad 4 lata siedzimy 24 na dobe non stop. 

    WSZYSCY JESTESMY DEBILAMI :-)

  • SSebastian

    Osiągnęliśmy już poziom technologiczny przy którym telefon czy tablet ma wystarczającą moc obliczeniową do większości zadań. Możemy zrobić to zadanie na tablecie, możemy podłączyć go do dużego monitora, ale da się i ludzie z tego korzystają. Oczywiście równolegle będziemy wykorzystywać PC i nawet HPC, ale coraz więcej zadań będziemy wykonywać na urządzeniach przenośnych i to jest era Post-PC.

  • Dokladnie! Rozwalaja mnie tez komentarze ze do iPada potrzebny jest itunes… Halo, halo, minelo pare lat, mamy iOS5, ktory juz wogole nie potrzebuje zadnego itunes…

    Wlaczasz, uzywasz, kupujesz aplikacje, same sie laduja, kupujesz muzyke, kupujesz  filmy.

    iRzeczy to cale srodowisko a nie jeden gadzet. 
    I nawet w Polsce juz mozna bo jest iTunes Store. 

    Wiec nie wiem co ci ludzie belkocza ze nie ma post-PC. Wystarczy sie rozejrzec, ilu z waszych znajomych ma w domu (i uzywa codziennei) stacjonarki?

  • eskobana

    post pc są teściowe które ładują setki zdjęc na facebooka codziennie i nigdy się nie nauczą skrótów kopiuj wklej. Nikt normalny nie bedzie (mimo cudownego ipadowego iphoto) przecież obrabiał zdjęć na ipadzie można co najwyżej nałożyć jakiś szybki efekt żeby nawiązać kontakt z teściową. Do roboty jeszcze długo będziemy siadać do PC czy mac

  • jikollo

    Ooo… Nie wiedziałem, że Michał Szabłowski oprócz Gizmodo pisuje na AntyWebie. :)

    BTW Myślę, że znaczna większość ludzi nie robi rzeczy, przy których niezbędny jest normalny komputer, a jedyna bolączka, to brak fizycznej klawiatury, à propos pisania tekstów/dłuższych maili, etc. Tablety, to przyszłość, bez wątpienia, a narzekającym na takie „radykalne zmiany” nikt nie każe zmieniać swojego komputera, na iPada. :)

  • Tomasz Kus

     Programować na iPadzie? Chyba jedynie coś małego. Do sensownego programowania webowego potrzebne jest już IDE, z reguły siadające mocno na RAMie i procku. Do tego dorzućmy jakieś serwery typu Apache czy nginx i serwer bazodanowy. A to zaledwie na start. Jeśli mamy aplikacje desktopowe to ich IDE też potrafią sieknąć RAM i procek + oczywiście języki kompilowane przy uruchomieniu też muszą trochę połknąć by utworzyć wykonywalny i go uruchomić. Poza tym trzeba jakoś ogarnąć nieraz kilkadziesiąt linii kodu.  Zrób to na 10-calowym monitorku. To nie tylko kwestia ekranu dotykowego.

  • Tomasz Różański

    A może niech wszyscy, już żyjący w erze post-PC, przypomną sobie, co skrót PC oznacza i przybiją piątkę z własnym czołem zaraz po tym gdy zdadzą sobie sprawę z tego, że iPad to też PeCet. Tablet to tylko inna forma i sposób obsługi, ale to wciąż przenośny osobisty komputer, czyż nie?

    A jeśli już ktoś się uprze, to hasło powinno brzmieć „Era post-desktop-PC”, ale w czasach Twittera i bitly.com pewnie nikt by tego nie zapamiętał.

  • > nie zastąpi nawet 17 calowego monitora o rozdzielczości 1280×1024

    A rozdzielczość 2048×1536 już zastąpi?

  • > Do sensownego programowania webowego potrzebne jest już IDE

    Do sensownego programowania to jest potrzebny sensowny programista, a nie IDE.

    > Do tego dorzućmy jakieś serwery typu Apache czy nginx i serwer bazodanowy.

    To sobie siedzi na serwerze, Ty na iPadzie tylko edytujesz pliki.

    > oczywiście języki kompilowane przy uruchomieniu też muszą trochę połknąć by utworzyć wykonywalny i go uruchomić

    Języki skryptowe (bo zapewne o takich piszesz) zazwyczaj są kompilowane na serwerze (i tak jest w przypadku iPada).

    PS: żeby nie było, nie wyobrażam sobie na chwilę obecną *wygodnego* programowania na iPadzie, co nie znaczy, że nie można by na nim czegoś poprawić czy dopisać

    PS2: a co jeśli podłączysz iPada do telewizora i dodasz do tego klawiaturę, nadal uważasz, że nie będzie się dało na nim programować?

  •  Na 10 calach? W życiu.

  • A 1920×1080 na 42?

  • „Do sensownego programowania to jest potrzebny sensowny programista, a nie IDE.”

    Sensowny programista to masochista? :) IDE oszczędza masę czasu, nawet przy małych projektach i nawet przy kiepskich programistach.

  • Już lepiej. ;) Przynajmniej będę mógł 2 okienka z kodem obok siebie postawić. ;)

  • Chodziło mi to, że konieczność posiadania IDE to żaden argument, co oczywiście nie oznacza, że dobre IDE nie jest ważne.

  • (odpowiadam tutaj, bo na komentarzu poniżej brak przycisku Odpowiedz)

    > Już lepiej. ;) Przynajmniej będę mógł 2 okienka z kodem obok siebie postawić. ;)

    Nie będziesz mógł, bo na iPadzie nie ma okienek ;) Ale pewnie pojawi się jakiś soft (o ile już się nie pojawił), który na coś takiego będzie pozwalał.

  • No to kwestia czasu. ;)

  • Marucins

    Ja tez nie potrafię. A nawet nie widzę smyrać palcem cały dzień po bardzo niewygodny szkle.

    Apple lubi odnawiać, odgrzać, zmyślać – jak oni to twierdzą „na nowo wynaleźliśmy”. Dla mnie zmyślone nazewnictwo to dalej aspekt mobilny. Nic więcej – kolejne mobilne zabawki.

    Swego czasu były tablety oparte na XP. Ludzie korzystali z nich, tak jak korzystają z dzisiejszych tabletów :)
    Tylko tamte podobno dawały większe możliwości.

  • Tomasz Susuł

    Jak czytam te komentarze … z całym szacunkiem dla autorów oczywiście … to przypomina mi się moment, w którym pojawiały się aparaty cyfrowe :) … Sam należałem do grupy analogowców i zapierałem się rękami i nogami przed cyfrówką .. mając swoje jedyne słuszne argumenty ;) Jak sytuacja wygląda dziś nie muszę tłumaczyć ale np mój T90 z kompletem wspaniałych obiektywów leży w szufladzie i czeka … no właśnie na co ?
    To co się dzieje obecnie jest poza naszymi gdybaniami i pobożnymi życzeniami. To rynek wymusi zwrot i tak jak w przypadku fotografii dalej są tacy, którzy z pasją dłubią np na FM2 tak za jakiś czas będą tacy, którzy z wyboru (lub konieczności zawodowej) będą dłubać na … stacjonarce – fajny slang ;) … to jednak będzie nisza. IMHO ;)