Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Ponadczasowa muzyka

· Wojtek Pietrusiewicz · 3 komentarze

Muzyka jest piękna, różna, dramatyczna, spokojna, romantyczna, agresywna … Jest uniwersalnym językiem. Nie zawsze trzeba rozumieć piosenkę, aby ją słyszeć. W takich sytuacjach wręcz łatwiej interpretować ją na swój sposób i dostosować do swoich potrzeb.

Najważniejszym jednak jest usłyszeć utwór po raz pierwszy w odpowiedniej chwili, w odpowiednim nastroju, pod wpływem odpowiadających jej emocji oraz we właściwym miejscu. Taki splot okoliczności, uczuć i wrażeń może spowodować, że pewne utwory stają się dla nas bezcenne. Powodują gęsią skórkę, chęć tańczenia, smucenia, płakania, śmiania się — mogą wywoływać tyle emocji ile jest ludzi na świecie.

Każdy z Was na pewno ma taki utwór, jeśli nie kilka. Usłyszany, gdy akurat wzrok padł na Waszą przyszłą żonę; gdy pędziliście na złamanie karku w nocy samochodem; gdy weszliście do klubu ze znajomymi i udzieliła Wam się atmosfera miejsca.

Sam takich mam sporo, jednak chciałem podzielić się Massive Attack — Inertia Creeps, który zrobił na mnie ogromne wrażenia przed paroma dniami. Usłyszałem go w bardzo osobistych okolicznościach, których nie zdradzę publicznie1. Nie mogę przestać go słuchać.

Przepis: słuchać wieczorem lub w nocy, samemu, w ciemnym pomieszczeniu, głośno.

Poniżej klip video — zachęcam na początek do samego słuchania.

  1. Nie, nie chodzi o seks! :-p

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.