Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Muzyka

· Wojtek Pietrusiewicz · 12 komentarzy

Czasami w życiu następuje kilka niespodziewanych wydarzeń, po których nieświadomie ucieka się w ramiona muzyki, otaczając się nią na każdym kroku, traktując ją jak kochankę, przyjaciółkę lub terkoczącą sąsiadkę. Wydarzenia na tyle duże, że w krótkim czasie następuje całkowita zmiana preferencji odsłuchowych, przejście z hip-hopu na trip-hop, classic rocka na hard rock … Na początku zaczyna się szukać we własnych zbiorach dawno nie słyszanych utworów, po czym na nowo zaczyna się je odbierać. Z czasem poszukiwania rozszerzają się na sklepy muzyczne i analogiczne serwisy, które podpowiadają co jeszcze może się nam spodobać. Kończy się to wywiadem wśród znajomych, gdy wszystkie inne źródła zostają wyczerpane …

My Top 3 #lastfm Artists: Massive Attack (135), Tricky (35) & My Chemical Romance (34) #lastfm bit.ly/dcC3KQ

Twitter, przy swojej zasobach finansowych, nadal niestety nie rozwiązał problemu dostępu do starszych Tweetów. @Ev zapewniał kiedyś, że one wszystkie są zapisane u nich, tylko po prostu nie ma się do nich dostępu, aby oszczędzić serverom obciążenia. Chyba Twitterowi pieniędzy … A szkoda, bo Tweekly.fm ilustruje ostatnie moje zmiany w idealny sposób — raz w tygodniu przedstawia, na podstawie danych z last.fm, Top 3 zespoły, które najczęściej gościły w moich uszach. Dane są na szczęście również dostępne za pomocą tego ostatniego1.

Te wydarzenia, o których wspominałem, również znacząco zmieniają sposób odbioru muzyki. Zamiast przyjemności, której poświecamy czas wtedy kiedy mamy na to ochotę, przemienia się w naszą drugą podświadomość i towarzyszy nam zawsze i wszędzie. Jest tłem podczas pisania, urozmaiceniem podczas sprzątania, tulącą ręką podczas zasypiania i uspokajającym głosem podczas podróżowania2. Same utwory zaczynają być odbierane w zupełnie odmienny sposób. Dla przykładu, “Nine Inch Nails — Hurt“, który kiedyś był dla mnie zwykłą piosenką, dzisiaj stał się synonimem smutku. “Massive Attack — Paradise Circus” z kolei to idealna pozycja do przywrócenia harmonii stanu ducha. Takich przykładów mam mnóstwo i cieszę się, że w końcu inaczej patrzę na niektóre piosenki oraz utwory — to wiele zmieniło.

A jaką rolę odgrywa muzyka w Waszym życiu?

Dzięki Magdo za Smashing Pumpkins — Soma.

  1. Ich przerobienie na formę tekstową to jednak za dużo pracy na cele tego wpisu.
  2. No chyba, że włączam “Limp Bizkit — Shotgun.”

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.