Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Currents płynie pod prąd

· Wojtek Pietrusiewicz · 1 Comment

Przemek Pająk:

Całość robi piorunujące wrażenie – nie dość, że Flipboard i Zite naprawdę mają w końcu realnego konkurenta, to na dodatek ten konkurent jest od nich mocniejszy w przedbiegach. W końcu to Google, który jest właścicielem najpopularniejszej usługi do obserwowania kanałów RSS na świecie. To Google, który Google Currents oczywiście opiera na koncie Google, który w jednym momencie dodaje całego naszego Google Readera do obserwowanych w Google Currents. To Google, który od razu podpowiada nam, żeby przy poszczególnych tekstach klikać w przycisk +1.

Pioronujące wrażenie? Być może dla osób, które nie widziały Flipboard na iPad lub iPhone. Dla tych, którzy tego doświadczyli … może co najwyżej przywołać wspomnienia z OnSwipe — wtyczki do WordPressa. Przypomnę również, że zarówno Zite jak i Flipboard integrują się z Google Readerem.

Jak już wspominałem w artykule na iMagazine, Google miał szansę wziąć ten segment szturmem. Zamiast tego, jedyne co zrobił to pokazał kolejny produkt w szatach beta, który dostępny jest tylko w USA1 oraz dla niektórych kompletnie nie działa. Jak dodamy do tego fakt, że Google nie potrafi wykorzystać statystyk, które generujemy poprzez Google Readera — chodzi mi tutaj o sprofilowanie użytkownika jeśli chodzi o jego ulubione źródła, najchętniej czytanych autorów, najczęściej przeglądane typy artykułów czy newsów. Mieli ogromne pole do popisu i zupełnie go nie wykorzystali.

Są za to dwa plusy: można klikać w +1 oraz projektować oraz udostępniać właśne strony na podstawie naszych blogów/stron/serwisów/YouTube’a. Szkoda, że narzędzie do projektowania też lubi się wysypać. Czekam na znaczącą poprawę.

  1. Z kompletnie nieznanych i niezrozumiałych powodów.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Oj. Nadeszły ciężkie czasy dla Spidera. Jeszcze blogosfera Apple nie umarła.