Jeśli chcecie mnie wesprzeć to zapraszam do kupna mojego poradnika "Jakim jesteś Makiem?".

Aperture 3 vs. Lightroom 2 — szumy

· Wojtek Pietrusiewicz · 8 komentarzy

Przy okazji testów proponowanych przez grafmarr zauważyłem parę niepokojących objawów. Spróbowałem doprowadzić to samo zdjęcie w obu programach do tego samego stanu, korzystając z tych samych ustawień odszumiania, balansu bieli, korekty ekspozycji i tak dalej.

Niestety nie udało mi się uzyskać identycznych efektów … za to strasznie zmartwiła mnie sama jakość zdjęć z Aperture 3.

Lightroom 2.6:

Aperture 3:

Wszystkie parametry są niemalże identycznie ustawione — kliknijcie na obu zdjęciach (albo zapiszcie sobie na pulpit) i porównajcie szumy na niebieskim tle napisu Samson. Nie byłem w stanie pozbyć się szumu w Aperture 3 w żaden sposób, podczas gdy w LR w ogóle nie odszumiałem go.

@grafmarr: fullscreen rzeczywiście lekko przyśpiesza całość, ale cofanie się na przykład o jeden krok (cmd+z) kończyło się piłką plażową kręcącą się przez …. i teraz nie żartuję … 1 minutę. Alchemic z aperture.pl świadkiem, bo siedzieliśmy akurat na Skype. Zresztą też ma podobne sytuacje.

Nie wiem jak Apple ten software testował, ale kilka rzeczy jest zdecydowanie do poprawienia. Dla mnie ta wtopa jest mniej więcej równoznaczna z potrzebą dokręcania koła w aucie co 100km.

Chcesz zwrócić mi na coś uwagę lub skomentować? Zapraszam na @morid1n lub na forum.

  • grafmarr

    Moridin: wierzę Ci nawet bez świadków, choć aż tak kolosalna różnica w zachowaniu programu na rożnych komputerach jest co najmniej zastanawiająca. Dla pewności jeszcze raz sprawdziłem u siebie, czy zachowanie jest powtarzalne. Jest powtarzalne, czasy w trybie Fullscreen dla plików RAW 36,5 MB są u mnie poniżej 1 sek. niezależnie od operacji i stopnia powiększenia. Przy okazji sprawdziłem to, co napisałeś z opcją Undo (Cmd+Z) i Redo, no i tutaj niezależnie od trybu wyświetlania reakcja jest natychmiastowa, nie do zarejestrowania okiem, a robiłem po kilka kroków wstecz i kilka do przodu.
    Podtrzymuję to co napisałem poprzednio o tym, że dopiero pełna wersja Aperture 3 da nam jednoznaczną odpowiedź o jego zachowaniu. Apple wyraźnie pisze, że wersja Trial w inny sposób obsługuje bibliotekę zdjęć właśnie z tego powodu, że jest to Trial, który ma celowe ograniczenia, aby nie obsługiwać normalnych bibliotek. Stąd brak możliwości „zupgrejdowania” normalnej biblioteki z wersji 2 Aperture do używania w wersji Trial. To oczywiście nie przesądza sprawy. Możliwe, i mam tu pewne podejrzenia, że program nie jest odpowiednio zoptymalizowany i taka konfiguracja sprzętowa jak u Ciebie jest na jakiejś granicy wydajności. Moje podejrzenia co do różnic w zachowaniu na naszych komputerach kieruję na współpracę z kartą grafiki (u mnie jest NVIDIA GeForce 8800 GS z 512 MB VRAM) i dysk HD (u mnie ma 7200 obr/min). JSą oczywiście jeszcze inne różnice sprzętowe, które mogą mieć wpływ. Tak czy inaczej program nie powinien się tak zachowywać na sprzęcie, który spełnia wymagania podane przez Apple. Trochę mi to przypomina sytuację z Aperture 1.0 i następcą 1.1. Czyżby znowu dopiero wersja 3.1 była właściwie zoptymalizowana? Może na to wskazywać objętość programu: Aperture 3 Trial (717,8 MB na dysku, program (Intel)), a Aperture 2.1.4 (315,1 MB na dysku, program (Universal)).
    Jak to jest, że program na tylko jedną platformę Intela jest ponad dwa razy większy objętościowo niż program na dwie platformy (Intela i PPC)?
    Podsumowując, właściciele nowszych i szybszych komputerów będą zadowoleni z wydajności Aperture 3 i nie będą sobie głowy zawracać takimi analizami, ale wszyscy pozostali albo będą używać, narzekać i czekać na update, albo przejdą do konkurencji (lub nie przerzucą się na Aperture jeśli już korzystają z Lightrooma).

  • Znacznie bardziej zmartwił mnie jednak silnik RAW po zastanowieniu. O ile zawsze można mieć szybszy komputer, o tyle nie widzę sensu akceptowania gorszej jakości tylko i wyłącznie dlatego, że to Apple.

    Mam w planach plener w przyszłym tygodniu jak będzie słońce — wtedy wrzucę zdjęcia do A3 i LR2 i porównam wyniki.

    Tak jak pisałem wcześniej — możliwe że nagyrwania screencast w HD trochę spowolniło pracę A3. Przed chwilą wykasowałem wszystkie zdjęcia z biblioteki i ponowny import lekko przyśpieszył prace. Piłki plażowe od czasu do czasu jednak zdarzają się. Obawiam się, że pełnej wersji nie przetestuję, bo nie wydam kasy na nią.

    No nic — zobaczymy za tydzień. A tymczasem muszę powiedzieć, że straszliwie podoba mi się rozwiązanie Places w A3 — czekam na iPhoto ’10, aby porównać. :)

  • grafmarr

    To oczywiste, też bym nie testował pełnej wersji na Twoim miejscu, ale przy zakupie „upgrejdu” za 99$ ja to zrobię. A tak przy okazji wydajności Aperture 3, gdzie się podziały sztandarowe technologie nowego Mac OS X 10.6 w postaci Grand Central Dispatch i OpenCL? Taki program jak Aperture to wymarzona aplikacja do zaprezentowania możliwości jakie dają te technologie, a tu nic. Liczę na to, że się Apple jeszcze zrehabilituje, ale ciągle mam wrażenie, że na pierwszym miejscu cały czas jest iPhone i iPad, a wszystko inne na drugim planie.
    Co do jakości wywołania RAW. Nie zaobserwowałem żadnego negatywnego zjawiska na moich kilku zdjęciach, które uznałem za krytyczne względem szumów. Efekt jaki uzyskuję w Aperture 3 jest właściwie taki sam jak w Lightroomie, może nawet z lekką przewagą dla Aperture. Tu jednak może być między nami istotna różnica, gdyż RAW dla każdego typu dSLR-a jest inaczej wywoływany. Nie mam też takiego przykładu jak Twój, z powierzchnią dość jednorodną niebieskiego.

  • Pingback: Filozofia za Aperture 3 | Makowe ABC()

  • Jednak na białej ramce u dołu zdjęcia LR2 generuje większe szumy niż A3.

  • FotoiMac: ten szum mnie akurat nie martwi — ten na niebieskim tle już tak (niebo).

  • Niebo nie zawsze jest niebieskie ;^)

  • Lech

    Panowie,
    Oba programy maja inna filozofie. Aperture potrzebuje super szybkiego procesora i minimum 4GB RAM. Ponadto ani Lightroom, ani Aperture nie ma dobrych narzedzi do odszumiania zdjec, od tego sa specjalistyczne plug-iny eg Imagenomic Noiseware, czy Dfine z NIK, oraz najslabszy Noise Ninja z PictureCode. Aperture jest czysto intuicyjnym programem, z bardzo rozwinieitymi narzedziami pedzli. Lightroom niestety wymaga dluzszego czasu i pracy z tutorialami. Decyzja nalezzy do uzytkownika. Zaden z tych programow nie jest idealny i nie bedzie…