Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Sigma SD1 to najlepsza lustrzanka na świecie

· Wojtek Pietrusiewicz · 11 komentarzy

Sigma zapowiedziała dostępność SD1 pokazanej kilka miesięcy temu. Przy okazji przedstawiła cenę, która wynosi $9,700. Dzwiewięć tysięcy siedemset dolarów. Amerykańskich.

A skąd wiem, że najlepsza? Kto o normalnych zmysłach dowaliłby cenę z księżyca gdyby to cacuszko nie odstrzeliło całej konkurencji wraz ze średnim formatem, który kosztuje raptem kilkaset dołków więcej?

Miłosz zastanawia się do kogo ten produkt jest skierowany:

Fotografów ślubnych zainteresowanych APS-C nie znam (i ośmielę się stwierdzić, że rozpiętość tonalna nie będzie miała tu nic do rzeczy). Reporterzy, którym APS-C wystarczy (lub nawet będzie ona korzystna ze względu na przelicznik ogniskowych), będą mogli zaopatrzyć się w równie szybki (jeśli nie szybszy) aparat za znacznie mniejsze pieniądze (Canon 7D kosztuje na tym samym rynku $1999).

Odpowiedź jest banalnie prosta — do Ferrari FXX Owners Club. To jest mała grupa ludzi, która kupiła samochód kosztujący więcej niż wahadłowiec, jednocześnie nie mając praw zabrać tego samochodu do domu. To jest model przeznaczony tylko na tor i wszystkie sztuki są garażowane w Maranello przy torze. Ponoć można od czasu do czasu umówić się, aby przejechać się po nim. To Ci właściciele wieczorami spotykają się w lokalnym pubie, gdzie piwo kosztuje tyle co średnia miesięczna sprzątaczki prezesa w KGHM1, i opowiadają o tym jak ich samochód jest szybszy o 0.01s w zakręcie od 911 GT2 RS. Teraz przynajmniej będą mieli drugi temat do rozmów …

  1. Czyli kilkukrotnie więcej niż średnia krajowa.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • Sam nie wiem. Z jednej strony coś w tym jest, z drugiej jednak ci ludzie mieli do tej pory Leikę M9. Brzmiało to znacznie bardziej prestiżowo.

  • Jeśli Sigma czegoś szybko nie zmieni to poważnie grozi im totalny fail z tym aparatem. Cena $2000 wydaje się być max co ludzie zaakceptują. Weź do tego ich ograniczone szkła o wątpliwej jakości w większości … Gdyby jeszcze dawali opcję F-mount lub EF-mount, ewentualnie M-mount …

    Kolejna rzecz to prestiż firmy. Leica może sobie pozwolić na szaleństwo cenowe. Sigma nie ma nic wspólnego z ekskluzywnością ani wyjątkowością, a tym bardziej wysoką jakością. To jakby Hyundai sprzedawał model i30 czy jak mu tam za 200K PLN.

  • świetne porównanie!

  • Miałem jeszcze napisać, że ten Hyundai miałby silnik od M3 … ale nie zmienia to faktu, że napęd jest na przód a cała reszta to szmelc.

  • Anonim

    Ale to chyba nic nowego, że Sigma wypuszcza aparat, który jest najlepszy, najdroższy, i z którego nikt nie korzysta. Przynajmniej AFAIR tak było z poprzednimi modelami lustrzanek Sigmy.

  • No właśnie nie; model SD9 w trakcie premiery kosztował $1799 (wówczas Canon D60 kosztował $2199, a Nikon D100 – $1999), z SD10 było podobnie – $1999, SD14 kosztowała 1099 funtów (niemal w tym samym czasie pojawił się Nikon D80 za $999, a istniejący już D200 kosztował $1699). Z ceną SD1 zaszaleli.

  • Anonim

    Może w takim razie stwierdzili, że skoro nikt nie kupuje ich tanich luster to zmienią strategię ;-)

  • Robert Wieldzyk

    Myślą, że za ich nową matrycę ludzie tyle zapłacą. Chwalą się że upchnęli tyle mega na małej matrycy, ok, tylko szkoda że ludzie nie są informowani o wadach „warstwowej” matrycy, które mocno zgaszą fenomen 46 mega

  • To fakt, że pod tym względem ich marketing kuleje. Wciskają bullshit, ale fakt faktem, że przynajmniej nie ma filtru AA.

  • Mnie najbardziej irytuje to chwalenie się ilością megapikseli. Co mi po tym, że łącznie jest ich 46, skoro plik i tak będzie miał wielkość 15 megapikseli? Nie twierdzę, że 15 nie wystarczy, bo sam często wolałbym, żeby mój canon miał 15 zamiast 21, ale jednak 15 to nie 46. Z drugiej strony tak było od zawsze. Do dziś pamiętam zdumienie znajomego, który kupił SD10, chwaląc się, że ma 10MP zamiast 6, które ja miałem w Nikonie D70, a jednak plik miał 2268 x 1512 pikseli i był problem ze zrobieniem dobrego powiększenia.

  • gosc

    cena to marketing, żeby napełnić świat sigmą. Poważne filozofie powinny się zacząć cena-jakość jak ten aparat wreszcie Sigma zechce urodzić z bólami ze swojego technologicznego parku.  Ja rozumiem że w Japonii po trzęsieniu się wszystko odwlekło ale filozofia – Sigma sd1 to fenomen w fotografii?
    A druga sprawa zauważyłem że bardzo dużo ludzi zwraca uwagę na sprzęt i technologię zamiast po prostu zastanowić się nad zdjęciami. Kiedyś ludzie robili zdjęcia z zamiłowania a jak się je dzisiaj pokazuje to nikt nie pamięta czym to było robione. Liczy się fakt. Praktycy powstrzymują się przed jakimikolwiek opiniami.. szczególnie cena-jakość.